W ostatnich dniach głośnym echem odbiła się wprowadzona przez PZPN ustawa nakazująca od następnego sezonu klubom Ekstraklasy wystawianie w podstawowym składzie młodzieżowca. Jak dla mnie działanie PZPN-u to takie miotanie się ze skrajności w kolejną skrajność. Przecież jeszcze niedawno prezes PZPN mówił, że limit dwóch piłkarzy spoza Unii Europejskiej jest bardzo dobrym rozwiązanie i podnosi poziom. Nagle bez dyskusji z ligową spółką został zupełnie zniesiony. Coraz więcej głosów dobiega, że kluby Ekstraklasy łatwo nie odpuszczą i będą wnioskowały, żeby na styczniowym zjeździe PZPN przeforsować kolejne zmiany udoskonalające wymóg gry młodzieżowcem. Podstawową miałoby być wprowadzenie czwartej dodatkowej zmiany w meczu (właśnie dla młodzieżowca), a także powiększenie do minimum dziesięciu (co najmniej dwóch młodzieżowców) ławek rezerwowych. Temat został rozgrzany i przeanalizowany przez wielu ekspertów i dziennikarzy, jednak trzeba oczekiwać na ostateczne decyzje.

Kluby w zaciszach gabinetów już planują rozwiązania dostosowujące do nowych zasad. Jak ustaliłem, przykładowo trener Lecha Poznań Adam Nawałka w ostatnim czasie sprawdzał umiejętności wypożyczonych do pierwszoligowych klubów- pomocnika Jakub Modera z Odry Opole i bramkarza Miłosza Mleczko z Puszczy Niepołomice (obaj rocznik 1999). Zawodnicy ci przeszli także specjalistyczne badania przy Bułgarskiej.

Wiele osób ze środowiska optuje też za tym, żeby wprowadzić karencję i wiek „młodzieżowa” w kolejnym sezonie zwiększyć do u23, zasugerował to przykładowo dyrektor Wisły Płock Łukasz Masłowski, który w „Przeglądzie Sportowym” podzielił się swoimi spostrzeżeniami:

Często jeżdżę na spotkania młodzieżowych reprezentacji Polski i wiem, że zawodników z rocznika 1999 i młodszych na poziomie gwarantującym odpowiednią jakość gry w ekstraklasie nie ma zbyt wielu. Według mnie każdy klub będzie potrzebował czterech lub pięciu takich graczy, żeby w zespołach była odpowiednia rywalizacja. Obawiam się, że w wielu przypadkach miejsce w składzie młodzieżowcy będą dostawać tylko za wiek. To sprawi, że nie będą nauczeni ciężkiej pracy. Łatwiej byłoby znaleźć odpowiednich chłopaków, gdyby warunek młodzieżowca spełniali piłkarze z roczników 1997 i 1998.

Również ligowi trenerzy zgodnie przyznają, że nie jest to dobre rozwiązanie (wprowadzone bez żadnych konsultacji ze środowiskiem szkoleniowców) i na pewno postawiliby na młodego zdolnego młodzieżowca mającego odpowiednie umiejętności, jeśli byłby taki w ich drużynie.

Janekx89 korzysta z oferty bukmachera LV BET – odbierz kod promocyjny: 1500PLN

GÓRNIK Zabrze – MIEDŹ Legnica, niedziela 15:30

Na przystawkę bardzo ważne spotkanie dla dolnej części tabeli, zwycięzca tego może oddalić od siebie widmo przezimowania w strefie spadkowej.

