Zawiercianie czy lublinianie – kto po 3. meczu będzie bliżej złota PlusLigi? Gramy o 214 PLN
Sobotniego popołudnia zostaną rozegrane mecze PlusLigi i PLS 1. Ligi kobiet. Pierwsze spotkanie będzie już 3. finałową potyczką między takimi drużynami jak Aluron CMC Warta Zawiercie i BOGDANKA LUK Lublin. Ta konfrontacja rozpocznie się już o 14:45. Dwie godziny i 15 minut później rozpocznie się inna ciekawie zapowiadająca się rywalizacja. Przystąpią do niej zespoły KS BAS Białystok i Enea KS Piła. Natomiast stawką będzie wywalczenie brązowych medali w 2. klasie rozgrywkowej.
Aluron CMC Warta Zawiercie – BOGDANKA LUK Lublin: typy, kursy bukmacherskie i zapowiedź meczu (02.05.2026 r.)
Po 1. tegorocznej finałowej konfrontacji tych drużyn, można było mieć wątpliwości, co do tego, czy rzeczywiście walka o wygranie obecnej kampanii PlusLigi będzie wyrównana. „Jurajska Armia” nie tylko zwyciężała 1. starcie do zera, ale też w przekonywującym stylu. Sięganie po wiktorie w poszczególnych setach do: 19, 21 oraz 14 nie były dziełem przypadku. Jeszcze więcej mówi stwierdzenie, że zawiercianie w 3. partii mogli wygrać wyżej, ale nie utrzymali koncentracji.
Następny, czyli 2. mecz finałowy rozpoczął się dokładnie tak jak wyglądał pierwszy. Siatkarze, którzy bronią barw „Jurajskiej Armii” błyskawicznie wypracowali przewagę. Prowadzili 3 oczkami już przy stanie 1:4. Co prawda lublinianie szybo wyrównali, a nawet potrafili wychodzić na jednopunktowe prowadzenia. Jednak tak było tylko do remisu po 8. Kiedy zawiercianie zdobyli 8. punkt, wówczas wypracowali 2. punktową serię. Od stanu 8:11 starcie wciąż aktualnych mistrzów Polski z drużyną Aluron CMC Warta przerodziło się w rywalizację prawie, że stale toczącą się punkt za punkt. Taki przebieg seta zakończył się wraz z nadejściem końcówki premierowej odsłony. Wtedy to zawiercianie odskoczyli i utrzymali 4-punktowe prowadzenie.
Dokonali tej sztuki przede wszystkim za sprawą umiejętnie stawianego bloku oraz udanych i kąśliwych zagrywek. Przy czym „Jurajska Armia” kończyła tamtą partię, opierając grę na kilku zawodnikach, a nie jednym liderze. Tak o to punktowali np. Miguel Tavares, Jurij Gladyr i Aaron Russell. Tym samym na chwilę przed rozpoczęciem 5. seta wielkiego finału, można się było zastanawiać, czy lublinianie będą w stanie wrócić do gry. Najlepszą odpowiedzią na te wątpliwości było to, jak aktualni mistrzowie Polski zaprezentowali się po przerwie. To nie kto inny jak team BOGDANKA LUK prowadził już nawet wynikiem 5:1! Lublinianie z czasem zaczęli powiększać przewagę, ponieważ wykorzystywali błędy własne rywali i niekończenie ataków.
Początek 3. odsłony zwiastował nareszcie wyrównaną rywalizację. Z jednej strony siatki znacząco na plus wyróżniał się duet Young/Malinowski, a po drugiej nadal niezawodny Bołądź. W dodatku raz po raz zatrzymywany blokiem był i Leon, i Grozdanov. Kiedy zawiercianie zaczynali zyskiwać przewagę, o czas poprosił trener Antiga. Po tej przerwie Wilfredo Leon przypomniał wszystkim dlaczego nadal należy do grona najlepszych siatkarzy na świecie. Wziął ciężar gry na siebie, dzięki czemu jego drużyna mogła wrócić do walki punkt za punkt. W końcówce tamtej partii dołączył do niego Kewin Sasak i Marcin Komenda. Trzeci z tu wyróżnionych zaskoczył sporą część widowni, kiedy to wywalczył punkt blokiem, co nie zdarza mu się tak często jak innym.
Natomiast 4. set z ostatniego starcia tych teamów był w zasadzie najbardziej chaotycznym spośród wszystkich 4. Każdy z zespołów punktował seriami. Kiedy „Jurajska Armia” wyszła już na prowadzenie wynikiem 6:12, wydawało się, że perspektywa grania tie-breaka nie jest aż tak odległa, jak jeszcze kilka minut wcześniej. Tymczasem seria udanych zagrywek McCarthy’ego sprawiła, że lublinianie nie tylko wyrównali stan rywalizacji, ale nawet wyszli na jednopunktowe prowadzenie! Mimo, że zawiercianie mieli piłkę setową, górą byli aktualni mistrzowie Polski.
