Cierpienia wszystkich kibiców Calcio dobiegły końca, bowiem właśnie dzisiaj rozpoczynamy nowy sezon Serie A. Włoska ekstraklasa rozpoczyna się wyjątkowo interesująco, bowiem już 1. kolejka przyniesie nam debiut Cristiano Ronaldo w barwach Juve oraz Carlo Ancelottiego w roli szkoleniowca drużyny z Neapolu. Szczególnie ciekawie zapowiada się drugie spotkanie dzisiejszego dnia, w którym stołeczne Lazio podejmie ekipę spod Wezuwiusza.

 

Nie masz konta w Totolotku? Zarejestruj się i odbierz darmowe 25 PLN w ramach bonusu Totolotka!

 

Możemy porozmawiać – dołącz do darmowej grupy typerskiej Zagranie na Facebooku!

Wchodzę do grupy

Kliknij i rozwiń poniższe zakładki \/

A.C. Chievo Werona

Zespół z Werony uratował ostatni sezon na trzy kolejki przed końcem rozgrywek. Zwycięstwo nad Crotone pozwoliło im odskoczyć od strefy spadkowej na bezpieczną odległość i pozostać ostatecznie w najwyższej klasie rozgrywkowej na następne rozgrywki. Wszystko wskazuje na to, że rozpoczynająca się właśnie kampania może być jeszcze trudniejsza dla zawodników z miasta Romea i Julii. Odszedł Castro, czyli najlepszy pomocnik Latających Osłów, a do tego z wypożyczenia do Napoli wrócił Roberto Inglese. Ta dwója stanowiła o sile drużyny w poprzednim sezonie. Czasu na budowanie drużyny nie ma, bowiem już w pierwszej kolejce przyjdzie im się spotkać z hegemonem Serie A, czyli Juventusem. Bilans ostatnich gier przeciwko wielokrotnemu mistrzowi Włoch, jest wyjątkowo niekorzystny dla ekipy z Werony. Pięć ostatnich meczów pomiędzy tymi drużynami kończyło się zwycięstwami Starej Damy, a żeby doszukać się zwycięstwa Latających Osłów nad Bianconerimi należy się cofnąć do sezonu 2009/2010. W tych pięciu poprzednich pojedynkach, Chievo zdobyło tylko jedną bramkę i aż 13. straciło. Przed drużyną Lorenzo D’Anny wyjątkowo długa i wyboista droga, która rozpoczyna się od najtrudniejszej możliwej przeszkody. Czy stać zespół z Werony na sprawienie niespodzianki i pozostanie w Serie A na kolejny sezon?

Juventus F.C.

Stara Dama to zdecydowanie największy wygrany letniego mercato we Italii. Transfer najlepszego zawodnika świata i czterokrotnego zdobywcy złotej piłki mówi sam za siebie. Całe środowisko związane z Juventusem żyje nadzieją, że przed nimi wyjątkowy sezon, w którym w końcu uda im się odzyskać prymat w Lidze Mistrzów. Cele i ambicje Bianconerich wydają się być tak wysokie jak jeszcze nigdy. Z każdej strony dochodzą głosy, że ta kampania musi się zakończyć ogromnym sukcesem. Liga Mistrzów, Serie A, Coppa Italia – to trzy najważniejsze cele drużyny Allegriego na najbliższy rok. Czy Stara Dama sprosta oczekiwaniom swoich kibiców? Na papierze wszystko wygląda idealnie. Kompletna i głęboka kadra, trener z najwyższej półki i zabójczy duet napastników, czyli Dybala – Ronaldo. Jedynym znakiem zapytania, który stawiają sobie fani i dyrektorzy zespołu z Piemontu jest forma i zdolność adaptacji CR7 w nowej lidze. Czy te obawy są zasadne? Moim zdaniem absolutnie nie! Mimo tego, że Portugalczyk nie należy już do najmłodszych piłkarzy, to jestem pewien, że mistrz Europy spłaci się natychmiastowo. Głównym argumentem, który utwierdza mnie w tym przekonaniu jest ogromna siła rażenia jaką dysponuje Allegri. Mając za swoimi placami takich zawodników jak Dybala, Douglas Costa, Cuadrado czy Pjanić możemy być pewni, że okazji i szans do zdobycia bramki byłemu zawodnikowi Realu brakować nie będzie. Znając umiejętności Portugalczyka, jestem pewien, że większą część tych sytuacji zamieni on na gole. Pierwszy sprawdzian dla CR7 i całego Juventusu już dzisiaj i wszyscy będziemy się bacznie przyglądać ich grze.

