Ależ nas rozpieścił STS tego weekendu. Przez ostatnie 48 godzin mogliśmy korzystać ze specjalnej promocji stworzonej dla portalu Zagranie.com – zakład bez ryzyka do 230 PLN. Jak się okazuje – jeszcze w poniedziałek możemy wnosić zakłady, w których nie ryzykujemy zupełnie nic. W związku z tym świetnie byłoby, aby udało się podtrzymać zwycięską passę z ubiegłego tygodnia i nowy tydzień rozpocząć na zielono! Miejmy nadzieję, że pomogą nam w tym tenisiści rywalizujący w Rotterdamie, bowiem mecze z ich udziałem weźmiemy tym razem pod lupę.

Odbierz nawet 1499 PLN na start!

Tylko dziś i tylko u nas – 230 złotych w zakładzie bez ryzyka!

Kod promocyjny: ZAGRANIE

Chcesz więcej typów bukmacherskich? Dołącz do Grupy Zagranie!

Wesley Koolhof / Nikola Mektic – Felix Auger-Aliassime / Hubert Hurkacz

Przyzwyczaiłem się już do tego, że gdy tylko Hubert Hurkacz w jakimś turnieju zgłasza się do drabinki gry podwójnej, to natychmiast analizuję mecz z jego udziałem. O ile reprezentant Polski w singlu radzi sobie świetnie i posiada ogromny potencjał, aby obecnie zajmowana przez niego pozycja w rankingu ATP nie okazała się dla niego limitem, tak w deblu – przynajmniej na ten moment – nie odnajduje się zupełnie. Po pierwsze: gra w nim raczej sporadycznie, choć w ostatnim czasie jego trener chce, aby miało to miejsce częściej, to jednak jest to trudne do zrealizowanie, bo na 10 ostatnich spotkań, osiem zakończyło się jego porażką. W takim przypadku trudno pielęgnować te deblowe umiejętności, skoro okazji do tego jest mało. Aspekty deblowe w jego przypadku wręcz nie istnieją. Owszem – ma dobry serwis i nieźle czuje się w grze z głębi kortu, ale brakuje mu refleksu w stricte deblowej „gierce”, a w grze pod siatką również ma dużo do poprawy. Podobnie sytuacja się ma w przypadku jego partnera, z którym będzie rywalizować w Rotterdamie – Felixem Augerem-Aliassime. Chociaż Kanadyjczyk ma dopiero 19 lat, to jednak w historii jego dotychczasowych startów można dostrzec jedynie pojedyncze starty w grze deblowej. O ile w rozgrywkach Pucharu Davisa czy ATP Cup, te wyniki są niezłe, bo waga meczu jest ogromna, tak w turniejach ATP wygrał jedno spotkanie na ostatnie siedem starć.

Trudno w jakikolwiek sposób porównywać te pary, bowiem mamy do czynienia z perspektywicznymi singlistami, którzy staną do rywalizacji z deblistami ze ścisłej światowej czołówki – Wesleyem Koolhofem i Nikolą Mekticiem. Holender oraz Chorwat od początku 2020 roku rozpoczęli stałą współpracę. Pierwsze turnieje w ich wykonaniu nie były najlepsze (bilans 2-2), ale to oczywiste, że potrzeba ich kilku wspólnych wyjść na kort, aby zaczęli się czuć pewnie w swoim towarzystwie. Mowa o 20., oraz 16. debliście świata, dlatego to nie są przypadkowi tenisiści. Obaj bardzo dobrze czują się w warunkach halowych, a przez swoje odmiennie style gry świetnie się uzupełniają na korcie. Czy to sukcesy w grze podwójnej czy deblowe umiejętności – wszystko jest po stronie Koolhofa i Mekticia, którzy są zasłużonymi i murowanymi faworytami tego meczu.

Nasz typ: Koolhof / Mektic
Kurs: 1.32

Jean-Julien Rojer / Horia Tecau – Stefanos Tsitsipas / Nenad Zimonjic

Przyznam szczerze, że nic mnie tak w ostatnim czasie nie zszokowało, jak kursy wystawione przez bukmacherów na to spotkanie. Zacznijmy może od postaci, która jest niewątpliwie najsłabszym ogniwem w tym gronie i typ, który proponuję na ten mecz, jest motywowany jego osobą. Mowa o Nenadzie Zimonjiciu – z jednej strony jednym z najwybitniejszych deblistów w historii, byłym liderze deblowego rankingu ATP – a z drugiej strony tenisistą, który od 2018 roku może się pochwalić następującym bilansem – siedem wygranych meczów oraz 31 porażek. 43-latek przez długi czas zmagał się z poważnymi problemami zdrowotnymi, aż w końcu w 2018 roku postanowił poddać się obustronnej rekonstrukcji stawu biodrowego – co to znaczy dla tenisisty, chyba nie muszę przedstawiać. Szczególnie, jeśli mowa o zawodniku w tak zaawansowanym wieku. Serb wprawdzie wrócił do gry, ale powyższy bilans przedstawia, jak to wygląda. Zimonjic bierze udział w zawodowych rozgrywkach tylko dla zabawy, ale gdy tylko ma ku temu okazję, to korzysta – wyniki nie mają jakiegokolwiek znaczenia. Jego partner w Rotterdamie, Stefanos Tsitsipas, choć jest niezłym deblistą, nie jest graczem, który będzie w stanie wygrać mecz w pojedynkę. Grek potrzebuje u boku kogoś o charakterystyce Zimonjicia, jednak nadal będącego w dobrej formie.

Byłbym niebywale zaskoczony, gdyby Tsitsipas i Zimonjic byli w stanie w poniedziałkowym meczu zrobić coś więcej, niż wygrać kilka gemów. W końcu zagrają przeciwko Jeanowi-Julienowi Rojerowi i Horii Tecau, czyli parze, która od kilku lat gra razem oraz w tym czasie utrzymuje się w ścisłej czołówce. Poza tym, że już same warunki halowe są dla nich wręcz oazą, to sam turniej w Rotterdamie jest ich ulubioną imprezą. Wystarczy przytoczyć statystyki – Holender i Rumun wspólnie grali w tych zawodach sześciokrotnie – nigdy nie zakończyli zmagań wcześniej niż na półfinale, a dwa razy doszli do meczu o tytuł i raz go wygrali.

Nie potrafię sobie wyobrazić innego przebiegu tego spotkania, jak wyraźna dominacja faworyzowanej pary i ich wygrana w dwóch partiach. Kurs na takie rozstrzygnięcie jest niebywale atrakcyjny i nie byłbym sobą, gdybym Was nie zachęcał do takiego rozwiązania!

Nasz typ: Rojer / Tecau wygrają 2-0
Kurs: 2.00

Zasady promocji:

  • kwota: możesz zawrzeć zakład za dowolną stawkę, ale otrzymasz maksymalnie 230 PLN zwrotu (minus podatek).
  • Promocja dostępna dla nowych klientów, którzy założą konto z kodem: ZAGRANIE
  • Naliczenie zakładu bez ryzyka automatycznie na podstawie kodu: ZAGRANIE
  • Akcja łączy się z bonusem powitalnym.
  • Jeśli Twój zakład zostanie rozliczony jako przegrany otrzymasz zwrot.
  • Zwrot nastąpi na konto depozytowe, a nie w formie bonusu.
  • Maksymalna wysokość bonusu będzie pomniejszona o podatek od gry.