Przed nami sobota w Premier League, która obfituje w piłkarskie emocje na najwyższym poziomie. Dzień rozpoczniemy już o 13:30 od starcia Evertonu z Chelsea, jednak moim zdaniem ten pojedynek to tykająca bomba, dlatego odpuszczamy. Zajmiemy się za to starciem Tottenhamu z Burnley, a także Manchesteru City z Manchesterem United. Zapraszam na dzisiejszą analizę.

Najwyższy zakład bez ryzyka w Polsce!

Cashback 550PLN (bez ryzyka do 625 PLN)

Kod promocyjny: 550PLN

Skuteczność typów Zagranie na Premier League: 33/49

Profit/strata w typach Zagranie na Premier League: +1097 PLN

Tottenham vs Burnley

Koguty mają na swoim koncie trzy wygrane i jedną porażkę pod wodzą nowego trenera. Jose Mourinho wyprowadził Spurs na prostą i do tej pory nie mieli problemów, aby pokonać niżej notowanych rywali. Ciekawie prezentują się statystyki gry defensywnej Tottenhamu. W obecnej kampanii jest dziurawa niczym szwajcarski ser, z ostatnich siedmiu spotkań domowych tylko raz wyszli z czystym kontem. Dodatkowo warto zaznaczyć, że jedynym zespołem, który nie strzelił gola w tym sezonie Premier League na nowym WHL jest Crystal Palace. Reszta kończyła z przynajmniej jedną bramką.

Tydzień temu przejechałem się trochę na drużynie Kogutów. Obstawiałem, że w meczu z Bournemouth oba zespoły strzelą gola, a dla Spurs trafi Harry Kane. Niestety, akurat w tamtym przypadku Anglik nie trafił do siatki.

Tym razem Koguty przystąpią w nowej dla siebie sytuacji, ponieważ muszą odbić się po porażce ze środka tygodnia na Old Trafford.

Burnley we wtorek również skończyło spotkanie Premier League z zerowym dorobkiem punktowym, sęk w tym, że akurat The Clarets na własnym boisku zmierzyli się z aktualnym mistrzem Anglii, więc taką porażkę można było wliczyć w koszty. Burnley w tym sezonie potrafiło strzelić gola w starciach z Chelsea, Leicester, City czy Arsenalem. Czy Spurs będą kolejny zespołem, który nie zakończy spotkania z nimi z czystym kontem? Do tej pory z ligowej czołówki tylko Liverpool zagrał na zero z tyłu przeciwko podopiecznym Sean’a Dyche’a.

Statystyki:

  • Burnley ma na swoim koncie serię dwóch porażek.
  • Tottenham rozegrał tylko jeden mecz domowy w Premier League, w którym nie stracili gola.
  • Spurs zakończyli mecz z wynikiem BTTS w pięciu kolejnych rywalizacjach.
  • Cztery ostatnie mecze Kogutów to wyniki +2,5 gola.
  • Burnley w czterech z pięciu ostatnich rywalizacji nie zaliczyło wyniku BTTS.
  • Cztery z pięciu poprzednich starć The Clarets to wyniki +2,5 gola.
  • Koguty wygrały sześć z siedmiu domowych rywalizacji z Burnley.
  • Burnley tylko w jednej delegacji tego sezonu zakończyło mecz z czystym kontem strzeleckim.
  • The Clarets w sześciu z siedmiu wyjazdów strzelili przynajmniej jedną bramkę.

Co obstawiać?

W tym spotkaniu rozważałem dwie opcje – pierwsza z nich to pozycja, którą dodałem do taśmy na weekend – czyste zwycięstwo Spurs, z drugiej strony chcę poszukać wyższego kursu i myślę, że warto pokusić się o gola z obu stron. Koguty do tej pory tylko raz zagrały na zero z tyłu od początku kampanii 2019/2020 na nowym WHL. Burnley tylko raz zakończyło spotkanie bez strzelonej bramki na wyjeździe. Wnioski nasuwają się same…

Typ: BTTS

Kurs: 1.78

Chcesz więcej typów bukmacherskich? Dołącz do Grupy Zagranie!

Derby Manchesteru!

Tych drużyn nie trzeba nikomu przedstawiać – najbardziej utytułowana drużyna w historii Premier League – Manchester United zmierzy się na wyjeździe z aktualnie panującym mistrzem Anglii – Manchesterem City.

Faworytem tego spotkania w opinii bukmacherów są gospodarze, co widać po kursie 1.32 z oferty Betclic. Mimo wszystko Manchester United nie przegrał żadnego spotkania z ligową czołówką w obecnej kampanii.

Wygrana z Leicester, remis z Arsenalem, wygrana z Chelsea, wygrana z Leicester.

The Citizens mają trochę gorszy bilans, ponieważ stracili już trzy punkty w rywalizacji z Liverpoolem na Anfield.

Fakty są takie, że Manchester City nie może pozwolić sobie na kolejne potknięcia. Można powiedzieć, że wyczerpali limit wtop już po kilkunastu kolejkach.

W środku tygodnia oba zespoły zdobyły trzy punkty. Manchester United na swoim boisku pokonał Tottenham 2:1, natomiast Manchester City pokonał wcześniej wspominane Burnley 1:4. Czerwone Diabły wygrały hitowe spotkanie, mimo że po ogłoszeniu wyjściowych składów wcale nie byli faworytem. Koncertowe starcie rozegrał Marcus Rashford, który okrasił je zdobyciem dwóch bramek i jeszcze strzałem w poprzeczkę.

Statystyki:

  • Manchester United strzelił gola w każdym meczu z ligową czołówką obecnej kampanii.
  • Czerwone Diabły w środku tygodnia pokonały Tottenham z wynikiem BTTS.
  • Pięć ostatnich meczów United to wyniki BTTS.
  • City w ostatnich ośmiu meczach zanotowało wynik BTTS.
  • Manchester City w ostatnim czasie pokonał Chelsea z wynikiem 2:1 na swoim obiekcie.
  • City w czterech kolejnych meczach domowych straciło dokładnie jednego gola.
  • W poprzednim sezonie Manchester City pokonał Czerwone Diabły 3:1 na Etihad.
  • City wygrało w obu starciach z United w poprzedniej kampanii.
  • Manchester City wygrał tylko jeden mecz domowy z United z poprzednich czterech rywalizacji.
  • Manchester United nie wygrał w kolejnych trzech delegacjach.

Co obstawiać?

Myślę, że City wygra ten mecz, jednak kurs tego zdarzenia nie jest dla nas korzystny. W związku z tym, trzeba tutaj poszukać odskoczni pod ewentualny typ z wyższym kursem. Długo zastanawiałem się czy warto zaufać tutaj drużynie z Old Trafford pod kątem wyniku BTTS.

Ostatecznie zdecydowałem się na odważny bet w postaci wygranej gospodarzy i wyniku BTTS. Wejdzie?

Typ: 1/BTTS

Kurs: 2.65

Najwyższy zakład bez ryzyka na rynku – zasady:

Tylko z kodem: 550PLN

  • Aby wziąć udział w promocji – zakładacie konto z kodem promocyjnym: 550PLN
  • Wpłać depozyt i obstaw swój pierwszy kupon.
  • Pierwszy zakład na nowym koncie będzie ze zwrotem w przypadku porażki.
  • Obrót ewentualnym zwrotem x6.
  • Kurs minimalny 2.00.
  • Możecie zagrać pierwszy zakład na nowym koncie nawet do 625 złotych – będzie objęty cashbackiem.

 

 

Konto w Betclic z naszym kodem promocyjnym jest? 

Konto na Typomanii- jeszcze nie