Ten weekend to prawdziwy urodzaj. Rano Korea, jest Białoruś na 3 poziomach rozgrywkowych, chyba każdy czeka na Bundesligę i derby Zagłębia Ruhry, ale przed tym ja polecam walkę o awans do niemieckiej ekstraklasy i mecze na jej zapleczu. Pora na 26 kolejkę 2 Bundesligi. W sobotę 4 mecze, wszystkie o tej samej godzinie. Ja wybieram 2 z nich i gram na Fortunie, która oferuje zakład bez ryzyka do 125 PLN. Gospodarze walczący o dolne rejony tabeli, czy goście marzący o TOP 3? O tym przekonamy się czytając ten artykuł.

 

Kliknij w link i załóż konto z kodem promocyjnym 1145PLN, aby otrzymać:

1000 PLN od depozytu + 125 PLN bez ryzyka + 20 PLN Freebet!

tylko na

100% do 1000 zł od depozytu

+ 100 125 zł zakład bez ryzyka + 20 zł darmowy zakład

standardowa oferta 1125 zł, a z naszym kodem: 1145PLN

Kod rejestracyjny
1145PLN kod skopiowany kopiuj
skopiuj kod
Funkcjonalności:
freebet
aplikacja mobilna
zakłady na żywo
sporty wirtualne
Bonusy:

OD DEPOZYTU: 1000 zł
ZAKŁAD BEZ RYZYKA: 125 zł
FREEBET: 20 zł

pokaż szczegóły ukryj szczegóły

 

Karlsruher – Darmstadt

16.05.2020r. 13:00

Gospodarze w trudnej sytuacji, bowiem są aktualnie w strefie spadkowej i tracą 4 punkty do miejsca bezpiecznego, a więc 15. Goście przed przerwą od grania byli w świetnej dyspozycji i regularnie punktowali, pięli się w górę tabeli. Mając w zanadrzu jeszcze 9 meczów mogą na poważnie myśleć cały czas o awansie do Bundesligi. Spotkanie na Wildparkstadion o pojemności 29 699 widzów.

 

Karlsruher

Mistrzostwa Niemiec rozgrywane w Polsce? A no, tak było okresie, kiedy straciliśmy niepodległość. Wiele aktualnie polskich miast należało do Cesarstwa Niemiec. Także Wrocław, nazywany wówczas ,,Breslau”. Czemu o tym na wstępie? Dlatego, że w tym mieście w sezonie 1908/1909 rozgrywane były mistrzostwa krajowe. Wówczas po tytuł sięgnęła ekipa Phoenix Karlsruhe pokonując w finale Viktorię Berlin 4:2. W 1963 roku doszło do zmiany nazwy na aktualną, a więc Karlsruher S.C. Ówczesny sukces jest więc największym dla nich i jedynym takim, w najbliższych latach raczej niemożliwym do powtórzenia.

Sukcesem z obecną grą będzie utrzymanie się na zapleczu elity, a do tego potrzebne są punkty. Z tym już jest problem. Raptem 24 w 25 meczach nie daje średniej punktu na mecz. Gospodarze są najgorsi w lidze pod względem ilości zwycięstw. Mają ich raptem 5. Nawet Dynamo Drezno ma ich o 1 więcej, ale to Karlsruhe jest wyżej w tabeli dzięki lepszemu bilansowi meczów bezpośrednich (4:2 u siebie i 0:1 na wyjeździe).

Wildparkstadion na pewno nie jest twierdzą. W tym sezonie rozegrano tu 12 meczów. Gospodarze wygrali 3, zremisowali 4 i przegrali 5. Początek mieli niezły, bo w pierwszych 7 meczach przegrali tylko z Hamburgiem, zdobyli aż 12 punktów, ale ostatnich 5 meczów to aż 4 porażki i remis. To oddaje, dlaczego są w strefie spadkowej. Problemy z wygrywaniem. Te w 2020 roku licząc także wyjazdy są ogromne. Na łącznie 8 meczów dodając do tego Puchar Niemiec wygrali tylko 1 i to na wyjeździe z Sandhausen. Z DFB Pokal oczywiście odpadli i to z rywalem z Regionalligi po rzutach karnych. Wynik to więc bardzo marny.

