Kontynuujemy niedzielę i tym razem wybieramy się do świata wielkiej piłki.  Manchester United na własnym boisku podejmie Arsenal. Będzie to ostatnie w historii spotkanie Arsene’a Wengera w roli menadżera Kanonierów z Mourinho. Rywalizacja tych dwóch panów w poprzednich latach zarówno na konferencjach, jak i na boisku była ozdobą Premier League. Kto wygra w ostatnim starciu?

Dołącz do grona typerów piłkarskich i podziel się opinią -> Grupa Zagranie – darmowe typy

Kupon został stworzony na podstawie oferty bukmachera Fortuna.
Skorzystaj z najlepszych kursów na rynku.
Ekskluzywny kod rejestracyjny dla czytelników Zagranie: 20free

Fortuna opinie – dowiedz się więcej o bukmacherze

Manchester United

Czerwone Diabły w tym sezonie mają do zrealizowania dwa pozostałe cele. Pierwszym jest wygranie FA Cup, gdzie w finale zmierzą się z Chelsea. Będzie to sentymentalne starcie dla Jose Mourinho, Nemanji Matića, Romelu Lukaku i Juana Maty. Oprócz wygrania w tych rozgrywkach, Czerwone Diabły walczą o zajęcie drugiej pozycji w tabeli. Jest to ważne z dwóch aspektów. Pierwszy to z pewnością przywilej skończenia ligi za plecami kosmicznego w tym sezonie Manchesteru City, co oznacza małe mistrzostwo Anglii wśród „normalnych”. Drugie to z pewnością finisz przed Liverpoolem, który rozgrywa znakomity sezon. Cztery poprzednie pojedynki Manchesteru United z Arsenalem na Old Trafford kończyły się wynikami btts. W tym sezonie oba zespoły miały okazję spotkać się jeden raz. Na Emirates Stadium górą była ekipa Mourinho, która wygrała 3:1. To spotkanie zostało określone mianem koncertu w wykonaniu Davide’a De Gei, który obronił 16(!) celnych  uderzeń. Kanonierzy łącznie oddali 33 uderzenia na bramkę przeciwinika, ale tylko jedno trafiło do siatki. Czerwone Diabły miały zdecydowanie lepszy „conversion rate”, czyli współczynnik wykorzystanych sytuacji. Cztery celne uderzenia, trzy gole. Tym razem nie spodziewam się tak dużej dysproporcji w statystykach. Szczególnie ze strony Arsenalu. Manchester United jest faworytem tej rywalizacji, tym bardziej patrząc przez pryzmat udział Kanonierów w Lidze Europy. Będzie to szczególne spotkanie dla Alexisa Sancheza. Chilijczyk zimą zmienił klub przechodząc z Londynu do Manchesteru. Spotkanie dawnych znajomych może być dla niego dobrą okazją, żeby udowodnić swoją klasę, bo od czasu transferu nie gra na miarę swoich możliwości.

Arsenal

Kanonierzy z pewnością podejdą do tej rywalizacji z zaciągniętym hamulcem. Po czwartkowym spotkaniu Ligi Europy nastroje nie są najlepsze. Grając na własnym boisku z przewagą jednego zawodnika od 10 minuty zremisowali 1:1 w półfinale Ligi Europy. Warto również dodać, że rywale mieli trenera odesłanego na trybuny. Kanonierzy grali dobrze, stwarzali sobie sytuację, ale cóż z tego skoro skończyli z krótko mówiąc frajerskim rezultatem. W ekipie The Gunners imponował szczególnie Alexandre Lacazette, który początek sezonu miał słabiutki, ale w ostatnim czasie zaczyna przypominać gracza z Olympique’u Lyon. Francuski napastnik jeszcze lepiej wygląda, gdy u swojego boku ma Pierre’a Emericka Aubemayanga. Gabończyk nie może występować w ramach Ligi Europy, więc jego występ na Old Trafford jest pewny. Jestem pewny, że Arsene Wenger da odpocząć swoim kluczowym zawodnikom. Arsenal ma szansę na Ligę Mistrzów w przyszłym sezonie, ale tylko poprzez rozgrywki europejskie. W związku z tym prawdopodobnie po raz kolejny odpuści spotkanie ligowe. Nawet patrząc przez pryzmat długiej rywalizacji tych dwóch drużyn. Jak to mówią, są sprawy ważne i ważniejsze. The Gunners pojadą na wyjazd do Madrytu z wymogiem zdobycia bramki. Nie będzie to łatwe, ponieważ ekipa Atleti ostatni raz bramkę przed własną publicznością stracili w styczniu. Arsene Wenger na konferencji prasowej zapowiedział, że do treningów powrócił Henrikh Mkhitaryan co z pewnością jest dobrą wiadomością przed końcem sezonu. Ormianin będzie miał okazję spotkać się z dawnymi kolegami podobnie jak Alexis Sanchez, jednak wątpię w jego udział przez dłuższy okres czasu niż 15 minut. Francuski szkoleniowiec w dalszym ciągu nie będzie mógł skorzystać z usług Cazorli, jednak filigranowy Hiszpan powoli wraca do treningów. Wykluczony jest udział w tym pojedynku Elneny’ego, więc opcja rotacji w środkowej strefie jest krótko mówiąc ograniczona.

