fot. Matteo Ciambelli

W tym tygodniu terminarz gier na europejskich stadionach raczy nas krajowymi pucharami. Dziś wezmę pod lupę dwa spotkania rozgrywane w ramach 1/32 finału Coupe de France. W pierwszym z nich drugoligowe Sochaux podejmie ubiegłorocznego finalistę, Saint-Étienne, zaś w drugim Angers sprawdzi formę ekipy Rennes. Zachęcam także do sprawdzenia innych typów bukmacherskich publikowanych na naszej stronie. Zaczynajmy!

Zagraj bez ryzyka w Betclic ze zwrotem na konto depozytowe do 50 PLN!

Nie wejdzie? Pieniądze możesz od razu wypłacić!

Kod aktywujący promocję: ZAGRANIE50

Betclic

Chcesz więcej typów bukmacherskich? Dołącz do Grupy Zagranie!

FC Sochaux-Montbéliard vs AS Saint-Étienne

Jako pierwszemu przyjrzymy się starciu Sochaux z Saint-Étienne. Mecz ten odbędzie się na Stade Auguste Bonal o godzinie 18:45. Ostatnim razem zespoły te spotkały się w sezonie 2013/14 w rozgrywkach Ligue 1. Wówczas jeden mecz wygrali Les Verts, a w drugim padł bezbramkowy remis.

Zespół Sochaux od kilku lat niezmiennie występuje na zapleczu francuskiej ekstraklasy i jest co najwyżej ligowym średniakiem. Odkąd spadł on do Ligue 2, najwyższe miejsce, jakie do tej pory zanotował to dziesiąte (dwukrotnie), a aktualnie zajmuje ósmą pozycję ze stratą szesnastu oczek do lidera tabeli, Troyes, więc można powiedzieć, że spisuje się powyżej przedsezonowych oczekiwań. Podopieczni senegalskiego szkoleniowca, Omara Dafa grają całkiem skuteczny futbol, bowiem po 24 kolejkach notują bilans bramkowy 31-24, co biorąc pod uwagę fakt, że Ligue 2 to bardzo underowa liga pod względem bramek, jest wynikiem zdecydowanie ponadprzeciętnym. Bardzo udany pod tym kątem był rozegrany w ubiegły weekend mecz z Chambly, wygrany pewnie, bo aż 4-1. Warto także dodać, że stanowił on przerwanie passy pięciu ligowych meczów bez zwycięstwa. Tym razem jednak ekipie tej przyjdzie zmierzyć się z zespołem z elity, a więc przed nią bez wątpienia bardzo trudna przeprawa.

Prowadzony przez Claude’a Puela zespół Les Verts po słabym sezonie, w którym bez wątpienia pomocne okazało się przerwanie rozgrywek, teraz rozgrywa wcale nie lepszy. Aktualnie drużyna ta zajmuje dopiero piętnaste miejsce w tabeli Ligue 1, co dla fanów tak utytułowanego i ambitnego klubu jest gorzką pigułką. Nie tak dawno jeszcze przecież Saint-Étienne było jednym z czołowych francuskich klubów, a w ubiegłym sezonie grało w europejskich pucharach. Czas jednak płynie nieubłaganie, z zespołem żegnały się jego legendy, na których miejsce nie pozyskano żadnych wzmocnień, więc wspomnienia o sukcesach trzeba zostawić za sobą i patrzeć w przyszłość. Nie rysuje się ona, co prawda zbyt kolorowo, ale trener Puel ma spory kredyt zaufania ze strony zarządu i jeżeli utrzyma drużynę w lidze, to najprawdopodobniej spróbuje zanotować progres w przyszłym sezonie. W grze jest jeszcze jednak Puchar Francji, a dziś klub ten stanie przed szansą awansu do 1/16 finału i nawiązania do ubiegłorocznego sukcesu, jakim był awans do finału tychże rozgrywek.

Co typuję?

Faworytami tej rywalizacji, aczkolwiek w gruncie rzeczy nieznacznymi, będą przyjezdni. Pomimo że grają oni w ostatnich miesiącach mocno poniżej oczekiwań kibiców, to w dalszym ciągu mają spory potencjał, a pokonanie ekipy ze środka tabeli drugiej ligi powinno być dla nich obowiązkiem. W przypadku porażki zarówno na zespół, jak i trenera spadłaby ogromna krytyka, a o tym, co potrafią zrobić rozwścieczeni fani, przekonaliśmy się ostatnio na przykładzie Marsylii. Sądzę, że Les Verts nie pozwolą sobie na taką kompromitację i podejdą do dzisiejszej rywalizacji zmotywowani na sto procent. Jeżeli tak faktycznie będzie, to nie dam tutaj zbyt wielkich szans na sukces gospodarzom. Mają oni zwykle spore problemy w defensywie i starcie z zespołem z Ligue 1 może się dla nich okazać spotkaniem ze ścianą. W związku z tym typuję tutaj awans ekipy Saint-Étienne. Kurs na to zdarzenie wydaje mi się wart podejmowanego ryzyka i chętnie otworzę nim dzisiejszy kupon.

