Po kompromitacji, jaką wczoraj zanotowała Legia, czas na kolejne polskie drużyny. Tym razem w rozgrywkach Ligi Europy zagrają Arka Gdynia z FC Midtjylland i FC Utrecht z Lechem Poznań. Cięższe zadanie zdają się mieć piłkarze Leszka Ojrzyńskiego, którym eksperci nie dają zbyt dużych szans na awans. W przypadku Lecha typy są wyrównane, jednak brak Darko Jevtića może zaważyć na losach tej rywalizacji. Miejmy nadzieję, że Nenad Bjelica znajdzie na to osłabienie złoty środek i trzecia drużyna Ekstraklasy ubiegłego sezonu wróci z Holandii z tarczą.

Jakim wynikiem zakończą się te spotkania okaże się już niedługo, więc dla wszystkich graczy to czas najwyższy na wybór bukmachera. Zachęcamy do szczegółowego rozeznania się i na pomoc przychodzimy z kompleksowymi recenzjami operatorów w takich tekstach jak Totolotek bonus i opinie oraz wielu innych.

Totolotek bonus i opinie – czytaj więcej

Arka Gdynia vs FC Midtjylland

Arka przystępuje do rozgrywek Ligi Europy po całkiem niezłym początku sezonu, bo za taki trzeba uznać zdobycie Superpucharu przy Łazienkowskiej czy cztery oczka w dwóch kolejkach Ekstraklasy. Podopieczni Leszka Ojrzyńskiego ostatni mecz o punkty przegrali 19.05 ze Śląskiem Wrocław. Pierwsze spotkanie dwumeczu z FC Midtjylland zostanie rozegrane w Gdyni. Prawda jest taka, że jeśli nie wywalczą dobrego wyniku na swoim boisku to w rewanżu będzie piekielnie ciężko. Duńczycy to doświadczony w pucharach zespół, wystarczy wspomnieć, że nie tak dawno pokonali Manchester United na własnym stadionie. Ostatni raz w europejskich pucharach Arkowcy grali przed 38 laty, byli wtedy w podobnej sytuacji również dostali się do rozgrywek poprzez Puchar Polski. Wówczas w 1979 roku mierzyli się z Beroe Stara Zagora. Jako gospodarze Gdynianie pokonali przeciwnika 3:2, niestety w delegacji odnieśli porażkę 2:0. Najważniejszym zawodnikiem, na którego muszą zwrócić uwagę jest z pewnością napastnik rywala. Paul Onuachu to zawodnik który w ubiegłym sezonie trafił do siatki aż 23 razy. Dwumetrowy napastnik jest w gazie, także od początku tej kampanii. W trzech rozegranych meczach ma cztery gole i dwie asysty. Pracuje solidnie na transfer do ligi z europejskiego topu i mam wrażenie, że po tym roku zostanie doceniony przez skautów znanych drużyn. Pasowałby idealnie do Premier League. Z pewnością Leszek Ojrzyński poświęci temu zawodnikowi większą cześć przygotowań przed meczowych, bo z takim rywalem na boiskach Ekstraklasy nie mieli okazji się mierzyć. FC Midtjylland często, gdy brakuje im pomysłu starają się grać długą piłkę na tego rosłego napastnika, a on zawsze coś wymyśli. Nie jest to porywająca dla oka taktyka, ale działa, bo Onuacho wybiera odpowiednie rozwiązania.

Przewidywane składy:

Arka (4-3-2-1): Steinbors – Zbozień, Marcjanik, Sobieraj, Warcholak, Kun, Marcus Vinicius, Marciniak, Kakoko, Piesio, Ruben Jurado

Midtjylland  (4-2-3-1): J. Hansen – Romer, K. Hansen, Kalsti, Hende, Drachmann, Sparv, Hassan, Poulsen, Wikheim, Onuachu.