Statystyki:

  • Chievo nie wygrało 16. kolejnych spotkań przeciwko Juventusowi
  • Sześć poprzednich pojedynków na Bentegodi pomiędzy tymi drużynami kończyło się porażkami ekipy z Werony
  • 5 z 7 poprzednich meczów tych drużyn kończyły się wynikami – NO BTTS
  • Trzy ostatnie mecze kończyły się zwycięstwami Starej Damy do zera
  • Chieco rozegrało dwa poważne mecze kontrolne z Napoli i Hofenheim i oba przegrało do zera
  • Juve wygrało jedenaście z dwunastu poprzednich pojedynków z Chievo we wszystkich rozgrywkach
  • Zespół Allegriego zachował czyste konto w sześciu z ośmiu poprzednich starciach przeciwko piłkarzom z miasta Romea i Julii
  • Juve przegrał tylko jedno spotkanie podczas sezonu przygotowawczego

Przewidywane składy:

Chievo:  Sorrentino – Cacciatore, Tomovic, Rossettini, Jaroszyński, N. Rigoni, Radovanovic, Hetemaj, Birsa, Giaccherini, Stępiński

Juventus: Szczesny – Joao Cancelo, Bonucci, Chiellini, Alex Sandro, Pjanic, Emre Can, Bernardeschi, Dybala, Douglas Costa, Cristiano Ronaldo.

Co obstawiać?

Stara Dama nie przegrała z Chievo od blisko 8. lat. Sześć poprzednich pojedynków na Bentegodi pomiędzy tymi drużynami kończyło się zwycięstwami zawodników Allegriego. Trzy ostatnie starcia tych drużyn Bianconeri wygrali do zera. Sześć z ośmiu poprzednich meczów tych ekip kończyły się zwycięstwami drużyny z Turynu do zera. To cztery główne czynniki, które uświadamiają nas jaka ogromna przepaść dzieli te dwie ekipy. Prawdę mówiąc, to Chievo nie ma absolutnie żadnych argumentów, które mogły by świadczyć na ich korzyść. W związku z tym, że zwycięstwo Juve jest w zasadzie pewne, my postawimy na ich zwycięstwo przy jednoczesnym zerowym dorobku Chievo.

Zdarzenie: A.C. Chievo Verona – Juventus F.C.

Typ: Juvetus wygra i nie starci bramki

Kurs: 1,65 Totolotek

S.S. Lazio Rzym

Pozostanie Sergeja Milinkovica-Savica w zespole z Rzymu na kolejny sezon to z pewnością najlepsza informacja dla wszystkich sympatyków stołecznej drużyny. Po odejściu Felipe Andersona oraz De Vrija wszyscy kibice Lazio drżeli na myśl o utracie kolejnego gwiazdora. Za wyżej wspomnianą dwójkę przyszedł Correa z Sevilli oraz Acerbi z Sassuolo. Niech każdy sobie sam odpowie na pytanie, czy nowa dwójka piłkarzy będzie w stanie zagwarantować poziom, który prezentowali byli zawodnicy. W moim odczuciu Claudio Lotito osłabił swoją kadrę przed zbliżającymi się rozgrywkami i powtórzenie wspaniałej kampanii z zeszłego roku będzie niezwykle trudne. Krzyżyka na podopiecznych Inzaghiego jednak bym nie stawiał, ponieważ już nie jednokrotnie przekonaliśmy się, że trener Laziale potrafi wyciągnąć ze swoich piłkarzy nie 100, a 110 procent. Lazio rozegrało cztery mecze kontrolne przed sezonem i trzeba powiedzieć otwarcie, że nie zaprezentowali się w nich z najlepszej strony. Porażki z Borussią Dortmund oraz Arsenalem niejako potwierdzają nasze obawy, co do formy i umiejętności zawodników z Rzymu. Pierwsza prawdziwa weryfikacja ich ambicji na nowe rozgrywki przyjdzie już dzisiaj, bowiem do stolicy Włoch przyjeżdża Napoli, z którym stołeczni nie wygrali sześciu kolejnych spotkań. Bardzo trudny i niewygodny rywal, z którym Biancocelestim gra się wyjątkowo ciężko na własnym stadionie. Orły nie wygrały siedmiu poprzednich pojedynków z ekipą z Neapolu na Olimpico.

