Po wczorajszym, trafionym kuponie nie zwalniamy tempa. Dziś, spośród sześciu spotkań angielskiej Premier League wybrałem dwa z nich i przygotowałem analizę wraz z typami. Na tapetę biorę między innymi starcie Arsenalu, z grającym jak do tej pory fatalnie Sheffield United. Zapraszam do lektury.

 

Załóż konto z kodem: 400PLN, aby otrzymać:

200 PLN bez ryzyka i 200 PLN w sklepie gracza

Koszulka bukmachera PZBuk
Koszulka bukmachera PZBuk
tylko na Logo Zagranie - typy bukmacherskie

500 PLN zakład bez ryzyka + 20 PLN darmowy zakład

standardowa oferta 500 pln. z naszym kodem: 520 pln

Kod rejestracyjny
ZAGRANIE kod skopiowany kopiuj
skopiuj kod
Funkcjonalności:
freebet
aplikacja mobilna
zakłady na żywo
sporty wirtualne
Bonusy:

ZAKŁAD BEZ RYZYKA: 500 zł

DARMOWY ZAKŁAD: 20 zł

pokaż szczegóły ukryj szczegóły

Chcesz więcej typów bukmacherskich? Dołącz do Grupy Zagranie!

 

Leicester vs West Ham (04.10. godz. 13:00)

Na początek rzućmy okiem, na to co będzie działo się w pierwszym niedzielnym meczu 4. kolejki. Mianowicie na King Power Stadium miejscowe Leicester podejmie zespół Łukasza Fabiańskiego, a więc West Ham.

Kilka słów o sensacyjnych mistrzach Anglii z sezonu 2015/16 – „Lisy” jak dotąd spisują się wybitnie, udowadniając, że 5. pozycja z ubiegłych rozgrywek nie była dziełem przypadku. Za sukces zarządu można uznać fakt, iż udało się zatrzymać w klubie największe gwiazdy i za wyjątkiem Bena Chilwella nikt z podstawowego składu nie opuścił klubu. W miejsce Anglika do wyjściowej jedenastki wskoczył młody James Justin i jak dotąd były zawodnik Luton Town spisuje się więcej niż przyzwoicie. Kilka dni temu zakontraktowano również utalentowanego Wesleya Fofanę, który ma za zadanie pomóc w grze defensywnej. Ta nie wygląda jak do tej pory zbyt dobrze, zespół Brendana Rodgersa stracił bowiem 6 goli w 4 dotychczasowych spotkaniach bieżącej kampanii. Kasper Schmeichel dwukrotnie wyjmował piłkę z siatki w meczach z Burnley, Arsenalem oraz Manchesterem City.

Na dziury w obronie można jednak przymknąć oko, dopóki poczynania ofensywne Leicester są tak efektywne jak do tej pory. Mimo 33 lat na karku żywa legenda klubu – Jamie Vardy wciąż imponuje formą. Mało tego, angielski snajper ciągle rozwija się pod względem piłkarskim, wystarczy obejrzeć jego cudowne trafienie krzyżakiem z wygranego 5:2 spotkania z City. Oprócz angielskiego snajpera, w ataku błyszczą także Tielemans, Barnes, czy Maddison. Słowem podsumowania, Rodgers ma swoją wizję gry do przodu i potrafi w doskonały sposób przekazać ją swoim zawodnikom.

