Zgodnie z tym, co pisałem w poprzednim artykule, udało się przełamać serię trzech przegranych kuponów z rzędu. W związku z tym w piątek ruszymy z mocniejszymi propozycjami, opiewającymi w wyższe kursy. Nie zaskoczę nikogo, jeśli napisze, że znów pod lupę weźmiemy rozgrywki w grze podwójnej. Skupimy się na tym, co będzie się działo w turniejach rangi ATP Challenger Tour – w hinduskim Bengalurze oraz francuskim Cherbourgu. Zapraszam do lektury!

Odbierz nawet 1499 PLN na start!

Tylko dziś i tylko u nas – 230 złotych w zakładzie bez ryzyka!

Kod promocyjny: ZAGRANIE

Chcesz więcej typów bukmacherskich? Dołącz do Grupy Zagranie!

Jonathan Erlich / Andrei Vasilevski – Matthew Ebden / Leander Paes

Jonathan Erlich oraz Andrei Vasilevski nie zawiedli nas w czwartek, a że jest okazja, aby zaufać im także w piątek, to dlaczego mielibyśmy tego nie zrobić? Izraelsko-białoruski duet bardzo szybko nauczył się wspólnej gry, bo przecież za nimi dopiero trzy wspólne turnieje (łącznie z obecnie trwającą rywalizacją w Bengalurze), a jak się patrzy na ich grę, to można odnieść wrażenie, że współpracują przynajmniej kilka miesięcy. Tak, jak już wspomniałem w poprzednim artykule – Erlich wraz z Vasilevskim już na starcie swojej wspólnej przygody prezentują się bardzo regularnie – w dwóch pierwszych turniejach zmagania zakończyli na finale. Moim skromnym zdaniem wszystko wskazuje, że tak będzie także i w tym tygodniu. Czwartkowy mecz przeciwko Lukasowi Rosolowi i Yuichiemu Sugicie na pewno nie był najlepszy w ich wykonaniu, ale na pochwałę zasługuje fakt, że mimo przeciwności i gorszej dyspozycji dnia, potrafili przechylić szalę zwycięstwa na ich stronę. Jestem przekonany, że w piątek ich gra będzie wyglądała o niebo lepiej, a kolokwialnie pomoże w tym fakt, że zmierzą się z bardziej wymagającymi rywalami, którzy wyżej postawią poprzeczkę, co będzie od nich wymagało większej jakości.

Mowa o Matthewie Ebdenie i Leanderze Paesie. Australijczyk to nie jest typowy deblista – można go określić mianem singlisty, który stosunkowo często rywalizuje w grze podwójnej i przykłada do tego całkiem sporą wagę. To pozwala mu sporadycznie odnieść niezły wynik. Jego partnerem jest Leander Paes – legendarna postać tenisa deblowego, która jednak – jeśli nic się nie zmieni – rozgrywa swój ostatni w karierze turniej w rodzimych Indiach. 46-latek jest już daleko od najlepszej formy, najbardziej brakuje mu w aspektach fizycznych, co jest naturalne w takim wieku. Do tego dojdzie presja związana z tym, że może to być jego ostatni mecz w ojczyźnie. Nawet tak doświadczony tenisista, jak Paes może wymięknąć w takim momencie i jestem wręcz przekonany, że popełni kilka prostych błędów tym spowodowanych. Tymczasem Ebden to nie jest gracz, który pociągnie ten duet, przez co w starciu z tak solidnymi deblistami, jakimi są Erlich i Vasilevski, spodziewam się jednostronnego meczu.

Nasz typ: Erlich / Vasilevski wygrają
Kurs: 1.70

Ivan Sabanov / Matej Sabanov – Ruben Bemelmans / Dustin Brown

Po kilku dniach przerwy wracamy do analizowania meczów z udziałem Ivana i Mateja Sabanov, których śmiało można uznać za moich ulubieńców. Mimo, że Chorwaci z tygodnia na tydzień prezentują się coraz lepiej, to bukmacherzy nadal niekoniecznie doceniają ich osiągnięcia. Mnie osobiście to nie przeszkadza, bowiem dzięki temu mogę korzystać z takich kursów, jak ten.

Bracia Sabanov w Cherbourgu pojawili się z tą samą dyspozycją, dzięki której w Quimper doszli do finału, a w Montpellier zmagania zakończyli na ćwierćfinale. Chorwaci z każdym kolejnym meczem wydają się być coraz mocniejsi, przez co ich atak na TOP 100 rankingu deblowego wydaje się być coraz bardziej racjonalną sytuacją. Pomijając statystyki, bowiem nie dziwne, że przy seryjnie wygrywanych meczach stały one na niskim poziomie, bardzo dobrze wygląda ich gra – głównie z głębi kortu, kiedy naprawdę trudno ich złamać w wymianie. Korty w Cherbourgu im bardzo odpowiadają, bo ani nie należą do najwolniejszych, ale także nie można powiedzieć o nawierzchni, gdzie serwis jest kluczowy. Można pograć dłuższe wymiany, a to jest na pewno na korzyść reprezentantów Chorwacji.

W ćwierćfinale ich rywalami będą Ruben Bemelmans i Dustin Brown, czyli śmiało można powiedzieć, że tenisiści, którzy turnieje na poziomie ATP Challenger Tour znają jak własną kieszeń. Obaj nigdy nie byli wybitnymi deblistami, choć zanotowali pojedyncze niezłe wyniki. Obecnie coraz gorzej radzą sobie w grze pojedynczej, dlatego ten nie zawsze lubiany debel staje się dla nich jakąś szansą. Jeśli chodzi o ich wspólne starty, to raczej nie widzę dla nich większych perspektyw. Bemelmans jeszcze w ubiegłym sezonie wygrywał turnieje na poziomie ATP Challenger, ale w ostatnim czasie wpadł w spory dołek i z 10 spotkań zwyciężył tylko w czterech. Dużo lepiej nie wygląda sytuacja Browna, który wraca do gry po kilkumiesięcznej kontuzji. Niemiec stara się odzyskać rytm meczowy, ale jest daleko od swojej optymalnej formy, co bez wątpienia będzie widać także w tym meczu deblowym.

Za braćmi Sabanov przemawia dosłownie wszystko, poza doświadczeniem – obecna forma, deblowe inklinacje, pewność siebie, rytm meczowy. Przy tak wystawionych kursach nie widzę innej opcji, jak typowanie ich wygranej. Chorwaci są w sztosie i uważam, że potrzeba naprawdę solidnych rywali z deblowym zapleczem, aby udało się ich zatrzymać.

Nasz typ: Sabanov / Sabanov wygrają
Kurs: 1.75

Zasady promocji:

  • kwota: możesz zawrzeć zakład za dowolną stawkę, ale otrzymasz maksymalnie 230 PLN zwrotu (minus podatek).
  • Promocja dostępna dla nowych klientów, którzy założą konto z kodem: ZAGRANIE
  • Naliczenie zakładu bez ryzyka automatycznie na podstawie kodu: ZAGRANIE
  • Akcja łączy się z bonusem powitalnym.
  • Jeśli Twój zakład zostanie rozliczony jako przegrany otrzymasz zwrot.
  • Zwrot nastąpi na konto depozytowe, a nie w formie bonusu.
  • Maksymalna wysokość bonusu będzie pomniejszona o podatek od gry.