Autor tekstu: Patryk Gromek

Oczekiwania na French Open ciąg dalszy. Kontynuujemy mniejsze turnieje we Francji i Szwajcarii. Jestem niezadowolony z moich dotychczasowych typów, ale jestem świadomy tego, że to nie jest łatwy okres do obstawiania tenisa. Potraktuję to jednak jako rozgrzewkę przed nadchodzącą wielką imprezą. Tym razem spróbujemy kuponu pozwalającego na czterokrotne pomnożenie włożonej przez nas kwoty grając przy tym tylko 2 mecze. Oczywiście ze względu na ryzyko oraz zbliżający się Wielki Szlem, zalecam granie naprawdę małymi stawkami. Na “pewniaczki” przyjdzie pora za kilka dni.

Jeśli nie masz konta u bukmachera LVBET -> Specjalny kod promocyjny od Zagranie: 1500PLN

Dołącz do grona typerów i podziel się opinią -> Grupa Zagranie – darmowe typy

Leonardo Mayer – Joao Sousa

Obaj panowie nie mogą się ostatnimi czasy pochwalić najlepszymi wynikami. Tylko 2 razy zdołali pokonać swoich rywali w trwającym od kwietnia sezonie na kortach ziemnych. Kiedy przyjrzymy się ich ostatnim meczom, to zapewne większość powie, że lepiej wypada Mayer, a to dlatego, że udało mu się ugrać seta przeciwko Rafaelowi Nadalowi w Barcelonie. Zgadza się, jest to coś, czym również się sugeruję, typując zwycięzcę tego meczu. W głównej mierze jest to jednak typ przeciwko Sousie, którego gra póki co bardzo mi się nie podoba. We wspomnianych dwóch wygranych przez niego meczach, bardzo pomogli mu jego przeciwnicy. Zarówno Popyrin, jak i Tiafoe, mogli z łatwością pokonać Portugalczyka, gdyby tylko nie popełniali mnóstwa niewymuszonych błędów. Sam Sousa, oprócz pojedynczych przebłysków, nie pokazał nic, co wskazywałoby na to, że był lepszy. Stawiam dzisiaj na Mayera ze względu na jego bardzo dobry serwis, który powinien sprawiać dużo problemów nie najlepiej returnującemu rywalowi. Zobaczymy też pewnie dużo dojść do siatki w wykonaniu Argentyńczyka, które będą się kończyć łatwymi punktami na jego koncie. Obaj tenisiści dysponują mocnym forehandem, po którym jednak piłka nie zawsze ląduje tam gdzie powinna. Bardzo ważne będzie więc to, kto popełni mniej błędów, a biorąc pod uwagę grę Sousy w tym sezonie – stawiam na Mayera. Dodam jeszcze, że Leonardo ostatni mecz grał 4 maja, więc powinno mu zależeć na tym, żeby sobie trochę poodbijać przed French Open.

TYP: Leonardo Mayer wygra – kurs 1.83 

Reilly Opelka – Corentin Moutet

Jak wygrać z Opelką? Cóż, trzeba liczyć na to, że jak najwięcej razy nie trafi pierwszym serwisem. Później pozostaje tylko w miarę dobrze odebrać drugi, a następnie przebijać piłkę na drugą stronę i czekać na dziecinny błąd Amerykanina. Wydaje się proste, ale biorąc pod uwagę fakt, że mamy do czynienia z jednym z najlepiej serwujących zawodników w całym tourze – wcale takie proste nie jest. Opelka może i jest totalnie drewniany, ale wyniki nie biorą się znikąd. Jego gra opiera się na prostym schemacie: serwis -> wolej lub kończący forehand z głębi kortu. Jeśli to nie wychodzi i dochodzi do wymiany, to zazwyczaj nie kończy się to dla niego dobrze. Jego dzisiejszym rywalem będzie Corentin Moutet – zaledwie 20-letni chłopak, który ma już na swoim koncie 3 wygrane turnieje rangi challenger. Dlaczego uważam, że ma dzisiaj szanse na pokonanie Opelki? Liczę na to, że zaprocentuje tutaj doświadczenie z zeszłorocznego French Open, podczas którego Corentin pokonał Ivo Karlovicia, czyli właściwie lustrzane odbicie Reilly’ego. Młody Francuz dobrze sobie radził wtedy na returnie, używał drop shotów oraz mocnych uderzeń po linii i po przekątnej, z którymi mało mobilni zawodnicy mają spory problem. Do tego trzeba dodać, że chłopak jest naprawdę szybki. Moutet jest w dobrej formie, gra na swoim terenie, więc chce dzisiaj zobaczyć jak daje z siebie wszystko i walczy z Opelką, pomimo tego, że będzie wyglądał przy nim jak jego 5-letni synek.

TYP: Corentin Moutet wygra – kurs 2.55

Kupon LVBET