Po dwudniowej przerwie od publikowania analiz, która była spowodowana kiepską weekendową ofertą, wracam do Was w poniedziałek, kiedy to można wybierać i wybierać w tym, co zagrać! Po dogłębnej analizie mam Wam do zaproponowania dwa typy, które razem dają nam AKO powyżej 3.00! Zapraszam do lektury!

Kliknij w link i załóż konto z kodem promocyjnym 1259PLN, aby otrzymać:

1200 PLN od depozytu +30 PLN zakład bez ryzyka + 29 PLN Freebet

Chcesz więcej typów bukmacherskich? Dołącz do Grupy Zagranie!

Matija Pecotic – Hugo Grenier

Przy analizie meczu Matiji Pecoticia nie byłbym sobą, gdybym nie napisał kilku słów o nim – Chorwat kilka razy zawieszał już karierę – czy to ze względu na kontuzję, czy naukę na Harvardzie. Po ubiegłorocznych treningach z Novakiem Djokoviciem, Rogerem Federerem czy Stefanosem Tsitsipasem stwierdził jednak, że chce dać sobie szansę i wrócił do gry pod koniec maja. W niespełna rok zdołał wygrać sześć turniejów, a teraz jest 343. na świecie i zaczyna startować w turniejach rangi ATP Challenger Tour. Jego pierwszy tego typu występ będzie miał w Bergamo, gdzie rywalizacja toczyć będzie się na kortach twardych w hali. Wprawdzie Pecotić w swojej kilkuletniej karierze w hali grał jedynie kilka razy, to jednak nie ma powodów do obaw, bowiem jest to tenisista, który najlepiej czuje się na kortach twardych, a te, jak wiadomo, bardzo się nie różnią (jedynie w kwestii szybkości nawierzchni). 30-latek od wspomnianego majowego powrotu wygrał 54 spotkania i poniósł tylko dziewięć spotkań. Nawet fakt, że te mecze były rozgrywane na poziomie ITF nie ma największego znaczenia, bo za sprawą podania tego bilansu chcę pokazać, jak bardzo regularnym graczem jest.

Jego atutem jest to, że jest ograny oraz doświadczony. Wprawdzie wraca do poważnych rozgrywek w wieku 30 lat, to jednak wie, z czym to się je, i nie jest kimś w rodzaju świeżaka. W tym roku wygrał już silnie obsadzony ITF w Nonthaburi, a tydzień później w tym samym mieście zmagania zakończył na półfinale. Był to dla niego świetny test, bowiem pokonał kilku tenisistów z TOP 400 rankingu ATP, co pokazuje. że jest już po prostu za mocy na poziom ITF. Nie dziwi więc fakt, że spróbuje swoich sił w Bergamo, gdzie w pierwszej rundzie zagra z Hugo Grenierem. Francuski tenisista jeszcze nie zdążył zaistnieć w turniejach tej rangi, jeśli gdzieś odnosił sukcesy, to w ITF-ach. Grenier bardzo dobrze czuje się na kortach twardych, dlatego nawierzchnia we włoskich zawodach powinna mu odpowiadać.

Według bukmacherów minimalnym faworytem tego starcia jest Grenier, co właściwie nie powinno dziwić. W końcu Pecotić jest swego rodzaju niespodzianką, szczególnie, jeśli ktoś nie śledzi rozgrywek ITF. Tymczasem jest to tenisista, który w meczu z Grenierem będzie mógł zaprezentować swoją wszechstronność – potrafi utrzymać piłeczkę w korcie, cofnąć się kilka metrów do defensywy, ale także skutecznie i agresywnie wywierać presję na rywalu. Przy powrocie do rozgrywek po takiej przerwie zawsze jest ryzyko, ale z drugiej strony dla Chorwata to tylko zmiana poziomu, bo przecież kilkanaście turniejów już rozegrał. Jeśli ktoś nie boi się ryzyka i podziela moją opinię co do atrakcyjności tego kursu, to zachęcam do pobrania typu.

Nasz typ: Pecotić wygra
Kurs: 2.05

Wesley Koolhof / Nikola Mektic – Tomislav Brkic / Marin Cilic

Wesley Koolhof i Nikola Mektić to w moim przekonaniu bez wątpienia para, która będzie walczyć w tym roku o wygrane w najważniejszych turniejach, ale pierwsze tygodnie w ich współpracy nie są najłatwiejsze. Przełamanie jednak wkrótce nadejdzie, bowiem obaj są deblistami klasowymi i nie mającymi większych problemów z przystosowaniem się do gry z nowym partnerem. Sprzyjać im w tym powinny warunki, w jakich będą rywalizować w turnieju rangi ATP 250 w Marsylii. Koolhof i Mektic preferują korty twarde, tym bardziej w hali, gdzie dodatkowo piłeczka odbija się szybciej. O ile ich ubiegłotygodniowa porażka z duetem Hubert Hurkacz / Felix Auger-Aliassime mogła wynikać z braku ogrania i schematów na korty w hali, tak po tygodniu treningów we francuskich zawodach powinniśmy zobaczyć ich w zupełnie innej dyspozycji.

Holender i Chorwat będą mieli sporą szansę na przełamanie, bowiem ich rywalami będą Tomislav Brkic i Marin Cilic, którzy jeszcze nigdy nie mieli okazji grać razem. Bośniak to niezły deblista, ale na ten moment jedynie z poziomu Challengerowego, który – co akurat jest ważne – niekoniecznie odnajduje się w grze na kortach halowych. Cilić to postać, której nie trzeba przedstawiać, ale w deblu gra bardzo rzadko. Pisząc najprościej – albo tam, gdzie się to najbardziej opłaca, albo w rozgrywkach Daviscupowych. O ile momentami jego gra może wyglądać dobrze, tak uważam, ze na dystansie całego spotkania będzie mu trudno utrzymać wysoki poziom. Wyjdzie również brak ogrania, a przecież Brkić to nadal nie jest aż tak klasowy deblista, który weźmie na swoje barki grę w kluczowych momentach.

Wprawdzie pierwsze wspólne turnieje w wykonaniu Koolhofa i Mekticia nie napawają hurraoptymizmem, to tak, jak wspomniałem powyżej – jestem przekonany, że to stan przejściowy i już w najbliższych dniach zaczną grać na miarę swoich, wysokich możliwości.

Nasz typ: Koolhof / Mektić wygrają
Kurs: 1.52

Zakład bez ryzyka w STS do 30 złotych z kodem: 1259PLN

  • kwota: możesz zawrzeć zakład za dowolną stawkę, ale otrzymasz maksymalnie 30 PLN zwrotu (minus podatek).
  • Promocja dostępna dla nowych klientów, którzy założą konto z kodem: 1259PLN
  • Naliczenie zakładu bez ryzyka automatycznie na podstawie kodu: 1259PLN
  • Akcja łączy się z bonusem powitalnym.
  • Jeśli Twój zakład zostanie rozliczony jako przegrany otrzymasz zwrot.
  • Zwrot nastąpi na konto depozytowe, a nie w formie bonusu.
  • Maksymalna wysokość bonusu będzie pomniejszona o podatek od gry.