Piłkarską niedzielę rozpoczynamy na boiskach LOTTO Ekstraklasy. Dzisiaj czeka nas polskie El Clasisco w Warszawie, czyli Legia vs Lech. Oprócz rywalizacji przy Łazienkowskiej kibice obejrzą również starcie pomiędzy Pogonią Szczecin a Koroną Kielce. Oczy całej Polski będą zwrócone na wydarzenia w stolicy. Która z drużyn szybciej poradzi sobie ze swoimi problemami?

Sprawdź najlepsze kursy i bonusy na Ekstraklasę w LV BET!
Kod promocyjny: 1500PLN

Możemy porozmawiać – dołącz do darmowej grupy typerskiej Zagranie na Facebooku!

Wchodzę do grupy

Kliknij i rozwiń poniższe zakładki \/

Legia Warszawa

Na spotkania Legii i Lecha od lat nie trzeba nikogo zapraszać. Te zespoły to absolutna czołówka LOTTO Ekstraklasy, jednak w tym sezonie zawodzą. Wojskowi po siedmiu kolejkach zajmują dopiero ósmą pozycję. W międzyczasie Legioniści pożegnali się z Deanem Klafurićem, ale także europejskimi pucharami. Najpierw odpadli z Ligi Mistrzów, a następnie z Ligi Europy. Można tu mówić o blamażu, jednak teraz nie ma co grzebać w przeszłości i trzeba zająć się walką o tytuł, który powoli ucieka. Obecnie Legia traci sześć punktów do liderującej Wisły Kraków. Piłkarze Ricardo Sa Pinto z pewnością mocno przepracowali okres w przerwie na reprezentację. Z jednej strony Wojskowi mogą się cieszyć, że mecz zostanie rozegrany na ich boisku, jednak gdy spojrzą na statystyki, to już niekoniecznie. W tym sezonie piłkarze z Warszawy rozegrali pięć spotkań domowych na własnym boisku. Wygrali tylko jedno z nich, notując remis i trzy porażki – wliczamy również Superpuchar Polski. W ostatnim meczu u siebie przegrali 1:4 z Wisłą Płock. Legia kaleczy na własnym boisku i ciężko znaleźć tego przyczynę. W poprzednich latach obiekt przy Łazienkowskiej był twierdzą, która następnie w końcowym rozrachunku dawała im tytuł. Bezpośrednie statystyki tej drużyny w rywalizacjach z Lechem są o wiele lepsze, ponieważ wygrali cztery kolejne mecze domowe w LOTTO Ekstraklasie z tym rywalem. W dzisiejszym meczu trener nie będzie mógł skorzystać z usług Michała Pazdana, który pauzuje za czerwoną kartkę. W ostatnim spotkaniu reprezentacji U-21 dwie bramki zdobył Mateusz Wieteska, wiec wygląda na to, że stoper Wojskowych jest w gazie. Patrząc na ostatnią formę Pazdana, może ta przerwa dobrze mu zrobi, odpocznie sobie po ciężkim mundialu – tak pół żartem, pół serio. Słabiutko wygląda środek pola Legii. W ostatnich dniach do zespołu dołączył Andre Martins, który ma być istotnym elementem układanki Ricardo Sa Pinto. Legia jest w dołku, o czym nie trzeba nikogo informować, jednak jak się przełamywać, to od razu w wielkim stylu. Dadzą radę?

