Idziemy po 3. z rzędu trafiony double z typami na galę MMA! Gramy o 224 PLN
Już tej nocy będzie miała miejsce następna gala UFC. Tym razem main eventem wydarzenia tej organizacji będzie starcie Aljamaina Sterlinga z Youssefem Zalalem. Jednak zanim oni zameldują się w oktagonie, to w szranki staną jeszcze np. Norma Dumont z Joselyne Edwards. Bukmacherzy są przekonani, że więcej argumentów przemawia za wygraną najpierw tej, która wyjdzie do czerwonego narożnika, a później tego, który będzie wychodził jako pierwszy do pojedynku w konfrontacji wieczoru.
Norma Dumont – Joselyne Edwards: typy, kursy bukmacherskie i zapowiedź walki (26.04.2026 r.)
Do tego pojedynku przystąpią zawodniczki, które znajdują się na fali kilku wygranych z rzędu. Co prawda dłuższą serią dysponuje ta fighterka, która wyjdzie do czerwonego narożnika. Jednak jej bilans nie jest znacznie lepszy od jej najbliższej oponentki. Ponadto, to rozpoznawalna „The Immortal” była widziana w akcji ostatni raz jesienią 2025 r., a „La Pantera” w lutym tego roku. Stąd też kwestią otwartą pozostaje, która z zawodniczek będzie czuła się swobodniej w starciu.
Norma jest znaną z tego, że jest stylistycznym koszmarem dla rywalek pokroju Edwards. Nie dość, że Dumont uwielbia przejmować kontrolę, to jeszcze dokonuje tej sztuki więcej niż wywieraniem presji. Za sprawą podejmowania się licznych i nieregularnych kombinacji potrafi dosłownie stłamsić oponentki. Ponadto, doskonale wie, w którym momencie skorzystać z zapasów oraz to, jak dzięki nim przejąć kontrolę nad sytuacją w oktagonie. Choć skorzystania z nich podejmuje się rzadziej niż wyprowadzania kolejnych ciosów, tak jednak niejedne przeciwniczki miały trudności z wydostaniem się z zapasów Normy. Przy czym tu też trzeba zaznaczyć, że „The Immortal” zmuszała do poddania się na początku kariery – w ’16 i ’17 roku.
Mimo że Joselyne Edwards jest o około 3 cm niższą zawodniczką, to powinna po raz kolejny pokazać, że potrafi w takich sytuacjach walczyć w dystansie. Dokonuje tego najczęściej głównie wyczekując swej szansy. Jest znacznie ostrożniej pojedynkującą się od Normy. Panamka podejmuje się szarż dopiero wtedy, kiedy jest przekonana, że każdy z ciosów dojdzie celu. Potrafi też, jak mało która zawodniczka z ich kategorii wagowej, zasypywać rywalki precyzyjnymi kopnięciami. Ponadto, znakomicie pracuje na nogach. Jest znana z tego, że chętnie korzysta z uników oraz odskakiwania, przez co zmusza rywalki do wręcz biegania za sobą po oktagonie. Natomiast jeśli nie utrzymuje walki w stójce, wtedy neutralizuje zagrożenia dzięki grapplingowi.
To co jeszcze je różni to fakt, że wygląda na to, że Dumont umiejętniej wykorzystuje tzw. fighterskie IQ, kiedy dochodzi do pojedynków z klasowymi rywalkami. Do takiego wniosku dochodzi się w momencie zdania sobie sprawy z tego, jak Norma prezentowała się na tle np. Irene Aldany i Ketlen Vieiry. Natomiast jej najbliższa oponentka dopiero nabiera tego doświadczenia i de facto dopiero będzie uczyć się tego, jak to jest walczyć tak wysoko na karcie.
Statystyki:
- Norma „The Immortal” Dumont konfrontowała się 15-krotnie. Przez ten czas poniosła 2 porażki.
- Joselyne „La Pantera” Edwards pojedynkowała się 23 razy. W trakcie kariery była lepszą 17-krotnie.
- Norma „The Immortal” Dumont przegrywała po razie zostając wypunktowaną i znokautowaną.
- Joselyne „La Pantera” Edwards triumfowała przed czasem 12-krotnie, a 8 razy dzięki nokautom.
