W piątek czekają nas dwa mecze LOTTO Ekstraklasy. W Gdyni Arka podejmie Zagłębie Lubin, a w Poznaniu Lech zmierzy się z Koroną. Podopieczni Leszka Ojrzyńskiego zaimponowali w poprzedniej kolejce. Na własnym stadionie grali z Wisłą Kraków i pokonali Białą Gwiazdę 3:1. Taki wynik musi robić wrażenie, tym bardziej, że w poprzednich dwóch meczach polegli 0:3. Kolejorz jest liderem, jednak ex aequo z dwoma drużynami, więc w rywalizacji z zawodnikami Lettieriego liczą się dla nich tylko trzy punkty.

Odbierz od Totolotka bonus i obstawiaj mecze Ekstraklasy! Ten legalny bukmacher proponuje nowym graczom aż 25 PLN na pierwszy, darmowy zakład. Kliknij w poniższy baner, aby otrzymać bonus Totolotka:

Totolotek odbierz bonus

Chcesz dowiedzieć się więcej na temat Totolotka i bonusu?

Totolotek bonus – czytaj dalej

Arka Gdynia

Piłkarze Leszka Ojrzyńskiego podejdą do tej rywalizacji w dobrych humorach. W poprzedniej serii gier pokonali u siebie Wisłę, pomimo tego, że mało kto stawiał ich w roli faworytów. W starciu z Zagłębiem będzie podobnie, Miedzowi są w tym momencie na drugiej pozycji, natomiast Arka znajduje się w grupie spadkowej. Arkowcy zaimponowali w dwumeczu Ligi Europy z Nordsjælland, jednak od tego czasu coś się popsuło. Forma zespołu nie jest optymalna, ale pojedynek z Białą Gwiazdą wlał nadzieję w serca fanów. Być może nadejdzie lepszy czas. Po raz kolejny drużynę natchnął Rafał Siemaszko, który zdobył bramkę głową, pomimo tego, że był kryty przez dwóch stoperów wyższych o głowę. Gracze Ojrzyńskiego stawiają przede wszystkim na walkę na całego i poświęcenie, a więc coś z czego słynie ten szkoleniowiec. Walka z Zagłębiem będzie ciężka, jednak atut własnego boiska może być decydujący.

Zagłębie Lubin

Miedzowi byli stu procentowym pewniakiem do zwycięstwa nad Wisłą Płock. Nie było ani jednego argumentu, który przemawiałby za Nafciarzami. W pewnym momencie tablica świetlna wskazywała 2:0 dla gospodarzy i prawdopodobnie nikt nie wierzył, że goście mogą odwrócić tej rywalizacji. Ekstraklasa ma to do siebie, że ciężko ją przewidzieć, tak też było tym razem. Na drugą połowę gracze Jerzego Brzęczka wyszli w zupełnie innym nastawieniu i odrobili niekorzystny wynik. W ekipie Miedzowych kapitalny start zalicza Jakub Świerczok, napastnik, który przez wielu był skreślony. W tym meczu zrobił z defensorów Wisły amatorów. Zabrał ich na karuzelę bez trzymanki, jednak zapomniał poprosić ich o zabranie ze sobą żetonów. Skończyło się to dla nich tragicznie, a jego bramka po znakomitym dryblingu, zyskała uznanie fanów. Drugiego gola w tej rywalizacji dołożył Bartłomiej Pawłowski, a więc kolejny wielki talent, który znalazł się na rozdrożu swojej kariery. Wydaje się, że Zagłębie jest dla niego ostatnią z otwartych furtek. Jeśli nie wykorzysta tej szansy, to chyba już nic mu nie pomoże. W spotkaniu z Arką, Miedzowi muszą uważać, są faworytem, jednak w poprzedniej serii gier przekonali się, że w Ekstraklasie nie ma pewniaków.

Statystyki:

  • W trzech ostatnich meczach Arki było +2,5 gola.
  • Zagłębie notuje spadek formy, w dwóch ostatnich kolejkach zdobyli tylko jeden punkt.
  • W ubiegłym sezonie oba zespoły mierzyły się trzykrotnie. Spotkania zakończyły się odpowiednio remisem w Gdyni, zwycięstwem Zagłębia w Lubinie i triumfem Arki na wyjeździe.
  • Ostatni raz Arka pokonała Miedziowych na własnym stadionie w 2006 roku. Od tego czasu grali ze sobą pięć razy – trzy remisy i dwie wygrane Zagłębia.
  • Zagłębie ostatni raz wygrali na wyjeździe 17 lipca w spotkaniu z Koroną.

