Tym razem przyglądam się dwu meczom siatkarskiej PlusLigi. AZS Olsztyn zmierzy się z PGE Skrą Bełchatów, a wieczorem najsłabsza drużyna tego sezonu – Stal Nysa spróbuje sprawić jakiekolwiek trudności dla rozpędzonej drużyny Jastrzębskiego Węgla. Kupon stawiam w TOTALBET.

Totalbet koszulka
Totalbet koszulka
tylko na Logo Zagranie - typy bukmacherskie

100% do 5000 zł od depozytu, 20 + 20 zł darmowy zakład, 200 zł - zakład bez ryzyka ze zwrotem na depozyt!

Odbierz darmowe środki za samą rejestrację!

Kod rejestracyjny
ZAGRANIE kod skopiowany kopiuj
skopiuj kod
Funkcjonalności:
freebet
aplikacja mobilna
zakłady na żywo
sporty wirtualne
Bonusy:

OD DEPOZYTU: 100% do 5000 zł, FREEBET: 20 + 20 zł BEZ RYZYKA (ZWROT NA DEPOZYT): 200 zł

pokaż szczegóły ukryj szczegóły

AZS Olsztyn vs PGE Skra Bełchatów: typy, kursy bukmacherskie i zapowiedź meczu (08.01.2022 r.)

Obie drużyny miały okazję już przetrzeć się na ligowym parkiecie po powrocie do gry po świątecznym okresie. Pierwsi w tym przypadku byli Bełchatowianie, którzy czwartego stycznia mierzyli się z Cuprumem Lubin. Po bardzo wyrównanym spotkaniu ostatecznie zwyciężyli gospodarze trzy do jednego. Z kolei piątego stycznia AZS Olsztyn przegrał do zera z Asseco Resovią Rzeszów, tocząc zaciętą rywalizację tylko w dwu pierwszych setach.

Jak wspominałem, gospodarze tego spotkania będą próbowali wrócić na zwycięski szlak. Co ważne, to fakt, że ostatnie zwycięstwo w PlusLidze święcili… dwudziestego ósmego listopada, kiedy to pokonali po tie-breaku drużynę Stali Nysa. Później przyszły mecze z Jastrzębskim Węglem i ZAKSĄ Kędzierzyn-Koźle, które Olsztynianie przegrali do zera, a następnie ulegli po tie-breaku Projektowi Warszawa i ostatnio ponownie nie ugrali seta, kiedy mierzyli się z Asseco Resovią Rzeszów. Przez to spadli na siódme miejsce w ligowej tabeli (stan na ranek 8 stycznia 2022 r.) i mają siedem punktów zapasu nad katowicką „Gieksą”, która plasuje się miejsce niżej. Co może cieszyć fanów AZS-u, to fakt, że w pierwszych dwóch setach toczyli szalenie wyrównany pojedynek z Resovią w ostatnim meczu. W pierwszym ulegli im do dwudziestu dziewięciu, a w drugim do dwudziestu dwóch. Jednak w trzecim wróciły demony z poprzednich meczów i zaczęły pojawiać się za często serie prostych błędów. Oglądając ich mecze widać, że są w stanie atakować, grać z kontry, mieć punktowy blok i kąśliwy serwis. Jednak, kiedy dochodzi presja, na ten moment ich gra siada. Zwłaszcza w polu serwisowym, co widzą sami zawodnicy, jak np. Robbert Andringa, który w wywiadzie dla serwisu plusliga.pl po ostatnim meczu powiedział: „Ogólnie zagraliśmy słabe spotkanie w zagrywce i pod tym względem powinniśmy być najbardziej rozczarowani. Myślę, że jesteśmy w stanie szybko przestawić się na właściwe tory i prezentować się znacznie lepiej, zwłaszcza w zagrywce”.

