Na stronie BBC ukazał się artykuł World Cup 2018: Does history tell us who will win in Russia?, który jest na tyle ciekawy, że warto go przedstawić polskim odbiorcom. Patrząc na statystyki, pewne schematy oraz trendy z poprzednich mistrzostw świata został wyłoniony zwycięzca tegorocznego mundialu! Na podstawie analizy, w której eliminowane są kolejne zespoły została jedna kadra, która wygra mundial w Rosji. Zobaczmy, co musi zrobić zwycięzca tej wielkiej imprezy. Przypominamy o naszym skarbie typera <– wejdź i zdobądź za darmo swój niezbędnik na mundial.

 Kod rejestracyjny w LV BET do uzyskania ekskluzywnej oferty dla czytelników Zagranie: 1500PLN.

Bądź rozstawiony

Od kiedy w 1998 roku rozszerzono mundial do trzydziestu dwóch drużyn, wszyscy zwycięzcy byli rozstawieni. Dotychczas jedyna nierozstawiona reprezentacja, która wygrała cały turniej to Argentyna Diego Maradony i jego „ręka Boga” w 1986 roku. Już po tym pierwszym czynniku aż 24 reprezentacje zostają odrzucone i w rywalizacji zostaje osiem ekip. Polska nadal w grze!

Przechodzą dalej:

Francja, Niemcy, Brazylia, Portugalia, Argentyna, Belgia, Polska i Rosja

Nie bądź gospodarzem

Rosja korzysta z 44-letniej tradycji mówiącej o rozstawieniu gospodarza. Drużyna prowadzona przez Stanisława Czerczesowa jest aktualnie w rankingu na 66. pozycji, co nie dawałoby jej miejsca w TOP8, jeżeli turniej nie odbywałby się właśnie w Rosji.

Jednak granie we własnym kraju nie jest kluczem do sukcesu tak jak kiedyś. Od 1930 do 1978 roku podczas jedenastu mundialów aż pięciu gospodarzy zdobywało mistrzostwo świata. Od tego czasu, w ostatnich dziewięciu turniejach tylko raz reprezentacja grająca w domu zdobyła złoto – Francja w 1998 roku.

O ile oczywiście nikt nie oczekiwał, że USA, Japonia, Korea Południowa czy RPA wygrają, to było już tak w przypadku Włochów w 1990, Niemców w 2006 czy cztery lata temu w Brazylii, gdzie bycie gospodarzem nie pomogło. Polska jeszcze się trzyma!

Przechodzą dalej:

Francja, Niemcy, Brazylia, Portugalia, Argentyna, Belgia i Polska

Trzymaj tyły

Podczas mundialowej ery z trzydziestoma dwoma zespołami, żaden z mistrzów świata nie stracił na turnieju więcej niż cztery gole w trakcie siedmiu spotkań.

No i tutaj już kończy się przygoda Polski w tym kontynuowaniu schematów… patrząc na siedem pozostałych reprezentacji okazuje się, że obrona naszej kadry była najmniej szczelna tracąc średnio na mecz 1,4 bramki.

Dla porównania – Niemcy i Portugali traciły tylko 0,4 gola, Belgia i Francja 0,6, Brazylia 0,61, natomiast Argentyna 0,88.

Przechodzą dalej:

Francja, Niemcy, Brazylia, Portugalia, Argentyna i Belgia

Bądź z Europy

Dotychczasowi zwycięzcy mundialu pochodzili z Europy albo Ameryki Południowej. W historii europejskie drużyny nie radziły sobie najlepiej podróżując na turniej daleko na innych kontynent… aż do teraz po sukcesie Hiszpanii w RPA oraz Niemczech w Brazylii. Trend został zmieniony.

Jednak w przypadku turniejów w Europie prawie zawsze triumfowała reprezentacja ze Starego Kontynentu. Na dziesięć imprez w naszej części świata tylko raz zwyciężyła drużyna spoza Europy. Trzeba cofnąć się aż do 1958 roku, kiedy to Brazylia wygrała w Szwecji.

Przechodzą dalej:

Francja, Niemcy, Portugalia i Belgia

Posiadaj najlepszego bramkarza

Możesz pomyśleć, że to strzelcy wygrywają mundial, ale tylko dwa razy od 1982 roku mistrzostwo szło w parze z wygraniem przez jednego z zawodników złotego buta – Ronaldo z Brazylią w 2002 roku i David Villa z Hiszpanią w 2010.

Zwycięzcy tej wielkiej imprezy są raczej definiowani przez swoich bramkarzy – cztery na pięć ostatnich złotych rękawic dostali golkiperzy, którzy wznosili trofeum za mistrzostwo świata.

Z pozostałych czterech ekip łatwo sobie wyobrazić nagrodę dla najlepszego bramkarza dla Manuela Neuera (Niemcy), Hugo Llorisa (Francja) czy Thibaut Courtois (Belgia). Jednak byłoby to już naciągane w przypadku złotej rękawicy dla portugalskiego golkipera, Rui Patricio.

Przechodzą dalej:

Francja, Niemcy i Belgia

Posiadaj doświadczenie

Zwycięzcy mistrzostw świata w piłce nożnej stają się coraz bardziej doświadczeni. To trend, który rozpoczął się w 1998 roku po rozszerzeniu liczby drużyn w turnieju do trzydziestu dwóch.

Z tej okazji możemy zauważyć, że skład Francji miał średnio 22,77 występów w reprezentacji na zawodnika. Cztery lata temu w przypadku Niemczech ta statystyka wynosiła średnio 42,21. W międzyczasie można obserwować rosnący trend – 28,04 w Brazylii w 2002, 32,91 we Włoszech w 2006 i 38,30 w Hiszpanii w 2010.

Według ogłoszonych składów pozostałych trzech reprezentacji, w tej zabawie najsłabiej wypada Francja ze średnią występów w kadrze na zawodnika na poziomie 24,56, podczas kiedy Niemcy i Belgowie mogą pochwalić się tą statystyką w liczbie 43,26 i 45,13.

Przechodzą dalej:

Niemcy i Belgia

Nie bądź obrońcą tytułu

Trudno jest obronić mistrzostwo świata. Od czasu dwóch wygranych mundialów z rzędu przez Brazylię w 1958 oraz 1962 roku nikt nie powtórzył tego sukcesu.

Właściwie to od czasu dubla Brazylii, tylko dwa razy trzynastu obrońców tytułu zaszło dalej niż do ćwierćfinału – Argentyna w 1990 oraz Brazylia w 1998 roku. Chociaż Brazylia ukończyła mundial na czwartej pozycji w 1974 roku, kiedy format mistrzostw był inny. W ciągu ostatnich czterech mundialów aż trzy razy reprezentacje broniące tytułu nie wychodziły nawet z grupy.

Patrząc na Niemców broniących tytułu w Rosji możemy napisać – historia jest przeciwko nim.

Więc mamy reprezentację, która przeszła przez sito trendów i statystyk – Belgia wygra Mistrzostwa Świata w piłce nożnej w Rosji w 2018 roku?

W tym momencie warto przypomnieć, że w kurs na zwycięstwo Belgów w tegorocznym mundialu u bukmachera LV BET wynosi 12,00.