Po Lidze Mistrzów czas na zmagania w Lidze Europy. Piąta kolejka to czas gdzie poznamy kilka kolejnych drużyn, które awansują do fazy pucharowej tychże rozgrywek. Ja pod lupę wziąłem dwa spotkania. Pierwsze z nich to St. Etienne-Gent, gdzie francuski klub stanie przed szansą wygrania swojego pierwszego meczu w tej edycji LE. Drugie to natomiast pojedynek faworytów grupy D. czyli Sporting Lizbona-PSV. Oba spotkania zapowiadają się naprawdę ciekawie, zatem nie przedłużając, zapraszam serdecznie do analizy i życzę przyjemnej lektury.

Skorzystaj z oferty powitalnej w Betclic!

Zakład bez ryzyka do 580 PLN + voucher 1500 PLN!
Kod promocyjny (kliknij tutaj po więcej szczegółów)510PLN

St. Etienne – Gent

Tak jak już wspomniałem w tytule, francuska drużyna nie wygrała do tej pory spotkania w ciągu czterech kolejek. Uzyskała trzy remisy, a raz schodziła z boiska pokonana. Porażki doznała właśnie w spotkaniu z Gent, na inauguracje fazy grupowej. St. Etienne najbliżej zwycięstwa było w ostatniej kolejce, gdzie grali na wyjeździe z ukraińską Oleksandriją. Do osiemdziesiątej trzeciej minuty prowadzili już 2-0, ale w końcówce spotkania dali sobie wbić dwie bramki, tracąc tym samym możliwość wywiezienia kompletu punktów. Na początku sezonu francuska drużyna kiepsko sobie radziła na krajowym podwórku i nastąpiła zmiana na ławce trenerskiej. Nowym opiekunem „Zielonych” został Claude Puel. Od tego momentu St.Etienne nie przegrało żadnego spotkania, notując cztery zwycięstwa i cztery remisy we wszystkich rozgrywkach. W dzisiejszym meczu trener gospodarzy nie będzie mógł skorzystać z usług kontuzjowanych graczy, do których należą m.in. Wahbi Kazri, Wililam Saliba oraz Yohan Cabaye. Brak tego pierwszego to strata, jeśli chodzi o poczynania ofensywne, choć w tym sezonie nie prezentuje takiej formy jak w poprzedniej kampanii.

Gent do tego spotkania przystąpi jako lider grupy I. W ciągu czterech kolejek zdobyli osiem oczek, notując dwa zwycięstwa i tyle samo remisów. Belgijska drużyna jest naprawdę o krok od uzyskania awansu do fazy pucharowej. Wystarczy, że zdobędą w dwóch kolejnych spotkaniach jeden punkt. Więc jeśli przegrają dziś we Francji, to drugą szansę dostaną u siebie z najsłabszą teoretycznie drużyną w grupie, czyli Oleksandriją. Ukrainśka ekipa zdołała już trzykrotnie zremisować w tej edycji, ucierając nosa faworyzowanym przeciwnikom, więc nie są to „chłopcy do bicia”. Na krajowym podwórku Gent radzi sobie całkiem dobrze, zajmuje bowiem trzecie miejsce po szesnastu kolejkach. Najgroźniejsi pod bramką St.Etienne w dzisiejszym spotkaniu powinni być dwaj napastnicy gości, czyli Yeremchuk i Depoitre. Ten duet strzelił pięć z dziewięciu bramek zdobytych przez cały zespół.

Statystyki

  • Etienne zajmuje obecnie trzecie miejsce w grupie z dorobkiem trzech punktów.
  • Ich bilans bramkowy wynosi 6:7.
  • Francuski zespół nie przegrał od ośmiu spotkań, licząc wszystkie rozgrywki.
  • Etienne w każdym dotychczasowym meczu w LE zarówno zdobywało, jak również traciło minimum jednego gola.
  • Gent z dorobkiem ośmiu punktów jest liderem tabeli.
  • Ich bilans bramkowy to 9:6.
  • Podobnie jak ich dzisiejszy rywal, w każdym ze spotkań strzelał i tracił przynajmniej jedną bramkę.
  • Pierwsze spotkanie zakończyło się zwycięstwem Gent (3:2).

Co obstawić?

Ciężko w tym spotkaniu o jednoznacznego faworyta. Z jednej strony mamy St. Etienne, które wyczekuje na swoje pierwszą wygraną, a z drugiej Gent, który pozostaje niepokonany. Bukmacherzy odrobinę więcej szans dają szans gospodarzom, ja jednak nie podejmę wytypowania zwycięzcy tego spotkania. Proponuje jednak zagrać tutaj klasyczny BTTS. Obydwa zespoły w każdym ze spotkań w tegorocznej edycji Ligi Mistrzów zarówno strzelały, jak i traciły bramki. Zważywszy, że St. Etienne będzie chciało w końcu wygrać, a Gent podtrzymać passę bez porażki, spodziewam się otwartego spotkania, które będzie obfitowało w gole po obu stronach. Początek spotkania o godzinie 18:55.