W odmiennych nastrojach do tego meczu przystąpią siatkarze bełchatowskiej drużyny. Zespół PGE Skry ma na koncie serię trzech wygranych meczów. Najpierw ograli do jednego GKS Katowice, później do zera Czarnych Radom i ponownie do jednego Cuprum Lubin. Dzięki temu awansowali w ligowej tabeli na czwarte miejsce i mając trzydzieści punktów, mają tyle samo oczek, co Aluron CMC Warta Zawiercie, które plasuje się oczko wyżej, dzięki temu, że wygrali o jeden mecz więcej. Co interesujące, to właśnie ta drużyna była ostatnią, która ograła Skrę w tym sezonie PlusLigi. Jednak, co bardziej interesujące to, że odliczając trzy sety z ostatnich ich trzech gier – dwa z meczu z „Gieksą” i jeden z Czarnymi Radom, za każdym razem toczyli wyrównane boje. Dysponują dobrą formą w ataku, mają punktowy blok, kąśliwą zagrywkę, ale jednak często pojawiają się proste błędy w przyjęciu i przy wyprowadzaniu akcji. Brakuje przede wszystkim utrzymania chłodnej głowy, by umieć odskoczyć od rywala na co najmniej kilka oczek. Tu również zauważają to sami zawodnicy, co potwierdzają słowa Kacpra Piechockiego, który na potrzeby wywiadu dla skra.tv powiedział: „Myślę, że to my niepotrzebnie wypuściliśmy tego drugiego seta. Mieliśmy przewagę, którą straciliśmy. To był tylko nasz błąd”.

Nim przejdę do omówienia swojego typu, dodam jeszcze, że obie drużyny do tej pory zmierzyły się ze sobą dwadzieścia trzy razy w oficjalnych grach i aż dziewiętnastokrotnie lepsi okazywali się Bełchatowianie. W ostatnich dziesięciu meczach wygrali, aż siedem razy, z czego ostatnio pięć z rzędu. Jako, że obie drużyny mają swoje problemy, a także to, że dosłownie po kilku dniach wracają do rozegrania następnego meczu i do tego „lubią” toczyć ze sobą wyrównane boje, to stawiam na to, że w tym meczu zobaczymy rozegranych więcej niż trzy sety. Na to zdarzenie bukmacherzy TOTALBET przygotowali kurs na poziomie 1.55.

Totalbet
1.55
W meczu rozegrane zostanie więcej niż 3.5 seta

grupa zagranie

AZS Stal Nysa vs Jastrzębski Węgiel: typy, kursy bukmacherskie i zapowiedź meczu (08.01.2022 r.)

Drużyna gospodarzy postara się sprawić jakiekolwiek trudności dla zespołu przyjezdnych, którzy są murowanymi faworytami. Nie tylko dlatego, że są na fali pięciu wygranych. Stal to najsłabsza drużyna tego sezonu i mając na koncie zaledwie jedno zwycięstwo, zajmują ostatnie miejsce w ligowej tabeli, uzbierawszy zaledwie sześć oczek. Po przeciwnej stronie siatki stanie wicelider tabeli, który traci pięć oczek do niepokonanej ZAKSY.

Powoli widać, że Stal zaczyna się odbudowywać po fatalnym początku sezonu. Do dwunastej kolejki mieli na koncie same przegrane. Dopiero wtedy zmierzyli się z LUK-iem Lublin i po szalenie wyrównanym spotkaniu zwyciężyli trzy do zera. Jednak należy podkreślić, że gospodarze tego meczu mają okresy, kiedy grają falami. I kiedy wejdą na tzw. swoje obroty, są w stanie toczyć zacięte boje i kompletować nawet po ponad trzydzieści oczek w secie. Dowodem mych słów jest, chociażby drugi set z meczu z Cuprumem z dziesiątej kolejki i pierwszy z meczu z LUK-iem. Nowy rok kalendarzowy rozpoczęli od porażki z ZAKSĄ Kędzierzyn-Koźle. To, co jeszcze należy zaznaczyć, że w pierwszej partii ulegli do dwudziestu, a w trzecim do dwudziestu trzech. Tylko w drugim „nie byli obecni na boisku” i ulegli ZAKSIE do piętnastu. I w teorii statystyki nie grają, ale są to dowody na to, że zaczynają się wybudzać z beznadziejnego okresu. Ich ataki powoli zaczynają wyglądać na bardziej składne, tak jak i gra w obronie, przyjęciu i serwisie, ale kiedy rywal zmusza do dostosowania się do jego stylu gry, Stal przestaje radzić sobie z grą pod presją. Kiedy grają z niżej notowanymi rywalami, są w stanie pokazać się z dobrej strony, o czym świadczy mecz z LUK-iem, ale kiedy dochodzi do starcia z kimś z górnej części tabeli, te możliwości jakby zaczynały się gubić. A przecież tym razem naprzeciwko nich stanie drużyna Jastrzębskiego Węgla; a ich przedstawiać nikomu nie trzeba.