Jeśli chodzi o gości, wśród angielskich bukmacherów David Moyes jest faworytem do pożegnania się z posadą jako pierwszy ze wszystkich menadżerów Premier League. Nie dziwi mnie taki stan rzeczy, patrząc bowiem na poczynania West Hamu mam lekkie deja vu. Jak co roku „Młoty” wymieniane są jako jedna z drużyn mogących włączyć się do walki o puchary. Patrząc na kadrę tej drużyny, jest tam wielu zawodników potrafiących grać w piłkę. Niestety brakuje szkoleniowca, któremu udałoby się poskładać te puzzle w jedną całość. Oglądając mecze z udziałem Londyńczyków nie dostrzegam konkretnego pomysłu na grę, często widzę po prostu zlepek indywidualności i brak zgrania w zespole. Przyznać trzeba, że zwłaszcza na swoim terenie West Ham potrafi wygrywać ze słabszymi, sęk w tym, że brakuje im konsekwencji w zdobywaniu punktów. Przykładowo, tydzień temu Antonio i spółka zwyciężyli przekonująco z Wolves 4:0, jednak co z tego skoro 3 dni później w Carabao Cup dostali lanie od Evertonu 1:4? Warto również przytoczyć inaugurującą sezon w lidze porażkę z Newcastle 0:2.

„Młoty” są zespołem nieobliczalnym, mającym w pewnym sensie dwa wcielenia. Bardzo trudno jest przewidzieć, które z nich zobaczymy w niedzielnym spotkaniu. Jedna rzecz się jednak nie zmienia, w spotkaniach z udziałem tej drużyny zwykle padają wyniki overowe. Licząc występy towarzyskie, to znaczy 10 poprzednich meczy, tylko w jednym z nich nie padło więcej niż 3 gole. Biorąc pod uwagę potencjał ofensywny Leicester, ale także problemy obronne „Lisów” będę szedł właśnie w kierunku bramek.

Statystyki :

  • Po 3 kolejkach Leicester jest liderem z kompletem punktów i bilansem bramkowym 12:4.
  • Jamie Vardy zanotował jak dotąd 5 trafień w lidze.
  • „Lisy” przed tygodniem zdeklasowały Manchester City wygrywając 5:2.
  • West Ham plasuje się na 11. miejscu w tabeli z 3 punktami i bilansem bramkowym 5:4.
  • Na 10 ostatnich spotkań „Młotów” tylko jedno z nich zakończyło się underem 2,5.
  • Drużyna Davida Moyesa w każdym z ubiegłych 5 meczów wyjazdowych traciła przynajmniej jedną bramkę.
  • W 7 poprzednich konfrontacjach między tymi zespołami zobaczyliśmy w sumie 23 gole, co daje średnią 3,3 bramki na spotkanie.

Podsumowanie i typ :

Tak jak wcześniej wspominałem West Ham jest zespołem nieobliczalnym i mimo, że faworyt omawianego meczu jest oczywisty, nauczony własnym doświadczeniem nie typuję wygranej Leicester. Polecam za to zakład na +2,5 gola w meczu. „Młoty” mają błyskotliwych, kreatywnych zawodników, którzy potrafią sami wykreować sobie sytuacje bramkowe. Wydaje mi się, że skoro Burnley było w stanie 2 razy pokonać duńskiego golkipera, to i zespół z Londynu ma na to całkiem spore szanse. Typuję, że w pierwszym niedzielnym spotkaniu Premier League zobaczymy minimum 3 trafienia.

Zdarzenie : Leicester City vs West Ham United

Typ : +2,5 gola

Kurs : 1,62

grupa

 

Arsenal vs Sheffield Utd (04.10. godz. 15:00)

Kilkanaście minut po zakończeniu spotkania w Leicester rozpoczną się zawody na Emirates Stadium. Arsenal podejmie Sheffield United. Wydaje się, że morale w szatni „The Gunners” poszły nieco w górę po pucharowym zwycięstwie nad Liverpoolem. Lacazette i spółka zrewanżowali się drużynie z miasta Bitelsów za wcześniejszą porażkę w lidze 1:3. Sam Klopp stwierdził, że ekipa prowadzona przez Artetę poczyniła spory postęp w ciągu ostatnich miesięcy. Ciężko nie zgodzić się ze szkoleniowcem „The Reds”, a o progresie Arsenalu najlepiej świadczą wyniki.

