Spotkania 1/32 finału FA Cup mamy już za sobą, co nie znaczy, że dziś nie czeka nas żadne starcie na angielskich boiskach. Po emocjach związanych z Pucharem Anglii wracamy bowiem z meczami Premier League, a dziś swój bój o punkty stoczy zespół Jana Bednarka. Southampton podejmie u siebie Brentford. Pierwotnie zobaczyć mieliśmy jeszcze potyczkę Evertonu z Leicester, jednak termin spotkania został przełożony z wiadomych przyczyn. Nie pozostaje mi więc nic innego, niż zaprosić Was na wycieczkę do Southampton.

BETFAN Zakłady Bukmacherskie na koszulce
BETFAN Zakłady Bukmacherskie na koszulce
tylko na Logo Zagranie - typy bukmacherskie

1000 zł od depozytu + 600 zł bez ryzyka + 60 zł freebet

oferta z naszym kodem promocyjnym: ZAGRANIE

Kod rejestracyjny
ZAGRANIE kod skopiowany kopiuj
skopiuj kod
Funkcjonalności:
freebet
aplikacja mobilna
zakłady na żywo
Bonusy:

ZAKŁAD BEZ RYZYKA: 600 zł FREEBET: 60 zł OD 2. DEPOZYTU: 100% do 1000 zł

pokaż szczegóły ukryj szczegóły

Southampton – Brentford

Przed sezonem uważałem, iż wbrew przypuszczeniom wielu osób, Southampton wcale nie musi mieć spokojnego sezonu i istnieje spora szansa, że zamiesza się w walkę o utrzymanie. Z klubu pozbyto się bowiem kilku bardzo ważnych zawodników na czele z Dannym Ingsem. Jak do tej pory Święci nie zachwycają, lecz grają na tyle solidnie, by plasować się na 14. pozycji ze sporą przewagą nad strefą spadkową. Przyczyną takiego stanu rzeczy są między innymi ostatnie tygodnie, podczas których Jan Bednarek i jego koledzy sprawili kilka niespodzianek i zdobyli punkty w bardzo trudnych meczach. Najlepszym tego przykładem jest ostatni remis z Tottenhamem, ale także wyjazdowe zwycięstwo nad West Hamem.

Co ciekawe, podopieczni Ralpha Hasenhuttla w żadnym z 5 poprzednich spotkań nie byli stroną dominującą, a mimo to przegrali tylko jedno z tych starć. Southampton w bieżącej kampanii kładzie mniejszy nacisk na rozgrywanie piłki i stwarzanie sobie okazji po atakach pozycyjnych, ale stawia na konkrety. Skuteczne kontry, a także znakomicie rozgrywane stałe fragmenty gry jak dotąd sprawiają, iż ekipa z St. Mary’s Stadium może spać spokojnie. Trzeba jednakowoż wspomnieć o kilku kontuzjach, które z pewnością prędzej czy później odbiją się na grze Świętych. Nieobecni są tacy piłkarze jak Livramento, Djenepo, czy Walker-Pieters, a więc gracze niezwykle istotni, jeśli chodzi o grę w defensywie.

Przed chwilą wspomniałem o stałych fragmentach gry, o których wykonywanie Święci nie muszą się martwić. W kilku ostatnich spotkaniach z wybitnej strony pokazuje się bowiem kapitan zespołu – James Ward-Prowse. Anglik był bezdyskusyjnie najlepszym piłkarzem swojej ekipy w 3 poprzednich meczach, w których zdobył z resztą 3 bramki. Pomocnik w poprzednich tygodniach był zdecydowanie aktywniejszy i brał na siebie ciężar gry w ofensywie. Efektem tego Ward-Prowse oddał łącznie 10 strzałów na bramkę podczas minionych 4 potyczek. Sądzę, że dziś gospodarze będą musieli przejąć inicjatywę i oddadzą więcej strzałów, aniżeli miało to miejsce podczas meczów z Tottenhamem, czy Arsenalem.

Tym bardziej, że ekipa Brentfordu najlepiej czuje się w grze z kontry i w posyłaniu długich piłek. Beniaminek wyraźnie odstaje piłkarsko od najlepszych ekip w Premier League, jednak znakomity zmysł taktyczny Thomasa Franka, a także świetna organizacja gry w defensywie podczas pierwszych tygodni sezonu sprawiły, iż Pszczoły na ten moment zajmują całkowicie bezpieczne, dwunaste miejsce. Wspomniana obrona spisywała się znacznie lepiej na początku rozgrywek – ostatnie mecze pokazują, że duński szkoleniowiec Brentfordu ma nad czym pracować. Ivan Toney i spółka stracili bowiem 15 bramek w 10 ostatnich spotkaniach, a czystego konta nie udało się zachować nawet w pucharowym starciu z 4-ligowym Port Vale.

Przeciętność defensywy beniaminka widać również po statystykach strzałów. Pszczoły średnio dopuszczają rywali do prawie 13 uderzeń na mecz, co jest dość kiepskim wynikiem. Podkreślić również trzeba, iż Brentford nie radzi sobie w meczach wyjazdowych. Londyńczycy w 9 takich starciach stracili łącznie 14 bramek i wygrali zaledwie 2 z nich. Ostatnie 6 spotkań w delegacji to 3 przegrane, 2 remisy i zwycięstwo z pół-zawodowcami w Pucharze Anglii. Jestem przekonany, że zarząd klubu rozgląda się za potencjalnymi wzmocnieniami formacji defensywnej, bowiem na ten moment chyba jedynym, solidnym obrońcą jest Ethan Pinnock. Czy beniaminek przerwie słabą passę i wygra ligowy mecz wyjazdowy?

Kursy nie są obecnie dostępne.
Kursy mogą ulec zmianie. Aktualizacja z dnia: 28 czerwca 2022 23:16.

Statystyki:

  • Southampton plasuje się na 14. pozycji w Premier League, ma na koncie 21 punktów.
  • Święci zdobyli 5 oczek w 3 ostatnich spotkaniach ligowych.
  • Piłkarze Ralpha Hasenhuttla na swoim terenie przegrali 1 z 9 starć w tym sezonie.
  • James Ward-Prowse zdobył 3 gole w 3 ostatnich meczach.
  • Angielski pomocnik oddawał minimum 3 strzały w 2 z 4 poprzednich gier.
  • Brentford z dorobkiem 23 oczek zajmuje 12. miejsce w Premier League.
  • Beniaminek nie wygrał 5 poprzednich meczów ligowych na wyjeździe, stracił w nich 12 goli.
  • Pszczoły średnio dopuszczają rywali do 12,8 strzałów na 90 minut.

Podsumowanie:

Prócz standardowych zakładów, bukmacher Betfan ma w swojej ofercie ciekawe linie na zawodników. Kod promocyjny do tego bukmachera macie tutaj, zaś mój typ na omawiane starcie dotyczy właśnie jednego z piłkarzy. James Ward-Prowse w ostatnich tygodniach prezentował znakomitą formę i oddawał znacznie więcej strzałów, aniżeli miało to miejsce w listopadzie, czy październiku. Sądzę, że w dzisiejszym spotkaniu gospodarze zdominują słabe w defensywie Brentford i będą prowadzić grę, a także oddawać sporo uderzeń. Ja idę w kierunku minimum 3 prób kapitana Southampton – myślę, że kurs na poniższy typ jest warty spróbowania. Powodzenia!

Betfan
2,83
J. Ward-Prowse odda minimum 3 strzały

kupon PL 11.01. Betfan

fot. Pressfocus

  • Tagi

Zaloguj się aby dodawać komentarze