Niedziela w NBA przynosi nam dziesięć potyczek, z czego jedna znów zostanie rozegrana wieczorem europejskiego czasu. Tym razem pod lupę wezmę jednak nocne mecze: Hornets – Spurs oraz Mavs – Blazers. Wczoraj do szczęścia brakło niewiele, bo raptem jednego celnego rzutu za trzy Kelly’ego Oubre. A jak będzie dziś? Przekonamy się już w nocy. Tym razem gramy z Betclic, u którego zakładając konto z naszym kodem VIP, masz szansę na obfite bonusy. Zaczynajmy więc!

Zagraj bez ryzyka w Betclic ze zwrotem na konto depozytowe do 50 PLN!

Nie wejdzie? Pieniądze możesz od razu wypłacić!

Kod aktywujący promocję: ZAGRANIE50

Betclic

Chcesz więcej typów z parkietów koszykarskich? Dołącz do naszej grupy typerskiej!

Charlotte Hornets (13-14) vs San Antonio Spurs (15-11)

Najpierw przyjrzymy się rozgrywanej o godzinie 1:00 czasu polskiego potyczce Hornets ze Spurs. W ubiegłym sezonie drużyny te rozegrały ze sobą trzy mecze i w każdym z nich górą były Ostrogi. W tym sezonie będzie to natomiast ich pierwszy bezpośredni pojedynek.

Hornets w dalszym ciągu grają w sposób, który jest od samego początku dla nich typowy, czyli szybko, ofensywnie i… w kratkę. Ostatnie cztery pojedynki tego zespołu to trzy porażki i zwycięstwo, zanotowane z zespołami słabszymi bądź równymi sobie. Do czołowych ekip brakuje im jeszcze sporo jakości, o czym świadczą dwa przegrane jeszcze wcześniej mecze domowe z Sixers oraz Jazz. Niemniej jednak aktualny bilans 13-14 pozwala Szerszeniom zajmować szóste miejsce w konferencji oraz przewodzić w Southeast Division. Jest to znaczny skok jakościowy w porównaniu do poprzedniego sezonu, w którym nie pojechały one nawet do „bańki”, aby dokończyć sezon po pauzie. Coraz śmielej poczyna sobie zjawiskowy rookie, LaMelo Ball, który ostatnio został nawet starterem swojej ekipy, a jego przebojowość coraz mocniej udziela się reszcie kolegów. Niezmiennie jakość dają Hornets jeszcze Gordon Hayward oraz Terry Rozier.

Prowadzeni przez Gregga Popovicha Spurs, którzy w tym sezonie zmienili nieco styl gry, zmierzając w kierunku nowoczesnego i szybkiego basketu, coraz pewniej zmierzają w kierunku playoffów. Na ten moment zajmują oni szóste miejsce w swojej konferencji, a ich przewaga nad znajdującymi się na dziewiątym miejscu Mavericks jest już coraz bezpieczniejsza. Przed dwoma dniami w bardzo dobrym stylu ograli oni na wyjeździe zespół Hawks, prowadząc w pewnym momencie nawet 42 punktami. Przeniesienie akcentu na obwód spowodowało, że Ostrogi są w stanie dostosować się do zespołów mających w swoich rosterach strzelców zza łuku, choć jeszcze mają sporo lekcji do odrobienia w kwestii bronienia linii 7,24 m. W ataku są jednak coraz lepsi, zwłaszcza jeżeli chodzi o rzuty z dystansu, co sprawia, że w pojedynkach z ekipami preferującymi szybką koszykówkę, są w stanie nawiązywać równorzędną walkę. Zmiana stylu gry odzwierciedla się także poprzez zdobycze punktowe poszczególnych zawodników, bowiem najlepszymi strzelcami ekipy są właśnie gracze obwodowi, czyli DeMar DeRozan (20,3 PPG) oraz Dejounte Murray (14,7 PPG).

Co typuję?

Jest to mecz, w którym ciężko będzie wytypować faworyta. Oba zespoły prezentują się ostatnio w zasadzie zgodnie ze swoim potencjałem i jeżeli zagrają dziś na sto procent swoich możliwości, to można spodziewać się bardzo wyrównanego i emocjonującego spotkania. Typując, wezmę tym razem pod lupę poczynania młodego LaMelo Balla. Omawiany zawodnik w ostatnim czasie notuje bardzo udane występy, dzięki którym zapracował sobie na miejsce w startowej piątce. Wystawiona przez bukmachera Betclic linia 18,5 punktu, mimo że wydaje się wysoka, jest w moim przekonaniu w zasięgu pierwszoroczniaka. Spurs mają jeszcze trochę kłopotów z kryciem rzutów dystansowych, a Ball oddaje ich zwykle przynajmniej kilka, więc jest szansa, że zanotuje dzisiejszej nocy przynajmniej 19 oczek. W pięciu na sześć ostatnich spotkań sztuka ta mu się udawała, więc liczę na to, że podobnie będzie także tym razem.

Typ: LaMelo Ball powyżej 18,5 punktu w meczu

Kurs: 1,84

Koszykarskie typy na Zagranie

Chcesz więcej typów z parkietów koszykarskich? Dołącz do naszej grupy typerskiej!

