Niestety obecność Matteo Trentina w ucieczce zaprzepaściła nam wygrany kupon. Dziś przed nami kolejny etap dla uciekinierów, więc mądrzejsi o wczorajsze doświadczenia skupimy się na rywalizacji faworytów, którzy mogą być zainteresowani walką o sekundy. Przed nami emocjonujący, dynamiczny etap pełen podjazdów z metą ulokowaną na wzniesieniu. Czy dzisiaj odbijemy sobie wtorkowe niepowodzenie? Zapraszam do przeczytania analizy i wspólnego typowania. Jedziemy! 

Załóż konto w STS i graj bez ryzyka do 234PLN!

Zwrot na konto depozytowe z kodem: ZAGRANIE

STS Zakłady Bukmacherskie
STS Zakłady Bukmacherskie
tylko na Logo Zagranie - typy bukmacherskie

100% do 1200 zł od depozytu
+ 0 234 zł bez ryzyka + 25 30 zł freebet

standardowa oferta to 1200 zł, a z naszym kodem: 1504 zł!

Kod rejestracyjny
ZAGRANIE kod skopiowany kopiuj
skopiuj kod
Funkcjonalności:
freebet
aplikacja mobilna
zakłady na żywo
sporty wirtualne
Bonusy:

OD DEPOZYTU: 100% do 1200 zł
ZAKŁAD BEZ RYZYKA: 234 zł
FREEBET: 30 zł
Kod promocyjny: ZAGRANIE

pokaż szczegóły ukryj szczegóły

Etap 11: Antequera – Valdepenas de Jaen (133 km)

Dzisiejszy etap jest kolejnym, w którym najprawdopodobniejszym scenariuszem będzie dojazd ucieczki do mety. Kolarze wystartują z miejscowości Antequera i właściwie od początku do samego końca nie zaznają płaskiego terenu. Choć organizatorzy w pierwszej części etapu nie przewidzieli żadnych górskich premii to teren usłany jest trudnymi, nieoznakowanymi podjazdami. W samej końcówce na zawodników czeka wspinaczka pod jedyną dzisiaj premię górską drugiej kategorii – Puerto de Locubin (8,8 km, 5%). Jej szczyt znajduje się siedem kilometrów przed metą. Do linii finiszu prowadzić będzie jedynie zjazd i dwukilometrowy nieoznakowany podjazd. Profil etapu zdecydowanie wskazuje na ucieczkę. Jako że ciężko typować skład odjazdu to w dzisiejszym typowaniu skupimy się na faworytach, którzy mogą chcieć powalczyć o sekundy za plecami uciekinierów. Zanim przeczytasz moją analizę chciałbym zachęcić Cię do skorzystania z kodu promocyjnego od STS. A więc zaczynamy!

Enric Mas vs Miguel Angel Lopez

W ramach pierwszego typu przeanalizujemy sobie parę dosyć niestandardową, bowiem są to zawodnicy jeżdżący dla tej samej ekipy – Movistar Team. Rozpocznijmy od krótkiego przedstawienia sylwetki Enrica Masa. 26-letni Hiszpan uważany jest za największą nadzieję hiszpańskiego kolarstwa jeżeli chodzi o Wielkie Toury. Co prawda Enric jeszcze nie spełnił pokładanych w nim oczekiwań, ale ma już na swoim koncie kilka bardzo ważnych sukcesów. Bezsprzecznie największym z nich jest zajęcie drugiego miejsca w klasyfikacji generalnej wyścigu Vuelta a Espana w 2018 roku. Zajmował on również miejsca w pierwszej dziesiątce Tour de France – w 2020 roku był piąty, a rok później szósty. Może pochwalić się również zwycięstwem w generalce wyścigu Tour of Guangxi. W trakcie tegorocznej Vuelty Mas pełni rolę lidera swojej ekipy. Po dziesięciu rozegranych etapach znajduje się na czwartym miejscu w klasyfikacji generalnej, tracąc do Odd Christiana Eikinga dwie minuty i czterdzieści pięć sekund. Hiszpan trzykrotnie znalazł się w pierwszej piątce etapu. Piąte miejsce zajmował na odcinkach prowadzących na Picon Blanco oraz Alto de la Montana de Cullera. Trzeci był natomiast na Alto de Velefique.

