To już dzisiaj! Jedno z najchętniej oglądanych sportowych wydarzeń na świecie, które przyciąga przed telewizory grubo ponad pół miliarda osób. I pomimo tego, że dzisiejszy mecz nie namiesza w ligowej tabeli, a losy mistrzostwa Hiszpanii są już rozstrzygnięte, to El Clasico zawsze było, jest i będzie najgorętszym spotkaniem w całej Europie i na świecie. O 20.45 dwie najbardziej utytułowane hiszpańskie drużyny stoczą bój o prestiż, a oczy fanów piłki nożnej skierowane będą tylko w jedno miejsce – na murawę Camp Nou.

Dołącz do grona typerów piłkarskich i podziel się opinią -> Grupa Zagranie – darmowe typy

Kupon został stworzony na podstawie oferty bukmachera Fortuna.
Skorzystaj z najlepszych kursów na rynku.
Ekskluzywny kod rejestracyjny dla czytelników Zagranie: 20free

Fortuna opinie – dowiedz się więcej o bukmacherze

Fortuna
FC Barcelona

Siedem tytułów mistrza Hiszpanii w ostatniej dekadzie to zdecydowana dominacja Barcy. Duma Katalonii rządzi i dzieli w ostatnich latach w La Liga i po raz kolejny to potwierdziła. Dodatkowo zespół z Camp Nou jest wciaż niepokonany w rozgrywkach ligowych, a do zakończenia sezonu pozostały jedynie cztery spotkania. To dzisiejsze jest zdecydowanie najtrudniejsze, jednak możliwy splendor, jaki może spłynąć na Katalończyków po rozegraniu całego sezonu bez porażki, jest wart każdego wysiłku. Dzisiejsze derby nie będą walką o sześć punktów, bo rywalizacja w lidze została już rozstrzygnięta, jednak mecze Barcy z Realem to coś więcej niż zwykły mecz. To tutaj na 90 minut koledzy z reprezentacji stają się największymi rywalami i wszystkie przyjemności idą w kąt. Brak taryfy ulgowej na czas spotkania to norma, jeżeli w stawce jest honor jednej z drużyn. Remis w dzisiejszym spotkaniu zadowoli jedynie optymistów, którzy wizję bez porażki w całej kampanii ligowej przełożą ponad wygraną w Gran Derbi. Jednak zawodnicy nie odpuszczą, bo poza czysto piłkarskimi emocjami, starcia Barcelony i Realu Madryt to gra również polityczna, której głównym ambasadorem jest Gerard Pique. Ostatnie mecze Barcelony obfitują w sporą ilość bramek, bo w aż ośmiu ostatnich spotkaniach padło więcej niż 2,5 gola na mecz. Z kolei w sześciu z ośmiu ostatnich meczach Barcy obie ekipy zdobywały bramkę. Co ciekawe, Duma Katalonii ma bardzo dobrą średnią strzałów celnych, która wynosi 60,5% wszystkich oddanych strzałów.


Real Madryt

Samozwańczy Królowie Europy (Reyes de Europa) przyjeżdżają na Camp Nou w jednym celu – wygrać spotkanie z odwiecznym rywalem . Taki scenariusz będzie również zwiastunem przerwania passy zwycięstw na własnym stadionie Barcelony oraz serii bez porażki w La Liga. Dodatkowo Los Blancos przedłużą swoją passę bez przegranej na Camp Nou, która trwa już od trzech meczów. Każde z tych małych „osiągnięć” uprzykrzy życie katalońskiemu klubowi, co oprócz zwycięstwa samego w sobie, będzie dodatkową szpileczką w bordowo-granatowe serca fanów. W danym momencie trzeci finał Ligi Mistrzów z rzędu nie ma żadnego znaczenia, pomimo tego, że jest to spektakularne osiągnięcie. Rozgrywki europejskie idą na chwilę w odstawkę, bo starcie z Barceloną to zawsze kopalnia wielu emocji. Niesamowite widowiska, które serwują nam gracze obu  zespołów, towarzyszą nam od wielu lat. Różnorodność każdego z tych meczów sprawia, że El Clasico przyciąga tłumy na stadiony oraz miliony przed telewizorami. Dzisiejszy Klasyk może być problematyczny dla Realu, przynajmniej na płaszczyźnie personalnej. Na Camp Nou z pewnością nie zobaczymy Daniego Carvajala, który wciąż leczy uraz, a występy Isco i Varane’a są mocno zagrożone. Dodatkowo do składu powraca Nacho Fernandez, który od końca marca zmagał się z kontuzją i zagrał jedynie trzy minuty w starciu z Bayernem Monachium. Dziury w defensywie musiałyby być łatane albo Lucasem Vazquezem po prawej stronie i Nacho na środku, albo Casemiro na środku i Nacho na prawej stronie obrony. To drugie ustawienie sprawi, że powstanie kolejny ubytek, tym razem na środku pomocy. Tam z konieczności zagrać musiałby Kovacić, który w poprzednim starciu z Barceloną bardzo dobrze radził sobie z Lionelem Messim. Jeśli chodzi o statystyki to warto zaznaczyć, że Los Blancos nie zachowali czystego konta w żadnym z ostatnich siedmiu meczów. Dodatkowo w każdej z tych siedmiu poprzednich potyczek Realu obie drużyny zdobyły przynajmniej jedną bramkę. W ogólnym rozrachunku osiem z dziesięciu ostatnich Klasyków kończyły się zdobyciem w sumie przez obie ekipy więcej niż 2,5 gola, a pięć z siedmiu ostatnich Gran Derbi to mecze, w których obaj odwieczni rywale zdobyli przynajmniej po jednej bramce.

