Druga runda zmagać o główną drabinkę w Wielkim Szlemie. Dzisiaj ponownie bierzemy pod uwagę grę singlową mężczyzn. Największą niespodzianką było odpadnięcie Niemca, Stebe, który był rozstawiony z numerem jeden w drabince tenisistów poza pierwszą setką rankingu ATP. Dzisiaj liczę na jedną niespodziankę, chociaż bukmacherzy widać, że powoli też w nią wierzą. Dokładnie chodzi mi o innego Niemca, którego już nie raz przedstawiałem Wam w swoich publikacjach. Dzisiaj łączymy trzy zdarzenia i gramy prawie o potrojenie naszego wkładu na Fortunie. Zapraszam do zapoznania się z artykułem!

Kliknij link i załóż konto z kodem promocyjnym 2230PLN, aby otrzymać:

2000 PLN od depozytu + 210PLN bez ryzyka + 20 PLN Freebet!

Roland Garros kwalifikacje

 

Ulises Blanch – Gian Marco Moroni

23.09.2020 r. – 11:30

Bardzo ciekawe spotkanie 22-latków w drugiej rundzie kwalifikacji do tegorocznego French Open. Moroni bardzo dobrze spisuje się w tym roku jak na jego umiejętności. Mogliśmy go już obserwować w starciach Italian Championship, w Challengerze w Todi oraz w Rzymie. Co prawda nie osiągnął jakiś niesamowitych wyników, ale zdecydowanie jego obecność na kortach ziemnych jest dużo lepsza niż na kortach o nawierzchni twardej. Moim zdaniem w pierwszej rundzie miał dużo bardziej wymagającego przeciwnika niż teraz. Rola to tenisista, który ma już spory bagaż doświadczeń i swoją grę opiera na cegle. Pokonał go w dwóch setach, mimo że do jego gry można mieć kilka zastrzeżeń. Moroni miał 65% skuteczności pierwszego serwisu, co jego o 5% większą skutecznością niż u jego dzisiejszego rywala. Co więcej, ilość niewymuszonych błędów, jakie popełnili panowie w swoich pierwszych starciach na kortach w Paryżu to różnica prawie dwukrotna. Włoch popełnił ich 25 w 23 gemach, a Amerykanin 45 w 27 gemach. Jest to bardzo duża różnica, gdyż sumując te statystyki, można powiedzieć, że Ulises oddał swojemu pierwszemu rywalowi, aż 10 gemów. Jeżeli jesteśmy już przy Blanchu, to zdecydowanie możemy powiedzieć, że lepiej czuje się na kortach twardych. Miał już okazję zaznać kortów Roland Garrosa. Było to w 2016 roku podczas juniorskiego Wielkiego Szlema. Jego potyczki na kortach ziemnych jeszcze nie przyniosły mu sukcesów. Nie dostawał się nawet do kwalifikacji na Wielki Szlem, mimo że jego nazwisko jest już dosyć rozpoznawalne w świecie tenisistów. Młody Amerykanin wygrał jeden turniej ziemny w Perugii. Tam zdecydowanie można było podziwiać jego grę. Zaliczył wtedy znaczny skok w rankingu, ale na tym się jego mączkowe sukcesy zakończyły. Dzisiaj będziemy świadkami drugiego starcia tych panów. Pierwsze miało miejsce rok temu w Rzymie, podczas Challengeru. Zwycięzcą na korcie ziemnym okazał się wtedy Moroni, pokonując swojego rywala w dwóch setach w stosunku gemowym: 6:2, 6:3. Ulises dał się przełamać aż 4 razy podczas gdy, jego rywal bardzo przytomnie rozgrywał swój własny serwis i dotarł do następnej rundy. W ostateczności Gian dotarł do finału i wpisał się dosyć mocno we włoski tenis, jako jeden z bardziej perspektywicznych zawodników tego kraju. Dzisiaj liczę na powtórkę wyniki sprzed roku i wygraną Włocha.

Ulises Blanch – Gian Marco Moroni

Typ: Moroni win

Kurs: 1.37

grupa

Chcesz więcej typów bukmacherskich? Dołącz do Grupy Zagranie!

