Jaki sezon, takie Playoffs. To, co się w nich wyprawia to istna masarka. Mnóstwo walki, rekordów i niespodzianek. Po dzisiejszej nocy nadal jestem w lekkim szoku.

Rejestracja w forBET
Kod rejestracyjny: 
1250

obstawianie nba forbet

Skuteczność typów Adama na NBA: 14/25

Profit/Strata na NBA: -519 PLN

Standardowo, zanim o analizach, to chciałbym przekazać wam kilka słów z bieżącej nocy.

Zacznijmy od Toronto Raptors 111 – 82 Orlando Magic

Tym razem bez fajerwerków, to był kompletnie inny mecz. Przede wszystkim za sprawą Leonarda, który wskoczył na wyżyny swoich umiejętności i pewnie poprowadził drużynę do zwycięstwa. Takiego Kawhiego kibice z Air Canada Centre mogliby oglądać co dzień – 37 pkt, 4 zbiórki i 4 asysty. Również mocno hejtowany przez wszystkich Lowry, musiał udowodnić, że te 0-7 w poprzednim meczu to był tylko zły dzień, o którym musi zapomnieć. Kyle dowiódł, że potrafi i skończył na poziomie 24 punktów i 7 asyst. Oczywiście swoje też zrobiła defensywa, która skutecznie odcinała od podań Vucevica.

Denver Nuggets 114 – 105 San Antonio Spurs    

Oj w tej serii jeszcze będzie się działo. Coś czuję, że ten pojedynek skończy się meczem numer 7. Tym razem ekipa Popovicha oddała zwycięstwo Nuggets. Mimo dobrej dyspozycji duetu Derozan & Aldridge i 19-punktowej przewagi Spurs, to Murray skradł show. Oglądałem i oczom nie mogłem uwierzyć, gdy po trzech kwartach gość miał 3 punkty i 0/8, a w ostatniej poleciał na poziomie 21 punktów i tym samym pociągnął Nuggets do wyrównania serii. Z niecierpliwieniem czekam na starcia w San Antonio.

Portland Trail Blazers 114 – 94 Oklahoma City Thunder

Nie spodziewałem się zupełnie rezultatu 2-0. Thunder grają w ogóle bez wyrazu. Oczywiście jest to spowodowane po części kontuzją barku, z którą zmaga się Paul George, ale w tej sytuacji liczyłem na Westbrooka, który jak na razie zawodzi. Mimo że sztab medyczny robi co może i nakłada mnóstwo taśmy na barki Paula, to jednak zawodnik jest cieniem samego siebie. Dziś niby próbował ponieść drużynę, rzucając 27 pkt, ale przy 5/20 Russella i 33pkt McColluma oraz 29pkt Lillarda to za mało na Blazers.

 Zdarzenie: Houston Rockets – Utah Jazz

Typ: Suma punktów w meczu (włącznie z dogrywką) Powyżej 208,5

Kurs: 1,57

Myślę, że dla wielu może być to najbardziej wyrównana para ze wszystkich w pierwszej rundzie. Mimo meczu, w którym to Rockets wygrali 32 punktami, to jestem skłonny powiedzieć, że Utah podniesie się z kolan i możemy dziś zobaczyć 1-1.  Ciekawy jestem taktyki, jaką przygotuje Quin Snyder. W ostatnim spotkaniu spróbował oddelegować Hardena pod Rubio, który zastępował w kryciu Mitchella. Początkowo nawet mu się to udawało, lecz  potem Harden zdemolował Hiszpana. Szczerzę trochę się zawiodłem. Jazz głupio tracili piłkę, bo aż 18 razy, Mitchell tego dnia był cieniem samego siebie i koniec końców Houston pewnie zwyciężyli. Tym razem Texas zapłonie, mocno w to wierzę.

Dlaczego typuję over punktowy?  Obie ekipy mają ogromny potencjał ofensywny i w ostatnich pięciu starciach tylko dwa razy mogliśmy zobaczyć under 200 pkt., a Nutki na wyjazdach przeciwko drużynom z top 8 wypadają kiepsko, tracąc sporo oczek. Spodziewam się tym razem meczu walki z obu stron, a to na pewno powinno przełożyć się na liczbę rzutów. Dodatkowo warto złapać linię rzutową Goberta, który gra obecnie najsolidniej z graczy Jazz.

Zdarzenie: Milwaukee Bucks – Detroit Pistons

Typ: Detroit Pistons Poniżej 100,5 punktów

Kurs: 1,62

Kozły pewnie wygrywają pierwszy mecz 121 – 86 nie pozostawiając złudzeń swoim rywalom. To była bardzo bolesna porażka, ale na jednej się niestety nie skończy. Niestety pech ciąży nad Detroit bowiem z gry do końca serii już na pewno wypada Blake Griffin. Tłoki bez niego są skazane na 4-0 bez dwóch zdań. Tu nie ma miejsca na wpadkę, Bucks muszą pewnie wygrywać, a trener rozsądnie dysponować siłami starterów. Szkoda dobrego sezonu Blake’a i w tym przypadku niezbyt interesującej serii, ale tak to czasami bywa. Pistons bez niego są bardzo upośledzeni ofensywnie. Wcześniej ich gra mocno opierała się na parze Griffin & Drummond, przez co niektórzy zawodnicy tracili pewność i mieli w głowach tylko oddanie piłki jak najszybciej Blake’owi. Aktualnie sytuacja wygląda tak, że Andre nie ma nic do powiedzenia pod koszem, a zawodnicy z łuku przy tak dobrej defensywie Kozłów, zupełnie nie mogą sobie poradzić.

Ze swojej strony proponuję under 100,5 punktów Detroit Pistons, którą wystawia bukmacher forBET. Rzućcie jeszcze okiem na h2h, w których grał Giffin. Tylko w dwóch z czterech spotkań udało im się przekroczyć barierę 100 punktów.

Zdarzenie: Boston Celtics – Indiana Pacers

Typ: Al Horford powyżej 7,5 zbiórek

Kurs: 1,87

Po pierwszym meczu tej serii nie wiem co myśleć. Rozczarowanie, porażka czy może po prostu tak grają Celtics. Spotkanie pełne strat i nietrafionych rzutów. Chciałoby się pograć under, nieprawdaż? Ciągle biłem się z myślami i uznałem, że nic dwa razy się nie zdarza. Zarówno Indiana, jak i Boston muszą wyciągnąć wnioski i zagrać jak na poziom play-offów przystało. Już chyba gorzej być nie może jak na tablicy punktowej widnieje tylko 8 oczek w całej trzeciej kwarcie – upokorzenie. Mecz zakończył się ostatecznie wynikiem 84 – 74 dla Celtów, ale nie dlatego że obrona grała świetnie, a raczej dlatego, że kosmici ze Space Jamu skradli umiejętności rzutowe zawodnikom NBA.

Jako że Pacers nie potrafią grać na wyjazdach i często oddają dość sporą liczbę niecelnych rzutów postanowiłem uderzyć w over zbiórkowy. Doświadczenie i umiejętność znalezienia się w dobrym miejscu na boisku dość mocno cechują Horforda, który w tym sezonie średnio notuje 6,7 zbiórki. W poprzednim pojedynku zaliczył ich aż 11, przekonując mnie tym samym do tego typu.

Wybierajcie mądrze. Powodzenia!