fot. Han Yan

Wśród naszych czytelników z pewnością są osoby, które stęskniły się już za najlepszą piłką klubową – sam do takich należę. Dziś spotkania Premier League powinny nam to wynagrodzić, bowiem wieczorem będziemy mieli przyjemność zobaczyć 2 hity w angielskiej elicie. Najpierw odwiedzimy King Power Stadium, gdzie Leicester spróbuje sprawić niespodziankę i odebrać punkty fantastycznemu Manchesterowi City. Następnie zajżymy do Londynu, aby przyjżeć się spotkaniu Arsenalu z Liverpoolem. Korzystam dziś z oferty Superbet, o którym więcej informacji przeczytacie tutaj. Miłej lektury.

Odbierz bonus powitalny do 584 złotych u legalnego bukmachera SuperBET!

Załóż konto i odbierz bonus -> LINK

Kod promocyjny: 584PLN

Koszulka Superbet
Koszulka Superbet
tylko na Logo Zagranie - typy bukmacherskie

100% do 50 zł od depozytu, 500 zł bez ryzyka, 34 zł darmowy zakład!

Dodatkowe środki za pierwszą wpłatę!

Kod rejestracyjny
ZAGRANIE kod skopiowany kopiuj
skopiuj kod
Funkcjonalności:
freebet
aplikacja mobilna
zakłady na żywo
sporty wirtualne
Bonusy:

OD DEPOZYTU: 100% do 50 zł, TYDZIEŃ BEZ RYZYKA: do 500 zł, DARMOWY ZAKŁAD: 34 zł

pokaż szczegóły ukryj szczegóły

Chcesz więcej typów bukmacherskich? Dołącz do Grupy Zagranie!

Leicester vs Manchester City (03.04. godz.18:30)

Rozpoczynamy od niezwykle ciekawie zapowiadającego się starcia na King Power Stadium. Tutejsze Leicester, które z każdą kolejką przybliża się do zapewnienia sobie miejsca w czołowej czwórce, zagra z nowym – starym mistrzem Anglii, czyli Manchesterem City. Ekipę Brendana Rodgersa możemy już chyba określać mianem największej niespodzianki obecnego sezonu, no chyba, że ostatecznie to West Ham zakończy zmagania ligowe na wyższej pozycji. Irlandzki menadżer udowadnia, iż ma długofalowy pomysł na funkcjonowanie zespołu, w którym niewątpliwie drzemie ogromny potencjał. Ofensywny styl gry, oparty na kapitalnej grze piłką zaskoczył już nie jedną wielką firmę w bieżącej kampanii, a Jamie Vardy po raz kolejny potwierdza, że niemożliwe nie istnieje. 34-latek zdobył w Premier League 12 bramek, dopisał też 7 asyst i choć w ostatnich spotkaniach nie strzelał tak regularnie, to z cienia wyszedł były piłkarz Manchesteru City – Kelechi Iheanacho, dla którego zarząd klubu szykuje już nowy kontrakt. Przed przerwą reprezentacyjną, Lisy zdemolowały Sheffield United 5:0, oraz wyeliminowały z FA Cup wielki Manchester United. Forma Leicester znów poszybowała w górę, co z pewnością, zespół ten postara się dziś potwierdzić. Dobrą informacją jest też fakt, iż na najbliższe zawody gotowi będą Madisson i Pereira, a obecność tych dwóch piłkarzy oznacza większe pole manewru w ofensywie.

W gości na King Power Stadium przyjeżdża dziś bezapelacyjnie najlepsza drużyna w Premier League i prawdopodobnie najmocniejsza na świecie. Manchester City w przeciągu 4 ostatnich miesięcy zaznał jednej porażki w derbach, poza tym niszczy wszystkich, nie oglądając się za siebie. Na ten moment, The Citizens mogą być już niemal pewni mistrzostwa Anglii, bowiem na 8 kolejek przed końcem rozgrywek dysponują oni 14-punktowym zapasem nad wiceliderem zza miedzy. Pep Guardiola ma zatem możliwość odpuszczenia niektórych spotkań ligowych i posłania w bój graczy rezerwowych – trzeba bowiem pamiętać, że podopieczni katalońskiego geniusza wciąż są w grze o Champions League, puchar Anglii, a także EFL Cup. Lekkie zmiany mogą pojawić się również w defensywie, która w minionych tygodniach miewała lekkie wahania formy. Beznadziejne wówczas Southampton było w stanie wpadkować City 2 bramki, sytuacja powtórzyła się w debrach Manchesteru, kiedy to Czerwone Diabły dwukrotnie pokonały Edersona. Można być pewnym, że ambitne i zawsze niebezpieczne Lisy również postarają się o sprawienie niespodzianki i stworzą sobie kilka okazji do zdobycia gola.