Dallas Mavericks (13-14) vs Portland Trail Blazers (15-10)

Jako drugie przeanalizujemy starcie Mavericks z Blazers. Mecz ten odbędzie się w hali American Airlines Center w Dallas o godzinie 1:30 naszego czasu. Ubiegłoroczny bilans bezpośrednich starć tych ekip wynosi 2-2, a ostatnio górą byli zawodnicy z Oregonu, którzy zwyciężyli 134-131. W tym sezonie zmierzą się one natomiast po raz pierwszy.

Mavs po serii porażek wyglądają na zespół, który dźwignął się z kryzysu. Lider tej ekipy Luka Dončić był ostatnio mocno krytykowany przez media za dyskusje z sędziami, w które Słoweniec wdawał się niemal co mecz, domagając się odgwizdywania na nim przewinień. Trener Rick Carlisle wziął w obronę swojego podopiecznego, mówiąc, że przeciwnicy go nie oszczędzają, jednak sam Luka przyznał niedawno, że faktycznie za dużo u niego ostatnio dyskusji z arbitrami i postara się on w tym aspekcie poprawić. Od tego czasu nie tylko Dončić, ale i cała ekipa Mavs spisuje się lepiej, choć nie bez wpływu na to jest fakt, że jest ona w trakcie serii meczów we własnej hali. Do optymalnej formy po urazie dochodzi także notujący coraz lepsze występy Kristaps Porziņģis, który w ostatnim meczu przeciwko Pelicans zdobył aż 36 oczek, trafiając 8 rzutów zza łuku. W dalszym ciągu do poprawy w tej ekipie jest gra na tablicach i jeżeli chce ona uzyskać miejsce w playoff spot, musi zwrócić nieco większą uwagę na frontcourt.

Ekipa Blazers pomimo sporych problemów kadrowych prezentuje nie najgorszą dyspozycję i z bilansem 15-10 zajmuje bezpieczne na ten moment piąte miejsce w tabeli konferencji zachodniej. Ostatnio dwukrotnie sprawili oni bolesnego psikusa bardzo poukładanej ekipie Sixers, pokonując ją najpierw szesnastoma, a potem czterema punktami. W ośmiu ostatnich potyczkach zespół Terry’ego Scottsa przegrał tylko z Bucks i Knicks, a ostatnio grając dzień po dniu, bezproblemowo rozprawił się z Cleveland. A wszystko to przy braku dającego mnóstwo opcji w ataku CJ’a McColluma oraz solidnego pod koszem Jusufa Nurkicia. Rolę alternatywnego strzelca dla Damiana Lillarda pełni teraz Gary Trenr Jr., a w strefie podkoszowej więcej minut niż jeszcze na początku sezonu otrzymuje Enes Kanter. Mimo dobrej dyspozycji ekipa ta ma problemy w defensywie, bowiem traci 115,1 punktu na mecz, co daje jej dopiero 25. miejsce w całej lidze. Stara się to nadrabiać 5. ratingiem ofensywnym, jednak jeżeli Lillard, na którym oparty jest dziś cały atak Blazers, ma słabszy dzień, momentalnie cała drużyna wpada w tarapaty, zwłaszcza w starciach ekipami preferującymi defensywny basket, jak chociażby Knicks.

Co typuję?

Zdaniem ekspertów nieznacznymi faworytami tego starcia będą gospodarze. Osobiście jednak nie pokuszę się o wytypowanie zwycięzcy tego meczu, bowiem nie wiem czego spodziewać się po tych zespołach w ich bezpośrednim starciu. Biorąc pod uwagę ich problemy w obronie i raczej ofensywny styl gry, spodziewam się natomiast szybkiego meczu, obfitującego w sporą ilość punktów. Jestem zdania, że zarówno Mavs, jak i Blazers będą wolały dziś iść na wymianę ciosów, aniżeli próbować ograniczać możliwości ofensywne swoich rywali. W ostatnich dwóch meczach tych drużyn padały bardzo wysokie wyniki i jestem zdania, że dziś może być podobnie. W związku z tym typuję tutaj przynajmniej 234 oczka i takim właśnie typem zamykam naszego dzisiejszego dubla.

Typ: powyżej 233,5 punktu w meczu

Kurs: 1,55

Warunki otrzymania bonusu w formie zwrotu na konto główne:

  • 🎯Zarejestruj się z linku: zagranie.com/go/betclicbezryzyka
  • 🎯Użycie w procesie rejestracji kodu ZAGRANIE50
  • 🎯Minimalny wymagany depozyt: 10 PLN
  • 🎯Kupon na dowolne zdarzenie prematch lub LIVE
  • 🎯Maksymalna kwota zwrotu to 50 PLN, żeby ją otrzymać trzeba zagrać za 57 PLN
Link do rejestracji: zagranie.com/go/betclicbezryzyka
Kod promocyjny: ZAGRANIE50

kupon double nba, 14.02.2021

Chcesz więcej typów z parkietów koszykarskich? Dołącz do naszej grupy typerskiej!