O 10:00 rozpocznie się ostatnia runda Speedway Grand Prix. Żużlowcy udali się do Melbourne, w Australii, żeby rozstrzygnąć kolejność najlepszych żużlowców za rok 2017. Trzech Polaków ma cały czas szanse na medal. Patryk Dudek może jeszcze marzyć o złocie, jednak realnie powinien skupić się na obronie srebra. Z kolei Maciej Janowski i Bartosz Zmarzlik mają apetyty na brąz. Na stronie pisaliśmy już tekst, kto i o co jeszcze walczy. Teraz skupimy się na ostatnich zawodach.

Kiedy Jason Doyle zostanie mistrzem świata?

Główne pytanie na sobotni wieczór to raczej nie, czy Jason Doyle zostanie mistrzem świata na żużlu, ale w którym momencie zapewni sobie ten tytuł. Patryk Dudek musi zdobyć o co najmniej 14 punktów więcej, żeby cieszyć się jako najlepszy żużlowiec za rok 2017. Przeanalizujmy tabelę biegów i zobaczmy, kiedy potencjalnie Australijczyk może odetchnąć z ulgą i wznieść ręce do góry w geście triumfu. Przeprowadzenie takiej symulacji może być dość subiektywne. Zacznijmy od tego, że Doyle musi zdobyć 8 punktów, żeby cieszyć się z upragnionego trofeum. Przy czym ta liczba zmniejszy się z każdą straconą pozycją w wyścigu przez Patryka Dudka. Najprawdopodobniej stanie się to w trzeciej lub czwartej serii startów. Sądzę, że maksymalnie w 16. biegu Jason Doyle będzie cieszył się z mistrzostwa świata, ponieważ wtedy stanie pod taśmą obok Patryka Dudka. Wydaje mi się, że już  w trzeciej serii powinien mieć zapewnione złoto, ponieważ sam Polak może pogubić kilka punktów. W dwóch pierwszy startach Duzers może ustąpić miejsca chociażby Emilowi Sajfutdinovowi i Taiowi Woffindenowi. Gdyby tak było, Jason Doyle potrzebowałby zdobyć 6 punktów, co wydaje się w jego zasięgu w ciągu trzech biegów – nawet mając na uwadze jego pasywną jazdę. Jeżeli dojdzie do 16 biegu i rozstrzygnięcie będzie już naprawdę blisko, to myślę, że możemy zobaczyć starego, dobrego Doyle’a, ponieważ będzie wiedział, że pokonując Patryka Dudka jego marzenie się spełni – w tej sytuacji nie będzie kalkulował.

forBET ma bardzo szeroką ofertę na ostatnią rundę Speedway Grand Prix. Jedną z ciekawych pozycji jest typowanie, po której serii startów Jason Doyle zapewni sobie mistrzostwo świata? Bukmacherzy również uważają, że najbardziej prawdopodobna jest trzecia seria, za co wystawili kurs na poziomie 1,62. Obstawiając myślę, że można zastanowić się i zaryzykować czwartą serię, kiedy dojdzie do bezpośredniego pojedynku lidera i wicelidera, za co mamy już mnożnik na poziomie 4,00. Rozważając dobrą jazdę obydwu, wszystko wskazuje na rozstrzygnięcie w 10. wyścigu, czyli trzecią serię. W tym scenariuszu zakładam porażki Patryka Dudka z Woffindenem i Sajfutdinovem oraz przegraną Doyle’a z Brytyjczykiem. Jednak myśląc o tym, że Australijczyk może jeździć pasywnie i potracić na trasie więcej punktów, to odważni mogą zaryzykować czwartą serię.

Oferta forBET na SGP MelbourneJak z formą na innym kontynencie?

Żużlowcom rzadko zdarza się podróżować na zawody aż tak daleko. Zawody na innym kontynencie to wyjątek. W niedalekiej przeszłości zawodnicy SGP, najpierw przed sezonem w Europie zaczynali jazdą w Nowej Zelandii, jednak od dwóch lat trafiło na Australię po europejskich rozgrywkach. W tym wypadku znaczenie może mieć nie tylko tor. Czynniki wpływające na żużlowców, to przede wszystkim zmiana czasowa oraz klimatu. Z pewnością jest to bardziej sprawa indywidualna i każdy radzi sobie z takim rzeczami na swój sposób. W związku tym jednak warto rzucić okiem jak w ostatnich latach radzili sobie poszczególni zawodnicy występując na innym kontynencie.

