Wczorajszy kupon z Ultimate Tennis Showdown zakończony porażką, ponownie zaufam Włochowi – Matteo Berrettiniemu, który nie zawiódł. Przyjrzymy się również pojedynkowi w finale turnieju w Wielkiej Brytanii – Battle of The Brits, w którym nie zobaczymy Andyego Murraya. Spotka się w nim natomiast jego dwóch pogromców – Kyle Edmund oraz Daniel Evans, który z nich okaże się lepszy? Mam swoje przemyślenia na temat tego pojedynku, czy uważacie podobnie, a może typujecie zupełnie inaczej? Postaram się przekonać Was do swoich wersji dzisiejszych wydarzeń. Zapraszam do komentowania typów!

Kliknij w link i załóż konto z kodem promocyjnym 1299PLN, aby otrzymać:

1200 PLN od depozytu +30 PLN zakład bez ryzyka + 29 PLN Freebet

tylko na

100% do 1200 zł od depozytu
+ 0 30 zł bez ryzyka + 25 29 zł freebet

standardowa oferta to 1200 zł, a z naszym kodem: 1299 zł

Kod rejestracyjny
1299PLN kod skopiowany kopiuj
skopiuj kod
Funkcjonalności:
freebet
aplikacja mobilna
zakłady na żywo
sporty wirtualne
Bonusy:

OD DEPOZYTU: 100% do 1200 zł
ZAKŁAD BEZ RYZYKA: 30 zł
FREEBET: 29 zł
Kod promocyjny: 1299PLN

pokaż szczegóły ukryj szczegóły

Chcesz więcej typów bukmacherskich? Dołącz do Grupy Zagranie!

Kyle Edmund – Daniel Evans, 28.06.2020, godz. 14:00

Finał dużego turnieju w Wielkiej Brytanii. Nieoficjalne mistrzostwa tego kraju w tenisie ziemnym – Battle of the Brits, finał, a w nim Kyle Edmund – 44 rakieta świata i Daniel Evans, plasujący się szesnaście pozycji wyżej, na 28 miejscu. Bukmacherzy upatrują faworyta w Edmundzie, czy jednak na pewno jest on faworytem? Postaram się Was przekonać do mojej wersji tego meczu.

Kyle Edmund przebojem wdarł się do ścisłej światowej czołówki, w 2018 roku sezon skończył na 14 pozycji, wtedy przytrafiła mu się kontuzja, która nieco wyhamowała jego rozwój. Kyle ma jednak jeszcze sporo grania przed sobą, to zawodnik zaledwie 25-letni. Ten sezon ma już sporo lepszy, legitymuje się bilansem 9-4 i przed wybuchem pandemii zanotował triumf w dużym turnieju w Nowym Jorku, gdzie pokonał m.in. Miomira Kecmanovica czy Andreasa Seppiego. Kyle zdecydowanie najlepiej czuje się na korcie twardym. Posiada świetny serwis, gra ofensywnie, co pomaga mu w grze na korcie szybkim. W tym turnieju wygrał do tej pory wszystkie, cztery spotkania. Pokonywał kolejno Jamesa Warda 6:1 6:4, Andyego Murraya 6:7(2) 7:6(5) 10:5, Liama Broady 6:3 6:3 oraz w półfinale – Camerona Norrie 6:7(3) 6:4 10:8. Szczególnie w ostatnim spotkaniu widać było, że Kyle jest w tym turnieju do ugryzienia. Edmund nie zagrał zbyt dobrze, Norrie w tym turnieju prezentował się przeciętnie, a napsuł sporo krwi faworyzowanemu krajanowi, a o mały włos to on grałby w dzisiejszym finale.

