Mateusz Rębecki udanie zadebiutuje w UFC? Gramy o 231 PLN

UFC, Bruce Buffer, debiut Mateusza Rębeckiego

Już dziś wieczorem czasu polskiego były mistrz FEN-u zadebiutuje pod szyldem największej organizacji MMA na świecie. W swoim pierwszym starcie zmierzy się z Nickiem Fiore. Polak jest znacznie bardziej doświadczonym zawodnikiem, ponieważ ma na koncie już 17 startów względem „raptem” 6 jego najbliższego rywala. Kilka godzin później dojdzie do najważniejszego starcia wieczoru. Odnośnie do niego to doszło do drobnej rotacji. Na kilka dni przed UFC Fight Night 217 w zastępstwie za Kelvina Gasteluma wszedł Sean Strickland. Jak ta rotacja wpłynie na to, czego świadkami będziemy w oktagonie UFC? Nim do tego przejdę, dodam, że kupon stawiam w Fortunie.

Koszulka Fortuna zakładów bukmacherskich
Koszulka Fortuna zakładów bukmacherskich
tylko na Logo Zagranie - typy bukmacherskie

Na start łącznie 600 zł bez ryzyka (zwrot na depozyt!) + 30 zł darmowe zakłady (20 zł BEZ depozytu)

Kod rejestracyjny
ZAGRANIE kod skopiowany kopiuj
skopiuj kod
Funkcjonalności:
freebet
aplikacja mobilna
zakłady na żywo
sporty wirtualne
Bonusy:

ZAKŁAD BEZ RYZYKA: 100 zł + 200 zł + 300 zł
FREEBETY: 20 zł + 10 zł

GRA BEZ PODATKU: +14% do wygranych

pokaż szczegóły ukryj szczegóły

Mateusz Rębecki vs Nick Fiore: typy, kursy bukmacherskie i zapowiedź walki (14.01.2023 r.)

Były mistrz FEN-u w UFC znalazł się dzięki pięknej wygranej w programie Dana White’s Contender Series. Właśnie wtedy „Chińczyk” w pierwszej rundzie poddał Rodrigo Lidio. To w jaki sposób przeprowadził pojedynek i zakończenie sprawiło, że po pojedynku sam Dana White nadał Rębeckiemu pseudonim „Rebeastie”. Jednak w debiucie miał zmierzyć się z kimś innym. Pierwotnym rywalem był Omar Morales, lecz wypadł z powodu kontuzji. Matchmakerzy UFC uznali, że to idealny moment, by zestawić ze sobą dwóch debiutujących w UFC. Choć to starcie odbędzie się w ramach kategorii lekkiej, czyli w tej, w której Mateusz był mistrzem w FEN-ie. Jednak sam „Chińczyk” w licznych wywiadach powtarza, że najchętniej toczyłby walki w dywizji piórkowej. Czy tak się stanie i były najlepszy zawodnik bez podziału na kategorie wagowe w drugiej największej organizacji MMA w Polsce będzie brylował w docelowej kategorii?

Na razie wiemy tyle, że to właśnie tam rządził łącznie przez cztery lata w czasie, których siedmiokrotnie bronił pasa mistrzowskiego. O ile Mateusz jest znany z FEN-u, tak Nick największą popularność zdobył poprzez toczenie pojedynków w Combat Zone. W pięciu startach zanotował pięć zwycięstw, a jeszcze jedno dorzucił w drugiej swej zawodowej walce na gali CES MMA 63. Co może grać na jego korzyść? Z pewnością wzrost i zasięg, a także umiejętne korzystanie z warunków. Tak się złożyło, że to Mateusz będzie musiał skracać dystans i szukać swej okazji, przez co może nadziać się na kontrę. Dlatego też tak szalenie istotne będzie to, który z zawodników lepiej będzie sobie radził na nogach w tym starciu. Patrząc na ich starcia, lepiej w tym „elemencie gry” powinien zaprezentować się Rębecki. Jednak nie jest to do końca aż tak pewne, jak to jak znakomite BONUSY na start są od Fortuny.

