Dzisiaj piątek, piąteczek, piątunio, czyli dla wielu z nas dzień, w którym można zrelaksować się po trudnym tygodniu. Ale żeby umilić sobie sobotni poranek, przygotowałem 3 propozycje na dzisiejsze mecze. Mam nadzieję, że poza bólem głowy (oby jak najmniejszym) obudzisz się jeszcze z wyższym saldem na koncie u swojego legalnego bukmachera! W końcu po piątkowych szaleństwach stan portfela, konta bankowego, itd., może być minimalnie zmniejszony.

Ale ostatnio mamy passę! Wczorajsze oba typy okazały się skuteczne, co daje już 7/7 w ostatnich trzech dniach (100%), a 9/10 (90%) w ostatnich czterech. Jeżeli grasz razem ze mną, to na pewno nie możesz narzekać.

To, co – jedziemy z koksem?

Dołącz do grona ludzi śledzących NBA i podziel się swoją opinią -> Typy NBA – grupa dyskusyjna.

Do przygotowania kuponu użyłem oferty Fortuny. Jeśli nie masz jeszcze konta na Fortunie to skorzystaj z bonusu bez depozytu dla czytelników Zagranie. Zaraz po rejestracji otrzymasz darmowe 20 PLN na obstawianie.

baner fortuna najlepsze kursy na NBA

 Oferta tylko z kodem promocyjnym: 20free

Zdarzenie: Oklahoma City Thunder – Boston Celtics poniżej/powyżej 204.5 punktów

Typ: poniżej

Kurs: 1.84

Spotkanie dwóch czołowych defensyw w NBA.

Boston Celtics (6-2) są statystycznie najlepszą obroną w lidze, co jest jednym z głównych powodów, dla których ten zespół zajmuje fotel lidera  Konferencji Wschodniej. Podopieczni Brada Stevensa są na pierwszym miejscu w lidze, biorąc pod uwagę punkty rzucane przez rywali (93.8 w meczu) oraz efektywność defensywną (97.4 punktów na 100 posiadań). Celtics wygrywają mecze swoją obroną i co zadziwiające – zbiórkami. Przez wiele lat ten zespół był na samym dnie ligi w tym aspekcie. W tym sezonie jest inaczej i ekipa z Bostonu zajmuje siódme miejsce w NBA, co w dużej mierze przekłada się na najlepszy bilans w lidze.

Spójrzmy na ostatnie dokonania obrony tego zespołu:

  • Philadelphia 76ers – 92 punkty
  • New York Knicks – 89 punktów
  • Milwaukee Bucks – 89 punktów
  • Miami Heat – 90 punktów
  • San Antonio Spurs – 94 punkty
  • Sacramento Kings – 86 punktów

Widzimy, że Brad Stevens stworzył świetną defensywę, choć przed rozpoczęciem sezonu wydawało się, że będzie inaczej. W końcu Celtics stracili swoich dwóch czołowych obrońców: Avery Bradleya (moim zdaniem najlepszy defensor na pozycjach obwodowych) i Jae Crowdera. Kto by się spodziewał, że Kyrie Irving może być członkiem zespołu z najlepszą efektywnością defensywną w całej NBA.

Życie potrafi być zaskakujące.

To samo można powiedzieć o Oklahoma City Thunder i Carmelo Anthonym. Nie oszukujmy się – Melo od zawsze miał i będzie miał łatkę przeciętnego/ słabego obrońcy. Ale zestawiając go z takimi defensorami jak Steven Adams, Andre Roberson, czy Paul George można przykryć niedociągnięcia byłego gracza New York Knicks.

Jak na razie wszystko funkcjonuje dobrze.

Oklahoma City Thunder (4-3) pozwala rywalom na zaledwie 95.7 punktów w meczu, co stawia ich na miejscu w NBA – jedynie za Celtics i Utah Jazz. Podobnie sytuacja wygląda z efektywnością defensywną. Podopieczni Billy’ego Donovana tracą średnio 98.6 punktów na 100 posiadań (3. miejsce w NBA). Grzmoty bronią bo mają wzrost i dobrych, a nawet elitarnych obrońców.

Łatwo zauważyć, że oba zespoły nacisk kładą bardziej na bronioną część parkietu, choć talentu w ofensywie im nie brakuje. Spodziewam meczu rozgrywanego w wolnym tempie , a co za tym idzie niskiej liczby punktów. Patrząc na dokonania defensyw obu teamów, linia wystawiona przez bukmacherów nie powinna zostać przekroczona.

Do analizy użyłem Darmowy Skarb Kibica NBA przygotowany przez naszą redakcję. Żeby mieć jak największe szanse na celny typ, warto przyjrzeć się dokładnie drużynom, ich wynikom, statystykom itd. Dzięki temu zmaksymalizujemy szansę na zysk. 

