Pierwszy kupon na Turcję w nowym sezonie na plus. Zgodnie z planem wygrało Fenerbahce, chociaż musiało odrabiać straty, a potem gol dla obu ekip w meczu Trabzonu z Besiktasem Stambuł. Te 2 mecze pokazały, że ten sezon w Super Lig może być zupełnie inny. Dzisiaj czeka nas zakończenie 1 kolejki i spotkanie z udziałem beniaminka i obecnego mistrza kraju, czyli Basaksehir. Czy mistrz udanie rozpocznie przygodę w tej kampanii ligowej? A może będziemy świadkami niespodzianki? W całej kolejce nie padł jeszcze ani jeden remis, nikt nie chciał iść na kompromis. Jak to się zakończy? O tym poniżej w analizie, na którą zapraszam.

 

Załóż konto z kodem: 400PLN, aby otrzymać:

200 PLN bez ryzyka i 200 PLN w sklepie gracza

 

Koszulka bukmachera PZBuk
Koszulka bukmachera PZBuk
tylko na Logo Zagranie - typy bukmacherskie

200 PLN zakład bez ryzyka + 200 PLN w sklepie

standardowa oferta 200 pln. z naszym kodem: 400 pln

Kod rejestracyjny
400PLN kod skopiowany kopiuj
skopiuj kod
Funkcjonalności:
freebet
aplikacja mobilna
zakłady na żywo
sporty wirtualne
Bonusy:

ZAKŁAD BEZ RYZYKA: 200 zł

PUNKTY W SKLEPIE: 20000 (bonus od depozytu 200 zł lub darmowy zakład 10 zł)

pokaż szczegóły ukryj szczegóły

 

Chcesz więcej typów bukmacherskich? Dołącz do Grupy Zagranie!

 

Hatayspor Antakya – Basaksehir Stambuł

14.09.2020r. 19:00

 

Można to porównać do starcia Liverpoolu z Leeds United, bo tutaj mamy starcie najlepszej drużyny na zapleczu ekstraklasy z obecnym mistrzem. Różnica jest taka, że to beniaminek dzisiaj gra na swoim stadionie. Mistrz kraju dokonał ciekawych transferów starając się nieco odświeżyć, odmłodzić kadrę na ten sezon. Gospodarze to spora niewiadoma, ale drużyna mająca w składzie kilku doświadczonych graczy z przeszłością w ekstraklasie. Nigdy te ekipy nie rywalizowały między sobą na poziomie ekstraklasy, ale za to w Pucharze Turcji w sezonie 2018/19 to Hatayspor udało się wyeliminować Basaksehir w dwumeczu 3:2. Teraz pora na premierowe starcie w Super Lig. Faworyt potwierdzi ponownie mistrzowskie aspiracje?

 

Hatayspor Antakya

Nie jest to może zespół, który imponował w lidze w tamtym sezonie pod względem liczb bramkowych, bo w ich meczach tak wiele goli nie padało, ale wyróżnić należy ich za postawę w obronie, bo tylko jedna ekipa straciła mniej bramek od nich, a do tego duże uznanie za postawę na swoim terenie, gdzie zdecydowanie byli najlepsi w lidze ponosząc raptem 1 porażkę w 17 meczach. Niecałe 2 tygodnie temu mieli okazję sprawdzić się na tle wymagającego rywala, jakim jest Galata no i udało się nie przegrać. Wynik 1:1 musi cieszyć, ale to jednak tylko sparing. Gospodarze przed sezonem wzmocnili się i to bardzo. Kupiono między innymi napastnika Mame Birama Dioufa ze Stoke City, czy Buraka Camoglu, który miał udany sezon dla Karlsruhe.

