SZWECJA – KOREA POŁUDNIOWA 1:0

Pierwsza połowa zdecydowanie do zapomnienia dla wszystkich fanów piłki nożnej. Mecz był chaotyczny i żadnej z drużyn nie udało się zepchnąć swojego rywala do ścisłej obrony. Optyczną przewagę mieli Szwedzi, jednak brakowało postawienia kropki na „i”. Niewykorzystane sytuacje przez Granqvista oraz Berga spowodowały, że brak Ibracadabry był aż nadto widoczny. Odniosłem wrażenie, że kolejni zawodnicy ze Szwecji szukali wspomnianego już Zlatana niczym John Travolta w filmie Pulp Fiction.

Początek drugiej połowy to kontynuacja bałaganu z początku spotkania. W sukurs piłkarzom ze Skandynawii w 65. minucie gry przyszedł lewy obrońca Koreańczyków, który chyba zapomniał o tym że jest w polu karnym i w bezsensowny sposób sprokurował rzut karny. Jedenastkę wykorzystał Granqvist, dla którego był do dopiero szósty gol strzelony w narodowych barwach. Po stracie bramki do gry wrócili piłkarze z Azji, którzy jednak mieli za mało argumentów w ofensywie, aby pokonać szczelną i skonsolidowaną obronę Szwedów. Mecz zakończył się zasłużonym zwycięstwem piłkarzy Trzech Koron, dla których był to trzeci kolejny mecz z czystym kontem.

BELGIA – PANAMA 3:0

Drugie po Chorwatach „normalne” i w pełni zasłużone zwycięstwo faworytów. Belgowie od samego początku spotkania starali się narzucić własny styl gry, jednak udało im się to dopiero w drugiej połowie, po wspaniałym uderzeniu Mertensa, który zdjął pajęczynę z bramki Penedo.

https://twitter.com/FootballVipTips/status/1008811110018043905

Po tym golu presja z zawodników Martineza zeszła i wskoczyli na swój normalny poziom. Przewaga Czerwonych Diabłów rosła z każdą chwilą, co udokumentowali dwiema kolejnymi bramki zdobytymi przez Lukaku. Ozdobą tego pojedynku była fenomenalna asysta Kevina De Bruyne, który zewnętrzną częścią stopy wrzucił piłkę „na nos” do swojego kolegi z linii ataku.

Podsumowując, Belgowie wygrali bardzo pewnie przy minimalnym zużyciu paliwa. Tak okazałe zwycięstwo, przy tak ekonomicznej grze powoduje, że piłkarzy Martineza należy traktować na równi z najlepszymi drużynami świata.

TUNEZJA – ANGLIA 1:2

Anglia nawiązała do swoich korzeni i zdobyła trzy punkty po walce, determinacji oraz stałych fragmentach gry. Synowie Albionu nie pokazali nic wyjątkowego, jednak udało im się wyszarpać zwycięstwo nad zespołem z Tunezji w ostatnich sekundach meczu.

https://twitter.com/ainurrokhman007/status/1008800784597671937

Podopieczni Southgate’a rzucili się do gardeł Orłom Kartaginy od samego początku meczu, co udokumentowali bramką strzeloną w 11. minucie spotkania. Od tego momentu mecz się wyrównał, a Kane i spółka nie byli w stanie poważniej zagrozić bramce tunezyjskiego bramkarza.

Mimo porażki wielkie brawa należą się Orłom Kartaginy, którzy jako pierwszy zespół z Afryki bardzo dobrze zaprezentował się na tle mocnego rywala. Tunezyjczycy bardzo dzielnie bronili honoru zespołów z Czarnego Lądu i mogą być bardzo trudną przeszkodą dla kolejnych drużyn.

 

Historyczne ciekawostki z tego dnia (18.06)

18.06.1974

Tego dnia Jugosławia pokonała Zair (Demokratyczna Rep. Konga) 9:0, co jest najwyższym odnotowanym zwycięstwem w historii mistrzostw świata.

18.06.1982

Argentyna pokonuje Węgry 4:1 w Alicante. W ten dzień dwie bramki zdobywa Maradona, który zdobywa swoje pierwsze bramki na mistrzostwach świata.

18.06.2010

Tego dnia Amerykanin Michael Bradley, został pierwszym strzelcem gola w historii mistrzostw świata  jako piłkarz trenowany przez własnego ojca.

 

A już jutro dwa mecze w grupie H i początek drugiej rundy meczów w grupie A . Typy na te trzy mecze, tak jak na wszystkie spotkania na mundialu, znajdziecie jak zawsze każdego dnia o godzinie 9:00 na Zagranie!