Warto dodać, że Karlsruher to beniaminek w tym sezonie. Awansowali z 2 miejsca pokonując o punkt walkę o to miejsce z Wehen, które musiało grać w barażach z Ingolstadt. Dzięki bramkom na wyjeździe awansowali.

Historia tego klubu pamięta polskich piłkarzy. Chociażby w czasach, gdy pierwsze kroki bramkarskie stawiał Oliver Kahn pierwszym golkiperem był Aleksander Famuła. Nie tak dawno zawodnikiem na sezon został Oskar Zawada, obecnie piłkarz Wisły Płock.

 

Darmstadt

Myślę, że goście na pewno oddaliby wszystko, by mieć w klubowej gablocie jakieś trofeum. Oni tak utytułowani nie są, wystąpili raptem 4 sezony w ekstraklasie, ale dosyć niedawno, bo ostatnio w sezonie 2016/17, gdzie zajęli rzecz jasna ostatnie miejsce i mogli ,,pochwalić” się porażkami chociażby 1:6 z Koln czy 0:6 z Dortmundem, chociaż zdarzały się większe wówczas wygrane.

Jeśli chodzi o gości to sytuacja zupełnie odmienna niż u ich rywali. Darmstadt słabiutko zaczęło sezon, bo w pierwszych 9 kolejkach potrafili zaliczyć tylko 1 wygraną. Była to wygrana z Kiel, a w 1 nawet potrafili urwać punkt Hamburger SV, które jest obecnie na 3 miejscu. Dopiero od 10 meczu zaczęły się kolejne wygrane, seria 2 wygranych pod rząd i to w stosunku 1:0. Od 8 grudnia zaś trwa piękna seria, bo nieprzerwanie od 10 meczów ligowych Darmstadt jest niepokonane. Wliczają się w to 4 mecze wyjazdowe. Zremisowali w Kiel i Wehen, a już 2 ostatnie wyjazdy to wygrane w Dreźnie i Norymberdze.

Darmstadt tym samym mocno poprawiło wyjazdy. Bilans 4 wygrane, 4 remisy i 4 porażki, a więc lepszy niż Karlsruher u siebie. Na ten moment całkiem fajna seria, bo 5 meczów bez porażki w gościach.

Klub ten raczej w historii nie słynął z zatrudniania polskich piłkarzy. Było ich niewiele. Ostatnim jest Łukasz Załuska, który przed 5 laty był tu zawodnikiem, ale raczej ze skromnym dorobkiem jeśli chodzi mecze. Głównie oglądał je z perspektywy ławki rezerwowych.

 

Mecze bezpośrednie

W tym sezonie odbyły się już 2 mecze. Poza ligą na Merck-Stadion am Bollenfalltor odbyło się jeszcze starcie w Pucharze Niemiec w 1/16 finału.

  • 10.2019r. Darmstadt – Karlsruhe 1:1 (liga)
  • 10.2019r. Darmstadt – Karlsruhe 0:1 (puchar)

Z jednej strony brak porażki ekipy walczącej obecnie o wyjście ze strefy spadkowej, ale z drugiej strony był to okres, kiedy prezentowali jeszcze dobrą formę i jakkolwiek punktowali. Teraz te role wyraźnie się jak widać odwróciły.

Jak to wyglądało, gdy ekipy spotykały się na Wildparkstadion?

Tylko raz grano tutaj w 2 Bundeslidze. W sezonie 2014/15 Karlsruher przegrało z Darmstadt 0:1. We wcześniejszych latach starcie na 3 poziomie rozgrywek. Wówczas wygrana gospodarzy 2:0. Na początku wieku remis bezbramkowy jeszcze na poziomie Regionalligi. Tak więc na Wildparkstadion mamy bilans meczów bezpośrednich po wygranej z obu stron i remis.

