Fot. Rafał Rusek / PRESSFOCUS

Ostatni wietrzno-loteryjny konkurs w Willingen z całą pewnością do przyjemnych dla oka nie należał, ale tym razem szczęście było po naszej stronie – kupon zaświecił się na zielono! W ten weekend przeniesiemy się na Vogtland Arenę w Klingenthal, gdzie mamy nadzieję podtrzymać dobrą typerską passę. Zapraszam do zapoznania się z typami, a jeżeli gracie z STS zachęcam do skorzystania z naszego kodu promocyjnego! Jedziemy!

1200 PLN od depozytu +230 PLN zakład bez ryzyka + 30 PLN Freebet

sts bez ryzyka - 230

Chcesz więcej typów bukmacherskich? Dołącz do Grupy Zagranie!

Marius Lindvik vs Ryoyu Kobayashi

Na początek pojedynek norwesko-japoński. Marius Lindvik to zawodnik, który ostatnimi czasy zdecydowanie nabrał wiatru w żagle. Początek sezonu nie należał jednak do najlepszych. Pochodzący z Frogner 22-latek rozpoczął rywalizację w sezonie 2020/2021 od trzech miejsc w trzeciej dziesiątce oraz jednego w piątej dziesiątce. Z całą pewnością nie był to wymarzony start dla skoczka, który w zeszłym sezonie aż pięć razy stał na podium zawodów Pucharu Świata. Trzecie miejsce w Niżnym Tagile przerwało złą passę. Następnie były Mistrzostwa Świata w Lotach w Planicy, na które Lindvik nie pojechał, zgłaszając sztabowi kadry norweskiej brak mentalnej gotowości. Powrócił w Engelbergu, gdzie zajął 10. oraz 14. miejsce. Trzecie miejsce podczas konkursu inaugurującego Turniej Czterech Skoczni wskazywało, że Norweg może się liczyć w klasyfikacji generalnej tej prestiżowej imprezy. Niestety – problemy natury stomatologicznej wykluczyły go z rywalizacji w Ga-Pa oraz Innsbrucku. Wrócił na Bischofshofen, gdzie tym razem uplasował się na drugiej pozycji. Następne starty to już dobra forma Lindvika okraszona zwycięstwem w Zakopanem. Niestety przydarzyły się również wpadki jak ta w Lahti, czy Willingen tydzień temu. Nie ulega jednak wątpliwości, że forma Norwega jest niesamowicie wysoka, co udowodnię analizując jego wczorajsze skoki na Vogtland Arenie.

Ale zanim to nastąpi poświęcę kilka słów jego dzisiejszemu umownemu rywalowi – Ryoyu Kobayashiemu. Japoński zdobywca Pucharu Świata, choć ostatnimi czasy skacze lepiej to jednak nie kryje rozczarowania obecnym sezonem. Skoczek, który dwa lata temu zdominował sportową rywalizację, a rok temu zakończył zmagania na trzeciej pozycji w klasyfikacji generalnej, na ten moment zajmuje dopiero 11. miejsce. A mamy za sobą już pół sezonu. Na początku sezonu 2020/2021 regularnie plasował się w drugiej dziesiątce zawodów. W ostatnim czasie podniósł jednak trochę swoje notowania i zajmuje miejsca na granicy pierwszej i drugiej dziesiątki. Forma Japończyka wydaje się być ustabilizowana, ale z całą pewnością nie na takim poziomie jak chciałby zainteresowany. Wystarczy wspomnieć, że jego najwyższe dotychczasowe miejsce w obecnie trwającej edycji Pucharu Świata to szóste w Zakopanem. Nie przystoi tak wielkiemu mistrzowi… A teraz przejdźmy do analizy wczorajszych serii na skoczni w Klingenthal.

W pierwszej serii treningowej górą był Ryoyu Kobayashi. Japończyk oddał skok na odległość 128 metrów i uplasował się na 11. pozycji. Swój skok zdecydowanie zepsuł Lindvik. Norweg skoczył jedynie 122 metry, co przełożyło się na 29. lokatę oraz 9.9 punktu straty do Kobayashiego. W drugiej serii treningowej pojedynek został rozstrzygnięty zdecydowanie na korzyść Mariusa Lindvika. Norweg poszybował na odległość aż 141.5 metra i zajął drugą pozycję w treningu. Kobayashi wylądował na 131 metrze, uplasował się na dziewiątej pozycji i stracił do Lindvika 18.9 punktu. Prolog ponownie dla Kobayashiego, ale różnice były już minimalne. Japończyk skoczył 134.5 metra i zajął ósmą pozycję. Lindvik? 131 metrów i 10. lokata. Różnica między panami wyniosła 2.6 punktu. Przejdźmy zatem do podsumowania.

Co obstawiać?

Pomimo iż we wczorajszych seriach mamy stosunek 2:1 dla Kobayashiego to moim zdaniem rywalizacja ta padnie łupem Mariusa Lindvika. Dlaczego? Norweg prezentuje lepszą formę od Japończyka. Na ogół skacze dalej, zajmuje wyższe miejsca, czterokrotnie w tym sezonie stał już indywidualnie na podium. Kobayashi skacze na przełom pierwszej i drugiej dziesiątki, bez błysku. Ten błysk jest za to w skokach Mariusa Lindvika. Wydaje mi się, że paradoksalnie to ten drugi skok treningowy prezentuje prawdziwą różnicę pomiędzy Norwegiem a Japończykiem. Instynkt każe mi wskazać dzisiaj na Norwega i tak też poczynię. Kurs, jaki STS oferuje na takie rozstrzygnięcie zakładu potwierdza moje przypuszczenia – wynosi on 1.52. Stawiamy!

