Zaczynamy nowy tydzień z NBA! W ubiegłym tygodniu było sporo trafień, udanie udało się tydzień również zakończyć Adamowi. Ja w swoim poprzednim typowaniu miałem 2/3 i zabrakło tylko jednej celnej trafionej trójki Tatuma. Dziś stawiamy m.in. na innego młodego Celta, a w nocy na parkiet wybiegnie aż 22 zespołów – z pewnością jest więc z czego wybierać. Sprawdźcie nasze trzy propozycje!

Odbierz pakiet powitalny w PZBuk!

Bonus od depozytu do 500 PLN + 100 PLN w punktach + voucher 1500 PLN!

Załóż konto z kodem: 600PLN

Chcesz więcej typów bukmacherskich? Dołącz do Grupy Zagranie!

Skuteczność typów NBA w tym sezonie: 41/69

Profit: -179 PLN

Zdarzenie: Cleveland Cavaliers – Brooklyn Nets

Typ: Spencer Dinwiddie Over 23.5 Points

Kurs: 1.76

Spencer Dinwiddie jest w gazie! Gdy latem na Brooklyn przenosił się Kyrie Irving, wielu myślało, że rola Dinwiddie’ego mocno spadnie. Ale fakty są takie, że 26-latek pozostał ważnym graczem Nets, a pod nieobecność Irvinga – który cały czas zmaga się z urazem ramienia, przez co nie pojawi się w Bostonie – przejął po prostu stery. W pięciu meczach bez Uncle Drew rozgrywający notuje średnio 25 punktów oraz sześć asyst na mecz, notując przy tym bardzo dobrą efektywność. Jakby tego było mało, Nets w tych pięciu meczach bez Irvinga radzą sobie znakomicie. Wygrali cztery razy i przegrali tylko raz, tak więc spisują się… lepiej niż z Irvingiem (w jedenastu meczach z nim przegrali aż siedem razy).

Niekoniecznie musi to oczywiście oznaczać, że Nets to lepsza drużyna bez Irvinga, lecz to nie pierwszy raz, gdy absencja Kyrie’ego powoduje bardzo dobre rzeczy w klubie… Wracając jednak do naszego bohatera – Dinwiddie bardzo skorzystał na absencji Irvinga, przede wszystkim w ataku. Spójrzcie na poprzednie mecze 26-latka:

  • 24 punkty, 5/11 z gry, 14/15 z linii rzutów wolnych vs Chicago Bulls
  • 28 punktów, 9/21 z gry, 6/7 z linii rzutów wolnych przeciwko Indiana Pacers
  • 20 punktów, 7/18 z gry, 4/4 z linii rzutów wolnych przeciwko Charlotte Hornets
  • 23 punkty, 8/15 z gry, 7/7 z linii rzutów wolnych przeciwko Sacramento Kings
  • 30 punktów, 7/17 z gry, 13/14 z linii rzutów wolnych przeciwko New York Knicks

Widzimy więc, że stać go na bardzo dobre występy i liczymy na to, że w poniedziałek zaliczy kolejne świetne spotkanie. Już teraz trener Kenny Atkinson mówi o swoim zawodniku, że to właśnie on robi różnicę – Atkinson zwraca także uwagę na to, że Dinwiddie radzi sobie tak dobrze, gdyż gra w znajomym dla siebie środowisku. 26-latek jest na Brooklynie od lat, to właśnie w barwach Nets urósł na przydatnego i wartościowego gracza NBA, dzięki czemu teraz pod nieobecność Irvinga (zupełnie nowej twarzy w zespole) może pokazywać się z tak dobrej strony, a przy okazji korzysta na tym także cała drużyna. Pojedynek z przeciętnymi Cleveland Cavaliers to idealna okazja, by Nets wygrali po raz kolejny, a my będziemy trzymać kciuki za to, by Dinwiddie zdobył co najmniej 24 oczka w starciu z Kawalerzystami.

Zdarzenie:  Boston Celtics – Sacramento Kings

Typ: Jaylen Brown Over 7.5 Rebounds

Kurs: 2.15

W ostatniej chwili linia zmieniła się tutaj z 6.5 na 7.5 i jest ku temu bardzo dobry powód. Jaylen Brown nie był do tej pory znany jako dobry zbierający; był to raczej taki element gry, który nigdy nie był mocną stroną skrzydłowego. Ale w tym sezonie Brown postanowił udowodnić, że może być wsparciem dla swojego zespołu także na tablicach. Po dwunastu rozegranych meczach notuje więc średnio ponad siedem zebranych piłek w każdym spotkaniu, co jest zdecydowanie najlepszym wynikiem w jego karierze. W poniedziałek będziemy liczyć, że w starciu z Sacramento Kings zbierze piłkę co najmniej osiem razy, a kusi tutaj przed wszystkim miły kurs.