Statystyki:
- Drużyna Aluron CMC Warta Zawiercie wygrywała 1. sety w ostatnich 7 meczach ligowych.
- Zespół BOGDANKA LUK Lublin zwyciężał 7-krotnie w poprzednich 8 ligowych konfrontacjach.
- Team „Jurajskiej Armii” okazywał się lepszym w 1. partiach w ostatnich 5 domowych potyczkach.
- Drużyna BOGDANKA LUK Lublin wygrywała 2. odsłony 7-krotnie w ostatnich 8 ligowych meczach.
- Siatkarze Aluron CMC Warta triumfowali 11-krotnie w ostatnich 12 domowo-ligowych rywalizacjach.
- Team aktualnych mistrzów Polski zwyciężał 2. sety 5-krotnie na ostatnich 6 ligowych wyjazdach.
- Zawiercianie okazywali się lepszymi 17-krotnie w poprzednich 19 konfrontacjach ligowych.
- Ich 1. tegoroczne finałowe starcie zakończyło się wygraną „Jurajskiej Armii”, a druga wiktorią BOGDANKA LUK.
- Drużyna Aluron CMC Warta wygrywała 2. odsłony w poprzednich 5 domowo-ligowych występach.
- Każdy z zespołów, który przystąpi do tego spotkania przegrywał po razie w ostatnich 5 konfrontacjach.
- W ich poprzednich 5 bezpośrednich spotkaniach zawiercianie triumfowali 3-krotnie, a 2 razy nawet nie tracąc ani seta!
Co obstawiać?
Bukmacherzy uważają, że więcej argumentów przemawia na rzecz zwycięstwa zawiercian. Choćby analitycy Fortuny właśnie temu zdarzeniu przyznali kurs 1.51; a ewentualnemu triumfowi przyjezdnych przyznali już mnożnik 2.47. Wpływ na tę różnicę ma przede wszystkim to, że „Jurajska Armia” wygrywała ostatnie 3 domowe gry z najbliższymi rywalami. Ponadto, dzisiejsi gospodarze w ostatnim takim starciu, które miało miejsce 25 kwietnia, nie stracili odsłony! Z kolei poprzedniej, tj. listopadowe zakończyło się po tie-breaku, a majowe po 4 partiach.
Jednak na tym etapie sezonu i przy takich dyspozycjach tych drużyn, nie sposób wyrokować, ile dokładnie setów rozegrają dziś te zespoły. Równie dobrze ich 3. finałowa potyczka może potrwać aż do tie-breaka, ale też zakończyć się po zagraniu 4 odsłon, czy bardzo wyrównanych 3 partii. Jest tak, ponieważ jeden i drugi team już udowodnili, że kiedy złapią rytm, to potrafią zdobywać punkty seriami i wygrywać seta za setem. Dlatego też ponownie moim 1. typem dnia, dotyczącym ich meczu jest wskazanie, że te kluby zdobędą razem więcej niż 45 punktów.
Podejmuję się tego wskazania, będąc przekonanym, że premierowa partia okaże się ostatecznie wyrównaną odsłoną. Być może nawet najbardziej spośród pozostałych. Ten kto w niej zwycięży, ten zyska sporą (mentalną) przewagę; co też można było zaobserwować, kiedy oglądało się ostatnie spotkania tych drużyn. Ponadto, już w poprzednich starciach przekraczali tę barierę, a teraz stawka rywalizacji i zarazem znajomość taktyki rywali jest tylko na wyższym poziomie. Dlatego też podejmuję się wskazania, które mówi, że choćby powtórzą wynik z ostatniej gry.
KS BAS Białystok – Enea KS Piła: typy, kursy bukmacherskie i zapowiedź meczu (02.05.2026 r.)
Te drużyny w bieżącym sezonie PLS 1. Ligi kobiet mierzyły się już 4-krotnie. Każdy z zespołów okazywał się lepszym 2-krotnie. Przy czym dzisiejsze gospodynie triumfowały w 1. i 4. (ostatniej) potyczce. W dodatku za każdym razem ogrywając te, które w sobotę wystąpią w roli przyjezdnych, dopiero po rozegraniu tie-breaka. Oprócz tego, istotną informacją jest też ta, że białostoczanki i w październiku, i kilka dni temu sięgały po te wiktorie na wyjazdach.
Tym samym w dalszym ciągu ostatnią domową wiktorią KS BAS nad teamem Enea KS Piła pozostaje ta, która miała miejsce w październiku 2023 roku. Wówczas gospodynie również okazały się lepszymi po rozegraniu 5-setowej konfrontacji! Odnośnie do samych tie-breaków, to one miały miejsce aż 3-krotnie w ostatnich 5 białostockich starciach tych drużyn. Mając na uwadze stawkę dzisiejszej rywalizacji oraz formę i umiejętności zawodniczek obu drużyn, równie dobrze i sobotnia gra może potrwać aż tyle odsłon. Szanse na to są tym większe, że te zespoły nie mają nic do stracenia, a bardzo wiele do zyskania. W końcu kto przegra, ten zakończy sezon poza podium. Ponadto, znajdują się w zbliżonej sytuacji zdrowotnej.