Typ: Awans Saint-Étienne

Kurs: 1,60

Grupa Zagranie

Chcesz więcej typów bukmacherskich? Dołącz do Grupy Zagranie!

Angers SCO vs Stade Rennais FC

O 21:00 natomiast spotkają się ze sobą dwie pierwszoligowe ekipy: Angers oraz Rennes. Od sezonu 2017/18 rozegrały one ze sobą siedem oficjalnych spotkań. Pięć z nich (w tym raz po dogrywce) wygrało Rennes, raz padł remis, a ostatnio górą byli Les Scoïstes, którzy w 8. kolejce bieżącego sezonu Ligue 1 zwyciężyli 2-1.

Drużyna Angers od ostatnich dwóch sezonów raz za razem pokazuje kły, choć brakuje jej stabilizacji formy. W ubiegłym sezonie po kapitalnym początku rozgrywek plasowała się nawet w czołówce, jednakże w momencie przerwania sezonu znajdowała się na jedenastej pozycji. Teraz podopieczni Stéphane’a Moulina zajmują ósmą lokatę z czteropunktową stratą do zajmującej piąte (a więc ostatnie premiowane grą w pucharach w przyszłym sezonie) miejsce ekipy Rennes, czyli dzisiejszego rywala. Jest to zespół, który stosuje raczej defensywną filozofię futbolu, a jego siłą są kontrataki. W ostatnich tygodniach jednak ma on jednak spore problemy ze skutecznością, bo mimo że potrafi dochodzić do dogodnych sytuacji strzeleckich, nie zamienia ich na bramki. Wskutek tychże kłopotów Les Scoïstes w ostatnich sześciu meczach ligowych zanotowali raptem cztery oczka. Tym razem jednak przed nim potyczka w ramach Pucharu Francji, z którego w ubiegłym sezonie odpadł w 1/8 finału po porażce z… Rennes.

Czerwono-czarni na przestrzeni ostatnich dwóch miesięcy prezentują się bardzo dobrze i raz za razem notują ligowe punkty, pnąc się w tabeli. Podopieczni Juliena Stéphana wcześniej łączyli grę na krajowym podwórku z występami w Lidze Mistrzów i notowali bardzo rozczarowujące rezultaty. W swojej grupie w Champions League zajęli ostatnie miejsce z dorobkiem zaledwie jednego punktu, a w międzyczasie zdobyli raptem pięć punktów w siedmiu spotkaniach. Odkąd grają już tylko w lidze, przegrali tylko jedną z dziesięciu potyczek i dziś zajmują piątą pozycję w tabeli Ligue 1. Trzy ostatnie mecze przyniosły jednak spore rozczarowania, bo o ile porażkę z genialnie dysponowanym ostatnio Lille można jeszcze zrozumieć, tak dwa remisy z beniaminkami to delikatnie mówiąc wpadki. Tym razem przyjdzie im zagrać w Pucharze Francji, w którym ostatnio notowali bardzo dobre wyniki. Dwa sezony temu Rennes zostało przecież sensacyjnym tryumfatorem tych rozgrywek, a w ubiegłej kampanii zatrzymało się na półfinale, w którym odpadło z Saint-Étienne.

Co typuję?

Według ekspertów nieco większe szanse na awans w tej parze ma ekipa Rennes. Jest jednak faworytem bardzo nieznacznym, a to ze względu na ostatnie wpadki oraz fakt, że jak dotąd nieskutecznie szło mu łączenie gry w lidze z innymi rozgrywkami. Jeden kryzys czerwono-czarni mają już za sobą i odpowiedź na pytanie, czy ostatnie wyniki są symptomem kolejnego, czy może zwyczajnym wypadkiem przy pracy, poznamy już w najbliższym czasie, być może już przy okazji dzisiejszego meczu. Osobiście jestem zdania, że wobec również nie najlepszej formy gospodarzy w ostatnim czasie, podopieczni trenera Juliena Stéphana wywiążą się z zadania, jakim jest awans do kolejnej rundy. Tym razem zastosuję jednak typ na zwycięstwo lub remis, do którego dołożę bardzo bezpieczny under 4,5 gola. Proponowany przez bukmachera przelicznik wydaje mi się dość solidny i sądzę, że warto będzie zawrzeć dziś tak właśnie zakład.

Typ: X2/-4,5 gola (Rennes nie przegra i w meczu padną maksimum cztery bramki)

Kurs: 1,48

Warunki otrzymania bonusu w formie zwrotu na konto główne:

  • 🎯Zarejestruj się z linku: zagranie.com/go/betclicbezryzyka
  • 🎯Użycie w procesie rejestracji kodu ZAGRANIE50
  • 🎯Minimalny wymagany depozyt: 10 PLN
  • 🎯Kupon na dowolne zdarzenie prematch lub LIVE
  • 🎯Maksymalna kwota zwrotu to 50 PLN, żeby ją otrzymać trzeba zagrać za 57 PLN
Link do rejestracji: zagranie.com/go/betclicbezryzyka
Kod promocyjny: ZAGRANIE50
kupon double coupe de france, 11.02.2021

Chcesz więcej typów bukmacherskich? Dołącz do Grupy Zagranie!