Nadszedł czas na ostatni turniej wielkoszlemowy w tym roku. Zapowiadają się intensywne dwa tygodnie, które mam nadzieję będą przepełnione świetnym tenisem oraz trafionymi kuponami. Faworyci? Jak zawsze – Novak Djoković, Rafael Nadal i… Roger Federer? Kwestia sporna, zobaczymy. Są jeszcze przecież tacy gracze jak fantastyczny ostatnimi czasy Daniil Medvedev czy wiecznie nieprzewidywalny Nick Kyrgios. Nie miałbym nic przeciwko małej niespodziance. Wracając, na dzisiaj przygotowałem dla Was dwa typy. Liczę na dobry początek. Zapraszam do lektury.

Załóż konto w STS – 1230 PLN od depozytu + 29 PLN Freebet!

Przejdź do rejestracji w STS

KOD PROMOCYJNY: 1259PLN

 

Fabio Fognini – Reilly Opelka

Zaczynamy od chyba najciekawszego poniedziałkowego spotkania, przynajmniej jeśli chodzi o nazwiska. Jest wiele osób, które nie zgadzają się z bukmacherami w kwestii wyboru faworyta tego pojedynku. Chyba jestem jedną z tych osób. Chyba, bo naprawdę trudno jest mi się tutaj zdecydować. Do rzeczy. Fabio Fognini rozegrał przed US Open pięć meczów na betonie, z czego wygrał trzy. Myślę, że może być zadowolony z tego wyniku, biorąc pod uwagę fakt, że w Montrealu wyeliminował go Rafael Nadal. Włoch grał wtedy bardzo dobrze, prowadził 1:0 w setach. Późniejsza kontuzja kostki i reszta spotkania to już inna historia. Popularny Fogna jest oczywiście specjalistą od mączki, ale na nawierzchni twardej również radzi sobie dobrze. Tutaj znów trzeba przytoczyć nazwisko Nadala, z którym stoczył niesamowity pięciosetowy pojedynek podczas US Open w 2015 roku. 32-latek słynie ze swoich bardzo precyzyjnych uderzeń. Jego forehand oraz backhand należą do najlepszych na świecie. Ma też genialne czucie przy siatce, świetnie returnuje oraz jest znakomitym defensorem. Natomiast jego główna wada to tracenie koncentracji, co przekłada się na głupie błędy i utratę punktów. Stan kostki Włocha jest niewiadomą. Na pewno ma to wpływ na kursy.

Reilly Opelka regularnie pojawia się w moich tekstach. Przyniósł wiele dobrego, ale potrafił też sporo namieszać (kochany Wimbledon). Zobaczymy jak będzie dzisiaj. Wygrał pięć spośród ośmiu rozegranych meczów na betonie. Dwa razy pokonał go Alex de Minaur, a raz Felix Auger Aliassime. Nie można mieć chyba ostatnimi czasy żadnych pretensji do Amerykanina. Posyła dużo asów, znacząco poprawił grę z linii końcowej, coraz rzadziej myli się przy siatce, a czasami wyciąga takie piłki, że można tylko przyklasnąć, patrząc na jego warunki fizyczne. Krótko mówiąc: gra tak jak powinien, a nawet lepiej. Reilly naprawdę może się podobać. Faktem jest, że nigdy nie wygrał meczu w głównej drabince US Open. Nie przeszedł nawet kwalifikacji. Oczywiście mówimy o 21-latku, więc słowo „nigdy” jest mało znaczące, ale na pewno warto to odnotować.

Trzy razy zmieniałem swoją decyzję co do typu na ten mecz. Ostatecznie pozostałem przy pierwszej myśli. Uważam, że żaden z zawodników nie jest w stanie zakończyć tego pojedynku bez straty seta. Dla mnie to jednak Fognini jest minimalnym faworytem, ale jego chwilowe przestoje i zaniki koncentracji mogą przełożyć się na stratę własnego podania, czy też nawet tego jednego, głupiego punktu w tie-breaku. Biorąc pod uwagę to, kto będzie po drugiej stronie siatki – może być bardzo ciężko o powrót. No właśnie, za Opelką przemawia oczywiście jego atomowy serwis, a także poprawa gry w dłuższych wymianach. Nie można też zapominać o amerykańskich kibicach. Jeśli ten mecz skończy się w trzech partiach, to na pewno będzie to można nazwać niespodzianką.

TYP: powyżej 3.5 seta

KURS: 1.40

Baner do dołączenia do Grupy Typerskiej Zagranie

Andreas Seppi – Grigor Dimitrov

Miałem ostatnio wątpliwą przyjemność oglądania spotkania Andreasa Seppi’ego z Tomasem Berdychem. Są to zawodnicy, którzy mają bliżej niż dalej do zakończenia kariery i możecie uwierzyć, że nie oglądało się tego za dobrze. Mecz obfitował w ogromną liczbę prostych błędów, obaj tenisiści mieli problemy z utrzymaniem własnego podania i nie jestem w stanie przypomnieć sobie choćby jednej, dłuższej, ładnej wymiany. Ostatecznie tym mniej słabym okazał się Berdych. Trudno mi znaleźć na chwilę obecną jakikolwiek pozytyw w grze 35-latka, może z wyjątkiem całkiem solidnego forehandu. Ale co mu da jedno dobre uderzenie, jeśli za chwile pojawiają się dwa auty. Jego serwis też nie sprawia problemu, jeśli ma się pojęcie o returnie. Historia Andreasa w US Open to 10 zwycięstw i 15 porażek, a najdalej udało mu się dojść do trzeciej rundy. Te liczby nie robią wrażenia i już na pewno nie ulegną poprawie.

Grigor Dimitrov, czyli zupełne przeciwieństwo tego, jak powinien wyglądać faworyt. Fakt, że jeszcze dwa lata temu zajmował trzecie miejsce w rankingu ATP jest trochę smutny, a trochę zabawny. Teraz Bułgar nie jest nawet blisko wygrania jakiegokolwiek turnieju. W Montrealu przegrał w pierwszej rundzie z Wawrinką, w Cincinnati również przegrał w pierwszej rundzie z… Wawrinką. Wyniki są tragiczne, ale można zauważyć poprawę w jego grze. Grigor zasłynął swoją wszechstronną grą, może być groźny w każdym aspekcie tenisowego rzemiosła. Jego główną bronią zdecydowanie jest mocny i precyzyjny forehand. Dysponuje też solidnym serwisem oraz stabilnym jednoręcznym backhandem. Ten facet ma talent. Wierzę, że jeszcze kiedyś wróci do czołówki. Ma za sobą kolejny tragiczny rok, ale kiedyś musi nastąpić przełamanie.

A kiedy jak nie teraz? Dimitrov mógł coś ugrać w poprzednich turniejach rangi Masters 1000, ale przeszkodziło mu w tym niekorzystne losowanie. Stan Wawrinka w pierwszej rundzie, dwukrotnie – tego nie można nazwać szczęściem. Chyba lepszej okazji do rozpoczęcia zwycięskiej serii miał nie będzie. Dostaje rywala wyglądającego co najmniej dwa razy gorzej, zarówno pod względem umiejętności, jak i kondycji, która jest bardzo ważna w turniejach wielkoszlemowych. Bułgar NIE MOŻE tego przegrać. I obstawiam, że tego nie zrobi, a mecz skończy się w maksymalnie czterech setach.

TYP: Grigor Dimitrov handicap -1.5 seta

KURS: 1.70

Kupon 26.08

 Chcesz więcej typów bukmacherskich? 

Dołącz do Grupy Zagranie!