Górnicy w poprzedniej kolejce zagrał bardzo dobry, wręcz idealny mecz, zdominowali na stadionie w Płocku faworyzowanych Nafciarzy i ku zaskoczeniu wielu ekspertów odnieśli wysokie, bo aż 4-0 zwycięstwo. Coraz mocniej zaczyna rozkręcać się sprowadzony w ostatnich dniach okienka transferowego z GKS-u Tychy Kamil Zapolnik, swoją dobrą dyspozycję potwierdził także w pucharowym meczu z Rozwojem Katowice. Środkowy mecz w Katowicach został rozstrzygnięty zwycięstwem Górników dopiero po dogrywce. Piłkarze Marcina Brosza będą mieć w nogach te pucharowe 120 minut rozegrane w środę, tak jak to było widać po wyprawie do Hrubieszowa, gdzie rozegrali 90 minut, ale na mocno grząskim boisku. Wtedy w kolejnym ligowym meczu z Lechem (2-2) w drugiej połowie zarysowała się zdecydowana dominacja Kolejorza, który odrobił dwubramkową stratę z pierwszej połowy. Miedź swój pucharowy mecz ze Śląskiem rozegrała w podobny sposób jak poprzednie spotkanie ligowe z Wisłą (2-0), szybko strzelona bramka i solidna obrona dzięki nowemu systemowi gry w defensywie, jaki w czasie ostatniej reprezentacyjnej przerwy wprowadził trener Nowak.

Jak udało mi się ustalić, pewne jest, że wypożyczony z włoskiego Udinese Paweł Bochniewicz pozostanie na Śląsku do końca sezonu. Młody defensor chce skupić się na regularnej grze i utrzymanie składu w kadrze młodzieżowej przed letnimi Mistrzostwami Europy u21.

Trener beniaminka, Dominik Nowak przed meczem: – O pierwszym meczu z Górnikiem już dawno nie myślimy, ponieważ każdy mecz ma swoją historię. Dla nas najważniejsze jest nasze przełamanie. Zrobiliśmy to w dobrym stylu. W zespole widać konsolidację i jedziemy do Zabrza właśnie jako zespół, chcę to podkreślić. Chcemy walczyć o następne punkty w lidze, nigdy się nie poddać i osiągnąć jak najlepszy wynik. Zobaczymy, jaką wybierzemy strategię na ten mecz. Nie będę na pewno jej teraz zdradzał, tak jak i trener Brosz nie zdradzi mi swojej. Zobaczymy w trakcie meczu jak będzie. Mamy kilka pomysłów, które wdrażamy podczas treningów. Chcemy, aby to dobrze zafunkcjonowało.

  • w 5 ostatnich meczach ligowych Górnika, 4 razy padał over 2.5
  • w poprzednich 5 spotkaniach w lidze u siebie, Górnik 4 razy tracił minimum jedną bramkę
  • Miedź nie wygrała w lidze na wyjeździe od 26 sierpnia (wygrana 3:2 z Jagiellonią)
  • w 5 ostatnich spotkaniach ligowych, Miedź odniosła tylko jedno zwycięstwo

Typ:  obie drużyny strzelą bramkę – Kurs LVBET 1.59

LECHIA Gdańsk – LEGIA Warszawa, niedziela 18:00

Lechia zwycięstwem we Wrocławiu podtrzymała doskonałą, trwająca ponad dwa miesiące (od 28 września) passę meczów bez porażki. Zwycięstwo ze Śląskiem było jednak dość szczęśliwe, zważając na liczbę aż czterech uderzeń gości w poprzeczkę, choć statystycznie jest to uznawane za strzał niecelny. Jak wiadomo, o czym przypominał także trener Stokowiec, szczęście sprzyja lepszym.

Pojawiły się w ostatnim czasie głosy, że jeśli zimą skrzydłowy lidera ES-y, Lukas Haraslin wyjedzie (Słowak marzy o transferze do włoskiej Serie A, gdzie już w przeszłości terminował) to prezes klubu podejmie próbę przekonania trenera Stokowca, żeby dać szansę w czasie zimowych przygotowań Sławomirowi Peszce (kontrakt aż do 2020 roku). Taki wariant nie wchodzi ponoć w grę i charyzmatyczny trener nie zamierza zmieniać swej decyzji. Były reprezentant zimą będzie musiał poszukać nowego klubu.

