Po przerwie na reprezentację wróciły rozgrywki Ekstraklasy. Po wczorajszym remisie Piasta z Lechią, swoją szansę wykorzystała Jagiellonia, która po zwycięstwie nad Pogonią, przynajmniej do niedzieli usadowiła się w fotelu lidera. W dzisiejszej zapowiedzi uwzględniłem trzy dzisiejsze -sobotnie mecze, jutro po 13 pozostałe poprzedzone dłuższym wstępem.

Janekx89 korzysta z oferty bukmachera LV BET – odbierz kod promocyjny: 1500PLN

ZAGŁĘBIE Sosnowiec – MIEDŹ Legnica, sobota 15:30

W czasie reprezentacyjnej przerwy w Zagłębiu doszło do rewolucji. Po kompromitującej porażce w Gdańsku (1-4) miało dojść do mocnego spięcia pomiędzy trenerem Dariuszem Dudkiem (szybko znalazł pracę i objął pierwszoligową GieKSę), a człowiekiem instytucją w klubie Robertem Stankiem. Ówczesny trener miał sugerować, że z materiałem ludzkim, jaki posiada nie jest w stanie utrzymać ligi dla Sosnowca, a główną winę za taki stan rzeczy ponosi odpowiedzialny za transfery Stanek. Wymieniono praktycznie cały sztab szkoleniowy, trenerem został Litwin Valdas Ivanauskas. Trener z ciekawym piłkarskim CV, dziwnym CV, jeśli chodzi o przygodę trenerską prowadził kilkanaście klubów. Nie bez powodu przylgnął do niego pseudonim „Ivan Grozny”, jak sam mówi, piłkarze Zagłębia mają się go wręcz obawiać: prowadzę drużyny twardą ręką, jestem surowy, a dyscyplina to podstawa. Preferuję agresywny styl gry, ale Zagłębie jest w takiej sytuacji, że musimy przygotować nasze ustawienie pod konkretnego rywala. 

Ostatnio był dyrektorem generalnym Dynama Brześć. Odpowiadał za transfery i politykę sportową najbogatszego klubu na Białorusi, ale efekty były poniżej oczekiwań i Ivanauskas pożegnał się z klubem. Nieoficjalnie docierają informacje, że włodarzom klubu nie podobały się także jego powiązania z agentami piłkarzy, którzy trafili i mieli trafić do Brześcia. W czasie zimowego okienka transferowego w Sosnowcu może być ciekawie…

Tak jak pisałem przed meczem z Lechią – w tym sezonie praktycznie zawsze, ktoś z dwójki Polczak – Jędrych musi solidnie zawinić. Tym razem był to Jędrych, który w prosty sposób dopuścił do sprokurowania rzutu karnego i popełniał inne rażące błędy.

Wspomniany wyżej Robert Stanek usunął się w cień i miał zrezygnował z obecności w sztabie drużyny. Drużyny, która ostatnio przeprowadziła wiele rozmów z nowym trenerem, chcącym poznać ich podejście mentalne. Z zasłyszanych informacji wynika, że treningi nie należały do lekkich i może mieć to wpływ na „świeżość” zawodników w dzisiejszym meczu.

Jako ciekawostkę podam, że krajową opcją na trenera Zagłębia był Dariusz Wdowczyk, który nawet w jednym z wywiadów zasugerował, że dokładnie śledził i obejrzał ostatnie mecze sosnowiczan.

Trener Miedzi Dominik Nowak w czasie tych dwóch tygodni szukał optymalnego rozwiązania na zastąpienie kontuzjowanego Rafała Augustyniaka. Gospodarze natomiast muszą radzić sobie bez swojego kapitana Tomasza Nowaka, który przeszedł zabieg rekonstrukcji więzadeł krzyżowych. Piłkarze Miedzi pracowali głównie nad poprawą gry w defensywie. Trzech zawodników wyjechało na mecze reprezentacji: Henrik Ojamaa – zagrał 180 minut, boczny obrońca Artur Pikk – jeden cały mecz, natomiast gwiazda drużyny Petteri Forsell zagrał jedynie przez dwa kwadranse w meczu Ligi Narodów. Poza Augustyniakiem trener nie może skorzystać nadal z usług kontuzjowanego Marquitosa.

