I w końcu stało się! Pierwsze podium reprezentanta Polski w tym sezonie Pucharu Świata, pierwsze podium Kamila Stocha! Na uznanie zasługują również skoki Piotra Żyły, którego forma też wydaje się piąć powoli w górę. Przed nami drugi konkurs indywidualny w niemieckim Klingenthal. Zapraszam do lektury oraz wspólnego typowania!

Koszulka Fortuna zakładów bukmacherskich
Koszulka Fortuna zakładów bukmacherskich
tylko na Logo Zagranie - typy bukmacherskie

50% do 200 zł od 2. depozytu

+ 600 zł zakład bez ryzyka + 30 zł darmowe zakłady

Kod rejestracyjny
ZAGRANIE kod skopiowany kopiuj
skopiuj kod
Funkcjonalności:
freebet
aplikacja mobilna
zakłady na żywo
sporty wirtualne
Bonusy:

OD 2. DEPOZYTU: 200 zł
ZAKŁAD BEZ RYZYKA: 600 zł
FREEBETY: 20 zł + 10 zł

GRA BEZ PODATKU: +14% do wygranych

pokaż szczegóły ukryj szczegóły

Stefan Kraft vs Kamil Stoch: typy i kursy bukmacherskie (12.12.2021)

Rozpoczniemy od rywalizacji jednych z najbardziej utytułowanych zawodników w stawce Pucharu Świata. Stefan Kraft rozpoczął sezon od wpadki, kiedy to nie zakwalifikował się do pierwszego konkursu w Niżnym Tagile. Dzień później było już jednak zdecydowanie lepiej, bowiem Austriak zajął trzecie miejsce. W Ruce Krafta oglądaliśmy w czołówce, ale nie na podium – czwarte i siódme miejsce. W Wiśle potwierdził, że na skoczni im. Adama Małysza czuje się świetnie – indywidualnie zajął tam trzecie miejsce. Pierwszego zwycięstwa w tym sezonie doczekał się wczoraj, ale do tego jeszcze dojdziemy.

Śledzenie zmagań Austriaka na Vogtland Arenie zacznijmy od piątkowych treningów. W pierwszym z nich Kraft uplasował się na drugim miejscu oddając skok na odległość 130 metrów. Przed nim znalazł się jedynie Robert Johansson. W kolejnej serii treningowej podopieczny Andreasa Widhoelzla wypadł nieco gorzej, bowiem zakończył zmagania na 10. lokacie po skoku na odległość 127,5 metra. W kwalifikacjach Kraft ponownie nie zachwycił kończąc je na ósmym miejscu. Lądował na 127 metrze. Odrodzenie nastąpiło w sobotę. Najpierw drugie miejsce w serii próbnej i skok na 130 metrów, a następnie zwycięstwo w konkursie głównym po próbach na odległości 138 i 130 metrów. Jego przewaga nad drugim Halvorem Egnerem Granerudem wyniosła równo pięć punktów.

Przejdźmy do Kamila Stocha. Jak wszyscy doskonale wiemy – początek sezonu w wykonaniu skoczka z Zębu nie był najlepszy, choć zaczęło się solidnie. W inaugurującym sezon konkursie w Niżnym Tagile Polak uplasował się na piątej pozycji. Dzień później nie zakwalifikował się jednak do drugiej serii zajmując 33. miejsce. Podobna sytuacja była w Ruce, kiedy pierwszego dnia zajął 8. lokatę, a nazajutrz był dopiero 41. Konkurs indywidualny w Wiśle zakończył na 11. miejscu, a wczoraj nastąpiło to, na co czekaliśmy – pierwsze podium w sezonie.

Ale od początku. W pierwszym piątkowym treningu Stoch uplasował się na czwartym miejscu skacząc 127 metrów. W następnej serii było jeszcze lepiej – 136 metrów i druga lokata. Tuż za Mariusem Lindvikiem. W kwalifikacjach podopieczny trenera Michala Dolezala również nie zamierzał opuszczać podium. Zajął trzecie miejsce po skoku na odległość 130 metrów. Przed nim znaleźli się tylko Ryoyu Kobayashi i Karl Geiger. Seria próbna przed sobotnimi zawodami przyniosła zdecydowanie dalszą, bo 20. pozycję. Stoch skoczył w niej jedynie 120 metrów. Za to w konkursie głównym Kamil poszybował na 132 i 133 metry, co pozwoliło mu uplasować się na trzecim miejscu i osiągnąć trzecie podium w sezonie. Czas sobie to wszystko podsumować.

Co obstawiać?

