Już dziś startuje Primera Division, czyli liga, z której pochodzi czterech ostatnich zwycięzców Ligi Mistrzów, dziewięciu kolejnych laureatów Złotej Piłki i zdecydowanie największa liczba drużyn, które dotarły do finałowych etapów europejskich pucharów w minionych latach.

W ostatnich miesiącach w LaLiga zaszło jednak wiele istotnych zmian z transferem Neymara na czele. Co warto wiedzieć o hiszpańskiej ekstraklasie przed startem nowego sezonu? Kto jest faworytem według legalnych bukmacherów?

W legalnych zakładach bukmacherskich pracują rzesze analityków, którzy bardzo często trafnie oceniają szanse drużyn już przed sezonem. Warto zapoznać się z kursami jakie wystawili legalni bukmacherzy, by lepiej zrozumieć kto jest faworytem sezonu La Liga.

Legalni bukmacherzy – ranking najlepszych zakładów online

Kwestia tytułu przesądzona? 

Trudno spodziewać się, by po tytuł 87. mistrza Hiszpanni sięgnął ktoś spoza tercetu Real, Barcelona, Atletico, czyli trójki najmocniejszych zespołów zeszłego sezonu. Starcie dwóch pierwszych zespołów w Superpucharze Hiszpanii sugeruje, że zdecydowanym faworytem do końcowego triumfu są Królewscy, jednak należy zauważyć, że faza sezonu, w której Barca doznała dotkliwej porażki jest zdecydowanie zbyt wczesna, by wyciągać dalekosiężne wnioski. Bardziej niepokojący jest defetyzm, który panuje w szatni Dumy Katalonii. Kapitan zespołu Gerard Pique po przegranej wypowiedział słowa, które jeszcze niedawno nie przeszłyby mu przez gardło: – Sezon jest bardzo długi i mamy czas na poprawę, ale po raz pierwszy od dziewięciu lat, od których jestem w Barcelonie czuję, że jesteśmy gorsi od Realu Madryt. Wydaje się, że wiele będzie zależało od tego, czy zarząd Barcy znajdzie wartościowe zastępstwo dla Neymara, który porzucił klub na rzecz PSG. Transfer Ousmane Dembele czy Phelippe Coutinho z pewnością podniósłby morale w Katalonii. Dotychczasowe wzmocnienia Barcelony (Paulinho i Deulofeu) raczej przygnębiły niż uspokoiły kibiców Barcelony, choć, prawdę mówiąc, zawodnicy o charakterystyce obydwu z nich byli w Katalonii od dawna potrzebni.

  • Według bukmachera forBET i Totolotka murowanym faworytem jest Real Madryt po kursie kolejno 1.80 i 1.70

Nastroje w obozie obrońców tytułu są kompletnie odmienne. Real opromieniony pierwszymi od dawna przekonującymi zwycięstwami nad znienawidzoną Barceloną, wydaje się pewny swego. Z Madrytu odeszło jednak kilku piłkarzy (James Rodriguez, Pepe, Danilo i Alvaro Morata), którzy mieli istotny udział w ostatnich sukcesach Los Blancos. Ekipie Zidane’a wciąż brakuje zmienników na pozycji środkowego napastnika i prawego obrońcy, a zawodnicy, którzy trafili do Madrytu (Theo Hernandez, Marcos Llorente, Dani Ceballos oraz Jesus Vallejo) dysponują wprawdzie wielkim potencjałem, ale brakuje im doświadczenia. Jeśli jednak kluczowych zawodników Los Merengues ominą kontuzje, a zespół utrzyma obecną formę, wydaje się, że to  właśnie gracze z Madrytu mają najwięcej atutów w rywalizacji o mistrzostwo.

  • Legalny bukmacher LV Bet wystawił kurs na mistrzostwo Realu wynosi 1.80, a Barcelony 2.00. Kolejne w stawce jest Atletico Madryt po kursie 29.00 – ogromna różnica w szansach i ryzyku zakładu 

Kilka słów należy się również Atletico, które będzie starało się „pogodzić” dwóch wielkich rywali. Największym osiągnięciem trwającego okienka transferowego jest utrzymanie na Wanda Metropolitano, bo tak nazywa się nowy stadion Los Colchoneros, asa ataku Atleti – Antoine’a Griezmanna. Z zespołu odeszli jednak m.in. Theo Hernandez, który świetnie prezentował się na wypożyczeniu w Alaves oraz Oliver Torres. Szeregi ekipy Diego Simeone zasilił za to Vitolo, który doskonale wpisuje się w filozofię Cholo z uwagi na swoją ruchliwość i nieustępliwość. Niewykluczone, że w bieżącym okienku transferowym do czerwono-białej części Madrytu trafią kolejni gracze, bo od 1 stycznia 2018 w życie wchodzi zakaz sprowadzania nowych zawodników, nałożony na Atletico przez Komisję Dyscyplinarną FIFA. Wydaje się, że zgrany kolektyw Cholo Simeone może włączyć się do walki o mistrzostwo jedynie w sytuacji, w której obydwaj giganci dostaną solidnej zadyszki i zaczną seryjnie gubić punkty.