Nowy trener Zagłębia o aktualnej sytuacji: Sytuacja klubu nie jest beznadziejna. Rozmawiałem z zawodnikami i widzę w tym wszystkim szansę, aby zrealizować postawiony przed nami cel. Zeszły rok w klubie był bardzo dobry. Zagłębie wywalczyło awans, jednak teraz musimy sobie zdać sprawę, że Ekstraklasa to już nie jest pierwsza liga. Widzę ogromny potencjał w tej drużynie, żeby została w najwyższej klasie rozgrywkowej. Niektórzy zawodnicy jeszcze nie przeskoczyli mentalnie na ten wyższy poziom. Mam nadzieję, że do meczu troszeczkę się to już zmieni. Mentalność to jest jedna sprawa. Możesz być silny i chcesz coś wykonać, a mimo wszystko nie możesz. Po dzisiejszych i wczorajszych rozmowach z zawodnikami, którzy sami się otworzyli, znamy przyczynę, jednak nie będziemy szczegółowo teraz o niej mówić.

Trener Nowak podkreślał, że będą chcieli za wszelką cenę wykorzystać problemy gospodarzy w defensywie. Taktykę od początku nastawią na atak, nie interesuje ich jeden punkt.

  • w 5 ostatnich bezpośrednich meczach, 4 razy wygrywała Miedź
  • w ostatnich 5 spotkaniach ligowych, obie drużyny cieszą się największą średnią liczbą goli (Zagłębie – 3.5, Miedź – 3.2)
  • w 5 meczach ligowych Zagłębia w Sosnowcu rozegranych w tym sezonie, Zagłębie 4 razy traciło minimum jednego gola
  • Miedź w ostatnich 5 ligowych delegacjach, 4 razy zdobywała minimum jedną bramkę

Typ: Miedź Legnica remis-zwrot DNB – 1.84 LV BET

ŚLĄSK Wrocław – ARKA Gdynia, sobota 18:00

Śląsk blado wypadł w meczu z Legią, zagrał bardzo bojaźliwie i mało odważnie. Dopiero po głupiej czerwonej kartce Piecha, kiedy musieli zaryzykować, pokazali determinację. Ten mecz to spotkanie przyjaciół i starych znajomych. Tadeusz Pawłowski był trenerem Zbigniewa Smółki jesienią 2005 roku, w grającym wtedy na trzecim poziomie rozgrywkowym Polarze Wrocław.

Wiosną tego roku, gdy Śląsk przejęty przez Pawłowskiego od Jana Urbana wyglądał słabo, we wrocławskim ratuszu pojawiła się myśl, by zatrudnić Smółkę i jednym z orędowników tego pomysłu był właśnie Pawłowski. Problemem było wtedy „wyrwanie” Smółki z pierwszoligowej Stali Mielec. Jak czas pokazał, drużyna Śląska wtedy odpaliła, podobnie jak w tej rundzie po problemach w początkowych kolejkach.

W Śląsku nie zagra napastnik Arkadiusz Piech, który pauzuje za wspomnianą wcześniej idiotyczną kartkę z meczu Legią, dodatkowo dostał karę od Komisji Ligi.

Pawłowski przed meczem: To, że zagramy jednym napastnikiem, nie wyrządzi nam wielkiej krzywdy. Chociaż oczywiście Arek Piech jest w dobrej formie i szkoda, że nie może grać. Mamy jednak zespół, który potrafi wygrać z każdym przeciwnikiem. W sobotę musimy zagrać dużo lepiej niż z Legią. Przede wszystkim należy znaleźć receptę na umiejętne wyjście spod pressingu, bo tym nas Legia stłamsiła. Ale my też umiemy zagrać tak jak z Jagiellonią, więc Arce nie będzie łatwo. Na pewno czeka nas ciekawe starcie. Jeszcze wczoraj zespół był zmęczony, bo dużo trenowaliśmy. Teraz jest odbicie do góry, kompensacja. Jestem pewien, że będziemy w bardzo dobrej formie fizycznej i psychicznej na sobotni mecz.