Mocnym echem odbiły się informacje, że Haraslinem zainteresowania miałaby być także Legia, co jak wiadomo, pozostanie jedynie w kwestii medialnych doniesień i spekulacji. Włodarze lidera Ekstraklasy oczekują minimum 2,5 mln euro i sowitych bonusów za reprezentanta Słowackiej młodzieżówki. Wojskowi mają być zainteresowani także reprezentantem Litwy Arvydasem Novikowasem z Jagiellonii i ten temat jest jak najbardziej realny, zawodnik chce odejść zimą z Jagiellonii, a jego agent prowadzi rozmowy dyrektorem sportowym Wojskowych. Problemem może okazać się zaporowa cena, jaką na przekór podyktuje prezes Jagi Cezary Kulesza. Możliwym wariantem byłoby rozwiązanie, że schowany przy Łazienkowskiej do szafy obrońca Michał Pazdan w ramach rozliczenia po kilku wróci na Podlasie, jednak tutaj problemem są zarobki reprezentanta Polski. Pazdanowi zdecydowanie bliżej właśnie do Lechii, trener Stokowiec potrzebuje wzmocnienia defensywy i chciałby odbudować marzącego o powrocie do reprezentacji Pazdana, a jak powszechnie wiadomo, jego obecny agent Mariusz Piekarski w przeszłości dokonywał wielu transferów do i z trójmiejskiego klubu.

Niedostępny dla trenera Stokowca w tym meczu będzie pauzujący za kartki Karol Fila, kontuzjowany jest napastnik Artur Sobiech.

Trener lidera ES-y przed ligowym hitem: Dlatego pracujemy na wszystkich frontach oraz przykładamy się do przygotowania mentalnego, żeby nie popaść w grzech pychy i skupić się na zaangażowaniu i pracy w każdym spotkaniu. Jestem zadowolony, że będziemy mogli się sprawdzić z takim zespołem, jakim jest Legia Warszawa. Nie chcemy, żeby nam się coś udawało, my chcemy grać solidnie, na wszystko zasłużyć ciężką pracą i grać w jak najlepszy sposób. Chcemy prowadzić strategię gry adekwatną do naszego potencjału. Chcemy zagrać jak Lechia. Pracujemy nad tym, żeby grać pięknie, ale naszym priorytetem jest dobra organizacja gry, dobra gra w obronie, dyscyplina i agresywność.

W Legii według przedmeczowych prognoz nie zagrają zmagający się z urazami Domagoj Antolić oraz Marko Vesović.

Trener Wojskowych Sa Pinto o Lechii: Lechia wygrała sześć ostatnich meczów. Są teraz w znakomitej formie. To bardzo solidny, ciężko pracujący i zgrany zespół. Gdańszczanie mają takie same możliwości, jak my. Czasami o powodzeniu akcji decydują dwa-trzy podania. Gospodarze z pewnością będą mogli liczyć na wsparcie swoich kibiców, my jesteśmy jednak przygotowani. Joao Nunes oraz Flavio Paixao prawdopodobnie nie grali zbyt dużo w Portugalii, dlatego nie śledziłem wcześniej przebiegu ich karier. Usłyszałem o nich dopiero, gdy zostałem trenerem Legii. Wiem jednak, że napastnik Lechii robi różnicę. Wykonaliśmy dogłębną analizę, dlatego o obu z nich teraz wiem już wiele. Tak jak powiedziałem, Lechia jest niezwykle zbalansowana, cechująca się agresywnością. Musimy zwrócić uwagę na ich dobre strony, ponieważ teraz zawodnicy z Gdańska są w znakomitej dyspozycji. Nie możemy popełniać błędów w obronie, a gdy to się przydarzy, nie możemy dać ich wykorzystać.

  • w 5 ostatnich bezpośrednich meczach w lidze, 3 razy padał under 2.5
  • Lechia w tym sezonie nie przegrała domowego meczu ligowego
  • w 5 ostatnich spotkaniach ligowych Lechii rozegranych w Gdańsku, 4 razy padał over 2.5
  • w poprzednich 5 meczach Lechii w Gdańsku, Lechia 4 razy traciła minimum jedną bramkę
  • w ostatnich 5 spotkaniach Legii w lidze, Legia 5 razy zdobywała przynajmniej jedną bramkę
  • Legia w ostatnich 5 meczach w lidze na wyjeździe, przegrała tylko jedno spotkanie

Typ: obie drużyny strzelą bramkę – Kurs LVBET 1.78

ARKA Gdynia – CRACOVIA, poniedziałek 18:00

Według mnie przegrany tego meczu pożegna się z szansami na walkę o górną ósemkę, pozostaną one jedynie teoretyczne, podobnie jak marzenia o rozegraniu świetnej rundy wiosennej.