Lech Poznań

W poprzednim sezonie Kolejorz miał wszystkie karty w swoich rękach, żeby zdobyć mistrzostwo Polski. Ostatecznie nie wytrzymały głowy, a cały trud z rundy zasadniczej został pogrzebany w grupie mistrzowskiej. To właśnie spotkanie z Legią w Poznaniu kończyło zeszłe rozgrywki. Poznaniacy nie mają najlepszy wspomnień z ostatnich sześciu rywalizacji z tym przeciwnikiem. Legia wygrała aż pięć takich pojedynków, notując tylko jedną porażkę. Kibice marzą o przełamaniu tej niekorzystnej formy, bo dla nich to najważniejsze mecze w sezonie. Lech Poznań po raz ostatni wyjeżdżał ze stolicy z trzema punktami na koncie, 25 października 2015 roku. W międzyczasie wygrali mecz o Superpuchar 1:4, jednak w lidze mają cztery kolejne porażki. Obecnie Lech zajmuje piątą pozycję w tabeli. W siedmiu meczach zgromadzili 13 punktów. Nowy sezon pod wodzą Ivana Djurdjevića rozpoczęli obiecująco, szczególnie podczas dobrej gry portugalskiego zaciągu, ale w poprzednich meczach zobaczyliśmy spory zjazd formy. Lech wygrał tylko jedno z pięciu rozegranych spotkań, po drodze żegnając się z Ligą Europy. Jak wygląda sytuacja kadrowa gości przed tym meczem? Ciągle poza grą jest Robert Gumny, który powoli wraca do treningów. Dobrą informacją dla kibiców z Poznania będzie nieobecność Nikoli Vujadinovića. Nikomu źle nie życzymy, jednak sami fani nie płaczą z powodu absencji tego piłkarza. Istotnymi osłabieniami z pewnością będzie brak Darko Jevtića i Macieja Makuszewskiego. Deficyt na skrzydłach może być odczuwalny. Patrząc na przewidywane składy, Kolejorz prawdopodobnie po raz kolejny zagra z trójką stoperów. Jak widać, trener ciągle nie wyciągnął wniosków z ostatnich spotkań. Lech w tym sezonie wygląda bardzo słabo w defensywie, a ta formacja tylko to podkreśla. Najlepiej te braki uwidoczniła im Wisła Kraków. Kibice mają prawo do narzekania, ponieważ w trójce stoperów występują gracze, którzy przed rokiem grali na poziomie III ligi. W taki sposób ciężko walczyć o mistrzostwo kraju, a takie są oczekiwania w Poznaniu. Na taką taktykę Lecha proponujemy granie na BTTS, ponieważ strata bramki przez tę drużynę to pewniaczek.

Statystyki:

  • Kolejorz w czterech poprzednich meczach kończył z wynikiem BTTS.
  • Lech przegrał w dwóch ostatnich wyjazdach.
  • Z sześciu rozegranych wyjazdów, Kolejorz w tym sezonie tylko raz wrócił z czystym kontem.
  • Legia wygrała aż pięć ostatnich meczów z Lechem, notując tylko jedną porażkę.
  • Trzy ostatnie starcia tych drużyn kończyły się wynikami BTTS.
  • W czterech ostatnich potyczkach kibice tylko raz oglądali bramki z obu stron.
  • Lech wygrał jedno z pięciu poprzednio rozegranych spotkań, w tym czasie przegrali trzy razy.
  • Oba zespoły odniosły ostatnie zwycięstwo w meczu z Zagłębiem Sosnowiec.
  • W tym sezonie piłkarze z Warszawy rozegrali pięć spotkań domowych, gdzie odnieśli tylko jedno zwyciętwo.
  • W ostatnim meczu u siebie Wojskowi przegrali 1:4 z Wisłą Płock.
  • Legia w tym sezonie na własnym boisku w lidze wygrała tylko z Zagłębiem Sosnowiec
  • W poprzednim sezonie, Legia wygrała przed własną publicznością z Lechem 2:1.
  • Wojskowi nie stracili gola w Warszawie tylko przeciwko Lechii Gdańsk.

Konferencja prasowa:

Ricardo Sa Pinto: Zdajemy sobie sprawę z oczekiwań i z tego, że to ważne spotkanie: dla mnie, piłkarzy i kibiców. Będziemy chcieli pokazać to, co najlepsze. Podejdziemy do meczu w pozytywnych nastrojach. Nie możemy jednak zapominać, że to jedna z wielu czekających nas konfrontacji. Nie jest tak, że jeśli nie wygramy, to przekreślimy szansę na mistrzostwo Polski. Chcemy wygrać, bo to prestiżowy mecz, który może nam pozwolić na zdobycie trzech punktów. Nie będzie łatwo, ale nadrzędnym celem jest tytuł na koniec sezonu. Liga jest jak maraton, ale każde spotkanie, to kolejny kilometr przybliżający nas do mety. Zależy mi na tym, byśmy weszli na dobrą drogę i regularnie zwyciężali. Dziś liczy się jednak tylko zwycięstwo z Lechem.

Ivan Djurdjević: Od momentu, kiedy rozpoczął się sezon, mieliśmy różne momenty, graliśmy lepiej lub gorzej, ale na dzień dzisiejszy mamy lepszy obraz gry niż Legia. Dużo warunkowała też zmiana szkoleniowca u przeciwników. Jednak to są derby, nie ma znaczenia kto jest wyżej lub niżej w tabeli, kto lepiej czy gorzej gra. To jest moment. Trzeba wyjść na boisko i zagrać dobrze. Mamy swoje problemy, Legia ma swoje. Każdy jednak patrzy na siebie. Każdy chce wygrać, bo wiemy jakie są nastroje po zwycięstwie. Wróciło kilku zawodników, mamy większy wybór, rywalizację. Mecze z Legią się o tyle wyjątkowe, że w ostatnich dniach nie trzeba nikogo motywować, każdy chce grać. Chcę, żeby to działo się zawsze, a nie tylko przed meczami z Legią

Przewidywane składy:

Legia: Cierzniak – Stolarski, Astiz, Jędrzejczyk, Hlousek – Antolić, Cafu – Kucharczyk, Carlitos Lopez, Hämäläinen – Kanté

Lech: Putnocky – Janicki, Rogne, De Marco – Cywka, Trałka, Gajos, Tiba, Kostevych – Amaral, Gytkjaer.