  • w 5 ostatnich bezpośrednich spotkaniach, 3 razy obie drużyny zdobywały minimum jedną bramkę
  • w 5 ostatnich bezpośrednich meczach rozegranych we Wrocławiu, 4 razy padał over 2.5
  • Śląsk Wrocław w swoich ostatnich 5 domowych spotkaniach, 4 razy tracił minimum jedną bramkę

Typ: Śląsk 1X + obie drużyny strzelą bramkę – 1.61 LV BET

LECH Poznań – KORONA Kielce, sobota 20:30

Przed wyczekiwaną reprezentacyjną przerwą Lech zagrał słaby mecz z Górnikiem. Odmienili rezultat meczu i wyciągnęli na remis tylko dzięki temu, że Zabrzanie fizycznie nie wytrzymali i cofnęli się do głębokiej defensywy (wpłynął na to bezwątpienia mecz PP rozegrany w Hrubieszowie)

Korona w zremisowanym (1-1) meczu z Jagiellonią miała tyle sytuacji, że powinna ten mecz pewnie wygrać. W każdym aspekcie dominowali nad Jagiellonią, co po wczorajszym meczu Jagi przyznał także trener Jagi Ireneusz Mamrot.

Trener Lecha Ivan Djurdjević  nadal mocno wierzy w Darko Jevticia, który w tym tygodniu jako tymczasowy pierwszy trener poprowadził jeden z ostatnich treningów, zadanie, jakie otrzymał miało uświadomić drużynie, jak trudna jest praca trenera i jednocześnie wpłynąć na atmosferę w drużynie.

– Nie były to jednak mocne zajęcia, na pewno im nie zaszkodzą. Ważne to było dla całej grupy, staramy się bowiem budować ducha zespołu. Pokazaliśmy, że jesteśmy jako grupa spójni. Dobrze wyszło – mówił zadowolony z tego treningu Djurdjević.

Lech będzie wspierany w dzisiejszym meczu dopingiem „Kotła”, po raz pierwszy w tym sezonie kibice Kolejorza pojawią się na swej trybunie ze zorganizowanym dopingiem i oprawą.

Klub z Poznania zimą planuje pozyskać dwóch zawodników z Ekstraklasy. Pojawiła się informacja na razie raczej nieoficjalna, że włodarze klubu z Poznania nie przedłużą umowy z Maciejem Gajosem. Więc niewykluczone, że środkowy pomocnik już zimą odejdzie do innego klubu Ekstraklasy, jako część rozliczenia za innego zawodnika.

Słoweniec Matej Pučko z Korony zwrócił na siebie uwagę mocniejszych klubów, skrzydłowy zaliczył mocne wejście do ligi, ma na swoim koncie już trzy trafienia. Pokazuje się z dobrej strony, co najważniejsze jego mocną stroną jest dobre przygotowanie i warunki fizyczne.

W Koronie nie zagrają pauzujący za kartki boczni defensorzy Bartosz Rymaniak oraz Michael Gardawski, będzie to bez wątpienia bardzo duże osłabienie dla gości, wypada połowa defensywy.

Gino Lettieri przed dzisiejszym meczem: – Wykorzystaliśmy przerwę pomimo tego, że dużo zawodników wyjechało na reprezentacje. Trenowaliśmy przede wszystkim rzeczy, na które podczas zwykłego tygodnia nie ma chwili. Rymaniak i Gardawski to ważni zawodnicy, ale zespół składa się z jedenastu, a nawet większej liczby graczy. Jesteśmy w stanie załatać tę dziurę. Zagra pół nowej czwórki z tyłu, ale czy to będzie funkcjonowało? To inne pytanie. Trenowaliśmy już różne możliwości. W najbliższym czasie zadecydujemy, jak ostatecznie wystąpimy.

  • w 5 ostatnich meczach obu drużyn, 4 razy padał under 2.5
  • w 5 poprzednich meczach bezpośrednich, tylko raz obie drużyny zdobywały minimum jedną bramkę
  • w 5 ostatnich spotkaniach Korony, 4 razy padał under 2.5

Typ: Zwycięstwo Lecha + under 3,5  – 2.3 LV BET