Podrażniona odpadnięciem z Ligi Mistrzów i krytycznymi opiniami na temat gry zespołu Legia Warszawa podejmie zajmującego ostatnie miejsce w tabeli Lotto Ekstraklasy Piasta Gliwice. Wynik tej konfrontacji powie sporo o formie Wojskowych – jeśli nie zdołają pokonać swojego dzisiejszego rywala, opinie o kryzysie w stołecznym klubie tylko przybiorą na sile, a posada trenera Jacka Magiery, mimo zapewnień prezesa Miodulskiego, może zawisnąć na włosku. Obstawiamy mecz i podajemy swoje typy.

Powolny start Legii… tradycyjnie

Na przestrzeni ostatnich kilku lat świecką tradycją w Legii stał się niemrawy początek sezonu. Nie inaczej jest w tej edycji Ekstraklasy – po czterech meczach Legioniści zajmują odległe 10 miejsce w tabeli z zaledwie jednym zwycięstwem. Stołeczny klub zdążył również w kiepskim stylu pożegnać się z Ligą Mistrzów, która przecież miała być jego głównym celem w tym sezonie. Kolejną regułą przy Łazienkowskiej stało się także sprowadzanie piłkarzy niezdolnych do gry w początkowej fazie rozgrywek – obecnie w tym mało zaszczytnym gronie znajdują się m.in Hildeberto Pereira, Vamara Sanogo. Nic dziwnego, że Wojskowi mają problem ze strzelaniem goli, skoro gracze, którzy powinni nękać defensywę rywali nie są w stanie wybiegać 90. minut. Brak klasowego napastnika było widać m.in. w przegranym meczu z Termalikekstraką Bruk-Bet Nieciecza, w którym Legia była daleka od zdobycia choć jednego gola, oddając tylko 2 celne strzały na bramkę rywali.

Problemem Legii wydaje się również zbyt wolne tempo rozgrywania piłki i schematyczność akcji. Szkoleniowiec Wojskowych Jacek Magiera postanowił potraktować spotkanie Pucharu Polski z Wisłą Puławy jako okazję do lepszego przygotowania zespołu i do gry delegował większość podstawowego składu. Mecz zakończył się wysokim zwycięstwem warszawian, ale jednocześnie przysporzył trenerowi Magierze dodatkowych zmartwień – z poważną kontuzją kolana boisko opuścił stoper Wojskowych Jakub Czerwiński. W konfrontacji z Piastem nie wystąpią również Miroslav Radović, który najprawdopodobniej niebawem podda się operacji oraz Tomasz Jodłowiec. Opiekun Legionistów nie załamuje jednak rąk: – W tym momencie nie każdy piłkarz gra według naszej wizji, ale to normalne, bo potrzeba czasu do wkomponowania ich do zespołu. Obecnie trenujemy mało, gdyż gramy co trzy dni. Są dwie drogi, albo narzekać, albo pracować. Ja wybieram tę drugą – mówił po meczu w Puławach. Jeżeli chcesz typować spotkanie, dowiedz się jak obstawiać mecze.

Urzędowy optymizm Wdowczyka

Wyjazdowe zwycięstwo nad Stalą Mielec w Pucharze Polski było dla gliwiczan pierwszą wygraną od 2 czerwca. Warto dodać, że podopieczni Dariusza Wdowczyka rozegrali od tamtego czasu 10 spotkań (6 sparingów i 4 mecze ligowe). Przed konfrontacją z Legią trener Wdowczyk prezentował urzędowy optymizm: – Zwycięstwa budują. To pucharowe było nam potrzebne, aby z bardziej optymistycznym nastawieniem pojechać do Warszawy. (…) Na Łazienkowskiej nie będzie łatwo. Oba zespoły niezbyt dobrze zaczęły sezon. Wiemy, jak chcemy zagrać. Zobaczymy, jak to będzie wyglądało. Wypoczynku nie mamy dużo, ale Legia też grała mecz Pucharu Polski – ocenił  szkoleniowiec Piasta.

Gliwiczanie nie będą mogli skorzystać w piątek z jednego ze swoich najlepszych graczy, Gerarda Badii. Powodem do niepokoju może być również postawa defensywy Piastunek, która w 4 meczach dopuściła do utraty aż 9 bramek, co czyni ją najgorszą w całej Ekstraklasie. Na pocieszenie dla kibiców Piasta należy jednak podkreślić, że w meczu ze Śląskiem Wrocław to ich ulubieńcy zdecydowanie bardziej zasługiwali na 3 punkty. Zwycięstwo było na wyciągnięcie ręki, jednak w końcówce spotkania z 11 metrów pomylił się Konstantin Vassiljew.

Bukmacher Fortuna - odbierz bonus powitalny

Kto wygra?

Mimo kiepskiego startu rozgrywek, zdecydowanym faworytem dzisiejszej konfrontacji pozostaje Legia. Fatalna postawa obrony Piasta, wsparcie kibiców na Łazienkowskiej, a przede wszystkim – większy potencjał indywidualny właściwie na wszystkich pozycjach każą przypuszczać, że to gospodarze zwyciężą w tym spotkaniu. Trzeba jednak dodać, że wyniki nie mówią wszystkiego o grze Piasta, który w obydwu zremisowanych meczach w tym sezonie (z Cracovią i Śląskiem) miał rywala na widelcu, ale nie potrafił postawić „kropki nad i”. Wydaje się, że to jednak wciąż zbyt mało na Legię i w tym meczu można śmiało obstawić „jedynkę” po kursie 1.51 w Fortunie.

Statystyki:

Wygrane Legii: 9, wygrane Piasta: 2, remisy: 4, bramki: 31-13

  • Piast jest w tym sezonie jedyną drużyną w Ekstraklasie bez zwycięstwa
  • W ostatnich trzech meczach Legii u siebie padło mniej niż 2,5 bramki
  • Piast wygrał tylko jeden ze swoich 11 ostatnich meczów
  • Legia nie przegrała w 11 ostatnich spotkaniach u siebie
  • W ubiegłym sezonie Legia i Piast spotkały się dwukrotnie – w Warszawie padł bezbramkowy remis, a w Gliwicach Wojskowi wygrali 5:1Autor: Bartosz Goluch