Statystyki:

  • Leicester zajmuje 3. miejsce w Premier League, ma na koncie 56 oczek.
  • Lisy wygrały 3 poprzednie starcia, zdobyły w nich 10 bramek.
  • Podopieczni Rodgersa na swoim terenie strzelają średnio 1,8 gola na mecz.
  • 4/5 poprzednich spotkań Leicester kończyło się BTTS’em.
  • Manchester City jest liderem Premier League, zdobył jak dotąd 71 punktów.
  • Piłkarze Guardioli są najlepszą ofensywą ligi – strzelili 64 bramki w 30 starciach.
  • Obywatele stracili 6 goli w 7 poprzednich meczach.
  • W 6/8 ubiegłych spotkaniach bezpośrednich padał BTTS.

Podsumowanie:

Wrześniowe starcie tych ekip dostarczyło kibicom mnóstwa emocji i zakończyło się niespodziewanym zwycięstwem Leicester 5:2. Z pewnością także dziś gospodarze nie wyjdą na murawę, aby oddać 3 punkty, ale postarają się po raz kolejny zaskoczyć kroczący po mistrzowską paterę zespół Obywateli. Ostatnie spotkania Lisów pokazały, że drużyna ta potrafi radzić sobie bardzo dobrze w ofensywie, nawet pomimo braku kluczowych piłkarzy. Moim zdaniem omawiane spotkanie rozgrywane będzie na bardzo dużej intensywności, sporo wskazuje na to, że nie będzie to piłkarska partia szachów. Biorąc pod uwagę poprzednie występy obu ekip, a także potencjał ofensywny każdej ze stron, typuję, iż obie drużyny strzelą dziś bramkę. Kurs wystawiony przez Superbet jest w mojej ocenie wart uwagi. Przy okazji zachęcam do skorzystania z naszego kodu promocyjnego właśnie do tego bukmachera.

Superbet
1,87
BTTS - TAK

Grupa ZagranieChcesz więcej typów bukmacherskich? Dołącz do Grupy Zagranie!

Arsenal vs Liverpool (03.04. godz. 21:00)

W międzyczasie polecam skorzystać ze specjalnych bonusów od Superbet! Teraz przenosimy się już do Londynu, gdzie czeka nas równie ciekawe spotkanie pomiędzy zespołami walczącymi o powrót do czołowej czwórki. Porażka dla którejkolwiek ze stron oznaczać może koniec marzeń o Champions League w przyszłej kampanii i obaj trenerzy z pewnością będą mieli ten fakt z tyłu głowy. Zespół Arsenalu w ostatniej kolejce stoczył niezwykle pasjonujące 90 minut przeciwko West Hamowi, ostatecznie Kanonierom udało się odrobić 3-bramkową stratę i zremisować mecz 3:3. Drużyna Artety po raz kolejny pokazała swoje 2 twarze i gdyby Londyńczycy zawsze prezentowali się tak, jak w drugiej odsłonie rywalizacji derbowej, to ich dorobek punktowy z pewnością byłby dużo bardziej okazały. Mimo wszystko, poprzednie tygodnie obóz The Gunners chyba może zaliczyć do udanych. Dużo się mówi o znakomitej atmosferze w szatni, oraz o świetnej aklimatyzacji Odegaarda, który z miejsca stał się kreatorem zespołu i liderem drugiej linii. W meczach reprezentacyjnych z dobrej strony pokazali się również Tierney, czy Aubameyang. Arsenal w ostatnich latach miał mnóstwo problemów w rywalizacji z Liverpoolem. Wystarczy wspomnieć, że piłkarze ze stolicy na 14 poprzednich spotkań z The Reds, wygrali tylko raz, kiedy to podopieczni Kloppa mieli już zapewniony tytuł mistrzowski.

