Walką wieczoru KSW 39 na Stadionie Narodowym będzie pojedynek nazywany super-fightem. Mistrz organizacji kategorii do 77 kilogramów zmierzy się z posiadaczem pasa w dywizji do 84 kilogramów. Dwóch efektownie i efektywnie walczących fighterów. Fani oczekują fajerwerków, w końcu w klatce starcie mistrz kontra mistrz. Kto z większymi szansami? Na portalu analizowaliśmy już trzy pojedynki poprzedzające ostatnie starcie wieczoru oraz resztę walk.

Jak doszło do tej walki? Wielka gala ogłoszona. Wiadomo było, że wystąpi na niej największa polska gwiazda mieszanych sztuk walki – Mamed Khalidov. Borys Mańkowski bardzo pragnął zaprezentować się przed taką publicznością. Zdecydował się nie czekać i wziąć sprawy w swoje ręce. Wyzwał cięższego mistrza na pojedynek. Zawodnik pochodzący z Czeczeni podniósł rzucone mu rękawiczki. Włodarzom podobała się perspektywa tej walki, gdyż zalezienie dostępnego fightera dla Mameda, który stanie na wysokości zadania, byłoby mega ciężkie. Marketingowo oraz sportowo KSW nie mogło sobie wymarzyć lepszej walki. Kibicom spodobało się to zestawienie i w ten sposób w sobotę mamy swój polski bój mistrz kontra mistrz.

Stadion narodowy

Stadion narodowy…Mnie tam nie ma… ?Mamed bez przeciwnika ….?WTF !?

Posted by Borys Mańkowski on Wednesday, February 1, 2017

Przechodząc do analizy, przede wszystkim trzeba zwrócić uwagę na warunki fizyczne. Limit wagi na walkę został ustalony do 82 kilogramów. Oczywiście atut będzie należała do mistrza z wyższej kategorii. Mamed Khalidov nie tylko będzie miał ogromną przewagę wzrostu, bo aż 13-centymetrową, ale także powinien w dniu walki ważyć więcej od swojego przeciwnika. Czeczen nigdy nie bazował w swoich pojedynkach na sile, ale precyzji, szybkości i timingu. Przewaga w wadze może mieć znaczenie w grze parterowej. Borys Mańkowski jest znany z dobrej kontroli przeciwników w dolnej płaszczyźnie walki. Doskonale rozkłada siły i ciężar ciała, nie pozwalając na wiele rywalowi z pleców. Tym razem będzie miał ciężej, ponieważ Mamed będzie ważył więcej niż jego dotychczasowi rywale.

Jednak prawdziwą i widoczną przewagą fizyczną Czeczena powinien być zasięg. Borys Mańkowski jest już mały jak na swoją półśrednią kategorię. Aspirując do walki z zawodnikiem wagi średniej, będzie to uwidocznione jeszcze bardziej. Fighter reprezentujący Ankos Poznań nie raz mierzył się z wyższymi przeciwnikami i udowadniał, że nie jest to dla niego problem. Sprawę załatwiała jego eksplozywność i wspaniały balans ciałem porównywany do kiwki Mike’a Tysona. Spójrzmy prawdzie w oczy, ale to właśnie ta dynamika będzie dla Borysa Mańkowskiego kluczem do zwycięstwa w walce. Mamed Khalidov czuje się wspaniale w dystansie. Potrafi kontrolować całą walkę front-kickami i prostymi. Można nawet porównać jego prowadzenie pojedynku, do stylu w jakim robi to Joanna Jędrzejczyk. W końcu przez lata razem trenowali i z pewnością podglądali się nawzajem.