Statystyczne porównanie Mateusza Rębeckiego z Nickiem Fiorem przed UFC Vegas 67:

  • Bardziej doświadczonym fighterem jest Polak, który ma rekord na poziomie: 16-1-0. Jego rywal ze Stanów Zjednoczonych legitymuje się bilansem na poziomie: 6-0-0.
  • Polak jest starszy od Nicka o 5 lat.
  • Nick walczy z ortodoksyjnej, czyli klasycznej pozycji. Natomiast Rębecki rywalizuje z odwróconej, jaka jest klasyczna dla mańkutów.
  • Reprezentant Stanów Zjednoczonych jest znacząco wyższy od swego rywala. Mierzy 5’10”, a Mateusz 5’4”, co przekłada się na różnicą na poziomie 177,80 cm do 162,56 cm.
  • „Chińczyk” ma na koncie 8 zwycięstw przez nokauty, 6 przez poddania i 2 przez decyzje sędziowskie.
  • Dla porównania należy zauważyć, że Nick triumfował 2-krotnie przez nokauty i 4-krotnie przez poddania.
  • O ile fighter z Windhamu jeszcze nie zdążył przegrać, tak Mateusz już raz zasmakował goryczy porażki. Na gali GA – Fight Night 2 został znokautowany w 2. rundzie przez Pawła Kiełka.
  • Wszystkie pojedynki Nicka Fiora kończyły się w pierwszych rundach. Najdłużej konfrontował się z Georgem Sheppardem, kiedy to poddał go po 3 minutach i 56 sekundach.
  • Mateusz ostatni pojedynek stoczył 30 sierpnia 2022 r., kiedy to wygrał przez poddanie w 1. rundzie nad Rodrigo Lidio.

Moje typowanie walki Mateusza Rębeckiego z Nickiem Fiorem przed UFC Vegas 67

O tym jak dużym faworytem w tym starciu jest Polak niech świadczy kurs Fortuny na jego triumf, który jest ustabilizowany na poziomie 1.15 do aż 6.13 na jego przeciwnika. Mało tego, wspomniany bukmacher jest zdania, że Polak zwycięży w pierwszej, bądź drugiej rundzie. Świadczy o tym fakt, że kurs na to zdarzenie jest wyceniony na raptem 1.35. Dlatego też od siebie zagram coś innego, ale równie prawdopodobnego do wejścia, choć już za wyższą wartość. Analizując wszystkie powyższe składowe sądzę, że czeka nas interesujące starcie, choć finalnie to Mateusz powinien ucieszyć się z wygranej.

Liczba rozpoczętych rund - mniej niż 2.5 - TAK
Kurs: 1.40
Graj!

I o ile przez pierwszą minutę, a być może nawet dwie będą się starali siebie wyczuć nawzajem, tak sądzę, że finalnie popularny „Chińczyk” rozstrzygnie losy pojedynku w ciągu mniej niż dwóch i pół rundy. Wycena tego zdarzenia wynosi 1.40, co stanowi w sam raz okazję do tego, by podbić wartość kuponu. Przypomnijmy, że samo starcie jest zakontraktowane na trzy rundy po pięć minut. A zanim przejdę do dalszego opisywania, to nawiążę do tego, jak odebrać bonusy, o których pisałem wyżej. Wystarczy założyć konto z kodem promocyjnym do Fortuny!

Sean Strickland vs Nassourdine Imawow: typy, kursy bukmacherskie i zapowiedź walki (15.01.2023 r.)

Nim przejdę do omówienia najważniejszej walki wieczoru, to nawiążę do tego, że w każdej chwili możesz sprawdzić jak nam idzie typowanie wydarzeń ze świata sportów walki. Możesz tego dokonać w banalny sposób, a mianowicie poprzez zajrzenie do zakładki o nazwie: TYPY – Sporty walki. A mówiąc już o samym pojedynku, to należy zauważyć, że nawiązujemy do konfrontacji znacznie cięższych zawodników, aniżeli dwójka wyróżnionych powyżej. Piszę tak z racji tego, że będzie to starcie, które odbędzie się w limicie dywizji półciężkiej. Mimo, że obaj znajdują się w rankingu kategorii średniej. Sean znajduje się na pozycji siódmej, a Nassourdine na dwunastej lokacie. Jednak zmierzą się w wyższej dywizji z racji tego, jak krótki był czas do walki kiedy Sean zastąpił w niej Kelvina Gasteluma.

