Reprezentacja Polski w dniach 6-7 marca 2020 roku w Kaliszu rozegra mecz w ramach rozgrywek Pucharu Davisa. Biało-czerwoni zmierzą się z rywalami z Hongkongu. Obie drużyny zameldowały się już w mieście, w którym będzie się toczyć rywalizacja.

Reprezentacja Polski w składzie: Jerzy Janowicz, Jan Zieliński, Kacper Żuk, Szymon Walkow i Maksymilian Kaśnikowski jest zdecydowanym faworytem w starciu z Hongkongiem, który nie ma w składzie rozpoznawalnych tenisistów, ani takich, którzy na co dzień występują w najważniejszych rozgrywkach.

Największym zainteresowaniem cieszy się Jerzy Janowicz, który wraca do gry z orzełkiem na piersi po ponad czterech latach. Łodzianin w ubiegłym tygodniu doszedł do finału turnieju rangi ATP Challenger Tour w Pau, z czego jest bardzo zadowolony. – Czuję się całkiem nieźle. Ostatni tydzień pokazał mi, że jeżeli chodzi o poziom tenisa, to nie zapomniałem jak się gra. Fajnie powrócić po takiej przerwie do reprezentacji – powiedział niegdyś 14. zawodnik rankingu ATP na środowej konferencji prasowej.

Janowicz przyznał także, że nie skupia się na poziomie rywali, tylko na swojej dyspozycji. – Po tych trzech rozegranych turniejach nie kojarzę większości rywali. Tenisiści się pozmieniali. Jestem takim zawodnikiem, który musi się skupić na swojej grze i swojej formie meczowej. Jak gra mój przeciwnik, to kwestia drugorzędna. Dla mnie najważniejsze jest, żeby grać swoje i wygrywać – zdradził na koniec.