Już wiemy, że dystans to atut Khalidova, natomiast półdystans Borysa Mańkowskiego. Zastanówmy się teraz, który zawodnik może dyktować i kontrolować walkę w stójce. Czeczen w wielu swoich pojedynkach destrukcje zaczyna właśnie ciosami z zza dystansu, jak chociażby w ostatnim pojedynku z Luke Barnattem, gdzie kombinacja – lewy i prawy prosty – załatwiła sprawę. Dopiero, gdy jego przeciwnik jest naruszony, Mamed spokojnie wchodzi w wykończenie pojedynku z bliższej odległości. Pojedynek z Michałem Materlą pokazuje to jeszcze dobitniej. Po jego ciosie, który mocno naruszył Polaka, Khalidov uciekł na bok z półdystansu. Dopiero, gdy zorientował się, że Cipao jest do wykończenia, doskoczył do niego i nie pozostawił wątpliwości kto jest lepszy.

https://www.youtube.com/watch?v=DiZfZUQ-G6s

Oglądając Mameda Khalidova, wydaje się, jakby został urodzony do walczenia w MMA. Takie aspekty jak timing czy praca nóg, którą posiada, są nawet bardzo trudne do wytrenowania przez lata. U niego przychodzi to naturalnie. Nie odbierając nic Mańkowskiemu, bo jest także zawodnikiem na TOP20 swojej kategorii wagowej na świecie. Próbuje sobie wyobrazić, jak Diabeł Tasmański dynamicznie wchodzi w półdystans Mameda. Czeczen dysponując swoją przewagą zasięgu oraz wspaniałą pracą nóg i timingiem, odskakuje krok w tył i trafia precyzyjnie na szczękę mistrza kategorii półśredniej.

Jednak widzę szansę Borysa w jednej kwestii. Pojedynki Khalidova, po których zostawiał kibiców z opuszczonymi szczękami z podziwu, kończył w pierwszej rundzie. Przypominając sobie jego walki z Brettem Cooperem czy Azizem Karaoglu, które kończyły się decyzją, efekt finalny nie był tak oszałamiający. Czeczen wygrywał swoje walki, ale pozostawiał pewien niesmak słabszego występu. Mógł to być przypadek. Te dni akurat były słabszymi w karierze mistrza kategorii średniej. Inną kwestią może być fakt, że Mamed Khalidov poza pierwszą rundę traci swoją świeżość i błyskotliwość. Z kolei Borys Mańkowski udowodnił w ostatnim pojedynku z Johnem Maguire’em, że posiada kondycję na wysoką intensywność przez 15 minut. Czy od drugiej rundy Borys Mańkowski przejmie inicjatywę w walce dyktując swoje tempo? Jest to możliwy scenariusz, jednak prędzej nie może dać wciągnąć się w grę Mameda Khalidova.

Dotychczas omówiłem tylko jak może wyglądać walka w stójce. Parter ciężko ocenić, gdyż obaj zawodnicy słyną z wielkich, grapplerskich umiejętności. Gdy walka przeniesie się na tą płaszczyznę, wydarzyć może się wszystko. Jednak Mamed Khalidov przyzwyczaił kibiców do swojego bardzo szerokiego arsenału technik kończących. Wydaje się, że Czeczen może mieć więcej asów z rękawa, ale też warto zauważyć, że nie widzieliśmy go w parterze z tak dobrym rywalem jak Borys Mańkowski.

Uważam, że walka będzie toczyć się w stójce. Do parteru będzie próbował uciekać zawodnik, któremu nie będzie szło. W takim wypadku, w tej płaszczyźnie też wygra fighter kontrolujący już stójkę posiadając przewagę mentalną. W mojej analizie stwierdziłem, że Mamed Khalidov powinien kontrolować pojedynek na nogach, więc uważam, że pokona Borysa Mańkowskiego.

forBet na wygraną Mameda Khalidova płaci 1,30 za każdą postawioną złotówkę. Jednak jeśli uważasz, jak napisałem, że Czeczen znowu zawiedzie w walce trwającej 15 minut, to na zwycięstwie Borysa Mańkowskiego możemy pomnożyć swoją stawkę razy aż 3,15. W analizie wykazałem, że Mamed wykorzystując swój zasięg, precyzje i wyczucie będzie w stanie trafić czysto na szczękę swojego przeciwnika. Przewidując zakończenie walki przez KO, TKO lub DSQ na rzecz mistrza wagi średniej otrzymujemy kurs 1,85. Na portalu analizowaliśmy już trzy pojedynki poprzedzające ostatnie starcie wieczoru oraz resztę walk.