Zdarzenie: D’Angelo Russell poniżej/powyżej 21.5 punktów

Typ: powyżej

Kurs: 1.82

Przy okazji typów na nagrody za sezon regularnych tak pisałem o Russell jako kandydacie do statuetki dla gracza z największym postępem:

,,20 czerwca Los Angeles Lakers dokonali wymiany z Brooklyn Nets. Wymiany, w której D’Angelo Russell został wysłany na Brooklyn. Lakers pozbyli się swojego podstawowego rozgrywającego, w którym wielu kibiców widziało materiał na twarz organizacji na długie lata. Okazało się, że zarząd klubu z Los Angeles miał na ten temat inne zdanie. Przypomnijmy, że Jeziorowcy wybierali w tegorocznym drafcie z numerem drugim. Pierwszy wybór należał do Philadelphii 76ers, którzy w 99% mieli wykorzystać go na Markella Fultza (co z resztą zrobili). Głównym kandydatem do wyboru z dwójką był rozgrywający- Lonzo Ball. Ball wydawał się naturalnym dopasowaniem do klubu z Hollywood. Urodzony w Los Angeles, grający na rodzimej uczelni UCLA, a do tego niesamowity talent porównywany do Jasona Kidda. Ale tutaj był mały problem. Ball dublował się pozycją z Russellem. Teoretycznie obaj mogli grać razem, ale w praktyce trudno byłoby to pogodzić. Jeziorowcy stanęli przed wyborem: czy zaryzykować grę obu zawodników razem, czy postawić na jednego z nich. Wymiana z Nets dała jasno do zrozumienia, że Lakers chcą powierzyć swoją przyszłość w ręce Balla, a nie sprawdzonego już Russella.

D’Angelo został porzucony i zamiast niego postawiono na zawodnika, który nie rozegrał jeszcze ani jednej minuty w NBA. Czy słusznie? To się okaże. Jestem jednak pewien, że 22-letni rozgrywający zrobi wszystko, żeby udowodnić swojej byłej drużynie, że popełniła błąd. Czego, jak czego, ale nowemu nabytkowi zespołu z Brooklynu nie powinno brakować motywacji. Już nie mogę się doczekać, kiedy Lakers zmierzą się z Nets, a Russell stanie naprzeciwko Balla. W końcu, kto nie chciałby utrzeć nosa dawnej dziewczynie, która nas odrzuciła. Wiesz, jak to jest- chcesz zrobić wszystko, żeby pożałowała swojej decyzji. W końcu Ty jesteś lepszy niż ten jej nowy wybranek.

Dzisiaj będzie ten dzień, w którym Russell będzie mógł się zrewanżować Lakers za to, że w niego zwątplili. Że porzucili. Że olali. Jestem pewien, że motywacji mu nie zabraknie.

22-letni rozgrywający ma indywidualnie bardzo dobry początek sezonu, zdobywając przeciętnie 21.7 punktów i 5 asysty na mecz. Spójrzmy na jego ostatni występ przeciwko młodej gwieździe Phoenix Suns Devinovi Bookerowi. Russell rzucił 33 punkty w zaledwie 28 minut. Dzisiaj spodziewam się, że linia 21.5 zostanie spokojnie przekroczona.

Lakers, bójcie się.

Zdarzenie: 1X2 Washington Wizards – Cleveland Cavaliers

Typ: Cleveland Cavaliers 2

Kurs: 2.15

Cleveland Cavaliers grają słabo. Cleveland Cavaliers mają bilans 3-5 i przegrali 4 mecze z rzędu. Ale Cleveland Cavaliers są najlepszą drużyną Wschodu i to oni mają w składzie Lebrona Jamesa. A Król lubi wyzwania i starcie z Washington Wizards (4-3) na pewno do takich należy.

Pamiętamy mecz tych drużyn z zeszłego sezonu, kiedy to James fantastycznym rzutem doprowadził do dogrywki.

Jeżeli widzę taki kurs na Cleveland w starciu z czołową drużyną Wschodu, to się nawet nie zastanawiam i wrzucam to na swój kupon. Cavaliers nie będą przegrywać cały czas, bo wiem, że Lebron James zmotywuje siebie i swoich kolegów w takim pojedynku. Nie zdziwię się, jeśli Wizards nie będą mieli dzisiaj nic do powiedzenia i mecz się skończy dużą wygraną gości. W końcu w ostatnim meczu przeciwko Phoenix Suns Czarodzieje stracili aż 22 punkty przewagi i przegrali na własnym parkiecie. To pokazuje, że Verizon Center żadną twierdzą nie jest. Dlaczego Kawalerzyści nie mieliby podbić stolicy USA? W końcu mają najlepszego generała na całym świecie.

Tak prezentuje się gotowy kupon. Przy wkładzie 100 PLN można zarobić ponad 660 PLN. Ostatnie trzy propozycje okazały się celne, więc dzisiaj idziemy za ciosem.

Powodzenia!