 

Podsumowanie

Nie wspomniałem o tym, że gospodarze aktualnie są najgorzej broniącą drużyną w lidze. 46 straconych bramek i do tego słaba forma sprawia, że niekoniecznie to wznowienie rozgrywek musi być dla nich udane. Dostają rywala mocnego, w formie i walczącego cały czas o TOP 3. Póki jest nadzieja będą się o to starać. Fajna seria bez porażki, dobra postawa na wyjazdach ostatnio gości. Do tego żądza rewanżu za te 2 spotkania z października. Moim zdaniem Darmstadt w tym meczu nie przegra i biorąc pod uwagę, że Furth gra bezpośrednio z Hamburgerem SV może jeszcze polepszyć swoją sytuację w tabeli.

 

Moja propozycja: Darmstadt lub remis

Kurs: 1.46

 

VFL Bochum – Heidenheim

16.05.2020r. 13:00

Patrząc na tabelę to sytuacja jest tu bardzo podobna jak w propozycji powyżej. Gospodarze są w trudnej sytuacji i bronią się przed spadkiem. Na plus na pewno fakt, że nie są w tym momencie w strefie spadkowej, mają 3 punkty przewagi nad 16 Wehen. Goście marzą o Bundeslidze albo przynajmniej barażach. Są na 4 miejscu i to dobra pozycja do ataku, wszak straty są niewielkie. Komu bardziej będzie zależało?

 

VFL Bochum

Może i Bochum nie jest zbyt utytułowanym klubem, wszak nie zdobyli w swojej historii mistrzostwa Niemiec, ale za to byli w finale Pucharu Niemiec 2 razy. Przewinęło się tu wiele legend i w historii Bundesligi gracz Bochum aż 3 razy był królem strzelców rozgrywek. To jest już jakieś wyróżnienie. Giovanne Elber, Theofanis Gekas i Thomas Christensen. Większe sukcesy odnosiły roczniki juniorów, którzy mistrzostwo kraju zdobywać potrafili zarówno do lat 19 jak i o 2 lata młodsi.

Bochum słynęło i słynie dalej z sympatii do polskich graczy. Przewinęło ich się tu sporo. Grali tu Tomasz Wałdoch, Tomasz Zdebel, w ostatnich latach Paweł Dawidowicz, także Dominik Steczyk. Legendą klubu i graczem, który jest w czołówce rankingu pod względem ilości meczów jest Dariusz Wosz. To o tyle ciekawa historia, że on podobnie jak Podolski czy Klose urodził się w Polsce, ale wybrał Niemcy. Reprezentował ich chociażby podczas EURO 2000.

Bochum w tym sezonie wyróżnia się w jednym aspekcie i w nim jest najlepsze. W ich meczach pada najwięcej goli. Średnio 3.4 na mecz. Bardzo ofensywne nastawienie. 40 strzelonych bramek i tego może im zazdrościć wiele ekip, bo to 4 wynik w lidze, ale ich problemem wyraźnie jest defensywa, bowiem stracili ich 45 i to jest 2 najgorszy wynik w lidze zaraz po Karlsruhe.

Bochum wcale nie wygląda najgorzej u siebie. 3 wygrane, 7 remisów i 3 porażki. Gorzej już, że komplet porażek w ostatnich 4 meczach. Do tego szalony remis 4:4 ze Stuttgartem. W tym okresie stracili aż 11 goli. Łącznie w tych 13 meczach domowych stracili aż 27 goli, a więc nieco ponad 2 na mecz. Rzadki to widok, kiedy Bochum u siebie notuje czyste konto. W tym sezonie zdarzyło się to tylko raz. Pokonali wówczas Erzgebirge Aue 2:0. W 8 z tych 13 meczów tracili przynajmniej 2 gole.