 

Statystyki:

  • 1 miejsce w 1.Lig w poprzednim sezonie z dorobkiem 66 punktów
  • 19 wygranych, 9 remisów i 6 porażek
  • Bilans bramkowy 48:28
  • 28 – 2 wynik w lidze pod względem ilości straconych bramek
  • 42 punkty w 17 meczach na swoim stadionie, co było najlepszym wynikiem
  • 13 wygranych, 3 remisy i 1 porażka
  • Bilans bramkowy 26:8
  • 8 – najlepszy wynik w lidze pod względem ilości bramek straconych na swoim stadionie
  • Seria 6 meczów bez porażki u siebie
  • W tym okresie stracona tylko 1 bramka
  • Średnio w ich meczach padało 2.2 goli na mecz
  • Średnio w ich meczach domowych padały 2 gole na mecz
  • W 14 z 34 meczów padało powyżej 2.5 bramek
  • W 5 z 17 meczów domowych padało powyżej 2.5 bramek
  • W meczu pucharowym w zeszłym roku Hatayspor wygrał tutaj z obecnym mistrzem 4:1

 

Basaksehir Stambuł

1 mistrzostwo w historii klubu no i ten sezon pokaże nam, czy to jest ekipa, która może rządzić w Turcji czy jednak był to taki jednorazowy wybryk i wykorzystanie słabszej postawy reszty klubów ze Stambułu, które jak widać zmobilizowały się na start nowego sezonu. Będzie Liga Mistrzów i to faza grupowa, więc to jest kolejne wielkie wydarzenie dla tego klubu, sprawdzenie się na tle mocnych rywali, z którymi nie udawało się jeszcze zagrać. Ostatnio Liga Europy i łatwa porażka z Kopenhagą na początku poprzedniego miesiąca. To, a także późniejsze sparingi ze słabszymi od siebie drużynami pokazały, że jest problem w defensywie, nie ma takiej stabilności na ten moment, jaka była w ubiegłej kampanii, ale może to jest zapowiedź tego, że ta ekipa zmieni styl gry i zacznie grać ofensywnie, bo chyba niektórym znudziło się oglądanie męczarni i gry na 1:0.

 

Statystyki:

  • 1 miejsce w Super Lig w ubiegłym sezonie z dorobkiem 69 punktów
  • 20 wygranych, 9 remisów i 5 porażek
  • Bilans bramkowy 65:34
  • 34 – najlepszy wynik w lidze pod względem ilości bramek straconych
  • 29 punktów w 17 meczach wyjazdowych
  • 8 wygranych, 5 remisów i 4 porażki
  • Bilans bramkowy 27:21
  • 21 – 2 wynik w lidze pod względem ilości bramek straconych na wyjeździe
  • 2 porażki pod rząd na wyjazdach
  • Średnio w ich meczach padało 2.9 bramek na mecz
  • Średnio w ich meczach wyjazdowych padało 2.8 bramek na mecz
  • W 18 z 34 meczów padało powyżej 2.5 bramek
  • W 9 z 17 meczów wyjazdowych padało powyżej 2.5 bramek
  • W 4 ostatnich meczach (licząc mecze sparingowe) padało powyżej 2.5 bramek

 

Co typować?

Gospodarzy nie wolno lekceważyć w tym meczu, głównie ze względu na grę u siebie, gdzie jak widać spisują się dobrze. Transfery z Dioufem na czele mają poprawić grę w ataku, która jakoś nadzwyczajnie w 1 lidze nie wyglądały. Turecka liga charakteryzuje się raczej ofensywnym nastawieniem i sporą liczbą bramek. Faworyci akurat potrafią bronić, ale ten ostatni okres w wykonaniu mistrza pokazuje jego problemy w bronieniu. Gospodarzy stać w tym meczu na gola, ale to Basaksehir pozostaje dalej faworytem meczu, który będzie starał się przechylić szalę zwycięstwa na swoją stronę.

 

Moja propozycja: Powyżej 2.5 bramek

Kurs: 1.86

 

Grupa Zagranie

 

Asseco Arka Gdynia – Start Lublin

14.09.2020r. 17:35

Gdynia Arena wita po raz 2 w tym sezonie. Inauguracja dla gospodarzy wypadła zaskakująco dobrze, ale to tylko potwierdzenie faktu, że Arki z polskim składem nie wolno lekceważyć w tym sezonie, oni z taką kadrą też mają swoje ambicje, swoje cele. Start po porażce na wyjeździe potrafił się zrehabilitować i już ma bilans 2-1. Sęk w tym, że osiągnął to grając 2 mecze w swojej hali, gdzie imponował także w poprzednim sezonie. Teraz sprawa dla gości jest prosta, pokazać lepszą grę, niż to miało miejsce w Stargardzie Szczecińskim. Ostatni mecz w tej hali padł łupem wicemistrza Polski, ale nie oznacza to, że teraz będzie tak samo.

