Autor tekstu: Patryk Gromek

Przed nami kolejny dzień tenisowych zmagań w stolicy Włoch. Wczoraj niestety wszystkie mecze zostały odwołane z powodu deszczu. Dzisiaj pogoda nie powinna już przeszkadzać i zawody będą kontynuowane. Ja na środowe popołudnie przygotowałem dla Was dwie propozycje z turnieju panów. Mam nadzieję, że ten jednodniowy przestój nie wpłynął za bardzo na formę zawodników. Zapraszam do zapoznania się z typami.

Zapoznaj się z szeroką ofertą FORTUNY!
Kod promocyjny: 1140PLN

Chcesz więcej typów bukmacherskich? Dołącz do Grupy Zagranie!

Nick Kyrgios – Casper Ruud

Spotkanie, które zapewne wielu ominęłoby szerokim ze względu na pewnego Australijskiego osobnika, który bierze w nim udział. Mowa oczywiście o szalonym Kyrgiosie, którego ponadprzeciętny talent nie zawsze idzie w parze z nieprzewidywalną głową. Ja jednak idę dzisiaj dosyć pewnie w jego stronę. Przeciwnikiem będzie 20-letni Casper Ruud. Moim zdaniem ten młody Norweg nie jest jeszcze gotowy na walkę z czołowymi zawodnikami w tourze i nie wróżę mu dzisiaj zwycięstwa.

Nicka Kyrgiosa można kochać albo nienawidzić. Jednak niezależnie od sympatii, chyba wszyscy przecierają oczy z wrażenia oglądając jego highlighty. Efektowne, czasem bezczelne uderzenia to coś, do czego Nick nas przyzwyczaił. No ale to nie jest to, co stawia go w tym meczu w roli faworyta. Uważam, że Australijczyk przeważa nad swoim rywalem w niemal wszystkich tenisowych aspektach. Nie bez powodu mówi się przecież, że gdyby był bardziej ambitny, to znajdowałby się w ścisłej czołówce rankingu. Kyrgios dysponuje bardzo dobrym, trudnym do odebrania serwisem, a także potężnym forehandem. Nie jest to na pewno ktoś, przeciwko komu gra się łatwo. W tym sezonie na nawierzchni ziemnej jego bilans to póki co skromne 1-1, ale Roland Garros coraz bliżej, więc trzeba walczyć i się ogrywać. Nick nie brał udziału w dwóch poprzednich edycjach  turnieju w Rzymie z powodu kontuzji. Teraz ma okazję, żeby w końcu zagrać na włoskiej mączce i na pewno nie zamierza szybko się z Italią żegnać.

Casper Ruud ten sezon na ziemi zaczął solidnie, bo od finału turnieju w Houston, gdzie przegrał z Christianem Garinem. Poza tym nie odniósł większych sukcesów, a zawodnicy, których pokonał nie należeli raczej do tych najlepszych. W pierwszej rundzie Mastersa w Rzymie Norweg pokonał po 2,5-godzinnym boju Daniela Evansa 7-5; 0-6; 6-3. Tak – zero do sześciu. Nie można chyba nazwać tego solidnym zwycięstwem, jeśli Casper przegrał seta 0-6 i to wcale nie z wymagającym rywalem. Mecz obfitował w wiele przełamań i ten pojedynek równie dobrze mógł pójść w drugą stronę – Ruud nie był tam wcale lepszy. 20-latek ambitnie goni swojego ojca, a tym samym trenera, który pozostaje najwyżej klasyfikowanym w rankingu Norwegiem w historii. Zajmował on 39. miejsce i nie wydaje mi się, żeby jego syn miał kiedykolwiek być lepszy. A przynajmniej niewiele na to aktualnie wskazuje.

Podsumowując, Nick Kyrgios to w mojej opinii zdecydowany faworyt do wygrania tego meczu. Jeżeli nie będzie to akurat ten dzień, w którym postanowi przestać grać w tenisa, to zwycięstwo nad słabszym i popełniającym jeszcze wiele błędów Ruudem, powinno przyjść łatwo, szybko i przyjemnie. Korzystamy z kursu 1.67 dostępnego w ofercie fortuny.

Zdarzenie: Kyrgios wygra

Kurs: 1.67

Stefanos Tsitsipas – Jannik Sinner

Jako drugi mecz wybrałem starcie Stefanosa Tsitsipasa z Jannikiem Sinnerem. O tym pierwszym mogliśmy ostatnio sporo usłyszeć, z racji tego, że wygrał turniej w Estoril, a przede wszystkim doszedł do finału w Madrycie. Drugiego pana też niektórzy mogą kojarzyć, chociażby ze względu na to, że ostatnio spotkał się w finale Challengera w Ostrawie z Kamilem Majchrzakiem, ale o tym za chwilę.

Stefanos Tsitsipas w wieku 20 lat zajmuje 7. miejsce w rankingu ATP. Trzeba przyznać, że jest to nie lada osiągnięcie, ale nie ma w tym przecież przypadku. Grek jest niesamowicie utalentowanym tenisistą, dysponuję świetnym serwisem i forehandem. Jego jednoręczny backhand również potrafi namieszać, ale potrafi też wyrzucić piłkę za stadion. Na pewno musi nad nim jeszcze popracować, ale nadrabia resztą umiejętności. Na ziemi w tym sezonie bilans 10-3, więc jest dobrze. Pokonał między innymi Alexa Zvereva czy Rafaela Nadala. Obaj panowie może i nie są w najwyższej formie, ale to nie znaczy, że jest łatwo z nimi zwyciężyć. Stefanos ten mecz po prostu musi wygrać.

Jannik Sinner to dopiero 17-letni chłopak, który już jest przez wielu ekspertów okrzykiwany przyszłością włoskiego tenisa. Nie da się ukryć, że ma ogromny potencjał, ale pomimo wielu zalet, ma też kilka wad, które poważnie przeszkadzają w grze, a raczej wygrywaniu na wyższym poziomie. Przede wszystkim totalnie kuleje u niego defensywa. Na poziomie challengerów można grać i bez niej, ale kiedy po drugiej stronie siatki znajdzie się zawodnik z TOP 10, to Sinner zostanie zasypany mocnymi, precyzyjnymi uderzeniami i raczej nie będzie miał wiele do powiedzenia. W pierwszej rundzie turnieju nastolatek pokonał Steve’a Johnsona, ale jeśli spojrzymy na formę Amerykanina, to chyba nie ma czym się fascynować. Wspomniałem wcześniej o finale z Kamilem Majchrzakiem. Polak w Ostrawie rozprawił się gładko z Włochem 6-1; 6-0. Jannik nie był w stanie wtedy wygrać żadnego gema serwisowego. Z całym szacunkiem do Kamila, ale uważam, że Tsitsipas jest od niego „odrobinę” lepszy, a tym samym powinien równie łatwo pokonać młodziutkiego reprezentanta gospodarzy.

Spodziewam się tutaj szybkiego zwycięstwa Greka. Mógłbym zaproponować dokładny wynik 2:0, ale nasz dubel uzupełnimy zakładem „poniżej 22.5 gemów w meczu”. Kto wie, może jednak to Sinner wygra to starcie w dwóch setach? Jest to mało prawdopodobne, ale wiadomym jest przecież, że gospodarze lubią zaskakiwać. Na wspomniane wydarzenie fortuna oferuje nam kurs 1.38.

Typ: poniżej 22,5 gemów

Kurs: 1.38

typy tenis