 

FC Utrecht vs Lech Poznań

Jeżeli chodzi o spotkanie Lecha z Utrechtem to jest jedna ciekawostka statystyczna. Do tej pory Poznaniacy tylko raz mierzyli się z holenderską ekipą. W 2008 roku na wyjeździe pokonali Feyenoord Rotterdam. Trzeba mieć nadzieję, że uda się powtórzyć ten wyczyn, bo taki wynik byłby idealny przed rewanżem. Będzie o to trudno patrząc przez pryzmat występów, jakie Kolejorz prezentuje w Ekstraklasie. Na ten moment nie zdobyli nawet bramki w lidze, więc ciężko być optymistą. Gra Lechitów z przodu woła o pomstę do nieba. Moim zdaniem popełnili ogromny błąd oddając do Śląska Marcina Robaka. Ten napastnik to coroczna gwarancja kilkunastu goli. Sprowadzony w jego miejsce Gytkjaer na razie nie pokazał nic nadzwyczajnego oprócz zmarnowania kilku okazji, to samo Bille Nielsen, który dostaje kolejną szansę. W przypadku tego drugiego trzeba odnotować, bramkę na 2:0 w dwumeczu z FK Haugesund, ale jego forma pozostawia sporo do życzenia.  Miejmy nadzieję, że impotencja ofensywna tych graczy skończy się właśnie w tym dwumeczu. Sporym atutem zespołu z Poznania będzie fakt, że rywale jeszcze nie rozpoczęli zmagań ligowych i muszą bazować jedynie na przygotowaniu w okresie przedsezonwym. Spotkania z Vallettą FC potraktowali zapewne jako pierwszy rozruch meczowy w sezonie, ale rywal nie był z najwyższej półki. Tego lata do Utrechtu trafiło aż dziewięciu nowych piłkarzy, więc musi minąć trochę czasu zanim drużyna zdąży się zgrać. Nenada Bjelicę z pewnością cieszy fakt, że z zespołu rywala odszedł najlepszy zawodnik. Napastnik Sebastien Haller, po bardzo dobrym roku zapracował na transfer do Bundesliigi, a konkretnie do Eintrachtu Frankfurt. Obecnie największa gwiazda zespołu to Yassin Ayoub. Piłkarz wyceniany jest na 4,5 miliona euro przez transfermarkt. Statystyki z poprzedniej kampanii tylko potwierdzają tę regułę. W 35 meczach środkowy pomocnik zgromadził pięć bramek i sześć asyst, a jego nota 7,43 za całe rozgrywki była drugą najlepszą w drużynie. Jednak, co ciekawe istnieje szansa, że ten kluczowy zawodnik nie wystąpi przeciwko Kolejorzowi, bo zmaga się z urazem.

Przewidywane składy:

FC Utrecht: Jensen – Troupee, Janssen, Dumić, Braafheid – Brama – Klaiber, Van de Streek, Labyad – Makienok, Dessers.

KKS Lech: Putnocky – Gumny, L.Nielsen, Dilaver, Kostevych – Trałka, Gajos – Makuszewski, Majewski, Situm – Gytkjaer.

 

Baner Liga Europejska

W pierwszym spotkaniu, pomimo chęci oraz ściskania kciuków za polską drużynę, mimo wszystko sądzę, że zwycięsko z tego starcia wyjdą Duńczycy. Nie oszukujmy się, są zdecydowanie mocniejsi niż Arka i tylko masa szczęścia i odpowiednia dyspozycja dnia piłkarzy Ojrzyńskiego może im zabrać wygraną. ForBET wystawił kurs na zwycięstwo gości wynoszący 1,80. W pojedynku Lecha z Utrechtem jest mi ciężej wytypować końcowy rezultat. Forma Lecha to wielka niewiadoma, w lidze grają piach, nie strzelają goli, ale w Europie może im się odmienić. Utrecht to także zagadka, do tej pory grali tylko sparingi, bo dwumecz z Vallettą to raczej lekka rozgrzewka przed głównym daniem, jakim będzie Kolejorz. Fakt, że z holenderskiego klubu odeszło kilku solidnych zawodników, w tym gwiazda zespołu Sebastien Haller to na pewno dobry znak dla kibiców, tak samo ma się sprawa w przypadku kontuzji, których w obozie rywala nie brakuje. W tej rywalizacji stawiam na kurs ForBET na obie strzelą – 1,85.

Ogólnie rzecz biorąc mamy do czynienia z wieloma niewiadomymi, dlatego wszyscy chcący obstawiać wyniki powinni sobie ułatwić sprawę na wszystkie możliwe sposoby, jednym z nich jest wybranie dobrego bukmachera. Totolotek bonus i opinie posiada naprawdę dobre, więc warto wziąć go pod uwagę.

Jeśli nie masz jeszcze konta u tego bukmachera, możesz to szybko nadrobić klikając w poniższy baner:

Bukmacher Totolotek - bonus na start 500 PLN i 25 PLN