Zidane zdobywca Camp Nou

Francuz w roli trenera Królewskich spisuje się nad wyraz dobrze jeśli chodzi o mecze Barcelony i Realu na katalońskim stadionie. Zidane trzykrotnie zawitał na Camp Nou i nie przegrał żadnego z tych spotkań. Na jego świetny bilans składają się dwie wygrane (2:1 i 3:1) oraz jeden remis (1:1). Zdobywanie obiektu Barcelony nie jest niczym nowym dla Zizou, ponieważ jako piłkarz tylko raz zdarzyło się, aby nie wygrał spotkania z Barcą na jej stadionie.

Bezkofeinowy Klasyk?

Każde spotkanie FC Barcelony i Realu Madryt dostarcza wiele wrażeń i emocji. Ostre faule, sporo bramek i dramaturgia to coś, co swego czasu naznaczyło Gran Derbi mianem Derbów Europy. Dzisiejsze spotkanie Dumy Katalonii i Los Blancos będzie meczem, który o losach mistrzostwa Hiszpanii nie przesądzi. Sytuacja, w której jeden z odwiecznych rywali zapewnił sobie mistrzostwo przed El Clasico nie jest niczym nowym, bo takie zdarzenie miało miejsce już pięciokrotnie. Pierwszy raz Klasyk „bez emocji” odbył się w sezonie 1960/61, kiedy Królewscy zdobyli mistrzostwo Primera Division, a po dwóch kolejkach na Bernabeu zawitała Barcelona. We wszystkich pięciu przypadkach zdobycie mistrza kraju przed derbowym meczem zapewniał sobie Real Madryt, jednak wyjątkiem był sezon 1990/1991, kiedy po raz pierwszy w historii przed meczem derbowym to Barcelona była nowokoronowanym królem Hiszpanii.

Rozpocząć i zakończyć cykl Barcy

Wygrana Realu Madryt na Camp Nou w meczu o Superpuchar Hiszpanii rozpoczęła serię bez porażki Barcelony na własnym stadionie. Od tamtego czasu Duma Katalonii rozegrała 25 spotkań na swoim obiekcie i żadnego z nich nie przegrała. Real wygrywając na Camp Nou nie tylko przerwie serię meczów bez przegranej odwiecznego rywala, ale również zniszczy marzenia o przejściu całego ligowego sezonu bez uznania wyższości rywala.

Z kolei zwycięstwo Barcelony może przybliżyć kataloński klub do pobicia kolejnego rekordu, jednak tym razem związanego z rywalizacją pomiędzy Barcą i Realem. Przy ewentualnej wygranej Katalończyków przewaga w ligowej tabeli wzrośnie już do 18 punktów przewagi nad odwiecznym rywalem. Dotychczasowym rekordem była przewaga 17 oczek ustanowiona w sezonie 1984/1985.

Wszyscy patrzą!

Uwaga piłkarskich fanów skupiona będzie na dzisiejszy Klasyk. Mecz, który transmitowany jest w 180 krajach na całym świecie, obejrzy ponad pół miliarda ludzi! 600 milionów osób, jakie zgromadził przed telewizory mecz Barcelony i Realu w 2016 roku, to jeden z najlepszych wyników oglądalności wszechczasów. Warto dodać, że Super Bowl zebrał około 200 milionów fanów przed odbiornikami, a rozstrzygający mecz EURO 2016 o 100 milionów więcej niż finał najlepszej ligi futbolu amerykańskiego. Na tej płaszczyźnie z Gran Derbi rywalizować może jedynie finał mistrzostw świata oraz pierwszy dzień igrzysk olimpijskich.