  • Atletico Madryt jest pewniakiem do miejsc 1-4 – kurs na podopiecznych Simeone wynosi 1.08 – przelicznik od legalnego bukmachera Totolotek

Dla kogo Europa?

Rywalizacja o miejsca gwarantujące udział w europejskich pucharach z pewnością będzie zaciekła, a kandydatów, którzy realnie mogą myśleć o pozycjach powyżej siódmej lokaty jest kilku. Najpoważniejszym z nich wydaje się Sevilla, która podczas letniej przerwy uległa dosyć poważnemu przemeblowaniu. Pierwsza zmiana zaszła na stanowisku trenera – uwielbianego przez kibiców Jorge Sampaolego zastąpił Eduardo Berizzo, natomiast miejsce sprzedanych Vitolo, Iborry, Konoplyanki, Ramiego i Mariano zajęli Muriel, Kjaer, Banega, Nolito, Corchia, Pizarro oraz dawny idol fanów Sevilli –  Jesus Navas. Z zespołu odeszli też wypożyczeni Samir Nasri i Luciano Vietto. Mocno odmieniona Sevilla jest pewną zagadką, ale poziom umiejętności grających w niej zawodników powinien zapewnić Andaluzyjczykom bezstresową kwalifikację do europejskich pucharów.

  • Legalny bukmacher Totolotek typuje Sevillę w miejscach 1-4 po kursie 2.30

Kolejnym klubem, który powinien zawalczyć o pierwszą szóstkę jest… 12 zespół ubiegłego sezonu, czyli Valencia. Klub z Lewantu dysponuje klasowymi piłkarzami, a jego głównym problemem był brak stabilizacji oraz zła atmosfera. Wszystko jednak wskazuje na to, że Nietoperze wreszcie znalazły właściwego szkoleniowca w osobie Marcelino. Do grona pretendentów należy zaliczyć także „osierocony”przez Marcelino Villarreal. Żółte Łodzie Podwodne powetowały sobie stratę Mateo Musacchio, Roberto Soldado i Jonathana dos Santosa spektakularnymi wzmocnieniami w postaci Rubena Semedo, Enesa Unala i Pablo Fornalsa. Do Villarrealu dołączył także Carlos Bacca, wypożyczony z Milanu. To może być prawdziwa mieszanka wybuchowa!

  • Legalny bukmacher forBET płaci 370 PLN za każdą złotówkę postawioną na zwycięstwo Valencii w La Liga

Nieco mniejsze szanse należy przyznać Baskom – Realowi Sociedad oraz Athletikowi Bilbao. Klub z San Sebastian stracił Yuri’ego oraz swoją gwiazdę – Carlosa Velę, wzmacniając kadrę Adnanem Januzajem i Diego Llorente. Ich sąsiedzi pozostawili kadrę w niemal niezmienionym składzie.

Pretendenci do korony, kogo typują legalni bukmacherzy?

Walka o tytuł króla strzelców w Hiszpanii od lat budzi mnóstwo emocji. Głównych pretendentów do korony jest czterech. Poza Leo Messim i Cristiano Ronaldo do czołówki goleadorów należy zaliczyć także Luisa Suareza i Antoine’a Griezmanna. Wydaje się, że największe szanse ma pierwszy z nich. Argentyńczyk już na początku wyścigu ma pewien handicap w postaci 5-meczowego zawieszenia CR7 i kontuzji Suareza, która wykluczy go z gry na niespełna dwa miesiące. Griezmann, który jest wprawdzie pierwszą strzelbą Atletico zapewne będzie miał problemy z nadążeniem za konkurentami, gdyż Rojiblancos prezentują raczej defensywny futbol i nie zdobywają zbyt wielu bramek (w ubiegłym sezonie 70 wobec 106 Realu i 116 Barcy). Wysokie wyniki z poprzedniej edycji LaLiga Iago Aspasa i Aritza Aduriza (odpowiednio: 19 i 16 bramek) należy uznać za jednorazową zwyżkę formy. Poza tym – czy ktoś wierzy, że CR7 i Messi zdobędą mniej niż 20 goli w nadchodzących rozgrywkach?!

  • Według legalnego bukmachera Fortuna najlepszym strzelcem La Liga zostanie Leo Messi, jego czempionat jest typowany po kursie 2.00
  • Drugi w kolejności jest Cristiano Ronaldo po kursie 3.80

Autor: Bartosz Goluch