Baner - skubiemy bukmachera

Brown ma już w tym sezonie dwa spotkania na co najmniej 20 oczek oraz dziesięć piłek. To teraz rzut oka na pięć ostatnich jego meczów pod względem zebranych piłek:

  • osiem przeciwko Golden State Warriors,
  • osiem przeciwko Sacramento Kings,
  • dziewięć przeciwko Phoenix Suns,
  • sześć przeciwko Los Angeles Clippers,
  • dziesięć przeciwko Denver Nuggets.

Cztery razy trafiłby więc ponad dzisiejszą linię, dlatego też liczymy, że dzisiaj ta dobra passa zostanie podtrzymana. Warto zwrócić także uwagę, że Brown zebrał dokładnie osiem piłek w ostatnim starciu przeciwko Kings, tak więc niejako udowodnił już, iż jest w stanie to zrobić w starciu z tym konkretnym rywalem. Dodatkowo, wątpliwy jest dzisiaj występ Kemby Walkera w barwach Celtics – jest to jednak paradoksalnie bardzo dobra informacja dla kibiców drużyny z Bostonu, biorąc pod uwagę jak strasznie wyglądała kontuzja rozgrywającego w meczu w Denver. Wyszło jednak na to, że Kemba ma się całkiem dobrze i nic poważnego mu nie jest, ale Celtowie chyba zachowają jeszcze ostrożność.

Walker to oczywiście żaden znakomity zbierający, bo nie pozwalają mu na to ani warunki, ani wynikająca z tego pozycja na parkiecie, lecz rozgrywający notował pod tym względem najlepszy sezon w karierze, zbierając prawie pięć piłek w każdym meczu. Nie jest to drugi Clint Capela, ale Walker dobrze walczył na tablicach i pomagał w tym elemencie Celtom, dlatego też teraz to Brown czy na przykład Jayson Tatum będą mieli nieco większą odpowiedzialność, by dobrze zastawić, zebrać piłkę i pognać do kontry. Brown akurat w takich akcjach czuje się bardzo dobrze, dlatego w poniedziałek znów powinien pokazać dobrą postawę na tablicach, co przełoży się także na jego grę po atakowanej stronie boiska.

Zdarzenie: Milwaukee Bucks – Utah Jazz

Typ: Milwaukee Bucks -2.5

Kurs: 1.45

I ostatni typ na dziś, czyli starcie między Milwaukee Bucks a Utah Jazz. Ostatnio pojedynek tych drużyn dostarczył nam sporo emocji, bo przecież Bucks koniec końców po fantastycznym rzucie Bojana Bogdanovica ulegli w Salt Lake City. W poniedziałek będą mieli wiec idealną okazję do rewanżu, dlatego też stawiamy na Kozły i liczymy, że ograją Jazzmanów różnicą co najmniej trzech oczek. Ten typ to efekt przede wszystkim znakomitej ostatnio gry Bucks, którzy pod wodzą Giannisa Antetokounmpo wygrali siedem ostatnich spotkań i odzyskali pierwsze miejsce w konferencji wschodniej, do którego przyzwyczaili przecież się (oraz nas) w poprzednim sezonie. W wybornej formie jest nie tylko Giannis, a wszystko to pod nieobecność kontuzjowanego Khrisa Middletona, który do gry ma wrócić w okolicach początku grudnia.

Ostatnia porażka Bucks to właśnie tamto spotkanie na początku listopada w Salt Lake City, ale od tego czasu Bucks pozostają niepokonani, a po drodze ograli m.in. Pacers, Blazers czy ostatnio Pistons. Najmniejsza wygrana w tym czasie? Plus dwa punkty w Oklahoma City przeciwko Thunder. A potem? Za każdym razem co najmniej osiem oczek przewagi. Nie ma żadnych wątpliwości, że Jazz to wreszcie naprawdę poważny rywal, dlatego też Kozły będą chciały w poniedziałek zrobić wszystko, by a) zrewanżować się za wspomnianą porażkę, b) udowodnić że ta seria zwycięstw to wcale nie jest efekt dość łatwego kalendarza i słabości przeciwników. Co ciekawe, Jazz ostatni raz wygrali w Wisconsin stosunkowo dawno temu, bo dwa lata temu – wtedy, gdy ich liderem był jeszcze… Gordon Hayward. Dobrze spisał się wtedy także Rudy Gobert, ale francuskiego środkowego w poniedziałek może w Milwaukee zabraknąć, dlatego tym bardziej skłaniamy się ku Bucks. Dodatkowa przewaga Kozłów to również gra przed własnymi kibicami, gdzie porażki Giannisa i ekipy zdarzają się bardzo rzadko.

Chcesz więcej typów bukmacherskich? Dołącz do Grupy Zagranie!

Konto w PZBuk ✅

Konto na Typomanii- jeszcze nie ❗❓

Załóż już teraz konto na Typomanii i walcz o świetne nagrody!