Dlatego zespół przyjezdnych do tego spotkania podchodzi w znacznie lepszych nastrojach. W ostatnim czasie w PlusLidze zanotowali serię pięciu zwycięstw do zera. Odpowiednio od dziewiątej rundy ogrywali katowicką „Gieksę”, AZS Olsztyn, Cuprum Lubin, Czarnych Radom i LUK Lublin. Oznacza to, że mierzyli się z drużynami pierw ze środka, a później z dolnej części tabeli tegorocznego sezonu PlusLigi. Jednak nie sposób nie zauważyć, że ich forma rośnie z meczu na mecz i to, że nie mają zamiaru odpuszczać ani na moment Kędzierzynianom, którzy jeszcze nie zasmakowali porażki w lidze. Imponuje ich gra w ataku, kontrze, bloku i w zasadzie nie ma elementu, do którego można, by się przyczepić. Szukając czegoś na siłę, można powiedzieć, że powoli zaczynają być rozczytywani przez swoich rywali, co dostrzegają siatkarze Jastrzębian. Me słowa potwierdza libero zespołu – Jakub Popiwczak, który dla Strefy Siatkówki po ostatnim meczu powiedział: „Rywale grali dobrze, solidnie przyjmowali. Nawet mocne serwisy Jurka Gladyra przyjmowali w punkt i stawiali opór. Na szczęście jesteśmy na tyle dobrym zespołem, że nie daliśmy się złamać”. Istotne jest również to, że są w stanie ogrywać rywali różnicą kilkudziesięciu oczek, jak do dziewięciu w drugim secie w dwunastej kolejce, czy w pierwszym secie w ostatnim meczu, kiedy do piętnastu wygrali nad LUK-iem. Jednak w pozostałych partiach zazwyczaj tracą po ponad dwadzieścia oczek, co pokazuje, że częściej zdarza się im odskakiwać w końcówkach danych partii, a zwłaszcza w pierwszych setach.

Dlatego też typuję w tym przypadku, że w pierwszym secie padnie mniej niż czterdzieści pięć punktów. Jedna drużyna lubi toczyć wyrównane boje i napsuć krwi rywalom, ale tylko wtedy, gdy są na mniej więcej ich poziomie, a drudzy są na zwycięskiej fali i rozmontowują kolejnych rywali. Widać to zwłaszcza w pierwszych setach w ostatnich dwu meczach, kiedy to najpierw ograli do osiemnastu Czarnych Radom, a później do piętnastu LUK-u Lublin. A wtedy mierzyli się jeszcze z zespołami, które w PlusLidze nagromadziły trochę oczek przez czternaście kolejek. Stal zamyka tabelę i mimo, że się odbudowuje, tak czyni to powoli, a przychodzi im się mierzyć z jedną z najlepszych siatkarskich drużyn w Polsce. Stąd stawiam na taką decyzję. A jakie były me poprzednie? To możesz sprawdzić: TUTAJ. Poza tym zapraszam Cię do zerknięcia na nasz kod promocyjny u bukmachera, jakim jest TOTALBET.

Totalbet
1.53
W 1 secie padnie mniej niż 45.5 punktu

Propozycja kuponu:

fot. Tomasz Kudala/PressFocus

  • Tagi

Zaloguj się aby dodawać komentarze