Kończymy pierwszą rundę wielkoszlemowego turnieju w Paryżu. Dziś będziemy na dwóch pojedynkach panów. Reprezentant gospodarzy – Adrian Mannarino spotka się ze Słoweńcem, Aljazem Bedene, natomiast Argentyńczyk – Federico Coria zmierzy się z Hiszpanem – Feliciano Lopezem. Jak widzicie rezultaty tych pojedynków? Dzisiaj typuję z PZbuk, jeśli jeszcze nie masz tam konta załóż je z naszym kodem bonusowym

Załóż konto z kodem bonusowym: 520PLN, aby otrzymać:

500 PLN bez ryzyka i 20 PLN freebet

Koszulka bukmachera PZBuk
Koszulka bukmachera PZBuk
tylko na Logo Zagranie - typy bukmacherskie

500 PLN zakład bez ryzyka + 20 PLN darmowy zakład

standardowa oferta 500 pln. z naszym kodem: 520 pln

Kod rejestracyjny
520PLN kod skopiowany kopiuj
skopiuj kod
Funkcjonalności:
freebet
aplikacja mobilna
zakłady na żywo
sporty wirtualne
Bonusy:

ZAKŁAD BEZ RYZYKA: 500 zł

DARMOWY ZAKŁAD: 20 zł

pokaż szczegóły ukryj szczegóły

Adrian Mannarino – Aljaz Bedene, 1 06 2021, godz. 12:30 (godzina może ulec zmianie)

Nierozstawieni zawodnicy stoczą bój o drugą rundę, a mianowicie Adrian Mannarino spotka się z Aljazem Bedene. Sprawdź jakie bonusy przygotował PZbuk dla nowych graczy!

Słoweniec, Aljaz Bedene to obecnie 56. rakieta światowego zestawienia ATP Tour, 31-latek od 2012 z przerwą na dwa, pojedyncze sezony plasował się w czołowej setce rankingu. Aljaz na pewno może swoją karierę zaliczyć do udanych, jednak w jego grze brakuje błysku pozwalającego mu na awans w zestawieniu do co najmniej czołowej czterdziestki. Ma na swoim koncie szesnaście tytułów singlowych, brakuje mu jednak zwycięstwa w turnieju głównego cyklu, wszystkie triumfy święcił w zawodach rangi ATP Challenger Tour. Słoweniec swoją grę opiera na dobrym serwisie, którym to otwiera sobie drogą do zdobywania punktów. Jest zawodnikiem leworęcznym, co dodatkowo bardziej utrudnia zadania returnującym. Nie ma jednak zbyt wielu zwycięstw z zawodnikami, którzy na papierze wydają się być lepszymi. Podczas pobytu w Melbourne wygrał dwa spotkania. Później grał przyzwoicie, ale bez błysku, był w II rundach w Miami i Montpellier i w III w Dubaju. Sezon na kortach ziemnych rozpoczął w Cagliari, gdzie był w ćwierćfinale. Na tym samym etapie odpadł również z turnieju w Lyonie. Grał również w ubiegłym tygodniu, w Parmie, odpadł w drugiej rundzie zawodów.

Francuz, Adrian Mannarino to obecnie 36. rakieta światowego zestawienia ATP Tour, już od 2013 roku znajduje swoje miejsce w czołowej setce rankingu. Ma na swoim koncie piętnaście singlowych tytułów. Ten sezon ma jednak nieudany. Francuz najlepiej spisał się w pierwszym wielkoszlemowym starcie, podczas Australian Open dotarł do trzeciej rundy. Widać, że potrafi zmotywować się dodatkowo na wielkie imprezy. To specyficznie grający zawodnik, z którym nie lubią grać tenisiści.

Mecze bezpośrednie

Trzy spotkania za nimi, w dwóch triumfował Francuz.

9 05 2013, ATP Rzym ćwierćfinał (korty ziemne), Adrian Mannarino – Aljaz Bedene 2:6 6:7(3);

23 06 2015, ATP Nottingham 1/16 finału (korty trawiaste), Adrian Mannarino – Aljaz Bedene 7:6(4) 6:4;

22 03 2019, ATP Miami 1/64 finału (korty twarde), Adrian Mannarino – Aljaz Bedene 4:6 6:4 6:2.