Marco Cecchinato – Constant Lestienne

23.09.2020 r. – 14:30

Włosko-francuskie starcie, zasługujące na miano jednego z ciekawszych, jakie powinniśmy oglądać w dniu dzisiejszym, podczas rywalizacji gdy pojedynczej Panów. Przed nami pojedynek Marco kontra Constant. W ogóle się nie dziwie, dlaczego takie kursy są zaproponowane. Dla mnie jedynym słusznym faworytem jest Cecchinato. Powoli budzi się z zimowego snu, jaki był u niego przed ostatni okres dwóch lat. Gra bardzo mądrze, widać, że doświadczenie, jakie nabrał, przydaje mu się w meczach, jakie ma okazję rozgrywać. Niegdyś dwudziesty tenisista świata był już opisywany przeze mnie w poprzednim moim artykule. Dzisiaj ponownie gram na jego wygraną, ponieważ uważam, że jego obowiązkiem jest dotarcie do głównej drabinki turnieju. Włoch nie gra jakiegoś widowiskowego, czy też bardzo szybkiego tenisa. Jednak jego doświadczenie i sposób gry, wystarcza do prowadzenia meczu i kontroli swojego serwisu. W pojedynku z Gulbisem stracił jedno swoje podanie, jednak jego późniejsza gra pokazała, że spokój, jaki posiada i pewność, z jaką wychodzi na kort, może być skutecznym rozwiązaniem, aby zapewnił sobie udział w tegorocznym FO. Jego przeciwnikiem jest dzisiaj dużo mniej wymagający zawodnik, niż poprzednik z pierwszej rundy. Francuz ma już 28 lat i brak sukcesów na swoim koncie. Wiadomo, że French Open jest marzeniem dla każdego Francuza, który gra w tenisa. Jednak jego przygoda najdalej w tym turnieju kończyła się na drugiej rundzie kwalifikacji. Moim zdaniem w tym roku, stanie się to samo. Włoch będzie raczej nie do przejścia dla 28-letniego zawodnika Francji. Jest to jednak zbyt duża różnica klas. Jedynie jakiś kataklizm i zbyt duża pewność w podejściu do tego meczu przez Włocha, może spowodować, że nie przejdzie do kolejnej rundy i nie zmierzy się z kimś z pary: Coppejans/Klizan.

Marco Cecchinato – Constant Lestienne

Typ: Cecchinato win

Kurs: 1.30

tenis

Dustin Brown – Alexandre Muller

23.09.2020 r. – 11:30

No i znowu przeciwko gospodarzowi. Może nie koniecznie widzę tutaj faworyta ze strony Niemca, to jednak uważam, że “Dreddy” dzisiaj ugra chociaż seta. Co za tym przemawia? Dosyć niespodziewanie dotarł do kolejnej rundy. W pierwszym pojedynku pokonał reprezentanta Indii, Negala. Może bardzo to jakoś nie zdziwiło, ale myślę, że to, że go pokonał, doda mu znaczącej motywacji, aby pokazać młokosowi w stolicy Francji, że nie przyjechał tutaj na darmo i chce wrócić do rywalizacji z najlepszymi zawodnikami świata. Kursy spadają na wygraną Dustina, jednak ciekawe jest to, że spotkali się oni dwa lata temu, na turnieju w Niemczech. Także wtedy spotkali się na mączce. Brown wygral 2:0 w tym spotkaniu i pozwolił na wygraną tylko trzech gemów w całym meczu. Sądzę, że dzisiaj także nie pozwoli na dominację podczas spotkania. Tym bardziej że gra toczy się o ostatni Wielki Szlem w tym roku. Jednak wiadome jest to, że żadne z zawodników nie odpuści. Doświadczenie powinno tutaj wziąć górę, a przynajmniej w jednym secie. Muller to zaledwie 23-letni tenisista, który w żaden sposób nie wyróżnia się spośród swoich rówieśników. Nie darze go jakąś sympatią, ponieważ czasami widziałem jak gra i jego głowa strasznie mi się nie podobała. Jak nie idzie, to nie chce walczyć o powrót i odpuszcza dosłownie spotkanie. Nie dzieje się to oczywiście zawsze, ale w momentach kiedy jego przeciwnik jest zdecydowanie lepszy. Dzisiaj Alexandre powinien mieć powód do walki i do chęci pokonania przeciwnika. Bukmacherzy widzą w nim lekkiego faworyta, jednak chyba tylko i wyłącznie dlatego, że patrzą na dotychczasowe występy Dustina. Nie można jednak zapominać, że jest to stary wyga, który wie kiedy odpuścić grając w meczach o nic, ale, jeżeli ma wygrać, to wygra. Widzieliśmy go w turnieju UTS na kortach twardych we Francji. Czasami sprawiał wrażenie zawodnika, który może powalczyć, ale tempo wymyślonego turnieju było już za szybkie jak na jego wiek. Dzisiaj mamy do czynienia z mączką, czyli najwolniejszą z możliwych nawierzchni w tenisie ziemnym. Ta we Francji nie jest aż tak wolna, ponieważ w tym roku wprowadzono trochę zmian co do nasypania “mąki” na kort i ciężkości piłeczek. Co jeszcze przemawia w moim przekonaniu w stronę Browna. Jest on zawodnikiem bardzo specyficznym, który uwielbia kombinacje na korcie. Wybiera ciekawe i czasami bardzo ryzykowne rozwiązania. Nie powiem, ale dla zawodników, którzy nie mieli z nim styczności w przeszłości może być on dużym problem w pokonaniu. Czasami ponosi go fantazja i przesadza, ale sądzę, że głowa, z jaką podszedł w pierwszym meczu kwalifikacyjnym, dzisiaj będzie podobna i jego zamiarem jest przejście do następnej i ostatniej rundy tych eliminacji. Moim zdaniem Brown powinien powalczyć i wygranie mecze, a jeżeli nie o mecz, to chociaż o jeden set.

Dustin Brown – Alexandre Muller

Typ: Brown wygra seta

Kurs: 1.41

Tenis AKO 23.09  

Zaloguj się aby dodawać komentarze