Biorąc pod uwagę ostatnie dwa turnieje w Melbourne można zauważyć, że na australijskim kontynencie dobrze czuje się Tai Woffinden. W ostatnich zawodach sezonu zdobywał odpowiednio w 2015 i 2016 roku 12 i 15 punktów. Jason Doyle nie miał okazji pokazać się przed rokiem, jednak dwa lata temu do momentu nieszczęśliwego upadku spisywał się przyzwoicie przywożąc 11 punktów. Bartosz Zmarzlik miał okazję ścigać się w Australii tylko raz i od razu wypadł dobrze gromadząc 15 oczek, co dało mu brązowy medal indywidualnych mistrzostw świata na żużlu. W tym roku swój debiut poza Europą czeka na Patryka Dudka, który jako jedyny ma jeszcze szansę zdobyć każdy kolor kruszcu, a zarazem wrócić z pustymi rękoma.

Z drugiej strony żużlowcy w trakcie sezonu żyją cały czas w jeździe i często zdarza im się przystępować do zawodów będąc zmęczonymi, więc druga strona globu nie powinna na nich robić dużego wrażenia. Innym czynnikiem, który bardziej powinien mieć wpływ na poszczególnych zawodników jest fakt, że niektórzy już od tygodni nie uczestniczyli w żadnych oficjalnych zawodach. Żużlowcy lubią być objeżdżeni i czasami specjalnie narzucają na siebie ciężki terminarz, jak chociażby Jason Doyle. Można się zastanawiać, czy brak jazdy nie wpłynie na kogoś negatywnie.

Kogo typować?

Zarejestruj się u bukmachera forBET i odbierz bonus powitalny aż do 650 PLN! Oferta dostępna tylko dla czytelników Zagranie z kodem promocyjnym: ZAGRANIE.

ForBET odbierz bonus

 

Tai Woffinden lepszy niż Jason Doyle  kurs 1,80

Jason Doyle zmierza pewnie po mistrzostwo świata… tak jak przed rokiem, kiedy go nie zdobył. Mając w głowie te niemiłe doświadczenia jedzie ostatnio w inny sposób – bardziej bezpiecznie i pasywnie. Sądzę, że w Melbourne jego celem będzie spokojne dowiezie 14-punktowej przewagi, a przede wszystkim w końcu zakończenie sezonu nie w szpitalu. Po drugiej stronie Tai Woffinden, który drugą część sezonu ma lepszą niż początek. Ostatni mimo choroby zdobył w GP 15 punktów i wskoczył na 3. pozycję w klasyfikacji generalnej. Zawsze dobrze spisywał się w Melbourne i jest bardzo zdeterminowany, więc uważam, że pojedzie lepiej niż pasywny Jason Doyle.

Matej Zagar lepszy niż Matej Zagar        kurs 1,50

Matej Zagar jest aktualnie na 8. pozycji, która daje gwarancje startów w cyklu na przyszły rok. Jednak 7 punktów za nim jest już Martin Vaculik. Słoweniec na pewno nie odpuści zawodów w Melbourne chcąc być pewnym udziału w SGP na 2018 rok. Inna sprawa, że Matej Zagar w drugiej części sezonu spisuje się znakomicie i przekraczał zdobycz 10 punktów w każdym z ostatnich 3 turniejów. Piotr Pawlicki ma jeszcze teoretyczne szanse na utrzymanie się w cyklu, jednak według mnie to tylko matematyka. Polak indywidualnie może zaliczyć sezon do słabych. W całym roku tylko dwukrotnie przekroczył zdobycz punktową na poziomie 10 punktów. Słoweniec podtrzymujący swoją dyspozycję z ostatnich tygodni powinien być od Pawlickiego lepszy.

AKO 2,700

Kupon double na żużlowe SGP w MelbourneŁącząc te dwie pozycje w jeden kupon typu double otrzymujemy kurs łączny 2,700.