Bardzo umiejętnie Pasy ustawiły się w defensywie w wygranym (1-0) meczu z Lechem. Doskonałym rozwiązaniem była gra na prawej pomocy dotychczasowego bocznego defensora Cornela Rapy. Pozytywne zamieszania w tym meczu robił zdobywca zwycięskiej bramki Mateusz Wdowiak, który przedłużył swój ważny do końca roku kontrakt i jak sam zakulisowo przyznaje, ze spokojem może skupić się na grze.

Drużyna Cracovii w tym tygodniu ćwiczyła nowe warianty rozegrania stałych fragmentów gry i jak podkreślał na przedmeczowej konferencji trener Probierz, mocno liczą, że w końcu bramka po rozegraniu ze stojącej piłki znajdzie drogę do bramki rywala.

Pion sportowy klubu z Gdyni przed zimowym okienkiem szuka skrzydłowego, bocznego obrońcy i środkowego pomocnika. Potrzeba pozyskania środkowego pomocnika to pokłosie odejścia z klubu w ostatnich dniach Ukraińca Andrija Bohdanowa, nie wiadomo też, jakie będą dalsze losy mocno rozczarowującego swą postawą na treningach Słoweńca Gorana Cvijanovicia.

Zbigniew Smółka przed meczem z Cracovią: Uważam, że trenerowi Probierzowi się wiele rzeczy posypało. Wiemy jakie cele trener Cracovii miał i jaki to jest klub. My z pokorą musimy robić wszystko krok po kroku, bo jesteśmy bardzo uczciwym, stabilnym klubem, którego zarządzanie bardzo mi imponuje. Po prostu nie dajmy się zwariować. Wiem jakie cele miałem ustalone z zarządem. Moja chęć przyjścia tutaj i zgoda wiązała się ze zmianą stylu gry. W pierwszym roku mojej pracy celem Klubu jest utrzymanie, a moim celem, bo jestem ambitny, jest natomiast zdobywanie punktów w każdym meczu. Będziemy robić wszystko, aby dostać się do pierwszej ósemki, ten cel pozwoli Arce Gdynia na wiele spraw, które zobaczycie, jeżeli to marzenie się spełni.

W drużynie Pasów nie zagrają przechodzący rekonwalescencję Gerard Oliva, Daniel Pik oraz zmagający się ponownie z problemami zdrowotnymi Damian Dąbrowski.

Probierz przed meczem z Arką: Arka gra bardzo ciekawą piłkę. Mają zawodników, którzy bardzo dobrze grają w konfiguracji jeden na jednego. Gdynianie są groźni, jeżeli chodzi o przejście po odzyskaniu piłki. Musimy przeciwstawić bardzo dużą agresję.  Mają zawodników, którzy dobrze radzą sobie w pojedynkach. Dlatego musimy zagrać agresywnie i dużo biegać. Jest tam wielu dobrych piłkarzy, jak choćby Michał Janota czy Luka Zarandia. Chcieliśmy go pozyskać, ale już nie jest w naszym zasięgu, bo interesują się nim kluby zagraniczne. Czeka nas trudny pojedynek.

  • 5 ostatnich bezpośrednich meczów, 4 razy kończyło się underem 2.5
  • Cracovia w 5 ostatnich spotkaniach, 5 razy kończyła mecz wynikiem under 2.5
  • Cracovia w 5 ostatnich meczach ma najgorszą średnią bramek w meczach: 1,9
  • w 5 ostatnich meczach ligowych, Arka 4 razy traciła minimum jedną bramkę
  • Cracovia w 5 poprzednich meczach ligowych na wyjeździe, 4 razy zdobywała minimum jedną bramkę
  • Arka w 5 ostatnich ligowych meczach w Gdyni, przegrała tylko jeden mecz
  • Pasy w poprzednich 5 spotkaniach w lidze w delegacji, zwyciężyły tylko raz

Typ: X2 + under 3,5 – Kurs LVBET 1.95