11 lipca miał miejsce ostatni transfer w NBA. Tak długiej przerwy między kolejnymi wymianami jeszcze w historii ligi nie było. W poniedziałek ta przerwa wreszcie została zakończona: Cleveland Cavaliers i Utah Jazz porozumieli się w sprawie wymiany.

Gdy w lipcu Houston Rockets i Oklahoma City Thunder wymieniali Russella Westbrooka oraz Chrisa Paula to pewnie mało kto spodziewał się, że na kolejny transfer w NBA przyjdzie nam poczekać nie kilka tygodni, ale kilka miesięcy. Można było przypuszczać, że do jakiejś wymiany dojdzie właśnie w grudniu, bo to wtedy spora część zawodników wchodzi na rynek transferowy i może brać udział w wymianie. Ale minął 15 grudnia, a kibice nadal czekali. Doczekali się na dzień przed Wigilią Bożego Narodzenia, a do porozumienia doszli Utah Jazz oraz Cleveland Cavaliers:

  • Cavaliers dostają: Dante Exum, dwa wybory w drugiej rundzie draftu
  • Jazz dostają: Jordan Clarkson

To całkiem niezła wymiana dla obu drużyn. Jazz zyskują przede wszystkim wsparcie ławki rezerwowych, bo Clarkson – były gracz Los Angeles Lakers – jest w stanie zapewnić sporą pomoc w zdobywaniu punktów. Ledwie kilka dni temu jeszcze w barwach Cavs zaliczył najlepsze dla siebie w tym sezonie 33 punkty. Drużyna z Salt Lake City rezygnuje tym samym z Exuma, który trafił do Utah z piątym numerem w drafcie 2014, lecz przez problemy zdrowotne nigdy nie spełnił pokładanych w nim nadziei. Być może w Cleveland, gdzie klub jest w przebudowie, będzie miał lepsze warunki do rozwoju, tym bardziej, że to wciąż dość młody, bo ledwie 24-letni zawodnik.