S.S.C. Napoli

Nowe rozdanie przed klubem spod Wezuwiusza. Odszedł w blasku chwały Mauricio Sarri, ale w jego miejsce przychodzi jeden z najlepszych trenerów świata – Carlo Ancelotti. Czego możemy się spodziewać po nowym Napoli? Ciężko nam powiedzieć, bowiem były szkoleniowiec Realu, PSG czy Milanu pierwszy raz przyszedł do klubu, w którym ma niejako ograniczone środki na transfery. W Realu, Chelsea, Bayernie i PSG mógł skompletować dokładnie taki skład jak chciał, ponieważ dyrektorzy wspomnianych zespołów gwarantowali mu wysoką sumę na zakupy. Teraz Włoch postawił się w nowej sytuacji i trzeba będzie poczekać na efekty jego pracy. Wyzwanie jest ogromne, chociażby dlatego, że oczekiwanie w Neapolu po ostatnim sezonie są ogromne. Vesuviani stracili szansę na Scudetto w niesamowicie głupi sposób na dwie kolejki przed końcem. Wtedy właśnie przegrali z Fiorentiną i zaprzepaścili okazję do zdobycia mistrzostwa Włoch. Wraz z przyjściem Carletto wszyscy fani Napoli oczekują, że jego osobą będzie tą brakującą częścią układanki, która zapewni im detronizację Starej Damy. Czy tak się jednak stanie, to czas pokaże. Ja jednak jestem racjonalistą i pamiętam, że De Laurentis pozwolił odejść swojemu najlepszemu pomocnikowi z kadry – Jorginho. W jego miejsce ściągnięto Fabiana Ruiza z Betisu, jednak ja osobiście śmiem wątpić czy będzie on w stanie z miejsca wejść w buty naturalizowanego Włocha i wznieść swój nowy zespół na jeszcze wyższy poziom. Pytań i niewiadomych w kontekście Napoli jest całe mnóstwo. Pierwszą małą wskazówkę, co do nowej drużyny z Neapolu otrzymamy już dzisiaj, jednak ja na ocenę Ancelottiego i jego nowego dziecka poczekam troszkę dłużej.

Statystyki:

  • Lazio przegrało 5 z 6 ostatnich pojedynków z Napoli na własnym obiekcie
  • W 6 poprzednich pojedynkach na Olimpico z Azzurimi, Lazio straciło aż 15 bramek
  • Podopieczni Inzaghiego nie wygrali żadnego z sześciu meczów z ekipą z Neapolu
  • Napoli jest niepokonane w 35 z 38 ostatnich meczach w Serie A
  • Laziale przegrali dwa ostatnie mecze towarzyskie z Borussią i Arsenalem
  • W siedmiu poprzednich meczach pomiędzy tymi drużynami padło aż 28 bramek
  • W trzech meczach towarzyskich drużyny Ancelottiego padło aż 13 bramek
  • Partoponei w tamtym sezonie zachwycali swoją grą na obiektach rywali, kiedy to przegrali tylko jedno starcie
  • Podopieczni Ancelottiego doznali bardzo bolesnej porażki z Liverpoolem, bowiem przegrali aż 0:5

Przewidywane składy:

Lazio: Strakosha – Caceres, Acerbi, Radu, Marusic, Milinkovic-Savic, Badelj, Parolo, Durmisi, Luis Alberto, Immobile

Napoli: Karnezis – Hysaj, Albiol, Koulibaly, Mario Rui, Allan, Hamsik, Ruiz, Callejon, Milik, Insigne

Co obstawiać?

Bukmacherzy faworyta w tym meczu nie widzą. My również nie wiemy czego spodziewać się po nowym Napoli pod wodzą Carlo Ancelottiego oraz po osłabionym Lazio. Jedna i druga drużyna nie zachwycała w meczach przedsezonowych i ciężko wyciągnąć jakieś konkretne wnioski z tych pojedynków. Jeżeli jednak mielibyśmy coś obstawiać, to skłaniamy się do postawienia na BTTS. 28 bramek w siedmiu meczach daje nam imponującą średnią z czteroma golami na mecz. Dodatkowo Lazio i Napoli to obok Juve dwie najskuteczniejsze ekipy zeszłego sezonu. Liczymy na ofensywne widowisko z dużą ilością okazji bramkowych i samych goli.

Zdarzenie: S.S. Lazio – S.S.C. Napoli

Typ: Obie drużyny strzelą

Kurs: 1,55 Totolotek

 

Tak prezentuje się nasz kupon na oba spotkania. Dajcie znać co sądzicie i wrzucajcie swoje propozycje w komentarzach!