Daniel Evans dopiero w ubiegłym sezonie osiągnął swój top. Uplasował się na stałe w czołowej setce rankingu, a teraz jest już nawet w czołowej trzydziestce. Rywale zupełnie nie radzą sobie z jego specyficznym stylem gry. Częste granie slajsów, gra z kontry, dosyć płasko, wszystkie te zagrania sprawiają niemałe problemy jego rywalom, którzy bez odpowiedniej siły rażenia nie potrafią sobie z nim poradzić. Evans był w tym sezonie w drugiej rundzie Australian Open, po zwycięstwie nad Mackenzie McDonaldem. Na pewno stać go było na dużo więcej. Jego styl gry najlepiej pasuje do gry na kortach trawiastych, ulubionej nawierzchni wszystkich w Wielkiej Brytanii, czego dowodem są dwa tytuły rangi challenger w ubiegłym sezonie zdobyte w Surbiton i Nottingham. Evans dobrze radzi sobie jednak również na nawierzchni twardej, gdzie jego płaska, kombinacyjna i regularna gra sprawia rywalom sporo kłopotów. Daniel udowodnił to w tym roku docierając do ćwierćfinału turnieju w Rotterdamie oraz półfinału dużego turnieju w Dubaju, gdzie sposób na niego znalazł dopiero Stefanos Tsitsipas, po drodze ograł tam duże nazwiska – Andreya Rublowa, Pierre Huguesa Herberta czy Fabio Fogniniego. W tym turnieju, podobnie jak jego rywal, wygrał wszystkie pojedynki. Pokonywał kolejno Jaya Clarka 6:3 6:1, Camerona Norrie 6:3 6:3, Ryana Penistona 6:2 3:6 10:4 oraz w półfinale  – Andyego Murraya 1:6 6:3 10:8. Evans prezentuje się w tym turnieju bardzo dobrze, stracony set z Penistonem to efekt nadmiernego rozluźnienia, Evans już wtedy miał pewny awans do półfinałów z pierwszego miejsca w swojej grupie.

Mecze bezpośrednie

Obaj panowie spotkali się do tej pory trzykrotnie. Bilans jest korzystny dla Kyle`a Edmunda, który był lepszy w każdym pojedynku. Chyba tym sugerują się bukmacherzy.

7.02.2016, ATP Challenger Dallas (korty twarde) , finał, Daniel Evans – Kyle Edmund 3:6 2:6;

17.04.2017, ATP Monte Carlo, 1/32 finału (korty ziemne), Daniel Evans – Kyle Edmund 5:7 1:6;

27.06.2019, ATP Eastbourne, ćwierćfinał (korty trawiaste), Daniel Evans – Kyle Edmund 6:1 3:6 4:6.

Co typuję?

Przeciwnie do bukmacherów, widzę tutaj faworyta w postaci Daniela Evans. Kyle Edmund wczoraj pokazał zniżkę swojej formy, o mały włos nie odpadł z turnieju, chyba z najsłabszym obecnie z czterech półfinalistów, Cameron Norrie pokazał, że Kyle jest do ugryzienia. Daniel Evans spisuje się w tym turnieju bardzo dobrze. Nie patrzyłbym tu na bilans pojedynków, wszystkie spotkania odbyły się dawno, nie mają większego znaczenia. W opcji bezpiecznej polecam typ na zwycięstwo Daniela Evans w jednym z setów. Bardziej ryzykowny singiel to jego zwycięstwo bez straty seta!

Typ: Daniel Evans +1,5 seta/Daniel Evans wygra 2:0

Kurs: 1,32/3,00

Chcesz więcej typów bukmacherskich? Dołącz do Grupy Zagranie!

Matteo Berrettini – Dominic Thiem, 28.06.2020, godz. 17:30

Wczoraj Włoch nie zawiódł, dziś również przeanalizujemy jego spotkanie podczas Ultimate Tennis Showdown, tym razem spotka się z Dominiciem Thiemem, który chyba za wszelką cenę pragnie udowodnić, że koronawirusa nie ma, gra wszędzie. Przypomnę jeszcze zasady turnieju, w którym jednym z głównych zasad jest rozgrywanie setów na czas. Każdy z setów trwa 10 minut, ten zawodnik, który uzbiera w tym czasie więcej wygranych punktów wygrywa seta. Jest też kilka ciekawych rozwiązań w tej formule rozgrywek, np. podwojenie punktów w przypadku wygrania punktu przy serwisie rywala. Spotkanie trwa cztery sety, jeśli po ich rozegraniu każdy z zawodników ma wygrane dwie partie, to rozgrywany jest piąty, decydujący set.

Włoch, Matteo Berrettini to 24-latek, który od dwóch sezonów okupuje miejsce w czołowej dziesiątce rankingu ATP Tour. Od dwóch lat gra na swoim wysokim poziomie. Jest ogromną nadzieją Włochów na zwycięstwo w turnieju wielkoszlemowym i zdetronizowanie tzw. „wielkiej trójki”. Trzeba przyznać, że ma ku temu predyspozycje. Bardzo dobrze porusza się po korcie, gra ofensywnie, dobrze serwuje. Ma wszystko, czego potrzebowałby zawodnik pierwszej trójki rankingu. Myślę, że jeśli będzie tak dalej się rozwijał, ma szanse na znalezienie swojego miejsca jeszcze wyżej w zestawieniu. Włoch ogrywał tutaj kolejno z Dustinem Brownem 3:1 (14:10,12:13,22:5,13:12), z Davidem Goffin 3:1 (13:12,20:8,18:9,11:12),z Benoitem Paire 4:0 (18:11, 14:12, 14:12, 18:14) oraz w dniu wczorajszym ograł pewnie Richarda Gasqueta 4:0 (13:12, 21:11, 12:11, 16:14) , po drodze przydarzyła mu się wpadka z Feliciano Lopezem 0:4 (12:14,8:14,11:12,13:16). Włoch po wczorajszym zwycięstwie objął fotel lidera tego turnieju, będzie więc dziś podwójnie zmotywowany, aby obronić to miejsce.