TYP: BTTS

KURS: 1.74

Baner - skubiemy bukmachera

Chcesz więcej typów bukmacherskich? Dołącz do Grupy Zagranie!

Sporting Lizbona-PSV

Drugi pojedynek na, który się zdecydowałem to portugalsko-holenderskie starcie. Gospodarze dzisiejszego spotkania to aktualny lider tabeli grupy D. W ciągu czterech kolejek uzbierali dziewięć oczek, trzykrotnie wygrywając i raz doznając smaku porażki. Przegrana była na inaugurację z…PSV. Zatem wieczorem gracze z Lizbony będą chcieli się zrewanżować za wrześniowe starcie. Wygrana zapewni im również awans do fazy pucharowej, więc na boisku wyjdą podwójnie zmotywowani. Sporting po słabym starcie sezonu ustabilizował swoją pozycję na krajowym podwórku i obecnie po jedenastu kolejkach zajmuje czwartą lokatę w tabeli. W dzisiejszym spotkaniu nie zobaczymy na boisku podpory defensywy, czyli Sebastiana Coatesa. Urugwajczyka spotkał „wirus FIFA”,  doznał kontuzji w trakcie przerwy reprezentacyjnej, w spotkaniu z Argentyną.

PSV przystąpi do dzisiejszego spotkania jako trzecia siła grupy D. Holenderski zespół zebrał do tej pory siedem punktów, tyle samo co LASK Linz, ale w bezpośrednim starciu są gorsi od Austriaków, zatem obecnie są za ich plecami. PSV zmagania w Lidze Europy zaczęło od dwóch zwycięstw, ale później przyszedł wspomniany dwumecz z Linz i zdobyty tylko jeden punkt. Co ciekawe podopieczni Marka van Bommela od momentu październikowej przerwy reprezentacyjnej nie zdołali wygrać żadnego spotkania we wszystkich rozgrywkach. Przełamali się dopiero w ostatni weekend, pokonując przed własną publicznością Heerenveen (2:1), obie bramki w tym spotkaniu zdobył Bergwijn. Słabsza dyspozycja PSV wiąże się również, z nieobecnością Donyella Malena. Młody napastnik zmagał się od miesiąca z kontuzją kostki, ale wystąpił już w ostatnim spotkaniu ligowym, zatem będzie również do dyspozycji trenera dzisiejszego wieczoru.

Statystyki

  • Sporting jest liderem grupy z dorobkiem dziewięciu punktów.
  • Ich bilans bramkowy to 7:4.
  • Sporting w tym sezonie grając u siebie, zdobył bramkę w każdym spotkaniu, licząc wszystkie rozgrywki.
  • W sześciu z tych spotkań również tracił co najmniej jednego gola.
  • PSV z dorobkiem siedmiu punktów zajmuje trzecie miejsce w tabeli.
  • Ich bilans bramkowy wynosi 8:7.
  • PSV zagrało w tym sezonie na wyjeździe dwanaście spotkań we wszystkich rozgrywkach i tylko w jednym nie udało im się zdobyć choćby jednej bramki.
  • Pierwsze bezpośrednie spotkanie zakończyło się zwycięstwem holenderskiej drużyny (3:2).

Co obstawić?

Podobnie jak w pierwszym analizowanym przeze mnie spotkaniu, nie podejmę się wytypowania zwycięzcy w tym pojedynku. Moim zdaniem będzie to bardzo wyrównany mecz. Tak jak wspomniałem wcześniej Sporting w przypadku wygranej, zapewni sobie awans do fazy pucharowej. Dla PSV przegrana może oznaczać utratę szansy na grę w 1/16, stanie się tak, jeśli w równolegle rozgrywanym spotkaniu Linz wygra w Rosenborgiem. Zatem jedni, jak i drudzy mają o co grać w dzisiejszym meczu i dlatego postawię tu, że obie drużyny zdobędą gola.  Pierwszy gwizdek zaplanowano na godzinę 21:00. Powodzenia !

TYP: BTTS

KURS: 1.59

st.etienne gent, sporting psv

Cashback – zasady:

  • Aby wziąć udział w promocji – zakładacie konto z kodem promocyjnym: 510PLN
  • Wpłać depozyt i obstaw swój pierwszy kupon.
  • Pierwszy zakład na nowym koncie będzie ze zwrotem w przypadku porażki.
  • Obrót ewentualnym zwrotem x6.
  • Kurs minimalny 2.00.
  • Możecie zagrać pierwszy zakład na nowym koncie nawet do 580 złotych – będzie objęty cashbackiem.

Świezy na polskim rynku bukmacher oferuje wiele bonusów zarówno dla nowych, jak i aktualnych graczy. Jeżeli chcesz dowiedzieć się co nieco o nim, warto zerknąć w Betclic opinie.

Konto na Betclic z kodem promocyjnym 510PLN ✅

Konto na Typomanii- jeszcze nie ❗❓

Załóż już teraz konto na Typomanii i walcz o świetne nagrody!

Promo Typomanii na listopad

Chcesz więcej typów bukmacherskich? Dołącz do Grupy Zagranie!