Przed nami drugi mecz finałowy NBA. Los Angeles Lakers w łatwy sposób poradzili sobie z Miami w pierwszym pojedynku, a pomogły im w tym liczne kontuzję zawodników z Florydy. Jimmy Butler, Bam Adebayo oraz Goran Dragic mają problemy ze zdrowiem i fizjoterapeuci walczą o nich, jak tylko mogą. Heat stoi przed nie lada wyzwaniem, a Spoelstra ma mętlik w głowie, którego gracza z ławki wstawić do podstawowej piątki. Czy trener Heat zaskoczy nas swoimi wyborami?

Załóż konto w BETFAN i graj bez ryzyka do 100PLN!

Zwrot na konto depozytowe z kodem: 3100PLN

Link aktywujący promocję -> zagranie.com/go/betfan

BETFAN Zakłady Bukmacherskie na koszulce
BETFAN Zakłady Bukmacherskie na koszulce
tylko na Logo Zagranie - typy bukmacherskie

2331 zł od depozytu + 600 zł bez ryzyka + 30 zł darmowe zakłady
+ 14% do wygranych

oferta z naszym kodem promocyjnym: 2961PLN

Kod rejestracyjny
2961PLN kod skopiowany kopiuj
skopiuj kod
Funkcjonalności:
zakłady na żywo
Bonusy:

OD DEPOZYTU: 100% do 2331 zł
ZAKŁADY BEZ RYZYKA: 600 zł
DARMOWE ZAKŁADY: 30 zł

pokaż szczegóły ukryj szczegóły

Los Angeles Lakers vs Miami Heat (sobota 03:00)

Takiego początku nie spodziewał się nikt. Miami Heat pokazało się z dobrej strony przez pierwsze minuty, później ich grę popsuły kontuzję. Jeziorowcy wykorzystali słabszą dyspozycję rywali i po prostu ich zdeklasowali. Sytuacja jest ciężka, lecz nie tragiczna dla Miami. Wszystko leży w rękach lekarzy i trenera Spoelstry, który musi znaleźć sposób na fantastycznego Jamesa i Davisa. Game 2 to idealna okazja na pokazanie się, kogoś z ławki, kto zaskoczy Jeziorowców i zmieni obliczę finału. Czy kolejny raz Herro odegra najważniejszą rolę w zespole?

Dla Los Angeles Lakers to na pewno idealny początek serii finałowej. Spokojne zwycięstwo prawie dwudziestoma punktami, dodatkowo problemy rywali ze zdrowiem, czego można chcieć więcej? No właśnie Jeziorowcy oczekują od siebie więcej! Po meczu gracze Vogela narzekali na słabą końcówkę w swoim wykonaniu, że to dopiero początek finału i trzeba się zabrać do pracy. Ewidentnie ekipa Lakers nie gardzi rywalem i stara się motywować w krytyczny sposób, by nie stracić głowy w kolejnym spotkaniu. Według mnie jest to rewelacyjne w tej ekipie, to w jaki sposób pokazują wytrwałość, szacunek do rywala i jak nie spoczywają na laurach po jednym wygranym spotkaniu. Lakers zastosowali bardzo ciekawą taktykę, by wykorzystać, w jak najlepszy sposób Anthonego Davisa. Zmusili rywali do sytuacji, w której Bam Adebayo po prostu nie mógł pokryć AD. Najlepiej punktujący zespołu z Los Angeles grał bardzo sprytnie i po zdobytych punktach rywali, bardzo szybko ruszał pod atakowany kosz, by Adebayo nie zdążył go upilnować. Taktyka bardzo udana, a sam Davis zdobył 34 punkty oraz dołożył 9 reboundów, 5 asyst i aż 3 bloki. Oczywiście w zdobytych punktach obok wspomnianego AD, nie może zabraknąć LeBrona Jamesa, który na koniec spotkania miał na koncie 25 oczek, 13 zbiórek, 9 asyst. Ta dwójka jest po prostu idealna i uzupełniają się w każdy możliwy sposób. Warto wspomnieć, że Lakers wygrali walkę na tablicach i to wynikiem aż 54:36! Jest to ważny aspekt gry, w którym Lakers nie ma sobie równych w tegorocznych playoff. Czy duet James i Davis ponownie zapewnią zwycięstwo w game 2?