Jego dzisiejszym rywalem, a zarazem kolegą z zespołu jest Miguel Angel Lopez. 27-letni Kolumbijczyk ma nieco więcej sukcesów na koncie niż jego rok młodszy towarzysz. Do największych osiągnięć Miguela zaliczyć należy: zwycięstwa w klasyfikacjach generalnych wyścigów Volta Ciclista a Catalunya i Tour de Suisse oraz podia Wielkich Tourów – trzecią lokatę w Giro d’Italia i Vuelta a Espana w 2018 roku. Movistar – jak to ma w zwyczaju – rozpoczął Vueltę od jazdy na trzech liderów, a wyścig wyklarował, kto okaże się głównym dowodzącym. Po dziesięciu etapach możemy z całą pewnością powiedzieć, że jest nim Enric Mas. Alejandro Valverde zmuszony został wycofać się z powodu kraksy, a Miguel Angel Lopez zajmuje piąte miejsce w generalce tracąc trzy minuty i trzydzieści osiem sekund do lidera oraz pięćdziesiąt trzy sekundy do Enrica Masa. Gdy spojrzymy na wyniki poprzednich etapów rzeczywiście możemy się przekonać, że Lopez pełni rolę pomocnika dla Masa, bo choć przyjeżdża w czołówce to w większości przypadków to jego kolega z drużyny wjeżdża na metę jako pierwszy. Zanim przejdę do podsumowania chciałbym przypomnieć o możliwości zgarnięcia bonusu powitalnego od STS.

Co obstawiać?

Z moich powyższych rozważań dosyć jasno wynika propozycja typu – wyżej na dzisiejszym etapie powinien być Enric Mas. Przekonanie takie wynika z prostego faktu – panowie jeżdżą dla jednego zespołu, którego liderem na ten moment jest Hiszpan. Mas znajduje się na czwartym miejscu w klasyfikacji generalnej, tracąc dwie minuty i czterdzieści pięć sekund do lidera Odda Christiana Eikinga. Lopez znajduje się pozycję niżej i traci do swojego kolegi pięćdziesiąt trzy sekundy. Jeżeli Mas nie przejdzie nagłego załamania formy to pozostanie liderem, a to oznacza, że Miguel Angel Lopez będzie pracował na jego rzecz. To, że tak się dzieje dowodzą wyniki ostatnich etapów. Widać wyraźnie, że choć Kolumbijczyk trzyma się czołówki to pierwsze skrzypce w zespole gra właśnie Mas. Spodziewam się dzisiaj ataku Hiszpana, bowiem w jego interesie jest odrabiać stratę do Primoża Roglicia. Podsumowując – moim typem na dziś jest zwycięstwo Enrica Masa w tej parze. A tymczasem idziemy dalej.

STS
1.70
Mas będzie wyżej od Lopeza
banner grupa zagranie 40k

Jack Haig vs Sepp Kuss

Kolejna para to starcie australijsko-amerykańskie. Rozpocznijmy od części australijskiej. Jack Haig to 27-letni zawodnik reprezentujący na co dzień barwy ekipy Bahrain-Victorious. Jego specjalizacją jest jazda w górach oraz walka w klasyfikacjach generalnych wyścigów. Nie ma on jeszcze na swoim koncie spektakularnych sukcesów. Do jego największych dotychczasowych osiągnięć  zaliczyć należy: wygrany etap Tour de Pologne w 2017 roku, miejsca w pierwszej dziesiątce takich wyścigów jednodniowych jak Bretagne Classic – Quest-France, czy Il Lombardia oraz pierwsze dziesiątki klasyfikacji generalnych Paryż-Nicea, Criterium du Dauphine, czy Tour de Pologne. Po dziesięciu etapach tegorocznej Vuelty Jack plasuje się na szóstym miejscu w klasyfikacji generalnej, tracąc do lidera trzy minuty i pięćdziesiąt dziewięć sekund. Australijczyk dwukrotnie kończył etapy w pierwszej piątce. Na odcinku zakończonym wspinaczką na Balcon de Alicante uplasował się na piątej pozycji, natomiast na etapie na Alto de Velefique był czwarty. Pokazuje to, że jest on formie i gotów jest walczyć o najwyższe lokaty. Myślę, że przy zachowaniu obecnej formy do końca wyścigu pierwsza piątka jest jak najbardziej realna.