Dominic Thiem, 26-letni reprezentant Austrii, to obecnie 3 rakieta świata. Dominic za wszelką cenę pragnie chyba udowodnić wszystkim, że problem pandemii związanej z koronawirusem nie istnieje. Thiem na przekór wszystkiemu i wszystkim gra na potęgę. Występował w turnieju Novaka Djokovica – Adria Tour, gra tutaj i przeplata to z występami w turnieju w swoim kraju. Sadzę, że jest tego trochę za dużo. Już nawet nie chodzi o problem epidemiczny, ale po prostu o natłok spotkań w ostatnim czasie. Dlaczego Thiem się tak nadwyręża, czy jednym powodem jest udowodnienie światu swoich racji? Więcej, czy jest to racjonalny powód do podróżowania po całym świecie i grania pokazowych spotkań praktycznie codziennie? Nie wydaje mi się, słabszy moment musi kiedyś przyjść. Jego kondycja fizyczna na pewno nie jest już najlepsza, musi być nieco podmęczony. Rozegrał jak do tej pory w tej formule dwa spotkania, pokonał Stefanosa Tsitsipasa 3:1 (15:12, 11:13, 16:13, 14:13) oraz przegrał z Richardem Gasquetem 1:3 (10:16, 12:15, 12:16, 17:14). Dominic Thiem zdecydowanie lepiej czuje się na korcie ceglanym, jego styl gry to determinuje. Co prawda Dominic gra coraz bardziej ofensywnie, jednak wciąż zdecydowanie pasuje najlepiej do nawierzchni ceglanej, z ofensywnie grającym Włochem może mieć kłopoty.

Mecze bezpośrednie

Obaj panowie spotkali się do tej pory czterokrotnie, bilans jest wyrównany.

1.06.2018, Rolland Garros, 1/16 finału (korty ceglane), Dominic Thiem – Matteo Berrettini 6:3 6:7(5) 6:3 6:2;

1.10.2019, ATP Szanghaj, ćwierćfinał (korty twarde), Dominic Thiem – Matteo Berrettini  6:7(8) 4:6;

26.10.2019, ATP Wiedeń, półfinał (korty twarde), Dominic Thiem – Matteo Berrettini  3:6 7:5 6:3;

14.11.2019, ATP Finals Londyn, faza grupowa (korty twarde), Dominic Thiem – Matteo Berrettini 6:7(3) 3:6.

Co typuję?

Podobnie jak wczoraj idę tutaj w stronę Włocha, który zdecydowanie lepiej czuje się na korcie twardym od swojego dzisiejszego przeciwnika, widać to po bilansie ich spotkań właśnie na tej nawierzchni, który to jest korzystniejszy dla Matteo Berrettiniego. Dominic Thiem może również czuć się wyczerpany fizycznie, na domiar złego, wczoraj później skończył swój pojedynek. Uważam, że to Włoch będzie dziś cieszył się ze zwycięstwa i utrzymania pozycji lidera rozgrywek.

Typ: Matteo Berrettini wygra

Kurs: 2,15

Zakład bez ryzyka w STS do 30 złotych z kodem: 1259PLN

  • Kwota: możesz zawrzeć zakład za dowolną stawkę, ale otrzymasz maksymalnie 30 PLN zwrotu (minus podatek).
  • Promocja dostępna dla nowych klientów, którzy założą konto z kodem: 1259PLN
  • Naliczenie zakładu bez ryzyka automatycznie na podstawie kodu: 1259PLN
  • Akcja łączy się z bonusem powitalnym.
  • Jeśli Twój zakład zostanie rozliczony jako przegrany otrzymasz zwrot.
  • Zwrot nastąpi na konto depozytowe, a nie w formie bonusu.
  • Maksymalna wysokość bonusu będzie pomniejszona o podatek od gry.

Chcesz więcej typów bukmacherskich? Dołącz do Grupy Zagranie!