Co typuję?

Adrian Mannarino nie jest tu na straconej pozycji. Dla Aljaza Bedene ceglana mączka to nie jest ulubiona nawierzchnia. Ponadto dziś publiczność po swojej stronie będzie miał Francuz. Nie powinien łatwo tu oddać pola rywalowi.

PZBuk
1,42
+2,5 seta Adrian Mannarino


baner grupa tenis

Federico Coria – Feliciano Lopez, 1 06 2021, godz. 14:30 (godzina może ulec zmianie)

Weteran światowych kortów – Feliciano Lopez w pierwszej rundzie zmierzy się z Federico Corią. Tutaj dowiesz się więcej o zakładach bukmacherskich PZbuk.

Argentyńczyk, Federico Coria to obecnie 94. rakieta światowego rankingu ATP Tour, dla 28-latka jest to jedna z najwyższych lokat w karierze. Ma on na swoim koncie zaledwie 2 tytuły singlowe, zdobył je w turnieju ITF Futures w swoim kraju, w Neuqten oraz w Challengerze w Savannah w 2019 roku, oczywiście obydwa triumfy święcił na nawierzchni ziemnej, na której czuje się zdecydowanie najlepiej. Coria, jednak tegoroczne starty rozpoczął w Melbourne. W turnieju poprzedzającym Australian Open wygrał nawet jedno spotkanie, pokonał Radu Albota 7:6(3) 6:4, by później ulec Taylorowi Fritzowi 2:6 1:6. W Australian Open przegrał już w pierwszym spotkaniu z Milosem Raonicem 3:6 3:6 2:6. Początki tego sezonu na kortach ziemnych nie były łatwe. Argentyńczyk systematycznie poprawiał, jednak swoją grę, a najlepszym wynikiem dla niego był ćwierćfinał zawodów w Belgradzie.

Hiszpan, Feliciano Lopez to obecnie 62. rakieta światowego zestawienia ATP Tour, 39-letni Hiszpan ma za sobą świetną karierę zwieńczoną III rundą turnieju wielkoszlemowego podczas tegorocznego Australian Open. Reprezentant Hiszpanii od 2002 roku nie wypadł z czołowej setki, to niebywały wynik! Feliciano na pewno zaliczy swoją karierę do udanych, najwyżej kończył tenisowy rok na pozycji numer 14, a było to w 2014 roku. Ma na swoim koncie dziewięć tytułów singlowych. Upodobał sobie nawierzchnie szybkie, w przeciwieństwie do swoich rodaków, którzy raczej specjalizują się w grze na kortach ziemnych. Hiszpan swoją grę opiera przede wszystkim na świetnym serwisie, który przynosi mu sporo punktów. Lubi również grać ofensywnie i dobrze czuje się przy siatce, stąd najlepsze wyniki osiągał właśnie na popularnym hardzie czy kortach trawiastych. Tak jak wspomniałem był już w tym sezonie w trzeciej rundzie Australian Open. Wyraźnie, jednak się oszczędza, a ostatnio zamienił się rolami, był dyrektorem turnieju w Madrycie. Na kortach ziemnych wygrał zaledwie dwa spotkania w tym sezonie.

Mecze bezpośrednie

Będzie to pierwsze starcie obu panów.

Co typuję?

Nawierzchnia kortu wyraźnie wskazuje nam tutaj faworyta pojedynku, którym jest Argentyńczyków wychowany na tym podłożu. Hiszpanowi bliżej już do zakończenia kariery niż do zbliżenia się do swoich najlepszych rezultatów. Coria jest zawodnikiem regularniejszym i to on powinien zameldować się w kolejnej rundzie turnieju.

PZBuk
1,60
Federico Coria wygra

Sprawdź opinię o zakładach bukmacherskich PZbuk

1.06 - French Open fot. Christophe Saidi / SIPA / PressFocus

Zaloguj się aby dodawać komentarze