- Norma „The Immortal” Dumont zwyciężała aż 11-krotnie za sprawą decyzji sędziów punktowych.
- U Joselyne Edwards 10 pojedynków kończyło się decyzjami. Po 5 razy jej wygranymi i przegranymi.
- Norma „The Immortal” Dumont sięgnęła po 2 wygrane przed czasem za sprawą poddania rywalki.
- Joselyne Edwards uległa przed czasem tylko raz. W 2015 r. poddała się, mierząc się z Mauris Gonzales.
- Norma Dumont przystąpi do tego starcia, będąc na fali 6 triumfów (i to samymi werdyktami) z rzędu!
- U Normy Dumont średni czas walki w UFC wynosi 14 minut i 52 sekundy, a u Joselyne Edwards 12:16.
- Po raz ostatni Norma Dumont opuszczała oktagon UFC pokonana w 2023 r. przez Macy Chiasson.
Co obstawiać?
Bukmacherzy są przekonani, że więcej przemawia na rzecz zwycięstwa Normy Dumont. To właśnie jej wiktorii np. analitycy STS przyznali kurs 1.46, a potencjalnej wiktorii Joselyne Edwards już mnożnik 2.65. Wpływ na tę różnicę ma przede wszystkim to, że to pierwsza z tu wyróżnionych jest bardziej doświadczoną w starciach z wymagającymi przeciwniczkami. W dodatku potrafiła je wygrywać, a jej najbliższa oponentka dopiero będzie próbowała odnaleźć się w tego typu sytuacji. Ponadto, jeszcze nie miały okazji walczyć z kimś, kto tak chętnie uderzałby seriami.
Wpływ na tę różnicę ma jeszcze jeden fakt. Ten, który informuje, że to Dumont czuje się bardziej komfortowo w momencie, kiedy konfrontacja wychodzi poza 1. rundę. Dzieje się tak z 2 powodów. Jest bardziej wytrzymałą kondycyjnie i umiejętniej rozkłada siły. Z kolei jej najbliższa oponentka znana jest z tego, że częściej woli agresywniej wejść w starcie i szukać czym szybszego zwarcia, bo im dłużej trwa starcie, tym szybciej opada z sił. Patrząc jak rozsądnie umie walczyć „The Immortal”, obstawiam jako 1. typ dnia że rzeczywiście okaże się lepszą.
Aljamain Sterling – Youssef Zalal: typy, kursy bukmacherskie i zapowiedź walki (26.04.2026 r.)
Do tego pojedynku przystąpią zawodnicy, którzy znajdują się w odmiennych sytuacjach. Wychodzący jako pierwszy będzie chciał udowodnić, że jest gotowy do tego, by toczyć pojedynki ze ścisłą światową czołówką. Natomiast jego przeciwnik będzie dążył do udowodnienia, że w końcu unormował swoją pozycję w UFC. Co prawda zwyciężył ostatnią walkę, ale tu jak raz trzeba zwrócić uwagę na okoliczności, jakie towarzyszyły jego pojedynkowi z Brianem Ortegą.
Popularny „Funk Master” rzeczywiście prezentował się wtedy bardzo dobrze. Tyle tylko, że jego ówczesny przeciwnik prezentował się słabiej niż mizernie. Mimo tak nieprzekonywującej postawy Briana Ortegi, Aljamain nie był w stanie zwyciężyć przed czasem… W dodatku trudno jednoznacznie ocenić w jakiej jest formie. Odkąd stracił mistrzowski pas, co miało miejsce w 2023 roku (kiedy to mierzył się z Seanem O’Malleyem) pojedynkował się raptem 3-krotnie. Przy czym takie przerwy między walkami nie wynikały ani razu z kontuzji! W dodatku można stwierdzić, że ma „pecha” do rywali. Zarówno Ortega jak i Kattar, czyli ci, których pokonywał (i były to jedyne jego wiktorie w ostatnich 4 występach), prezentowali się dosłownie anemicznie…
Patrząc na ostatnie występy Youssefa Zalala można wręcz w ciemno zakładać, że będzie trudniejszym przeciwnikiem do pokonania niż Ortega, czy Kattar. Pytaniem otwartym pozostaje tylko, czy rzeczywiście rywala Sterlinga będzie w stanie znaleźć sposób na byłego mistrza. Można mieć, co do tego wątpliwości o tyle, że on również – podobnie jak Aljamain – uwielbia kontrolować, a wręcz zamęczać swych przeciwników. Zalal chętnie wyprowadza ciosy, ale nie jest kimś pokroju np. Roberto Soldicia. Youssef woli metodycznie szukać swoich okazji i wyprowadzać uderzenie dopiero, kiedy będzie przekonany, że dojdzie on celu. Ponadto, potrafi też na porównywalnym poziomie do Sterlinga bronić się przed obaleniami i się ich podejmować.