Przewidywane składy:

Manchester United: De Gea – Young, Jones, Smalling, Valencia – Pogba, Matić, Herrera – Sanchez, Lukaku, Lingard

Arsenal: Cech – Kolasinac, Holding, Mustafi, Chambers – Willock, Xhaka – Welbeck, Iwobi, Nelson – Aubameyang

Co obstawiać?

Moim zdaniem w tym spotkaniu zobaczymy dwa zupełnie inne zespoły. Arsenal wyjdzie na murawę, żeby rozegrać spotkanie bez większych emocji. Celem Kanonierów będzie jak najmniejsze zmęczenie przed spotkaniem z Atletico. Będzie to dla nich bitwa sezonu, a pamiętajmy, że w czwartkowy wieczór zostawili sporo energii na boisku. Nawet jeśli Wenger wystawi pierwszy skład to wątpię, żeby mieli siły zabiegać United. Mourinho jest znany z tego, że lubi wygrywać pojedynki z Wengerem. Nie wierzę, żeby odpuścił sobie taką możliwość, jak ostatnie w historii spotkanie z tym trenerem w barwach Arsenalu.

Statystyki:

  • Cztery ostatnie rywalizacje tych ekip to wyniki btts.
  • Pierwsze spotkanie tego sezonu wygrał Manchester United 3:1 na Emirates.
  • United nie zremisowało 13 kolejnych spotkań ligowych.
  • Arsenal nie zanotował remisu od 12 meczów w Premier League.
  • Arsenal przegrał sześć z dziesięciu ostatnich wyjazdów.
  • W trzech z czterech poprzednich delegacji, Kanonierzy stracili dwa gole.
  • Arsenal nie wygrał na Old Trafford w ramach Premier League od 2006 roku.
  • Ostatni raz wygrali na tym obiekcie w 2015 roku w ramach FA Cup.
  • Nieprzerwanie od 2009 roku Manchester United zdobywa przynajmniej jedną bramkę z Arsenalem na własnym boisku
  • Manchester United i Arsenal do tej pory spotykały się ze sobą 226 razy. Czerwone Diabły wygrały 95 meczów, 81 przegrały, a 50 razy spotkania kończyły się remisami.
  • Arsenal przegrał wszystkie wyjazdowe spotkania ligowe w 2018 roku. Kanonierzy są jedynym klubem z czterech najwyższych klas rozgrywkowych w Anglii, który tego „dokonał”.
  • Jose Mourinho nigdy nie przegrał z Wengerem spotkania u siebie (4 zwycięstwa, 3 remisy).

Konferencja prasowa:

Jose Mourinho: Zawsze uważałem, że najwięksi rywale są naszymi największymi przyjaciółmi. To oni pchają nas do tego, abyśmy pokonywali limity. Myślę, że fani Manchesteru United wiedzą, że od 2004 roku przez dekadę chodziło o rywalizację sir Alexa i pana Wengera. Myślę, że te spotkania Manchesteru United z Arsenalem, które toczone były bark w bark, sprawiły, że Manchester United stał się lepszy. Mam nadzieję, że Wenger zostanie dobrze przyjęty. Jeśli nie będzie to dobre przyjęcie, to przynajmniej niezłe. Od nas wszystkich w klubie będzie czuł szacunek, który wobec niego mamy.

Arsene Wenger: Dla Alexisa był to transfer do innego wielkiego klubu. Obie strony miały interes w tym, aby to się wydarzyło. Oczywiście, że gra przeciwko Alexisowi będzie trochę dziwna. Jedyna rzecz, która się nie zmieniła, to kolor koszulki. Wciąż jest czerwona. To dziwne widzieć go w innej koszulce, bo miał silną więź z Arsenalem i był tutaj przez kilka lat. Spisywał się u nas niesamowicie dobrze.

Zdarzenie: Manchester United vs Arsenal

Typ: 1/Handicap 0:1

Kurs: 2.09