Być może niektórych rozczaruję, ale moim faworytem w tym starciu jest Stefan Kraft. Austriak odznacza się w tym sezonie niesamowitą regularnością. W zawodach Pucharu Świata (poza wpadką w Niżnym Tagile) nie wypadł poza pierwszą dziesiątkę konkursu. Taką samą dyspozycję prezentował w Klingenthal w analizowanych seriach zajmując: drugie, dziesiąte, ósme, drugie oraz pierwsze miejsce. Skok w drugim treningu nie powinien martwić, bowiem nadal był solidny a Kraft w nieoficjalnych seriach lubi sobie trochę zluzować. Natomiast co do Kamila Stocha. Jego skoki w ten weekend są dobre i stabilne, o czym świadczą zajmowane w analizowanych seriach miejsca. Na ten moment ciężko jest mi jednak zaufać stabilności Stocha i nie mam wewnętrznej pewności, czy nie popsuje kolejnego skoku. Stawiam więc na stabilność, czyli Stefana Krafta. Poza drugim treningiem i kwalifikacjami Austriak był lepszy od Stocha, dlatego też uważam, że te dwa czynniki złożą się na tryumf Krafta w tej parze. Kurs na jego zwycięstwo wynosi 1.60.

Fortuna
1.60
Kraft będzie lepszy od Stocha

Pius Paschke vs Andreas Wellinger: typy i kursy bukmacherskie (12.12.2021)

W drugim starciu pochylimy się nad pojedynkiem niemiecko-niemieckim. Pius Paschke od kilku sezonów jest skoczkiem co najmniej solidnym, choć z całą pewnością nie stanowi pierwszego garnituru niemieckich skoków. Jak rozpoczął ten sezon? Dosyć przeciętnie. W Niżnym Tagile był 26. i 15. Podczas pierwszego konkursu w Ruce błysnął formą i był siódmy, lecz już dzień później uplasował się dopiero na 38. miejscu. Lepiej było podczas weekendu w Wiśle, gdzie indywidualnie zakończył rywalizację na siódmej lokacie. Wczoraj w Klingenthal był 11.

Paschke błysnął podczas pierwszego treningu i zajął w nim trzecie miejsce po próbie oddanej na odległość 131 metrów. W drugim treningu nieco gorzej, ale jak na Piusa nadal bardzo dobrze – ósme miejsce po kolejnym lądowaniu na 131 metrze. W kwalifikacjach Paschke był siódmy dzięki lotowi na 127,5 metra. W serii próbnej przed wczorajszymi zawodami Niemiec uplasował się na dziewiątym miejscu ponownie skacząc 127,5 metra. Sobotni konkurs był najgorszym miejscem podczas tego weekendu, bowiem Paschke był 11. Oddał próby na odległość 131 i 135 metrów. Nadal bardzo solidnie.

Co u jego rodaka? Andreas Wellinger ma za sobą fatalny sezon, w którym nie został nawet sklasyfikowany w generalce Pucharu Świata. W tym sezonie ma być jednak inaczej. W inauguracyjnym konkursie w Niżnym Tagile niewiele zabrakło, żeby zapunktować – Andreas był 31. Punkty przyszły następnego dnia – 17. miejsce. W Ruce powtórka z rozrywki – najpierw 31. miejsce, a następnego dnia 10. W Wiśle Wellinger ponownie nie zakwalifikował się do drugiej serii zajmując 37. lokatę. Wczoraj znowu przebudzenie – szóste miejsce. Czy idąc tym schematem: dzisiaj będzie poza rundą finałową?

Spójrzmy jak Niemiec radził sobie w ten weekend na Vogtland Arenie w Klingenthal. W pierwszym piątkowym treningu uplasował się na 11. miejscu oddając skok na odległość 128 metrów. W drugiej serii treningowej było zdecydowanie gorzej. 121 metrów i 31. pierwsze miejsce. Ogromna poprawa przyszła w kwalifikacjach, gdzie Wellinger zajął piąte miejsce skacząc 129 metrów. W serii próbnej przed zawodami ponownie gorszy występ – 115,5 metra i 34. miejsce. Zupełna odmiana w konkursie. Skoki oddane na 130 i 139 metrów pozwoliły na zajęcie szóstego miejsca. Podsumujmy to sobie.

Co obstawiać?

Mój typ w tej parze jest jasny – Pius Paschke. Dlaczego? Ponieważ odznacza się niezwykłą regularnością, która w skokach narciarskich jest kluczem. Pius regularnie skacze na poziomie pierwszej dziesiątki, czego nie możemy powiedzieć o Andreasie Wellingerze. Wellinger pokazał w ten weekend, że potrafi odpalić, ale pokazał również, że potrafi okrutnie zepsuć. Pomimo zajętego szóstego miejsca wczoraj nie wierzę, że dziś uda mu się powtórzyć ten wynik. Obserwując jego rezultaty (zarówno w poprzednich konkursach, jak i poszczególnych seriach) można zauważyć dosyć jasny schemat skoków w kratkę. Czuję, że dzisiaj czas na gorszą próbę. Kurs na zwycięstwo Paschke w tej parze wynosi 1.50. Na koniec zachęcam do skorzystania z kodu promocyjnego od Fortuny! Zieloności!

Fortuna
1.50
Paschke będzie lepszy od Wellingera

Obrazek na PŚ w Klingenthal - 12.12.2021

Fot. Rafał Rusek / PressFocus

  • Tagi

Zaloguj się aby dodawać komentarze