Bardzo ciężka sytuacja w szeregach graczy z Florydy. Jimmy Butler, Goran Dragic, Bam Adebayo to trójka najlepszych zawodników Miami Heat, która miała w meczu numer jeden problemy ze zdrowiem. Jimmy skręcił kostkę, Goran nie wrócił na drugą połowę przez kontuzję powięzi podeszwy, a Bam uszkodził bark, który dokuczał mu już w trakcie rywalizacji z Celtics. Na całe szczęście Heat, w najgorszej sytuacji jest Dragić, który prędzej czy później wróci, ale będzie musiał grać w doskwierającym bólem. Adebayo i Butler są dobrej nadziei i chcą pomóc ekipie w game 2. Bardzo dużo zależy od Spoelstry, który chcę uniknąć ewentualnych dłuższych kontuzji, które mogą sprawić, iż Lakers będą mieli ułatwione zadanie w rywalizacji z zespołem z Florydy. Wracając do przebiegu pierwszego spotkania to gracze Heat weszli w mecz bardzo dobrze, bo po sześciu minutach prowadzili 23:10. Niestety od tego momentu Lakers całkowicie przejęli inicjatywę i Heat nie potrafili im się przeciwstawić. Możemy być pewni, że chwilę po ostatnim gwizdku machina analityczna Heat ruszyła pełną parą, a Spoelstra głowi się, co zrobić. Najlepszy na parkiecie w czarnych strojach był Jimmy Butler, który grając z urazem zanotował 23 punkty, 5 asyst oraz 2 przechwyty. Próg 10 punktów przekroczyło jeszcze trzech zawodników Heat, a wśród nich dwóch ławkowiczów. O ile Tyler Herro przyzwyczaił nas do licznych zdobyczy punktowej, tak Kendrick Nunn pierwszy raz od dawna znalazł się, tak wysoko w końcowych statystykach. Nunn zaliczył mecz na poziomie 18 punktów, 5 zbiórek i dwóch asyst, zaś młody gracz Heat zdobył 4 oczka mniej, 4 reboundy oraz 3 asysty. Debiutant oddał bardzo dużo prób zza linii trzech punktów, lecz niestety większość niecelnych. Przy ewentualnym braku Gorana, młodzik będzie miał okazję do rzucania jeszcze częściej i może celniej. Ogólnie przy najgorszym, czarnym scenariuszu zespół Miami będzie miało do dyspozycji bardzo wąską rotację. Ewentualna piątka de facto z nie najlepszymi shooterami, z pierwszoroczniakiem jako playmaker i bez zmienników z ławki to naprawdę może być jedna wielka katastrofa. Wiadomo, że gracze Heat wyjdą na spotkanie naładowani i skoncentrowani, ale czy wystarczy im po prostu sił na całe spotkanie, by grać na wyżynach swoich możliwości. A może kolejny raz Tyler Herro zostanie bohaterem Miami Heat?

Lakers stoi przez ogromną szansą na powiększenie prowadzenia w serii finałowej. Rywal mocno osłabiony, przy ewentualnej wyrównanej grze będzie w końcówce po prostu bezsilny. Trener Heat ma ciężki orzech do zgryzienia, jak ustawić zespół, by przeciwstawić się mocnemu atakowi dwójki Davis i James. Obstawiam, że Jeziorowcy wygrają game 2, lecz to nie jest moja propozycja na to spotkanie. Musimy przyjrzeć się młodemu Tylerowi Herro, który na pewno dostanie dużo minut w meczu, a przy braku Dragica, będzie mógł częściej rzucać za trzy. W tegorocznych playoff zdarzały mu się mecze, gdzie rzucał powyżej średniej, którą ma na poziomie 2.4 celnych trójek. Moim zdaniem, dzisiaj w nocy młodzik rzuci minimum 3 celne rzuty z ponad siedmiu metrów.

Mój typ na to spotkanie: Liczba celnych rzutów za 3: Tyler Herro 3+

Kurs: 2.00

grupa_nba_promo_button_neg

Zakład bez ryzyka w BETFAN – zwrot na konto główne!

  1. Klikasz w link -> zagranie.com/go/betfan
  2. Zakładasz konto z kodem: 3100PLN
  3. Wpłacasz depozyt, którego minimalna kwota jest równa 10 zł
  4. Zakład powinien mieć kurs, który jest równy co najmniej 1.14. Z promocji wyłączone są zakłady Gry Wirtualne
  5. W razie przegranej w ciągu 48 godzin roboczych od rozliczenia zakładu przyznamy Ci bonus na saldo główne, który będzie równy stawce zakładu.

herro