Co obstawiać?

Dzisiejsze spotkanie jest bardzo ciężkie do typowania pod kątem 1X2. Oba zespoły grają w tym sezonie piach. Zarówno Legia, jak i Lech mają wielkie problemy z grą defensywą.  W tym meczu kierujemy się w stronę bramek z obu stron. Liczymy, że oba zespoły wezmą przykład z wczorajszego spotkania pomiędzy Wisłą Kraków i Lechią Gdańsk i zaoferują kibicom sporą dawkę emocji.

Zdarzenie: Legia Warszawa vs Lech Poznań

Typ: BTTS

Kurs: 1.75

Pogoń Szczecin

Pierwsze spotkanie dzisiejszego dnia, które będzie w cieniu rywalizacji Legii z Lechem, odbędzie się w Szczecinie. Pogoń na własnym boisku zmierzy się z Koroną Kielce. Portowcy to obok Cracovii czerwona latarnia ligowej tabeli. Zajmują przedostatnie miejsce z trzema punktami na koncie. W poprzednim sezonie zanotowali podobny początek, ponieważ rundę jesienną zakończyli w strefie spadkowej. W miejsce Macieja Skorży zatrudniono  Kostę Runajaića, który wyciągnął drużynę z dołka. Letnie odejście Jakuba Piotrowskiego z pewnością było wielką stratą, jednak nie można w ten sposób tłumaczyć słabej formy. Dodatkowo w ostatnich dniach dostali kolejny mocny cios, ponieważ z gry wypadł Adam Frączczak, którego czeka poważna operacja. W grze Portowców widać przebłyski, jak choćby podczas meczu z Lechią Gdańsk, gdzie sprawili liderowi wiele problemów. Ostatecznie mecz skończył się porażką 2:3, ale trener mógł wyciągnąć wiele pozytywów. W trzech z czterech poprzednich rywalizacji kończyli z remisem, co już trzeba odbierać jako światełko w tunelu. Najlepszym z tych meczów było starcie w Zabrzu, gdzie rzeczywiście zagrali bardzo dobrze, ale frajersko stracili punkty po rzucie karnym. Bramkę dla Pogoni w tym meczu zdobył Radosław Majewski, na którego przełamanie czekano sporo czasu. Maja powinien być kluczowym piłkarzem w walce o utrzymanie, szczególnie jeśli wejdzie na swój najwyższy poziom. W przerwie reprezentacyjnej drużyna rozegrała mecz kontrolny z Chojniczanką. Pogoń wygrała 2:0, a najważniejszym wydarzeniem z tego pojedynku była bramka Michała Żyro. Były skrzydłowy Wolverhampton wraca na boiska LOTTO Ekstraklasy po przygodzie w Championship i taki transfer powinien dodać sporo jakości zespołowi ze Szczecina.

Korona Kielce

Ekipa Gino Lettieriego po raz kolejny pokazuje całej Polsce, że mimo problemów są w stanie grać powyżej możliwości. Sytuacja Korony to powoli swego rodzaju fenomen. Co roku ma być walka o utrzymanie, a regularnie robią wyniki ponad stan. Przed obecną kampanią stracili praktycznie 50% wyjściowego składu, a szwajcarski trener znowu robi coś z niczego. Rywalizacja w Szczecinie będzie bitwą myśli szkoleniowej z przeszłością w Niemczech, czyli Runjaić vs Lettieri. Korona podejdzie do tego meczu osłabiona, ponieważ zagrają bez swojego najlepszego piłkarza. Ivan Jukić gra kapitalnie od początku tego sezonu, jednak uraz eliminuje go z występu. Na całe szczęście dla kibiców tego klubu, trener potwierdził, że nie doszło do złamania, a piłkarz przechodzi rehabilitację. W obozie z Kielc widać regularne tonowanie nastrojów. Kielczanie podchodzą do każdego kolejnego starcia od zera. Szkoleniowiec zdaje sobie sprawę, że personalnie nie są najmocniejsi w lidze, a raczej dolna ósemka powinna być ich naturalnym środowiskiem. Korona w każdym meczu tego sezonu zdobywała bramkę, dopóki nie zagrali na wyjeździe z Lechią Gdańsk. Tylko z tym rywalem nie trafili do siatki, a nieobecność Jukića mogła mieć spore znaczenie. Mimo niezłej gry w ofensywie trzeba zganić ich defensywę, ponieważ we wszystkich starciach obecnych rozgrywek, przynajmniej raz wyciągali piłkę z siatki. Można Koronę krytykować za styl, ale trzeba zwrócić uwagę, że po siedmiu kolejkach mają tyle samo punktów, co Legia Warszawa, a personalnie są zdecydowanie gorsi. Tu właśnie leży praca Lettieriego, który wykonuje kawał dobrej roboty.