Dzięki temu możemy spodziewać się znaczących trafień i tu już znacznie bardziej prawdopodobny jest nokaut, aniżeli w pierwszym z opisywanych starć. W końcu zarówno Kalifornijczyk jak i zawodnik z Paryża kiedy zwyciężali, to przeważnie posyłając rywali na deski. Choć należy zauważyć, że popularny „Tarzan” mimo, że zanotował aż 10 nokautów w 25 wygranych, był w stanie także 11-krotnie zwyciężać przez decyzje sędziowskie. Dla porównania jego francuski przeciwnik w 12 triumfach aż 5 zanotował przez nokauty, 4 przez zmuszenia do poddań, a ostatnie 3 przez werdykty arbitrów. W temacie rozbicia, to na pewno bardziej podatny na ciosy jest Sean. W końcu to on był dwukrotnie nokautowany, a jego przeciwnik dotychczas ani razu. Dla odmiany to Nassourdine zostawał zmuszany do poddania, a miało to miejsce w trakcie jego debiutu!

Wówczas przegrał na 11 sekund przed końcem rundy pierwszej, a rywalizował z Majdeddinem Ayadim. Później wygrał trzy kolejne walki. Interesujące jest to, że w swoim piątym zawodowym starcie wystąpił na gali organizacji… Fight Exclusive Night! Na evencie z liczbą 19 przegrał jednogłośną decyzją sędziowską po konfrontacji z Michałem Michalskim. Czy dziś będzie podobnie? Wątpię. Nie wiem, czy to właśnie on będzie miał okazję do świętowania po UFC Vegas 67. Natomiast dodam, że choć jest to MMA i teoretycznie wszystko się może zdarzyć; tak musiałby wystąpić bardzo duży cud, abyśmy doczekali się werdyktu sędziowskiego. Zwłaszcza, że i wniosą sporo kilogramów do klatki, i mają czym trafić, i Sean wziął walkę w zastępstwie na kilka dni przed samym eventem!

Statystyczne porównanie Seana Stricklanda z Nassourdinem Imawowem przed UFC Vegas 67:

  • Zawodnik z czerwonego narożnika legitymuje się rekordem 25-5-0, a jego oponent bilansem: 12-3-0.
  • W ostatnich 5 pojedynkach Sean zanotował następujący wynik: P – P – W – W – W, a Nassourdine: W – W – W – P – W.
  • Kiedy patrzymy na ich walki wygrane tylko w UFC, to widzimy, że aż 66,67% z nich Sean kończył przez decyzje, 25% przez nokauty i 8,33% przez poddania.
  • Dla porównania u Imavova ta statystyka prezentuje się w następujących procentach: po 50 na nokauty i werdykty arbitrów.
  • Obaj walczą z ortodoksyjnej, czyli klasycznej pozycji.
  • Średni czas walki w przypadku Seana wynosi 13 minut i 49 sekund, a po stronie Imavova już 12 minut i 36 sekund.
  • Odrobinę wyższym jest Francuz, który mierzy 190,5 cm. Dla porównania dodam, że u Kalifornijczyka mamy wzrost na poziomie 185,42 cm.
  • Z kolei już odrobinę lepszym zasięgiem dysponuje fighter ze Stanów Zjednoczonych. Jego rozpiętość ramion jest równa 193,04 cm. U Francuza mamy rezultat na poziomie 190,50 cm.
  • Sean jest nie tylko bardziej doświadczonym fighterem, ale również starszym o 4 lata od Imavova.

Moje typowanie walki Seana Stricklanda z Nassourdinem Imawowem przed UFC Vegas 67

Przypomnijmy, że jest to walka wieczoru, co oznacza, że jest zakontraktowana na pięć rund. Patrząc na wszystkie składowe, a przede wszystkim na to, że Sean wskoczył na kartę na kilka dni przed eventem, sądzę, że pojedynek nie dotrwa do decyzji. Zwłaszcza, że przecież obaj na co dzień walczą w kategorii średniej, a tu otrzymali możliwość nie zbijania wagi do końca. Dzięki temu ich ciosy będą jeszcze więcej ważyły niż dotychczas. Dlatego też najbardziej przekonał mnie kurs na to, że liczba rozpoczętych rund wyniesie łącznie mniej niż cztery i pół. A stało się tak z racji tego, że wycena tego typu wynosi 1.88. Dzięki temu uzyskuję kupon o wartości kursu całkowitego na poziomie 2.63.

Liczba rozpoczętych rund - mniej niż 4.5 - TAK
Kurs: 1.88
Graj!

Propozycja kuponu:

Fortuna, UFC Vegas 67, MMA

fot. Stephen R. Sylvanie/PressFocus

100 zł + 200 zł + 300 zł bez ryzyka (zwrot na depozyt!) + 30 zł freebety (20 zł BEZ depozytu zaraz po rejestracji)

  • Tagi

Zaloguj się aby dodawać komentarze