Zdarzenie: kto lepszy? Marius Lindvik vs Ryoyu Kobayashi

Typ: Marius Lindvik

Kurs: 1.52

s

Chcesz więcej typów bukmacherskich? Dołącz do Grupy Zagranie!

Kamil Stoch vs Karl Geiger

Rywalizacja polsko-niemiecka zawsze elektryzuje. Dlatego dzisiaj się jej przyjrzymy. Co możemy powiedzieć o obecnej formie Kamila Stocha. Cóż… Jest różna. Dobre występy przeplatane są tymi słabszymi. Bardzo dobrym przykładem jest weekend w Willingen, gdzie Stoch pierwszego dnia zajął miejsce na podium, a w niedzielę już plasował się na 27. pozycji. Choć to może mało miarodajny przykład bowiem wiemy jak wyglądała niedziela w Willingen. Ale spójrzmy na inne konkursy. Od serii trzech zwycięstw z rzędu miejsca zajmowane przez skoczka z Zębu wyglądały następująco: 17., 11., 16, 3., 27. Wygląda to mocno przeciętnie, choć podium w Willingen pokazuje, że Polak potrafi odpalić. Co jest przyczyną takiego stanu rzeczy? Przede wszystkim niskie prędkości najazdowe. Stoch od lat ma problem z pozycją dojazdową, która jednak w tym sezonie daje się wyjątkowo we znaki. Kamil ma najniższe prędkości na progu w całej stawce i ciężko stwierdzić, co należy zrobić, by to się poprawiło. No dobrze, wiemy, że Kamil Stoch w ostatnim czasie prezentuje się różnie. A co z Karlem Geigerem?

Forma Niemca wygląda jeszcze dziwniej, bowiem miejsca na podium regularnie przeplata miejscami w drugiej dziesiątce. Przeanalizujmy sobie jego występy począwszy od Turnieju Czterech Skoczni. Zaczął go od zwycięstwa w Oberstdorfie. Znakomita pozycja wyjściowa do walki o wygraną. Potem jednak obniżka formy. Piąte miejsce w Ga-Pa i 16. w Innsbrucku. Potem jeszcze gorzej? Nie… trzecie miejsce w Bischofshofen. Potem nastąpił spory zjazd. Dwa razy 25. miejsce i raz 11. A następnie… trzecie miejsce w Lahti. Tydzień temu w Willingen była 11. oraz 23. pozycja. To co? Dzisiaj podium? Niewiele na to wskazuje. Zerknijmy na wyniki wczorajszych prób na Vogtland Arenie w Klingenthal.

W pierwszej serii treningowej panowie uplasowali się tuż obok siebie. Ten pojedynek został rozstrzygnięty nieznacznie na korzyść Geigera. Niemiec oddał skok na odległość 125.5 metra i zajął 21. lokatę. Pozycję niżej, z odległością 125 metrów uplasował się Stoch. Stracił do swojego rywala jedynie 0.4 punktu. W drugiej serii treningowej różnice były już większe i to na korzyść Polaka. Stoch oddał skok na 123.5 metra i zajął 18. lokatę. Dalekie miejsce? Geiger zajął jeszcze niższe. 29. pozycja i 123 metry z belki niżej niż Stoch. Przełożyło się to na 4.8 punktu straty do Polaka. W prologu ponownie lepszy był Stoch. Odległość 129 metrów przełożyła się na 12. miejsce. Geiger ze swoim skoki na 122.5 metra uplasował się dopiero na 33. pozycji ze stratą 15.4 punktu do Polaka. Przejdźmy więc do podsumowania.

Co obstawiać?

Być może Kamil nie jest w swojej najwyższej formie, ale moim zdaniem to właśnie on zostanie zwycięzcą w tym pojedynku. Kamil skacze przeciętnie, ale Karl Geiger skacze jeszcze gorzej. Wczorajsze próby oddane na Vogtland Arenie w Klingenthal pokazują, że Niemiec tutaj raczej świata nie zwojuje, a Kamil pomimo niskich prędkości najazdowych radzi sobie od niego zdecydowanie lepiej. Wobec kryzysu formy Niemca uważam, że jest to dosyć bezpieczny typ. Na takie rozwiązanie sprawy STS oferuje kurs w wysokości 1.50, co tylko potwierdza, kto jest faworytem w tym starciu. Typujemy!

Zdarzenie: kto lepszy? Kamil Stoch vs Karl Geiger

Typ: Kamil Stoch

Kurs: 1.50

Zasady promocji:

  • Kwota: możesz zawrzeć zakład za dowolną stawkę, ale otrzymasz maksymalnie 230 PLN zwrotu (minus podatek).
  • Promocja dostępna dla nowych klientów, którzy założą konto z kodem: ZAGRANIE
  • Naliczenie zakładu bez ryzyka automatycznie na podstawie kodu: ZAGRANIE
  • Akcja łączy się z bonusem powitalnym.
  • Jeśli Twój zakład zostanie rozliczony jako przegrany, otrzymasz zwrot.
  • Zwrot nastąpi na konto depozytowe, a nie w formie bonusu.
  • Maksymalna wysokość bonusu będzie pomniejszona o podatek od gry.

Kupon na sobotni konkurs w Klingenthal