O kwalifikację na rosyjski mundial grają dziś nie tylko Biało-Czerwoni, ale także reszta piłkarskiej Europy. W najciekawiej zapowiadającym się czwartkowym spotkaniu zmierzą się potrzebująca przynajmniej jednego punktu w ostatnich dwóch meczach Anglia i Słowenia, która liczy na potknięcie Słowaków. Czy Synowie Albionu wykażą się minimalizmem i zagrają dziś na remis?

Planujesz obstawiać, słyszałeś pozytywne opinie o Fortunie, ale nie jesteś pewny ile w nich prawdy, a w konsekwencji nie wiesz na jakiego bukmachera się zdecydować? Rozwiewamy wątpliwości – Fortuna to jeden z najlepszych bukmacherów, proponujący nowym graczom freebet powitalny w wysokości 20 PLN po wpisaniu kodu: 20free. Nic nie tracisz, a możesz tyko zyskać.

Fortuna odbierz bonus

Chcesz dowiedzieć się więcej? Przeczytaj opinię o Fortunie stworzoną przez ekspertów:

Fortuna opinie – czytaj dalej

Anglia

Nie ma sensu owijać w bawełnę i budować sztucznej dramaturgii – Anglicy są już jedną nogą na Mistrzostwach Świata. Nawet jeśli dzisiaj przegraliby ze Słowenią, w kolejnym meczu ze słabiutką Litwą, która dotąd zgromadziła zaledwie pięć punktów i przegrała wszystkie z ostatnich pięciu grupowych spotkań, wystarczy im remis, aby zachować pierwsze miejsce. Wydaje się jednak, że Anglicy będą chcieli zapewnić sobie kwalifikację już dziś, by móc wspólnie ze swoimi kibicami fetować na Wemlbey sukces. Synowie Albionu mają wszelkie argumenty, by bez problemów rozprawić się dziś ze Słowenią – na każdej pozycji (poza bramkarzem) dysponują lepszymi zawodnikami, a wszyscy piłkarze w kadrze reprezentacji Anglii dysponują niezbędnym doświadczeniem, by wygrywać takie spotkania jak dzisiejsze starcie o awans. Wszystko wskazuje również na to, że w tym sezonie angielski futbol na dobre powstanie z kolan. Co więcej, wszyscy wiodący piłkarze reprezentacji Trzech Lwów znajdują się w optymalnej dyspozycji. Mimo kilku zaskakujących powołań Garetha Southgate’a (m.in. dla Fabiana Delpha i Jake’a Livermore’a), angielska kadra na papierze wygląda zabójczo. Ofensywne trio Harry Kane – Dele Alli – Raheem Sterling budzi grozę u rywali ze znacznie wyższej półki niż Słowenia, a pozostałe formacje wcale nie prezentują się słabiej. Atutem Anglików będzie również legendarne Wembley, na którym w czterech meczach eliminacji gospodarze wywalczyli komplet punktów, tracąc tylko jedną bramkę. Wygląda więc na to, że dzisiejszy mecz podopieczni trenera Southgate’a mogą przegrać jedynie we własnych głowach, bowiem atutów piłkarskich mają aż nadto, by nie dać szans Słoweńcom.

Słowenia

Słoweńcy mają naprawdę silną reprezentację jak na dwumilionowy naród. W kadrze prowadzonej przez Srecko Kataneca występują głównie solidni zawodnicy z ekstraklasowych drużyn czołowych lig Europy, ale nie brakuje również gwiazd największego formatu, takich jak Jan Oblak z Atletico Madryt. O sile ofensywy Słoweńców stanowią natomiast Valter Birsa, na co dzień broniący barw Chievo Werona oraz najlepszy strzelec zespołu – Josip Ilicić z Atalanty Bergamo. W wyrównanej grupie F Słoweńcy zgromadzili 14 punktów, czyli tyle samo co Szkoci i o „oczko” mniej niż Słowacy. Poza solidnym kolektywem, największym atutem graczy ze Słowenii jest bardzo dobra postawa w meczach na własnym stadionie, gdzie nie dali się pokonać nawet Anglikom i zdobyli aż 10 z dotychczas uzbieranych 14 punktów. Dziś jednak mają przed sobą mecz wyjazdowy i to na zdecydowanie najtrudniejszym terenie spośród wszystkich, na których przyszło im grać. To właśnie na obcych stadionach Słoweńcy przegrali mecze ze swoimi bezpośrednimi rywalami w walce o baraż (oba po 1:0). Spotkanie na Wembley będzie dla nich podwójnie trudne, bo remis, który w konfrontacji z Anglią zwykle byłby wymarzonym wynikiem dla podopiecznych Srecko Kataneca, wcale nie poprawi ich sytuacji w grupowej tabeli. Z drugiej strony, jeśli goście zbyt mocno odkryją się w rywalizacji z takim rywalem jak reprezentacja Anglii, mogą zostać błyskawicznie skarceni. Słoweńcy będą więc prawdopodobnie nastawieni na kontrataki, próbując wykorzystywać ewentualne błędy Anglików.

Statystyki

  • Bilans dotychczasowych meczów: cztery wygrane Anglii, jeden remis, brak wygranych Słowenii, bramki: 9:4
  • Anglia nie przegrała na własnym stadionie od ośmiu spotkań (siedem zwycięstw i remis)
  • Słowenia w ostatnich 12 meczach wygrała tylko dwa razy (z San Marino i Maltą)
  • W poprzednich 18 meczach Słowenii tylko dwukrotnie padało więcej niż 2,5 gola
  • Napastnik Anglii Harry Kane w ostatnich ośmiu występach (dla klubu i reprezentacji) zdobył aż 13 bramek
  • W każdym z ostatnich czterech meczów Słowenii bramki strzelał tylko jeden zespół

 

Co obstawiać?

Anglicy są bardzo mocni na własnym stadionie i prawdopodobnie będą chcieli przypieczętować awans efektownym zwycięstwem. Za gospodarzami przemawia również doskonała forma poszczególnych reprezentantów z Harrym Kanem i Raheemem Sterlingiem na czele. Słoweńcy mają  natomiast poważne problemy ze zdobywaniem bramek na wyjeździe i są raczej drużyną europejskiej „klasy średniej”, która nie powinna zagrozić dobrze dysponowanej reprezentacji Trzech Lwów. Jako że kurs na samo zwycięstwo Anglików jest dość niski, warto postawić na wygraną gospodarzy do zera. Za to zdarzenie forBET płaci po kursie 1.90.