Dzień Martina Lutera Kinga to święto dla kibiców koszykówki na całym świecie, bo zmagania koszykarzy w NBA zaczynają się już 18:30. Sprawdź zapowiedź najciekawszych meczów MLK Day na amerykańskich parkietach.

Odbierz bonusy powitalne przygotowane specjalnie dla czytelników Zagranie i wykorzystaj je do obstawiania NBA!

Kod rejestracyjny: 1250

Skuteczność typów Zagranie na NBA w styczniu: 16/33

Profit/Strata Zagranie na NBA w styczniu: -632 PLN

Zdarzenie:  liczba punktów Luki Doncicia w meczu Milwaukee Bucks – Dallas Mavericks poniżej/powyżej 21.5

Typ: poniżej

Kurs: 1.83

Luka Doncic jest świetny. Kocham sposób jego gry i mam nadzieję, że Słoweniec będzie fantastycznym koszykarzem i stanie się czołową twarzą NBA. Ale nie dzisiaj, bo w meczu z Milwaukee Bucks przewiduję, że Doncic nie będzie tak dobry jak zazwyczaj. 

Dallas Mavericks zagrają z Milwaukee Bucks na wyjeździe i to dwie złe wiadomości w jednej. Pierwsza, że Mavs zmierzą się z najlepszym zespołem Konferencji Wschodniej. Druga, że stanie się to na parkiecie w Milwaukee. 

Kozły z 24 meczów we własnej hali wygrały 20 i tylko Denver Nuggets mają się pochwalić takim samym osiągnięciem. Dla kontrastu, Mavericks wywieźli tylko cztery zwycięstwa z miast rywali i jest to najgorszy wynik w NBA, ex aequo z Phoenix Suns. To może być bardzo jednostronne widowisko, jednakże mam pewne wątpliwości i nie jestem gotowy na wysoki handicap w stronę gospodarzy. 

Przewiduje jednak słaby występ Doncicia, który umie dużo, ale w pojedynkach z czołowymi obronami ma problemy. Dzisiaj też powinien je mieć, bo Bucks to defensywa numer jeden w NBA. 

Zobacz tylko na średnie punktowe Luki przeciwko top-5 obron w lidze: 

  • 17 z Boston Celtics (jeden mecz) 
  • 8 z Indiana Paces (jeden mecz) 
  • 21.3 z Oklahoma City Thunder (trzy mecze) 
  • 17 z Utah Jazz (trzy mecze) 

Doncic był kapitalny przez ostatni tydzień, jednakże jego występy nie były przeciwko czołowym ekipom po bronionej stronie boiska. Rywalizacja z Milwaukee Bucks będzie trudnym orzechem do zgryzienia dla 19-letniej rewelacji ze Słowenii. Na tyle trudnym, że nie Luka nie przekroczy linii wystawionej przez bukmacherów. 

Zdarzenie:  handicap w meczu Los Angeles Lakers – Golden State Warriors +11.5/-11.5

Typ: Golden State Warriors -11.5

Kurs: 1.85

Najbardziej wyczekiwany dzień dzisiejszego wieczora/nocy, który ze względu na nieobecności w składzie gospodarzy może zawieść wielu.  

Golden State Warriors to najlepsza drużyna w NBA, kropka. Jeżeli miałeś jakiekolwiek wątpliwości, co do takiego stanu rzeczy, to ostatnie trzy tygodnie powinny je rozwiać. Mistrzowie NBA w trzech z czterech ostatnich sezonów zaczęli grać na miarę swoich możliwości, a te są ogromne. I mogą być jeszcze większe. 

Bilans 9-1 w 10 ostatnich spotkaniach nie jest do końca wymowny. Jedyna porażka mistrzów NBA to przegrana po dogrywce z Jamesem Hardenem Houston Rockets po zdobyciu 44 punktów i trafieniu kosmicznego rzutu na wygraną przez Hardena. Równie dobrze wynik tego meczu mógł pójść w drugą stronę. Nie zmienia to jednak dominacji Wojowników w ostatnim okresie. 

Przykładem takiego statement game była rywalizacja z Denver Nuggets, ówczesnym liderem Konferencji Zachodniej. Pojawiły się głosy, że to może Nuggets są najlepszym zespołem na Zachodzie. Cóż, Warriors bardzo szybko rozwiali te wątpliwości w bezpośrednim pojedynku, wygrywając 142-111 w Denver po rzuceniu 51 punktów w pierwszej kwarcie. To był pokaz siły i przypomnienie o tym, kto tu rządzi.  

Po pokonaniu Nuggets przyszły jeszcze zwycięstwa z New Orleans Pelicans i Los Angeles Clippers, co daje łącznie siedem kolejnych triumfów. Prawie każdy z tych meczów był ofensywnym show w wykonaniu Golden State. Przykład? W trakcie serii siedmiu wygranych Warriors przekroczyli 140 punktów trzy razy, w pozostałych czterech zdobywając kolejno 127, 122, 119 i 112. 