 

Lech Poznań

Podopieczni Nenada Bjelicy po rozczarowującym odpadnięciu z Ligi Europy, prezentują się całkiem nieźle. W Ekstraklasie nie przegrali od pięciu spotkań, a ostatnia klęska poniesiona przy Bułgarskiej miała miejsce w kwietniu, w starciu z Legią. U siebie czują się bardzo dobrze, jednak czasem brakuje kropki nad i, w wyniku tego głupio tracą punkty z niżej notowanymi przeciwnikami. Podobnie może być z Koroną, dlatego muszą być skoncentrowani od pierwszej do ostatniej minuty. Trener będzie miał w tym meczu spory ból głowy, bowiem ze składu wyleciał mu na dwa miesiące Kostevycz, a zmiennika nie widać. Jedyną opcją jest przesunięcie w to miejsce kogoś z dwójki nominalnych prawych obrońców. Gumny lub Dilaver będą musieli się pomęczyć na nowej pozycji.  Imponująco od czasu transferu wygląda Christian Gytkjear, który stanowi o sile ofensywnej Kolejorza. Ruch, który z początku był wyśmiewany z powodu kontrowersyjnego prowadzenia się w social mediach.

Korona Kielce

Gino Lettieri był typowany jako pierwszy trener do odstrzału. Jak się okazało nie wygrał tej klasyfikacji i co więcej wcale nie był blisko. Korona w tym momencie znajduje się na ósmym miejscu w tabeli z bilansem 11 punktów. Nie jest tak, źle jak mogło się wydawać po początku rozgrywek i zakończeniu okresu przygotowawczego. Koroniarze nie budzą już takiego sentymentu, jak za czasów Bandy Świrów, ale robią wyniki na swoją miarę. Poprzedni sezon i wyczyn Macieja Bartoszka był absolutnie rezultatem ponad stan. Szkoda, że trener nie mógł kontynuować swojej wizji, jednak takie jest zarządzanie w Ekstraklasie. Powrót na boisko Jacka Kiełba dał bardzo dużo zespołowi z Kielc. Widać u tego gracza większą jakość niż u reszty i muszą na niego piłkarze Lecha bardzo uważać. Ten piłkarz ma za sobą epizod w Kolejorzu, ale nie był on zbyt udany, być może będzie chciał się odegrać na starych znajomych. Po serii wcześniejszych dwóch porażek zaliczyli dwa zwycięstwa. Może to być dobry sygnał, jednak ciężko będzie im kontynuować dobrą passę i pokonać Lecha, a tym bardziej w Poznaniu.

 

Statystyki:

  • Lech Poznań nie zaznał porażki od 9 sierpnia. Od tego czasu zagrali cztery mecze, dwa remisy i dwie porażki.
  • Korona Kielce gra w kratkę, przeplatają zwycięstwa z porażkami.
  • Korona jeszcze nigdy w historii nie zwyciężyła meczu w Poznaniu. Oba zespoły rywalizowały przy Bułgarskiej 13 razy i Lech wygrał 10 spotkań.
  • Ostatni mecz, który przegrał Kolejorz u siebie odbył się w kwietniu. Na koniec tamtego sezonu przegrali z Legią na własnym boisku 1:2.
  • W ostatniej kolejce pokonali Sandecję Nowy Sącz 1:0.

 

Bonus powitalny LvBet

Co obstawiać?

Przechodząc do typów na te spotkania, w pierwszej rywalizacji stawiam na bramkę dla obu drużyn. Zagłębie wygląda dobrze w tym sezonie, jednak w ostatnich dwóch meczach zanotowali wpadkę. Arka nie prezentuje się najlepiej, ale w ostatniej kolejce pokazali klasę niszcząc u siebie Wisłę Najbezpieczniej będzie zagrać BTTS.. Kurs LVBET na gola z obu stron wynosi 1.72.

Drugi pojedynek to starcie Lecha z Koroną. Kolejorz zagra u siebie i jest to bardzo duży atut, gdyż przy Bułgarskiej prezentują się bardzo dobrze. Kielczanie w dwóch poprzednich seriach gier zaliczyli zwycięstwa, jednak ostatni raz na wyjeździe wygrali w maju pod koniec ubiegłego sezonu. W wyniku tego, stawiam na zwycięstwo gospodarzy, po kursie LVBET 1.62.