Ich ostatni mecz, do którego doszło 25 kwietnia, jest jeszcze jednym dowodem na to, jak szybko potrafi zmienić się sytuacja w trakcie rozgrywania siatkarskiego spotkania. Białostoczanki prowadziły już wynikiem 1:2, by w 4. partii ulec do 16, a tie-breaka zwyciężyć do 11. Jeszcze bardziej wyżej przywołaną tezę potwierdza to, jak wyglądał początek tej gry. Siatkarki, które bronią barw KS BAS uległy w 1. odsłonie do… 13, aby kolejne odsłony wygrywać odpowiednio do 23 i 18. Dokonały tej sztuki, ponieważ już nie dawały się zaskakiwać, jak to miało miejsce w premierowej partii, agresywnej i kąśliwej zagrywce. Choć trzeba oddać Amelii Senice to, że właśnie serwisami wyprowadziła KS BAS na kilkupunktowe prowadzenie na początku 3. partii.
To właśnie ona wraz z Polą Nowacką były tymi zawodniczkami, które podrywały białostocki zespół do walki. Nawet wtedy, kiedy gra KS BAS wyglądała nie najlepiej, by nie powiedzieć, że mizernie w 4. odsłonie oraz wtedy, kiedy ich pomoc była najbardziej potrzebna, czyli w tie-breaku. To właśnie wtedy Pola Nowacka raz po raz punktowała z pola zagrywki; a jeśli tego nie dokonywała, to kolejne ataki kończyła Amelia Senica. Co prawda białostoczanki potrafiły roztrwaniać przewagi jak np. tą z 4:8 zamienić na 10:11, ale też utrzymać nerwy na wodzy.
Statystyki:
- W ostatnich 5 bezpośrednich meczach tych drużyn białostoczanki zwyciężały łącznie 2-krotnie.
- Ostatni raz drużyna KS BAS Białystok u siebie pokonała zespół Enea KS Piła (wynikiem 3:2) w… 2023 r.
- Łącznie 3 z ich poprzednich 5 bezpośrednich starć granych w Białymstoku kończyło się po tie-breaku.
- Ich ostatnia bezpośrednia potyczka w Białymstoku zakończyła się triumf przyjezdnych i wynikiem 1:3.
- Ostatnia ich gra, która miała miejsce w Białymstoku i zakończyła się po 3 setach, miała miejsce w lutym ’25 r.
- Drużyna KS BAS Białystok przegrywała poprzednie 2 domowe spotkania i to zawsze wynikiem 1:3.
- Zespół Enea KS Piła triumfowała łącznie 3-krotnie na ostatnich 5 wyjazdowych rywalizacjach.
- Aż 4 z poprzednich 5 wyjazdowych konfrontacji Enea KS Piły kończyły się po zagraniu 4 odsłon.
- Każda z ostatnich 3 wyjazdowych rywalizacji drużyny Enea KS Piła kończyła się po rozegraniu 4 partii.
Co obstawiać?
Bukmacherzy są przekonani, co do tego, że to gospodynie na ten mecz okażą się lepszymi. Do takiego wniosku dochodzi się, kiedy zwróci się uwagę na wystawione kursy. Choćby analitycy Fortuny potencjalnej wiktorii drużyny Enea KS Piła przyznali mnożnik 1.92, a teamowi KS BAS Białystok już 1.70. Wpływ na tę różnicę ma przede wszystkim to, jak siatkarki obu tych klubów zaprezentowały się przed kilkoma dniami.
Co prawda w każdym z 4 ich spotkań w tym sezonie (a nawet w ostatnim przed rozpoczęciem kampanii 2025/2026) zwyciężał zespół gości. Ponadto, białostoczanki czekają na domowy triumf nad najbliższym rywalem od… ’23 r. Jednak teraz w lepszej sytuacji znajdują się białostoczanki, ponieważ to one udowodniły, że są w stanie wrócić do rywalizacji przegrywając i 1. mecz, i wysoko premierową odsłonę i 4. partię. Dzięki temu, czego dokonały, można rzec, że odrodziły się jak Feniks z popiołów 3-krotnie.
Moim siatkarskim typem, który obstawiam z kodem promocyjnym Fortuny na to starcie jest wskazanie, że w tym spotkaniu zostanie rozegrany 4. set. Podejmuję się tego wskazania głównie ze względu na to, że i jednej, i drugiej drużynie zdarza się zagrać odsłonę bardzo dobrze i mizernie. Ponadto, w ważnych momentach w tym sezonie zazwyczaj ani nie ulegały do zera, ani nie triumfowały bez straty partii. Zwłaszcza, kiedy mierzyły się z rywalkami podobnej klasy, co one.
Propozycja kuponu:
fot. Norbert Barczyk/PressFocus