Statystyki:

  • Korona wygrała trzy z siedmiu meczów tego sezonu.
  • W sześciu z siedmiu spotkań, Kielczanie zdobywali przynajmniej jedną bramkę.
  • Korona straciła gola we wszystkich meczach obecnego sezonu.
  • Sześć z siedmiu rywalizacji Korony to wyniki BTTS.
  • Pogoń Szczecin nie wygrała meczu w tym sezonie.
  • Portowcy mają na swoim koncie tylko trzy zdobyte punkty.
  • Pogoń nie przegrała w trzech z czterech spotkań.
  • Dwa ostatnie mecze tych drużyn to wyniki 0:0.
  • W trzech poprzednich rywalizacjach tych drużyn kibice nie oglądali wyniku BTTS.
  • Od 2005 roku Pogoń nie przegrała meczu z tym rywalem na własnym boisku.
  • Portowcy z dziewięciu meczów przed własną publicznością przeciwko Koronie, wygrali aż sześć.
  • Korona nie zdobyła gola w dwóch ostatnich wyjazdach do Szczecina.
  • Pogoń w tym sezonie zdobyła tylko cztery gole.
  • Pogoń tylko raz nie zdobyła gola na własnym boisku w starciu z Koroną.

Konferencja prasowa:

Gino Lettieri: Wszyscy są gotowi do gry oprócz Łukasz Kosakiewicza, który nie może zagrać, a także Ivana Jukicia. Oni nie pojadą na mecz. Jukić nie doznał złamania, ale przez ten czas ciągle przechodził rehabilitację i nie trenował. Czasami mi się zdarza zapomnieć, że Jukić i Kosakiewicz nie są do naszej dyspozycji, bo skupiam się na tych, z których mogę skorzystać. Nic nie zmieni, jeśli będziemy płakali za nieobecnymi. Mamy zaufanie do tych, którzy mogą wystąpić. To bardzo wyrównana i trudna liga. Każdy może wygrać z każdym, pozycja w tabeli nie ma znaczenia.

Kosta Runjaić: Lettieri doprowadza piłkarzy Korony do granic wytrzymałości. Znam go i wiem, jak dużo wymaga od zawodników. Jego drużyna jest kompaktowa i dobrze panuje nad piłką. Korona ma 11 punktów i jest w zdecydowanie lepszej sytuacji niż nasza. Korona ma dużo rozmachu i energii. Dlatego w najbliższym meczu będzie dużo biegania i walki. Musimy uważać na stałe fragmenty gry rywali oraz ich długie podania. W tym celu zamierzamy umiejętnie ustawić obronę i najlepiej w ogóle nie faulować blisko pola karnego. Nasza przerwa reprezentacyjna trwa aż 16 dni. Drużyna pracuje mocno i musi to pokazać kibicom w niedzielę. Już w poprzednich dwóch meczach widziałem pozytywny trend.

Przewidywane składy:

Pogoń: Załuska – Niepsuj, Rudol, Walukiewicz, Nunes – Drygas, Hołota – Kozulj, Majewski, Matynia – Benedyczak

Korona Hamrol – Rymaniak, Malarczyk, Diaw, Kallaste – Żubrowski, Petrak – Gardawski, Janjić, Brown – Soriano

Co obstawiać?

W tym meczu zobaczymy starcie zespołu, który ma problemy ze zdobywaniem goli i drużyny, która traciła bramkę w każdym z rozegranych spotkań. Obstawiamy, że Pogoń nie przegra tego starcia, dokładając -3,5 gola. Portowcy w tym sezonie zdobyli łącznie cztery trafienia. Korona Kielce w żadnym z ostatnich czterech wyjazdów nie kończyła z wynikiem +3,5 gola. Myślę, że w tym meczu dział kreacji gości będzie osłabiony brakiem Jukića, a gospodarze mogą się przełamać.

Zdarzenie: Pogoń Szczecin vs Korona Kielce

Typ: 1X/-3,5 gola

Kurs: 1.82

Tak prezentuje się nasz kupon na oba spotkania. Dajcie znać, co sądzicie i wrzucajcie swoje propozycje w komentarzach! 

kupon