 

Heidenheim

Ten klub istnieje od bardzo dawna, ale dopiero od 13 lat pod tą aktualną nazwą, a więc 1.FC Heidenheim 1846. Awans do 2 Bundesligi jest ich największym sukcesem, bo do tej pory raczej błąkali się po okolicach Regionalligi, 3 ligi niemieckiej, aż wreszcie w sezonie 2014/15 awansowali na zaplecze ekstraklasy i nieprzerwanie aż do teraz grają na tym poziomie. Czynią stale progres, bo są coraz wyżej w tabeli i co za tym idzie coraz bliżej awansu.

W obecnej kadrze jak i w historii na próżno szukać Polaków. Raczej tutaj stawiano zawsze na rodzimych graczy. Jedynym przedstawicielem spoza Niemiec jest w tym sezonie Austriak Konstantin Kerschbaumer. Zawodnikiem znajomym polskim kibicom jest tutaj Denis Thomalla, który reprezentował nie tak dawno barwy Lecha Poznań.

Można śmiało powiedzieć, że nigdy nie było tak dobrze i tak blisko na tym etapie gry. Heidenheim jest na 4 miejscu i traci tylko 4 punkty do 2 w tabeli Stuttgartu, a 3 do miejsca barażowego, które zajmuje Hamburger SV. Bardzo dobra postawa przede wszystkim na swoim terenie, gdzie są czołową drużyną, ale nie gorsza postawa w gościach. W 12 meczach 4 wygrane, 4 remisy i 4 porażki. Uzbierali więc tyle samo punktów co Bochum u siebie. Mieli słabszy okres w okresie listopad – grudzień, ale już ostatnie mecze to 3 wygrane w 5 meczach. Potrafili pokonać Hamburger SV na ich terenie.

To na pewno lepiej zdyscyplinowana ekipa niż rywale. Może i strzelają mniej bramek, bo 34 w 25 meczach, ale przede wszystkim też tracą sporo mniej. 26 bramek daje straconego gola na mecz. To 2 najlepszy wynik w lidze i jest coś, na czym można bazować i myśleć o czymś więcej niż to 4 miejsce. W porównaniu do rywala tych czystych kont było dużo więcej. Na wyjazdach chociażby 4 w 12 meczach.

W tym sezonie 1 mecz bezpośredni. Co ciekawe Bochum niespodziewanie wygrało na obiekcie faworyzowanego rywala 3:2. W ubiegłym roku wygrali także spotkanie, które odbyło się na ich obiekcie 1:0. Wcześniej jednak 3 mecze należały do Heidenheim. W miarę więc te statystyki w ostatnim czasie wyrównane. Ostatni mecz przypominał nieco starcie z Football Managera. Jedni grają, stwarzają sytuacje, a drudzy wykorzystują błąd, nieuwagę i wykorzystują to, co mają.

 

Podsumowanie

Bochum umiało zaskoczyć i wygrać mecz wyjazdowy, co na pewno na plus. Jednak goście chcąc liczyć się w walce o awans muszą regularnie punktować. To jest mecz z drużyną z dołu tabeli. Na pewno Bochum nie jest wygodnym rywalem, ale takich zwłaszcza trzeba umieć pokonywać. Co prawda w swojej historii Heidenheim zrobiło to tylko raz na wyjeździe, ale w tym sezonie udowadniało, że żaden obiekt rywala nie jest im straszny. Mają dobrą defensywę i jeśli nie dadzą się zaskoczyć jak w pierwszym meczu, a będą grać swoje, to powinni sięgnąć po punkty.

Moja propozycja: Heidenheim lub remis

Kurs: 1.48

 

Zagranie bez ryzyka:

  • Tylko z kodem promocyjnym: 1145PLN
  • Dla nowych graczy
  • Pierwszy zakład na nowym koncie będzie bez ryzyka!
  • Dowolny kupon, dowolne zdarzenia.
  • Stawka maksymalnie 125 PLN – zwrot z odjęciem 12% podatku na konto bonusowe.
  • Bonus o równowartości stawki kuponu, objętego bonusem zostanie przypisany do iKonta uczestnika w terminie 3 dni.
  • Jednokrotny obrót bonusem.

Chcesz więcej typów bukmacherskich? Dołącz do Grupy Zagranie!