Niestety, dla kibiców zespołu z miasta Beatlesów, zdobytego przed sezonem trofeum nie uda się już obronić, co więcej, do ostatniej kolejki trzeba będzie walczyć o miejsce gwarantujące europejskie puchary. Czarne chmury, które widniały nad Anfield wydają się znikać, bowiem Liverpool wygrał 2 ostatnie spotkania bez straty gola. Wpierw przypieczętowanie awansu w Lidze Mistrzów za sprawą wygranej z RB Lipsk, następnie zdobyte 3 punkty na trudnym terenie przeciwko Wolves – obydwa spotkania mogą napawać optymizmem sympatyków The Reds. Ze znakomitej strony pokazuje się ostatnio Ozan Kabak, który był pewnym punktem swojej drużyny narodowej w wygranym meczu z Holandią. W eliminacjach błysnął również Diogo Jota, który zapisał na swoim koncie dublet przeciwko Serbii, trafił również w starciu z Luksemburgiem. W minionych kolejkach coraz lepiej wyglądała defensywa aktualnych jeszcze mistrzów Anglii, bowiem biorąc pod uwagę 5 poprzednich spotkań, stracili oni tylko 2 bramki. Wydaje się, że również dziś obie ekipy zagrają dość zachowawczo, mając z tyłu głowy konsekwencje ewentualnej porażki. Raczej nikt nie zaryzykuje ataków od pierwszego gwizdka, a to zwiastuje nam angielski hit bez fajerwerków…gdzieś to już widzieliśmy.

Statystyki:

  • Arsenal z 42 punktami zajmuje 9. miejsce w lidze.
  • 2 poprzednie mecze Londyńczyków to porażka 0:1 i remis 3:3.
  • Kanonierzy wygrali 6 z 14 domowych spotkań ligowych.
  • 27/29 starć z udziałem Arsenalu kończyło się underem 4,5 goli.
  • Liverpool plasuje się na 7. pozycji, ma na koncie 46 oczek.
  • The Reds wygrali 5 z 6 poprzednich starć w delegacji.
  • Salah i spółka stracili 2 gole w 5 ostatnich spotkaniach.
  • Arsenal wygrał 1 z 14 ostatnich meczów z Liverpoolem.

Podsumowanie:

Jak to zwykle w hitach Premier League bywa, tak również dziś nie spodziewam się wielu trafień. Obie ekipy mają sporo do zyskania, ale jeszcze więcej do stracenia, mało prawdopodobnym jest więc, aby któraś z drużyn ruszyła do szaleńczego ataku wraz z pierwszym gwizdkiem. Spodziewam się raczej zachowawczej gry. Jednocześnie, mając z tyłu głowy bezpośrednie starcia tych ekip w latach poprzednich, skłaniam się bardziej w kierunku gości. Bezpiecznym wydaje się być typ na wygraną Liverpoolu lub remis i maksymalnie 4 bramki w wieczornym hicie. W oczekiwaniu na wieczorne spotkania, warto zajrzeć tutaj i sprawdzić opinie na temat bukmachera Superbet. Zieloności!

Superbet
1,58
X2/-4,5 gola

Dodatkowe 584 PLN bonusu w Superbet!

  • Załóż konto w Superbet z linku: zagranie.com/go/superbet
  • Wpłać depozyt o wysokości minimum 50 PLN, a otrzymasz 100% tej kwoty w formie bonusu
  • Obrót bonusem jest jednokrotny
  • Kurs minimalny podczas obrotu bonusem wynosi 1,80, a na kuponie muszą być przynajmniej dwa zdarzenia
  • Czas na obrót bonusem: 7 dni
  • Dodatkowo możesz otrzymać “tydzień bez ryzyka” do 500 PLN oraz freebet w wysokości 34 PLN

kupon superbet PL 03.04