Fanów Premier League w Polsce nie brakuje, ale tym razem mamy słabą wiadomość. Przed nami ostatnia kolejka angielskiej ekstraklasy w sezonie 2018/2019. Czas odpowiedzieć sobie na najważniejsze pytanie – kto zostanie mistrzem kraju?

Liverpool vs Manchester City – korespondencyjny pojedynek o tytuł!

The Reds i The Citizens przed ostatnią kolejką mają szansę na mistrzostwo kraju. Co musi się stać, aby tytuł podnieśli piłkarze Liverpoolu po raz pierwszy w historii Premier League?

Podopieczni Jurgena Kloppa przede wszystkim muszą wygrać swoje spotkanie z Wolves, co już będzie trudnym zadaniem. Do tego dochodzi zmęczenie, ponieważ w środku tygodnia dali z siebie wszystko przeciwko Barcelonie. Jak wypadnie przygotowanie fizyczne Liverpoolu? Mimo wszystko myślę, że nie ma co się o to obawiać. The Reds mają wielką szansę na mistrzostwo i muszą walczyć do końca. W ostatnich kolejkach regularnie pokazywali charakter – sądzę, że tym razem będzie podobnie.

legalni bukmacherzy

Manchester City jest w lepszej sytuacji, ponieważ na finiszu wszystko zależy od nich. Jeśli pokonają Brighton – zostaną mistrzem Anglii po raz drugi z rzędu. W teorii mają też bufor bezpieczeństwa w postaci porażki, jeśli Liverpool zremisuje lub przegra z Wolves.

Ciekawie prezentują się liczby, które wskazują, że był to najbardziej wyrównany wyścig o tytuł w historii angielskiej ekstraklasy. Wystarczy powiedzieć, że w większości ostatnich sezonów Premier League Liverpool z dorobkiem 94 punktów zostałby mistrzem.

Oferta legalnych bukmacherów na spotkania LFC i City!

Co ciekawego przygotowali licencjonowani bukmacherzy w naszym kraju na finiszu rozgrywek? W ofertach znajdziemy wiele ciekawych możliwości. Moim zdaniem najlepszym typem w rywalizacji Brighton z Manchesterem City będzie zagranie na wygraną gości i -4,5 gola. Dlaczego w ten sposób? Mewy są już bezpieczne i zagrają ten mecz bez presji, jednak fakty są takie, że w dwóch meczach wyjazdowych z Tottenhamem i Arsenalem stracili tylko po jednym golu. Potrafią się bronić, a City w ostatnim czasie ma problemy. Obywatele wygrali tylko 1:0 z Burnley i 1:0 z Leicester. Spodziewam się ciężkiej przeprawy tej drużyny.

2/-4,5 gola – 1.55

Liverpool vs Wolves to bardziej skomplikowana para. W teorii The Reds powinni to wygrać, jednak ja mam tutaj obawy. Wilki potrafią krzywdzić mocniejszych rywali i już dziś można się spodziewać, że Nuno Espirito Santo ustawi swoją drużynę na kontrę i postarają się popsuć humory gospodarzom. Prawdę mówiąc kusi mnie tutaj zagranie na bramkę z obu stron. Kurs jest ciekawy, a Wolves potrafi zaskoczyć. W końcu nie od dziś mają przydomek Robin Hood’a w Premier League.

BTTS – 2.00