Już w niedzielę poznamy mistrza świata w piłce nożnej, ale zanim to nastąpi, musimy wyłonić drużynę, która zmierzy się z Francją w wielkim finale. Zmęczeni Chorwaci czy wyrachowani Anglicy, kto wygra drugi półfinał mundialu w Rosji? 

W takim meczu nie warto było oczekiwać, że któryś z selekcjonerów zaskoczy. Zarówno Dalić, jak i Southgate nie ryzykowali, a jedenastki obu ekip wyglądały następująco:

Początek spotkania i już w czwartej minucie faulowany przed polem karnym Chorwatów został Dele Alli i mieliśmy pierwszą szansę na zdobycie bramki przez Anglików. Do piłki podszedł Kieran Trippier i napoczął reprezentację Ognistych! Zawodnik Tottenhamu idealnie przymierzył nad murem i pod poprzeczkę, a Subašić nie sięgnął futbolówki i mieliśmy 1:0 dla Anglików!

https://twitter.com/AccumulatorOn/status/1017109576850821126

Tym samym był to 12. gol strzelony przez Anglików na tym turnieju, a dziewięć z nich to trafienia po stałych fragmentach gry! Okazuje się, że jest to najlepszy wynik od mundialu z 1966 roku. Dodatkowo warto podkreślić, że jest to czwarta najszybciej zdobyta bramka w półfinałach mistrzostw świata. Historia tej bramki jest jeszcze ciekawsza, bo Trippier okazuje się być pierwszym Anglikiem, który strzelił gola bezpośrednio z rzutu wolnego w mundialu zaraz po Davidzie Beckhamie, który wykorzystał rzut wolny w 1998 i 2006 roku.

32. minuta i w końcu pokazali się Chorwaci. Najpierw piłkę z pola karnego wybił Stones i strzału sprzed pola karnego spróbował Ante Rebić, jednak próba była na tyle słaba, że Pickford poradził sobie z tym strzałem bez najmniejszego problemu.

Bardzo dobrą szansę w 36. minucie mieli Anglicy, bo piłkę przed pole karne wyłożył Dele Alli. Do piłki dopadł Jesse Lingard, jednak jego próba strzelenia gola była nieudana, a futbolówka minęła bramkę Subašicia.

Po pierwszej połowie warto pochwalić defensorów Synów Albionu, którzy wygrali wszystkie dziewięć pojedynków powietrznych z reprezentantami Chorwacji. Dodatkowo żadne z 15 dośrodkowań Ognistych w pierwszej połowie nie znalazło adresata, co nie jest obiecującą statystyką przed drugą częścią spotkania.

Druga połowa nie obfitowała w dużą ilość okazji strzeleckich, ale sytuacja zmieniła się w 68. minucie spotkania, bo to właśnie wtedy padło wyrównanie. Bramkę na 1:1 zdobył głową Ivan Perisić, który wykorzystał świetne dośrodkowanie z bocznej strefy boiska Sime Vrsaljko. Błąd w tej sytuacji popełnił Kyle Walker, który czekał aż piłka znajdzie się na jego głowie, jednak przy tej wrzutce szybszy i sprytniejszy był pomocnik Interu Mediolan. Tym samym Ivan Perisić jest drugim najskuteczniejszym reprezentantem Chorwacji w mistrzostwach świata, a wyprzedza go jedynie Davor Šuker, który w mundialach zdobył sześć bramek. 29-latek ma na daną chwilę cztery trafienia.

72. minuta to kolejna okazja dla Ognistych, a przed szansą stanął po raz kolejny Ivan Perisić. Najpierw błąd popełnili Anglicy, zawodnik Interu dopadł do piłki, wdał się w drybling, uderzył na długi róg, ale piłka trafiła jedynie w słupek bramki Pickforda. Dobić piłkę spróbował Ante Rebić, ale trafił prosto w bramkarza Synów Albionu.

Chorwaci poczuli krew, ale w 77. minucie do głosu doszli Anglicy, bo swoją szansę na gola miał Jesse Lingard, który poszedł prawą stroną boiska, jednak jego strzał z ostrego kąta minął bramkę golkipera AS Monaco.

Po raz kolejny do głosu doszli Ogniści, bo piłkę w polu karnym otrzymał Mario Mandžukić. Napastnik „skleił” piłkę na klatkę piersiową i oddał strzał, jednak ostry kąt i dobre ustawienie Pickforda były przeszkodą w zdobyciu bramki na 2:1. Kilka chwil później golkiper Synów Albionu źle wypiąstkował piłkę i okazję do strzelenia gola miał Ante Rebić, jednak jego próba minęła poprzeczkę Anglików.

Regulaminowy czas gry nie rozstrzygnął tego, kto zagra w wielkim finale mistrzostw świata z Francją i potrzebna była dogrywka. Dla Chorwatów będzie to już trzecia taka sytuacja w tym mundialu, a dla Anglików druga.

W 99. minucie przed szansą stanął John Stones, który po dośrodkowaniu z rzutu rożnego oddał strzał głową, jednak na linii bramkowej świetnie ustawił się Vrsaljko i wybił piłkę. Ta akcja mogła dać prowadzenie Anglikom!

Druga minuta doliczonego czasu gry i przed fantastyczną szansą stanął Mario Mandžukić. Napastnik oddał strzał, jednak jego próbę wybronił Jordan Pickford, który zatrzymał zawodnika Juventusu przed zdobyciem bramki na 2:1. To mogła być kluczowa interwencja golkipera Synów Albionu. Po kilku chwilach arbiter tego meczu zakończył pierwszą część dogrywki.

https://twitter.com/TrollFootball/status/1017138876060700673

Chorwacja w 107. minucie otrzymała rzut rożny. Anglicy zaspali w kryciu Brozovicia, który otrzymał płaskie podanie na wolne pole, jednak strzał pofrunął nad bramką.

Kilka chwil później stało się to, o czym marzyli wszyscy fani chorwackiej piłki, bo w końcu Ogniści wyszli na prowadzenie w tym spotkaniu! Zbicie piłki głową przez Perisicia w stronę bramki Pickforda wykorzystał Mario Mandžukić, który zostawił w tyle spóźnionego Johna Stonesa. Chorwaci w 108. minucie wychodzą na prowadzenie i są bliscy awansu do finału mistrzostw świata!

Końcówka meczu to ostra gra, szczególnie po stronie Anglików, którzy nie wytrzymywali presji. Swoją szansę Synowie Albionu mieli w czwartej minucie doliczonego czasu, jednak dośrodkowanie nie było zbyt dokładne. Sędzia zakończył spotkanie, a Chorwaci zagrają w wielkim finale z Francją! Spotkanie z Les Bleus odbędzie się w niedzielę, zaś mecz o trzecie miejsce dzień wcześniej.