Podsumowując, ten pojedynek równie dobrze może stać się jednym z bardziej nużących main eventów ostatnich lat jak i interesującym starciem. Wszystko zależy od tego, czy ci zawodnicy będą szukać wymian kickbokserskich, czy też zdecydują się szukać wygranej przy pomocy zapaśniczych technik. Mając na uwadze stawkę tego pojedynku, można przypuszczać, że jednak będą ostrożniejsi niż porywczy. Tym bardziej, że jedni i drudzy mają sporo do udowodnienia i to zwłaszcza sami sobie.
Statystyki:
- Aljamain „Funk Master” Sterling pojedynkował się 30-krotnie. W tym czasie triumfował aż 25-krotnie.
- Youssef „The Moroccan Devil” Zalal mierzył się 24 razy. W trakcie kariery zwyciężał 18-krotnie.
- Aljamain Sterling wygrywał przed czasem 12 razy, przy czym najczęściej (8 razy) poddając oponentów.
- Youssef „The Moroccan Devil” Zalal za każdym razem przegrywał, zostając wypunktowanym.
- Aljamain Sterling 3-krotnie zostawał wypunktowanym, a 2-krotnie ulegał zostając znokautowanym.
- Youssef Zalal przystąpi do tej konfrontacji, będąc na fali aż 8 triumfów (z czego 7 przed czasem) z rzędu!
- W ostatnich 5 pojedynkach Aljamain Sterling na zmianę wygrywał (3 razy) i przegrywał (2-krotnie).
- Łącznie aż 5 z ostatnich 8 walk Youssefa Zalala kończyło się już w premierowych odsłonach!
- Aż 4 z poprzednich 5 walk Aljamaina „Funk Mastera” Sterlinga kończyły się decyzjami sędziowskimi.
- Średni czas walki w UFC u Aljamaina Sterlinga wynosi 13 minut i 54 sekundy, a u Youssefa Zalala 11:32.
- Po raz ostatni Sterling był widziany w oktagonie UFC w sierpniu ’25 r., kiedy pokonał Briana Ortegę.
Co obstawiać?
Bukmacherzy są przekonani, że po pojedynku na gali UFC Vegas 116 ze zwycięstwa cieszyć się będzie Youssef Zalal. Przykładowo analitycy STS właśnie temu zdarzeniu przyznali kurs 1.72, a potencjalnej wiktorii Aljamaina Sterlinga już mnożnik 2.10. Wpływ na tę różnicę ma przede wszystkim to, jak ci fighterzy prezentowali się w ostatnim czasie. Kiedy były mistrz sięgał po zwycięstwa, to pokonywał wyłącznie tych, którzy prezentowali się anemicznie. W dodatku miał dłuższe niż wcześniej przerwy między pojedynkami; przy czym nie wynikały one z kontuzji.
Natomiast Zalal jest tym, który konsekwentnie wspina się po rankingu ich dywizji. Nie przegrał żadnej z poprzednich 9 walk, a ostatni raz uległ… w ‘21 roku! Wtedy to (i to też niejednogłośną) decyzją sędziowską okazał się słabszym od Seana Woodsona. Od tego czasu znacząco rozwinął się i to dosłownie w każdym elemencie gry. Dziś przyjdzie mu się zmierzyć z fighterem, który prawdopodobnie ma swój prime time już za sobą. Biorąc pod uwagę, że Zalal dysponuje wysokim fighterskim IQ, obstawiam jako 2. typ MMA z kodem promocyjnym STS, że to rzeczywiście on okaże się lepszym.
Propozycja kuponu:
fot. ZUMA Press/Alamy


