French Open zaczęliśmy bardzo dobrze. Teraz ważne jest, aby nie zatrzymać się po jednym trafionym kuponie i rozpocząć jakąś fajną serię. Podobają mi się duble złożone z typu na zwycięzcę oraz overa setowego, dzisiejsza propozycja również pierwotnie miała tak wyglądać, ale ostatecznie gram bezpieczniej w obawie przed niespodzianką. Podczas drugiego dnia turnieju na korty wyjdą wszyscy główni faworyci do końcowego zwycięstwa (Nadal, Djoković, Thiem), ale ja póki co zostawiam ich w spokoju i skupiam się na innych meczach. Zapraszam do zapoznania się z analizami.

Jeśli nie masz konta u bukmachera LVBET -> Specjalny kod promocyjny od Zagranie: 1500PLN

Dołącz do grona typerów i podziel się opinią -> Grupa Zagranie – darmowe typy

Juan Ignacio Londero – Nikoloz Basilashvili

Po raz kolejny biorę się za mecz, w którym trudno jest wytypować zwycięzcę. Bukmacherzy faworyzują Gruzina, ale moim zdaniem kursy powinny być tutaj nieco bardziej wyrównane. Obaj tenisiści wygrali w swojej karierze kilka turniejów na mączce i nie spodziewam się tutaj jednostronnego widowiska.

Nikoloz Basilashvili na pewno nie rozgrywa najlepszego sezonu w życiu. Jego bilans na cegle to 5 zwycięstw i 5 porażek, przy czym większość przeciwników była właściwie na tym samym poziomie co on. Kiedy przyszło mu się zmierzyć z Rafaelem Nadalem, nie miał żadnych szans i przegrał 0:6, 1:6. Było to w Rzymie, gdzie Rafa grał swój najlepszy w tym sezonie tenis, ale to nie zmienia faktu, że zawodnik z 18. miejsca rankingu ATP powinien postawić mu jakikolwiek opór. Basilashvili gra bardzo agresywny tenis, nie wstrzymuje rakiety i lubi sobie po prostu przywalić z forehandu lub backhandu, na returnie lub w trakcie wymiany. Wiąże się to oczywiście z ryzykiem, bo takie uderzenia przecież nie wpadają w kort cały czas. Czasami trzeba zagrać trochę inaczej, a Nikoloz chyba nie bardzo wie jak się za to zabrać. Dzisiaj po drugiej stronie siatki stanie ktoś, kto bardzo dobrze wie jak poruszać się po korcie i prowadzić wymiany, więc Gruzin raczej nie będzie miał łatwego zadania.

Juan Ignacio Londero poza ceglaną mączką nie widzi tenisowego świata. W tym sezonie rozegrał na tej nawierzchni już 27 meczów, z czego wygrał 17, zdobywając przy tym jeden tytuł. Ostatnie wyniki może nie napawają optymizmem, ale przynajmniej nie przegrywał meczów, w którym był faworytem, a ostatni, wyrównany mecz z wracającym do formy Albotem to dobry prognostyk. Londero dobrze się spisuje zarówno w ofensywnie, jak i defensywie. Jego główna bronią jest topspinowy forehand, którym potrafi posłać piłkę w każdym kierunku. Lubi też podejmować ryzyko na returnie, tak jak jego dzisiejszy rywal. Jeśli chodzi o serwis, to określiłbym go jako zwyczajnie przeciętny, ale na tyle mocny, żeby nie dawać Nikolozowi zbyt wielu okazji do łatwego, agresywnego odbioru. Argentyńczyk gra na swojej ukochanej nawierzchni, Roland Garros to jedyny turniej wielkoszlemowy na którym ma szansę osiągnąć coś więcej i nie powinien tutaj łatwo odpaść.

Ten mecz może mieć naprawdę wiele scenariuszy i nie mam pojęcia jaki będzie końcowy rezultat. Początkowo chciałem stawiać tutaj over 3.5 seta, ale boję się nierównej gry Basilashviliego i nie zdziwię się, jeśli przegra do zera, dlatego też ostatecznie zdecydowałem się na seta Londero po skromnym, ale wystarczającym dzisiaj kursie 1.31 z oferty LVBET.

TYP: Londero handicap +2.5 seta

KURS: 1.31

Cristian Garin – Reilly Opelka

Nie wiem już czy Garin ma na imię Christian czy Cristian, ale mniejsza o to, zostanę przy wersji z oficjalnej strony ATP. Skupmy się lepiej na analizie meczu. Zmierzą się w nim dwaj zupełnie inni tenisiści, faworyt tutaj jest moim zdaniem tylko jeden i nie spodziewam się żadnej niespodzianki.

Reilly Opelka… Cóż, Reilly Opelka. Nie pierwszy raz o nim piszę i szczerze powiedziawszy niechętnie robię to ponownie. Wolałbym napisać, że Amerykanin nie potrafi nic oprócz serwowania i przejść do opisywania nieco ciekawszej postaci, ale widziałem w całości jego ostatni mecz z Corentinem Moutet, więc skupię się na wyciąganiu wniosków właśnie z tamtego spotkania. Zacznijmy od tego, że Reilly był na tyle słaby, że ten mecz przegrał. Moutet po pierwszym secie całkowicie się posypał i oddawał coraz głupsze punkty. Po drugiej stronie siatki 211-centymetrowy gigant zdobywał kolejne gemy swoim wcale nie tak groźnym w tym meczu serwisem, z którym młody Francuz przestał sobie radzić. Opelka miał jednak na swoim koncie aż 9 podwójnych błędów, w tym kilka w kluczowych momentach, na przykład takich jak piłka meczowa w tie-breaku dla Moutet. Dodam jeszcze, że skorzystał w tamtym meczu z przerwy medycznej. Nie daję dzisiaj większych szans Amerykaninowi, który jest aktualnie w słabej formie i nawet atomowy serwis nie pomaga.

Cristian Garin rozgrywa kapitalny sezon na mączce. Po drodze do swojej wygranej w Monachium pokonał takich tenisistów jak Schwartzman, Zverev, Cecchinato czy Berrettini. Robi wrażenie, prawda? Wcześniej wygrał jeszcze turniej w Houston i doszedł do finału w Sao Paulo. To wszystko złożyło się na imponujący bilans 19-6. Chilijczyk ma absolutnie wszystko to, co jest potrzebne, żeby łatwo wygrać dzisiejszy mecz – dobry, mocny serwis, z którym beznadziejnie returnujący Opelka będzie miał spory problem, mocne, krosowe uderzenia z forehandu i backhandu, za którymi ciężko nadążyć oraz świetną grę z linii końcowej, pozwalającą mu przejąć kontrolę nad wymianami. Będą oczywiście problemy ze zdobywaniem punktów po pierwszym serwisie Amerykanina, ale ten często nim nie trafia, co zazwyczaj na mączce jest automatycznym handicapem na korzyść jego przeciwnika. Moją jedyną obawą jest to, że Garin ostatnio grał bardzo mało, ale raczej nie zapomniał jak odbija się piłkę i dzisiaj na kort zasłużenie wejdzie jako faworyt.

Ten mecz powinien być spacerkiem dla Cristiana. Opelka nie ma większych szans z tak wszechstronnie utalentowanym przeciwnikiem. Spodziewam się tutaj wyniku 3:0, ale stawiam bezpiecznej: Garin wygra co najmniej dwoma setami po kursie 1.75 z oferty LVBET.

TYP: Garin handicap -1.5 seta 

KURS: 1.75