Rywalem Australijczyka w dzisiejszym starciu będzie Sepp Kuss. 26-letni Amerykanin na co dzień ściga się w ekipie Team Jumbo-Visma. Jego specjalizacją jest jazda po górach, jednak rzadko dostaje on szansę, by móc powalczyć na własne konto. Zazwyczaj pełni funkcję głównego pomocnika Primoża Roglicia podczas Wielkich Tourów. Nie inaczej jest i tym razem. Warto jednak wymienić pokrótce indywidualne sukcesy Amerykanina. Największe dotychczasowe osiągnięcie to zwycięstwo etapowe na tegorocznym Tour de France. Sepp ma jednak w swojej kolekcji również zwycięstwa odcinków na Vuelta a Espana oraz Criterium du Dauphine. Swoją listę sukcesów zamyka zwycięstwem w klasyfikacji generalnej Tour of Utah w 2018. Wróćmy jednak do bieżącej edycji Vuelty. Po rozegraniu dziesięciu etapów Amerykanin znajduje się na ósmym miejscu w klasyfikacji generalnej i traci do lidera cztery minuty i pięćdziesiąt siedem sekund. Jego miejsce w generalce nie ma jednak większego znaczenia, bowiem najważniejsze jest to, że pełni on funkcję pomocnika dla Primoża Roglicia. Jego zadaniem jest eskortować Słoweńca, więc nie będzie on brał udziału w walce o jak najwyższe lokaty. Zanim przejdziemy do ostatniego podsumowania zachęcam do przeczytania opinii innych użytkowników o bukmacherze STS.

Co obstawiać?

Moim faworytem w tym starciu jest oczywiście Jack Haig. Dlaczego? Główny argument jest taki, że Australijczyk jest liderem swojej drużyny na wyścig, zajmuje wysokie miejsce w klasyfikacji generalnej i bierze udział w bezpośredniej rozgrywce o sekundy i wysokie lokaty. Inaczej sytuacja wygląda w przypadku Seppa Kussa. Amerykanin, pomimo że zajmuje dosyć wysokie ósme miejsce w klasyfikacji generalnej to przede wszystkim pełni rolę pomocnika Primoża Roglicia. Jego głównym zadaniem w tym wyścigu jest wykonywać pracę na rzecz swojego lidera, a gdy ta zostanie skończona może dopiero zadbać o własną pozycję w generalce. Nie jest ona jednak priorytetem. Jack Haig z racji swojego statusu w ekipie będzie raczej toczył boje z Primożem Rogliciem, a nie z Seppem Kussem. Dlatego też w tej parze zdecydowanie stawiam na Australijczyka. Na dzisiejszym etapie prawdopodobnie zobaczymy dojazd ucieczki, jednak nie musimy się tym martwić, bowiem wszystko, co dla ans najważniejsze rozgrywać się będzie w peletonie. Na koniec zachęcam do zapoznania się z recenzją zakładów bukmacherskich STS, którą można przeczytać na naszej stronie. Powodzenia w typowaniu!

STS
1.70
Haig będzie wyżej od Kussa

Zasady promocji:

  • Kwota: możesz zawrzeć zakład za dowolną stawkę, ale otrzymasz maksymalnie 234 PLN zwrotu (minus podatek).
  • Promocja dostępna dla nowych klientów, którzy założą konto z kodem: ZAGRANIE
  • Akcja łączy się z bonusem powitalnym.
  • Jeśli Twój zakład zostanie rozliczony jako przegrany, otrzymasz zwrot.
  • Zwrot nastąpi na konto depozytowe, a nie w formie bonusu.
  • Maksymalna wysokość bonusu będzie pomniejszona o podatek od gry.

Fot. Suso Carleos / PRESSFOCUS

Zaloguj się aby dodawać komentarze