W ciągu trzech ubiegłych miesięcy „Kanonierzy” zdołali pokonać Manchester City, Chelsea, Leicester oraz 3-krotnie właśnie Liverpool. Gołym okiem widać, że również sama gra uległa znacznej poprawie. Josep Guardiola mając pod skrzydłami swojego młodszego rodaka nauczył go pewnych elementów ze swojej filozofii. Arsenal nieźle radzi sobie w ataku pozycyjnym, potrafi wymieniać podania na połowie przeciwnika, a także stwarzać sobie klarowne sytuacje i oddawać celne strzały. Wydaje się, że właśnie taki styl gry będzie potrzebny w starciu z defensywnie grającym Sheffield. To gospodarze będą chcieli od początku przejąć inicjatywę i kreować akcje ze środka pola.

Piłka praktykowana przez przyjezdnych jest definicją starej angielskiej szkoły. Chris Wilder stawia przede wszystkim na szczelną obronę i stałe fragmenty gry. W zespole „The Blades” próżno szukać wirtuozów środka pola lub kreatywnych zawodników bazujących na technice. Anglik ma za to armię twardych, charakternych piłkarzy walczących o każdą piłkę. Taka taktyka zaprowadziła Sheffield na sensacyjne 9. miejsce w poprzedniej kampanii. Mało brakował, a ówczesny beniaminek awansowałby do europejskich pucharów. Pod koniec sezonu w zespole coś się jednak zacięło i do tej pory gra omawianej drużyny nie wygląda dobrze. Po 3 kolejkach zespół prowadzony przez angielskiego szkoleniowca nie zdobył jeszcze punktu, mało tego, nie zdołał nawet trafić do siatki. Do tej pory mają oni 3 porażki i bilans bramkowy 0:4. Światełkiem w tunelu okazać się może transfer utalentowanego skrzydłowego z Liverpoolu – Rhiana Brewstera. Aby pozyskać Anglika z kasy klubowej wypłynęło ponad 20 milionów euro. Czy ten ruch pomoże w poczynaniach ofensywnych? Czas pokaże.

Statystyki :

  • Arsenal po 3 seriach gier zajmuje 6. pozycję z 6 punktami i bilansem bramkowym 6:4.
  • Poprzednie 13 spotkań „Kanonierów” to 9 wygranych, 2 remisy i 2 porażki.
  • Biorąc pod uwagę 5 poprzednich meczy, drużyna z Emirates oddaje średnio 8 strzałów na bramkę rywali.
  • Aubameyang i Lacazette mają razem 4 strzelone gole.
  • Sheffield United jest na 19. lokacie bez punktu i bez strzelonej bramki.
  • Nie uwzględniając spotkań towarzyskich, zespół Chrisa Wildera nie zdołał zwyciężyć od 8 spotkań.
  • Sheffield od roku 1971. nie wygrało z Arsenalem na wyjeździe.

 

Podsumowanie i typ :

Jestem przekonany, że do pierwszej strzelonej bramki to Arsenal będzie dominował i grał w ataku pozycyjnym. Nawet nie będąc w najlepszej formie zespół przyjezdnych potrafi grać twardo i skutecznie w defensywie. Zdaje się, że omawiane spotkanie może przypominać ostatnią potyczkę ligową Sheffield z Leeds United. Wtedy to zespół Marcelo Bielsy oddał 9 celnych strzałów na bramkę, strzelając zwycięskiego gola w ostatnich minutach. Również tutaj spodziewam się inicjatywy ze strony „The Gunners” i do dubla dorzucam propozycję z PZBUK na over 4,5 celnych strzałów gospodarzy.

Zdarzenie : Arsenal vs Sheffield

Typ : over 4,5 celnych strzałów gosp.

Kurs : 1,64

 

kupon premier league

 

Chcesz więcej typów bukmacherskich?

Dołącz do Grupy Zagranie!

Zaloguj się aby dodawać komentarze