Czy dzisiejsze spotkanie jest dobrą okazją do podtrzymania serii? Oczywiście. Mistrzowie NBA zmierzą się z Los Angeles Lakers i jestem przekonany, że będą chcieli coś udowodnić sobie, jak i pozostałym. 

Pojedynek tych drużyn z okazji NBA Christmas zakończył się niespodziewanym zwycięstwem Lakers. Warriors zostali ośmieszeni na swoim parkiecie i przegrali 101-127 i to mimo tego, że LeBron James nie zagrał w drugiej połowie ani minuty. Pokonanie Golden State bez Jamesa było raczej wyjątkiem niż regułą.  

Król jest coraz bliżej powrotu, ale nadal pozostaje poza składem i w dzisiejszym starciu go nie zobaczymy. Lakers bez LeBrona wygrali pięć z 13 meczów, grając bardzo nierówno. Brak najlepszego zawodnika w składzie nie jest jedynym zmartwieniem Luke’a Waltona. Na liście kontuzjowanych jest Rajon Rondo, a teraz przez kilka tygodni będzie tam widniało też nazwisko Lonzo Balla, który skręcił kostkę i opuści co najmniej miesiąc.  

W takiej sytuacji Walton zostaje bez swoich trzech podstawowych rozgrywających, co przeciwko Golden State Warriors może być gwoździem do trumny. Bo jeżeli zaczniesz popełniać straty i dasz im się rozpędzić, to powodzenia.  

Pamiętajmy też o powrocie DeMarcusa Cousinsa do składu Warriors. Jego debiut był niezły (14 punktów, sześć zbiórek i trzy asysty w 15 minut) i nie wiem, jak Ty, ale ja się boję, co będzie, kiedy Cousins wkomponuje się do tego składu. Lakers, wy też się bójcie. 

Linia wysoka – zdaje sobie sprawę, ale spodziewam się rewanżu ze strony mistrzów NBA za to, co się stało 25 grudnia. A cechą najlepszych jest odpowiedź po porażce. Do tego grona z pewnością zaliczymy Golden State Warriors. 

Zdarzenie:  handicap w meczu Utah Jazz – Portland Trail Blazers -4.5/+4.5

Typ: Utah Jazz -4.5

Kurs: 1.80

Utah Jazz awansowali do II rundy playoffów w sezonie 2017/18 i obecne rozgrywki miały stać pod znakiem kroku do przodu. Początek był jednak rozczarowujący i przez pierwszą część, zamiast być w czołówce Zachodu, Jazzmani okupowali dolne miejsca tabeli. Ale poprawa formy była tylko kwestią czasu.  

Po serii sześciu zwycięstw z rzędu podopieczni Quina Snydera wskoczyli na siódmą pozycję w konferencji (bilans 26-21) i nie wierzę, żeby mieli już wypaść poza ósemkę. Ten zespół jest po prostu zbyt dobry, żeby przegrywać z ogórkami i nie walczyć z równymi sobie. Drużynie z Salt Lake City nie przeszkadza nawet brak rozgrywających w ostatnich meczach, bo rolę podstawowego kozłującego przejął Donovan Mitchell. 21-latek po kiepskim – jak na siebie – starcie sezonu wrócił do bycia sobą i w ośmiu ostatnich występach zalicza średnio 29 punktów. Lepsza forma Jazzmanów jest jednak wynikiem wielu składowych: świetnego Goberta, skutecznego Korvera, wszechstronnego Inglesa i innych.  

Lubię ten zespół i życzę im jak najlepiej. 

Myśląc o pojedynku z Portland Trail Blazers, pierwszą myślą jest, że Jazz nie przedłużą swojej serii zwycięstw. Historia rywalizacji staje w opozycji do tego twierdzenia. Dwa mecze w tym sezonie zakończyły się dwiema wygranymi Utah i to łączną różnicą… 61 punktów. Nie spodziewam się może tak wysokiego triumfu – wystarczy pięcioma oczkami. 

Trail Blazers nie radzą sobie najlepiej w spotkaniach wyjazdowych, mając bilans 3-9 w 12 ostatnich potyczkach. Co więcej, dwie z nich wygrali dopiero po dogrywce.  

Wróćmy jednak do dzisiejszego zestawienia.  

Przykładem kłopotów graczy Trail Blazers przeciwko Jazz niech będzie lider tych pierwszych, Damian Lillard. Jego średnia w sezonie to 26.1 punktów, jednak, jeżeli ograniczymy się do samych pojedynków z Utah Jazz, to ten wskaźnik spada do 19.5. A jeżeli Lillard nie będzie kozacki, to nie widzę możliwości na wywiezienie zwycięstwa z Salt Lake City.

Tak wygląda gotowy kupon, tym razem wysłany za połowę stawki.

Powodzenia!