Sędzia dzisiejszego Klasyku

Arbitrem dzisiejszego El Clasico jest Alejandro Jose Hernandez Hernandez. Hiszpański sędzia poprowadził w tym sezonie 16 spotkań w La Liga, podczas których pokazał 83 żółte kartki (średnio 5,19/mecz) oraz podyktował sześć rzutów karnych. W obecnej kampanii sędziował trzy mecze Realu Madryt: z Levante (1:1), Gironą (1:2) oraz Realem Sociedad (5:2). Arbiter brał udział w takie samej ilości spotkań FC Barcelony, jednak jedno z nich (z Celtą) odbywało się w ramach Copa del Rey: Eibar (6:1 i 2:0) oraz Celta Vigo (5:0).

Dla Hernandeza Hernandeza nie jest to pierwszy Klasyk w jego sędziowskiej karierze. Pierwsze Gran Derbi tego arbitra to sezon 2015/2016, które skończyło się wygraną Realu Madryt na Camp Nou (2:1). Drugie starcie Barcy i Realu, w którym rozjemcą był sędzia Hermandez to sezon 2016/2017, jednak tym razem górą byli piłkarze z Katalonii, którzy wygrali to spotkanie 3:2. Zarówno pierwszy i drugi mecz sędziowany przez hiszpańskiego arbitra zakończył się wygraną gości, ale czy tak będzie i dzisiaj? Arbiter w obu dotychczasowych derbach, które prowadził pokazał zaledwie pięć żółtych kartoników i ani razu nie wskazał na „wapno”.

Warci uwagi

Wyczyny Lionela Messiego w El Clasico są spektakularne. Argentyńczyk jest najlepszym strzelcem w meczach pomiędzy Barceloną i Realem Madryt, a także najlepszym asystentem (14). 30-latek jest również graczem, który wraz z Jaime Lazcano, Santiago Bernabeu, Paulino Alcantarą i Ferencem Puskasem zdobyli najwięcej hattricków w historii tych legendarnych meczów. Wszyscy dwukrotnie zdobywali po trzy bramki, jednak tylko Messi ma szansę na pobicie tego rekordu. W obecnym sezonie Argentyńczyk pewnie zmierza po Trofeo Pichichi oraz walczy o nagrodę Złotego Buta, która przyznawana jest dla najlepszego strzelca w Europie.

Portugalska maszyna od 2009 roku – roku, w którym dołączył do Królewskich – wykręca bardzo dobre liczby. Nie inaczej jest w El Clasico, w którym Ronaldo zdobył już 17 goli, co daje mu trzecią pozycję w klasyfikacji wszechczasów (tuż za Alfredo Di Stefano – 18 bramek). Cristiano świetnie czuje się w derbowych starciach na Camp Nou, na którym zdobył więcej bramek od Lionela Messiego, odkąd Portugalczyk pojawił się w La Liga. Podczas 14 starć Ronaldo zdobył aż 11 trafień i dorzucił jedną asystę, a Argentyńczyk trafił do siatki Realu zaledwie sześciokrotnie, ale dołożył do tego pięć podań kończących.

38 Klasyk, jaki rozegra dzisiaj Andres Iniesta, będzie ostatnim takim starciem hiszpańskiego pomocnika. Kapitan Barcelony strzelił trzy bramki z Realem Madryt, jednak żadnego z tych trafień nie zanotował na Camp Nou. Trafienie w ostatnim swoim El Clasico byłoby zwieńczeniem jego długoletniej kariery nie tylko jako legendy La Liga, ale również jako legendy Gran Derbi.

Ligowe El Clasico w liczbach

Pierwszy ligowy Klasyk miał miejsce w sezonie 1928/29, a zakończony został zwycięstwem Realu Madryt 2:1. Od tamtej pory rywalizacja pomiędzy Barceloną i Los Blancos jest bardzo zacięta i emocjonująca. W Primera Division rozegranych zostało 175 spotkań derbowych, a bilans dotychczasowych meczów jest nieznacznie po stronie Realu. Stołeczny klub wygrał 72 spotkania derbowe, 33 zakończonych zostało podziałem punktów, a w 70 górą był kataloński zespół. Bilans bramkowy również jest nieznaczny, bo Los Blancos w ogólnym rozrachunku zdobyli tylko trzy gole więcej od odwiecznego rywala (283:280).