 

Asseco Arka Gdynia

Wygrana ze Stalą Ostrów Wielkopolski to z jednej strony spora niespodzianka, ale z drugiej przy obecnej dyspozycji Stali to już tak nie wygląda. Ostrów zawodzi na ten moment, a Arka zagrała po prostu swoje, czyli dobra obrona i lepsza skuteczność od rywala. Bardzo dobrze do zespołu wprowadził się Przemysław Żołnierewicz, który zdecydowanie był najlepszy na parkiecie. Był bardzo aktywny, a dzięki temu zgromadził 20 punktów, 5 zbiórek i tyle samo asyst. Wygranej nie było by także, gdyby nie powrót do składu Krzysztofa Szubargi. Jego obecność była sporym zaskoczeniem. 20 dni izolacji, 2 treningi w jego wykonaniu, a jego gra wyglądała tak, jakby nic się nie stało. Kapitan trafił 3 razy z dystansu, świetnie krył indywidualnie Jamesa Florence’a, który do tej pory kontynuuje fatalną postawę na początku nowego sezonu. Także można pochwalić Wojtka Czerlonko, który zaczął w pierwszej piątce i nie dość, że zebrał najwięcej piłek w drużynie, to dodatkowo rozdał najwięcej asyst. Można wymagać jeszcze większej aktywności w ataku, bo tylko 5 punktów. Mimo tego młody playmaker na plus. Tylko 4 graczy miało bilans ogólny na minus, ale pierwsza wspomniana dwójka wiodła prym i to ich udział zagwarantował 10 punktów różnicy. Warto wspomnieć, że Arka odrabiała 9 punktową stratę z 3 kwarty, kiedy przegrywała 41:50. Od tego momentu wynik to 33:10.

 

Start Lublin

Gra Startu to jest spora sinusoida na początku. Porażka, wygrana, potem odrabianie strat w 4 kwarcie meczu z Anwilem. Forma nie jest na pewno ustabilizowana i to jest swego rodzaju problem przed meczami Ligi Mistrzów. Temat sprowadzenia A.J. Slaughtera cały czas jest aktywny, prowadzone są rozmowy, ale dalej nie wiadomo, kiedy rozgrywający reprezentacji Polski może dołączyć do wicemistrza Polski. Na razie można być zadowolonym z postawy między innymi Shauna Dorsey Walkera, który w tych 2 ostatnich meczach imponował aktywnością, skutecznością. Był najlepszym punktującym drużyny. Jego średnia na ten moment to 15 punktów na mecz. Reszta drużyny gra falowo, jak Martins Laksa, który z Anwilem błyszczał, a w pozostałych 2 meczach był niewidoczny. Podobnie Armani Moore, który w pierwszym meczu dwoił się i troił, a potem był w cieniu wspomnianego Amerykanina. Potencjał tej ekipy jest na pewno duży, bo o tym głośno się mówi, w Lublinie chcą powtórzyć sukces z poprzedniego sezonu. W porównaniu do Arki trudno powiedzieć, co jest dobrze, co jest źle, bo każdy mecz tej drużyny był inny, raz trafił się słabszy rywal, jak Cukier Toruń, raz zawiedli, a raz pokazali, że jest ta moc, kiedy w pół kwarty odrobili sporą stratę.

 

Co typować?

Arka jest solidną i doświadczoną drużyną i mimo braku obcokrajowców nie można ich lekceważyć, bo to może skończyć się tak, jak w ich inauguracyjnym meczu. Start o wiele lepiej wyglądał na swoim parkiecie, co może być ich siłą w tym sezonie, aczkolwiek na wyjeździe zagrali dużo słabiej. Moim zdaniem to nie musi być mecz, gdzie łatwo przewidzieć triumfatora, bo i gospodarze mają ochotę na to, by kontynuować granie bez porażki. Ostatnich 10 meczów bezpośrednich to 7 wygranych Arki i 3 Startu. Oczywiście hierarchia ligowa zmienia się z sezonu na sezon. Mimo tego Arka cały czas utrzymuje się w czołówce i tym okresie ani razu nie przegrali różnicą większą niż 7 punktów.

 

Moja propozycja: Arka Gdynia +7.5

Kurs: 1.64

 

kupon Pzbuk

 

Chcesz więcej typów bukmacherskich? Dołącz do Grupy Zagranie!