Klubowe rekordy w Klasykach

Słynny mecz pomiędzy Realem i Barceloną w 1943 roku w Copa del Rey był obiektem wielu legend i historii, jednak faktem jest, że jest to najwyższe zwycięstwo w Gran Derbi. Jednak największa wygrana w derbowym starciu w Primera Division miała miejsce osiem lat wcześniej. Wówczas mecz z 1935 roku zakończony został wygraną Realu aż 8:2.

Rekord najdłuższej serii z przynajmniej jedną strzeloną bramką w El Clasico stanął na 23 meczach, a wyśrubowany został przez Barcelonę. Passa ze zdobytym golem trwała od 27 kwietnia 2011 roku do 13 sierpnia 2017, a przerwana została w meczu o Superpuchar Hiszpanii.

Rekordziści El Clasico

Najlepszym strzelcem w historii Gran Derbi jest Leo Messi. Argentyńczyk zdobył 25 goli w starciach Barcelony i Realu. Dodatkowo jest najlepszym ligowym strzelcem, bo w rozgrywkach Primera Division pomiędzy Barcą i Los Blancos ustrzelił do tej pory 17 bramek.

Cristiano Ronaldo pomimo tego, że w El Clasico występuje od 2009 roku, to już zdążył zapisać się złotymi zgłoskami w historii Klasyków. Portugalczyk jest graczem z najdłuższą serią ze zdobytym golem, a jego rekord to sześć meczów ze strzeloną co najmniej jedną bramką.

Weteranem meczów pomiędzy Barceloną i Realem Madryt jest niezmiennie Manuel Sanchis, który reprezentował barwy Los Blancos. Podczas 18-letniej kariery w madryckim klubie zaliczył 43 występy, co jest najlepszym wynikiem  w historii starć obu klubów. Pretendentami do przebicia Hiszpana są Sergio Ramos i Lionel Messi, którzy wystąpili w Klasykach aż 37-krotnie. Taki sam staż ma jeszcze Andres Iniesta, jednak Hiszpan, który opuszcza kataloński klub wraz z końcem sezonu, nie przedłuży swojej serii w Gran Derbi.

Przewidywane składy:

FC Barcelona (4-4-2): ter Stegen – Roberto, Pique, Umtiti, Alba – Coutinho, Rakitić, Busquets, Iniesta – Messi, L. Suarez.

Real Madryt (4-4-2): Navas – Vazquez, Nacho, Ramos, Marcelo – Kroos, Modrić, Casemiro, Asensio – Ronaldo, Benzema.

Nie zagrają:

FC Barcelona: Digne, Gomez, Vidal, Mina (wszyscy decyzją szkoleniowca).

Real Madryt: Dani Carvajal (kontuzja uda).

Konferencja prasowa

Ernesto Valverde: To ważny mecz w trakcie sezonu. Na szczęście jesteśmy już mistrzami, ale jest znacznie więcej smaczków, które nie pozwalają na to, aby nie zdawać sobie z tego sprawy. Wiadomo, że bez względu na miejsce w tabeli, chcemy wygrać, tak samo jak rywale. Wygraliśmy pierwszy mecz, ale Real przyjedzie z zamiarem przerwania naszej dobrej passy. Mam nadzieję, że to będzie dobry mecz. Mecz „bezkofeinowy”? Chciałbym aby każdy taki był, ponieważ już wygraliśmy. Może wtedy ludzie byliby bardziej podekscytowani, gdyby różnica wynosiła jeden lub dwa punkty i wciąż gralibyśmy o coś, ale mi bardziej podoba się taki scenariusz.

Zinedine Zidane: To jest zwykły mecz, ale jestem pewny, że poziom motywacji jest większy kiedy gramy z Barceloną. Nasze ostatnie wyniki były dobre, ale to się może niedługo zmienić. Chcemy zagrać dobry mecz i postaramy się wygrać. Nie możemy myśleć o kontuzjach, ale musimy pokazać dobrą intensywność meczu, aby dobrze przygotować się na finał. Wyścig w La Liga jest skończony i emocje związane z tym meczem są mniejsze, co jest oczywiście normalne. Ale kiedy mecz się zacznie, to nie wyobrażam sobie aby brakowało podekscytowania.

Podsumowanie

Na takie mecze jak ten czekają wszyscy, ale jak zawsze wytypowanie zwycięzcy tych spotkań nie jest łatwe. Według mnie Barcelona, która w przeciwieństwie do Los Blancos, nie jest trapiona kontuzjami powinna wygrać to starcie, jednak po zaciętej walce, w której gra będzie się toczyć do obu bramek. Dlatego mój typ na to spotkanie to wygrana Dumy Katalonii i popularny BTTS.

Zdarzenie: FC Barcelona – Real Madryt
Typ: 1/BTTS
Kurs: 2.38